CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez cocococo 24 cze 2013, 12:19
Abilify mam pytanie czy ktoś z was go bierze. Czy ten lek w połączeniu z depakine ustabilizuje. Mąż to co zauważyłam jest w manii i lekarz mu dodał do depakiny . Za dotychczasowe podpowiedzi dziękuję.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 kwi 2013, 08:21

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Yoko 24 cze 2013, 18:41
Hej wszystkim!
od wielu tygodni przeglądałam to forum ale dopiero dzisiaj zdecydowałam się do Was dołączyć, wiedziona nadzieją, że w grupie raźniej i może z takich kontaktów może wyjdzie coś konstruktywnego, co pomoże walczyć z tą chorobą (przepraszam za ewentualne braki logiczności tudzież gramatyczności. Aktualnie jestem 4 miesiąc w depresji, kontakty ze znajomymi raczej pourywałam, przez internet prawie w ogóle się nie udzielam, stąd obycie interpersonalne poleciało na łeb na szyję :( )

Zanim napiszę coś o sobie chciałabym zadać Wam kilka pytań:
-jak radzicie sobie z myślą, że zawiódł Was najważniejszy organ czyli mózg?
-macie jakieś sposoby na przebaczenie sobie głupot, które wyczynialiście w manii?
-jest szansa, że z tą chorobą da się w miarę normalnie funkcjonować tj mieć pracę?

U mnie wszystko zaczęło się w wieku 18lat, miałam wówczas najsilniejszą manię z urojeniami, musiałam być hospitalizowana (do dziś nie umiem sobie tego wybaczyć) ok. miesiąca. Po tym czasie wróciłam na perazynie (która tylko wzmagała moją depresję, ale ponieważ zaniedbałam kontakty z psychiatrą męczyłam się z nią ok.roku) do szkoły, napisałam maturę, dostałam się na dość prestiżowe studia, które de facto teraz przerwałam :roll: W tym czasie okazało się, że mam chorą tarczycę, brałam więc leki tylko na nią. Poza pierwszym epizodem miałam jeszcze dwa (drugi podczas polekowej nadczynności tarcz., ostatni po antybiotykach i w związku z alergią pokarmową [nie żebym na siłę szukała przyczyny fizjologicznej. Po prostu "to" i różne stresy nałożyły się na siebie, a że mój mózg nie teges to tak skończyłam]), mniej wprawdzie spektakularne od pierwszego (miałam wówczas poczucie, że coś nie tak się ze mną dzieje, więc starała się hamować z różnym skutkiem) ale nie pozbawione patologii :hide: Drugiego epizodu nie leczyłam, jakoś ciągnęłam dalej swoje życie, dopiero depresja z silnymi stanami lękowymi po ostatnim, zmusiła mnie do tego. Teraz jestem na głodowych dawkach leków (nie ma dnia, żebym nie uderzała w ryk, stąd rozważam zmianę ich lub dawki w kontakcie z lek.) tj. fluanxol 0,5 i olanzapina 5mg.

W tym momencie czuję się nieco jak roślina, nie mam celu w życiu, ze strachem myślę o przyszłości, waham się nad powrotem na studia (został mi rok), boję się że nie podołam w przyszłości pracy, tym bardziej, iż nie będzie ona pozbawiona stresów, ciężko mi wstać i zająć się czymś pożytecznym, moja jedyna rozrywka to czytanie, spanie, czasem film... Ile u Was trwała depresja? Czy po niej wychodziliście z jakimiś ubytkami osobowości? Ja mam czasem wrażenie "że patrzę a nie widzę", pamięć mi się pogorszyła, jestem bardziej zamknięta w sobie... Też tak mieliście? Da się z tego wyjść?
"Jak mawiał król Dezmod, zajrzawszy po skończonej potrzebie do nocnika:
Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 cze 2013, 17:54

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 25 cze 2013, 17:44
Witaj Yoko
Dobrze jest porozmawiać z osobami które maja podobne doświadczenia . Zobaczyć w jaki sposób radzą sobie w życiu.
-macie jakieś sposoby na przebaczenie sobie głupot, które wyczynialiście w manii?

Rozdrapywanie tego raczej się nie przydaje. Mania jest stanem w którym nie sposób się kontrolować. Ja traktuję ją jako bardzo kosztowną lekcję.
-jak radzicie sobie z myślą, że zawiódł Was najważniejszy organ czyli mózg?


U mężczyzn mózg nie jest najważniejszy,stąd nie znam odpowiedzi na to pytanie ;)
-jest szansa, że z tą chorobą da się w miarę normalnie funkcjonować tj mieć pracę?



Można z tą chorobą funkcjonować . Dowodem są osoby z forum jak i wiele znanych osób którym choroba nie przeszkodziła w piastowaniu ważnych funkcji w życiu.
Nie twierdzę ,że będzie lekko , ale można . Czego Tobie życzę i pozdrawiam :)

-- 25 cze 2013, 18:10 --

W tym momencie czuję się nieco jak roślina, nie mam celu w życiu, ze strachem myślę o przyszłości, waham się nad powrotem na studia (został mi rok), boję się że nie podołam w przyszłości pracy, tym bardziej, iż nie będzie ona pozbawiona stresów, ciężko mi wstać i zająć się czymś pożytecznym, moja jedyna rozrywka to czytanie, spanie, czasem film... Ile u Was trwała depresja? Czy po niej wychodziliście z jakimiś ubytkami osobowości? Ja mam czasem wrażenie "że patrzę a nie widzę", pamięć mi się pogorszyła, jestem bardziej zamknięta w sobie... Też tak mieliście? Da się z tego wyjść?


Jesteś w depresji ,stąd Twoje postrzeganie świata jest nieobiektywne. Widzisz go w sposób wypaczony. Wychodzenie z depresji jest sprawą indywidualną. Zależy od wielu czynników: ,leków, sytuacji rodzinnej ,środowiska, nasilenia choroby ). W trakcie ataków depresji dochodzi do zaburzenia funkcji poznawczych. Jest to wpisane w chorobę. Zmiany te cofają się po ustąpieniu depresji.
Piszesz o psychiatrze ,ale nie wspominasz o terapii ?
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Yoko 25 cze 2013, 21:15
Dziękuję 0Rh+ za odpowiedź.

Dobrze jest porozmawiać z osobami które maja podobne doświadczenia . Zobaczyć w jaki sposób radzą sobie w życiu.

Przy okazji więc zapytam o ile nie uznasz tego za bezczelność: jak Ty sobie radzisz ze swoim życiem, chorobą, bo zakładam, że że chad nie tylko z teorii jest Ci znane? Długo przyzwyczajałeś się do diagnozy? Jak to jest uporać się ze świadomością, że nie jest się do końca normalnym? To piętno czy raczej część osobowości? Jak odróżnić zwyczajny dobry humor od hipomanii? Ja w tym momencie boję się mieć dobre samopoczucie; zaraz przychodzą podłe myśli przypominające o górkach, co powoduje jeszcze większą blokadę i prawdopodobnie opóźnia wyjście z depresji :roll: Umiesz już odróżniać te stany? Potrafisz zwyczajnie być zadowolonym ze swojego życia? (przepraszam za bombardowanie pytaniami, od razu dodam, że nie oczekuję, iż odpowiesz na nie wszystkie choć przyznam- byłoby mi miło)
Rozdrapywanie tego raczej się nie przydaje. Mania jest stanem w którym nie sposób się kontrolować. Ja traktuję ją jako bardzo kosztowną lekcję.

Ale nie lekcję typu "zakuć, zdać, zapomnieć"? Czego Cię ona nauczyła, jeśli mogę zapytać?

U mężczyzn mózg nie jest najważniejszy,stąd nie znam odpowiedzi na to pytanie


:D Z jakości Twojej wypowiedzi wnioskuję jednak, że i on jest użyteczny; nie masz więc poczucia, że trochę Cię zawiódł? A co do terapii- nigdy nie próbowałam. Nawet na tym forum gdzieś tam wyczytałam, że w chad ma ona małą skuteczność, póki co próbuję ratować się literaturą, ale z niewielkim w sumie skutkiem. Myślisz jednak, że warto?
"Jak mawiał król Dezmod, zajrzawszy po skończonej potrzebie do nocnika:
Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 cze 2013, 17:54

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 25 cze 2013, 21:39
Yoko napisał(a):Jak odróżnić zwyczajny dobry humor od hipomanii? Ja w tym momencie boję się mieć dobre samopoczucie; zaraz przychodzą podłe myśli przypominające o górkach, co powoduje jeszcze większą blokadę i prawdopodobnie opóźnia wyjście z depresji :roll: Umiesz już odróżniać te stany?


w hipomanii jest ten element podniecenia, nadpobudliwości, braku koncentracji, w jakiś tam sposób nietrzeźwego (czy nierealnego) myślenia, akurat lecę od dłuższego czasu na tym samym zestawie leków i wystarcza mi - jak na razie - samokontrola
ale najlepszym barometrem są bliskie osoby, bo widzą różnicę
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 cze 2013, 22:57
0Rh+ napisał(a):
Można z tą chorobą funkcjonować . Dowodem są osoby z forum jak i wiele znanych osób którym choroba nie przeszkodziła w piastowaniu ważnych funkcji w życiu.
Nie twierdzę ,że będzie lekko , ale można . Czego Tobie życzę i pozdrawiam :)


Nie gadaj głupot. Co rozumiesz przez normalne funkcjonowanie? ( bo chyba o normalne w Twej wypowiedzi chodzi)
Dla mnie normalne funkcjonowanie to dobra praca w której stale następuje progres, przeciętny byt materialny czyli mieszkanie, samochód, ciuch i powiedzmy stomatolog o czasie,założenie rodziny ( jeśli ktoś ma na to ochotę), dwutygodniowe wakacje każdego roku ( czasami za granicą), całkowicie "normalne " kontakty interpersonalne z otoczeniem, zdrowy sen,życiorys nie pokiereszowany wizytami u psychiatrów, myślami samobójczymi, dziwnymi wyskokami typu bezsensowne kredyty czy też rżnięcie każdego natrafiającego się "towaru", świadomośc dotrwania do emerytury itd.
To jest normalne funkcjonowanie.
A teraz ręka do góry-kto z Was tak ma?
Bo ja nie........i ludzie o ktorych wiem , że mają cyklofrenię również nie....
Można funkcjonować jasne.
Ale na poziomie Kurta Cobaina, Marylin Monroe, Ernesta Hemingwaja czy mojego idola Vincenta Van Gogha. Mogę spokojnie zaliczyć do tego grona mojego ojca-alkoholika , który się powiesił, jego siostrę , która w wieku 20 lat odjechała w niebyt podcinając sobie żyły,drugą jego siostrę która jeszcze za komuny była zwyczajnie kur.wą, czy tez dziadka ktorego koleje losu wystarczyły by na temat do książki...
To ma być funkcjonowanie? Strach przed kładzeniem się do łózka, bo nie wiadomo w jakim stanie człowiek się obudzi?
To wegetacja. Wegetacja z którą się trzeba pogodzić i zaakceptować zapominając o tym co było dotychczas i o tym co mają "inni" Inaczej można zwariować do reszty i szybciej niż to los przewidział wypisać się z tego świata.....
Szlag mnie trafia gdy słyszę opinie, że ludzie z cyklofrenią mogą " normalnie" funkcjonować.
Mam/mialem zanim zachorowalem wysoki iloraz i niezle widoki na przyszlośc z tym związane. Funkcjonowanie w chorobie spowodowało ,że jestem w głebokiej du.pie............i w miarę możliwości cieszę się kazdym kolejnym przeżytym bez powieszenia się dniem,wieczorem świetowanym wypiciem 2 browarów,....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 25 cze 2013, 23:49
Przy okazji więc zapytam o ile nie uznasz tego za bezczelność: jak Ty sobie radzisz ze swoim życiem, chorobą, bo zakładam, że że chad nie tylko z teorii jest Ci znane? Długo przyzwyczajałeś się do diagnozy? Jak to jest uporać się ze świadomością, że nie jest się do końca normalnym? To piętno czy raczej część osobowości? Jak odróżnić zwyczajny dobry humor od hipomanii? Ja w tym momencie boję się mieć dobre samopoczucie; zaraz przychodzą podłe myśli przypominające o górkach, co powoduje jeszcze większą blokadę i prawdopodobnie opóźnia wyjście z depresji :roll: Umiesz już odróżniać te stany? Potrafisz zwyczajnie być zadowolonym ze swojego życia? (przepraszam za bombardowanie pytaniami, od razu dodam, że nie oczekuję, iż odpowiesz na nie wszystkie choć przyznam- byłoby mi miło)

Odpowiedź nie jest prosta, ale spróbuję .
Chad niestety znam z autopsji. Depresję miałem od "zawsze " . Pamiętam pytania z dzieciństwa , " Dlaczego jestem taki smutny " . Często trzymałem się trochę na uboczu.
O tym ,że mam CHAD dowiedziałem się niedawno. Wcześniej myślałem ,że to kwestia pozytywnego nastawienia do rzeczywistości. Ostatnio myślałem ,że oznaki " bardzo dobrego samopoczucia" są efektem stosowania leków na depresję , skutkiem ubocznym. Braniem zbyt dużej dawki. Nie zdawałem sobie sprawy ,że jest to objaw choroby. Byłem wtedy pod kontrolą psychiatry , ale nie raczył mi tego uświadomić ,chociaż teraz wiem ,że widział u mnie górki.Czułem ,że nie leczy mnie najlepiej. Zacząłem szukać w necie i znalazłem jednostkę chorobową która odpowiadała moim objawom.
Sam się boję manii. Ostatnia wpędziła mnie w duże kłopoty. Teraz zbieram siły , by posprzątać tę stajnię Augiasza.
Zrobiło się późno , na pozostałe pytania odpowiem jutro :)

-- 26 cze 2013, 01:06 --

INTEL 1
Pytanie brzmiało "
jest szansa, że z tą chorobą da się w miarę normalnie funkcjonować tj mieć pracę?

Moja odpowiedź brzmi ,że można funkcjonować. Nie twierdzę ,że jest lekko. Powiem więcej , bywa bardzo ciężko.
Podałeś skrajne przykłady . Nie chcę się licytować życiorysami .
Znam wiele zdrowych osób które mogą pomarzyć o stylu życia przez Ciebie opisywanym ,chociaż nie są to jakieś wygórowane oczekiwania. Powiem więcej , w bogatszych krajach normalnie pracując można sobie pozwolić na takie życie. Niestety nie żyjemy w normalnym kraju.
Myślę ,że Ciebie rozumiem , moja Mama powiesiła się jak miałem 14 lat ,brat się ciął ,przeżył. Ale to jest moje życie i mam je tylko jedno i dwa rozwiązania. Albo będę żył najlepiej jak umiem z całym dobrodziejstwem ,albo powiem sobie ,że życie to męka którego nie warto kontynuować. Uwierz mi ,że rozważałem obie opcje. Teraz chcę żyć , chociaż po raz drugi w życiu zostałem bankrutem.Mam też synka który dwa razy wyprowadził mnie na prostą nie zdając sobie z tego sprawy.Jest za mały. Mam też pasję której nikt oprócz mnie samego nie jest mi w stanie odebrać .To moja korzenie ,trzymające mnie na powierzchni , kiedy choroba z mocą huraganu wbija mnie w ziemię.
Cały czas się uczę siebie. Długo to trwa . Czasami myślę ,że trochę za długo. Mam chwile zwątpienia. Żalu do Ojca ,do siebie ,za to ,że wcześniej nie podjąłem leczenia ,że nie spotkałem na swojej drodze dobrych lekarzy itd. Szukam trochę po omacku, trafiłem na forum. Czytam jak się leczyć , jakie leki stosować . Czego wymagać od lekarzy ,terapeutów.
To moje życie i chcę SOBIE kiedyś powiedzieć " Ku.wa dałeś chłopie radę ".

-- 26 cze 2013, 01:21 --

I najważniejsze ,czego wymagać od SIEBIE.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 cze 2013, 01:40
0Rh+, Bardzo pozytywne podejście do życia :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 cze 2013, 08:56
Pozytywne podejście dio życia nie ma tu żadnego znaczenia. Chyba jedynie takie , że osoba z pozytywnym nastawieniem popełniając samobójstwo będzie miała uśmiech na twarzy. Zawsze drażnią mnie inwalidzi "pozytywnie nastawieni" do życia. Szczęście pod publiczkę, która ma przyklasnąc i wchodzić stale w tak zwany "podziw". Oszukiwanie przede wszystkim siebie samego. Jest różnica między "funkcjonowaniem" a ŻYCIEM. Zasadnicza. Człowiek ma od pokoleń zaszczepiony pęd do życia. Gdyby zadowolenie czerpał z "funkcjonowania" to nadal bylibyśmy w epoce kamienia łupanego.
Dlaczego tak się unoszę? Bo im szybciej osoba chgora psychicznie to zrozumie tym dla niej lepiej. Nie ma nic gorszego niż kolejna płonna nadzieja na wyzdrowienie i na powrót do ŻYCIA boleśnie i nieuchronnie zweryfikowana kolejną eskalacją objawów.
ŻYCIE to swobodne planowanie. Dziś szukam pracy , jutro ją mam , przez następne lata pracuję. Lecz w przypadku cyklofrenii dziś mam hipomanię, jutro faktycznie znajduję prac życia ( bo jak się sam przekonałem w hipomanii można zauroczyć większośc pracodawców), po czym następnie nie jestem w stanie wyjśc z łózka przez tydzień i nie odbieram telefonów bo nie jestem w stanie nic sensownego powiedzić.............tego nie można nazwać "funkcjonowaniem" "życiem" czy też innym pozytywnym przymiotnikiem. To bagno.....
Jeżeli kogoś zadowala dożywotnia wegetacja i niepewnośc najbliższych godzn-to owszem-można funkcjonowac
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 26 cze 2013, 11:37
INTEL 1

To Twoje życie i masz pełne prawo przeżyć je tak , jak uważasz za słuszne.

Ps. Ludzie chorują , zawały , rak, tętniaki , masa chorób genetycznych . Zostają kalekami w czasie wypadków komunikacyjnych , w pracy .
Inni rodzą się szejkami w Kuwejcie .
Tak przy okazji . Leczysz się ? Chodzisz na terapię?
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 cze 2013, 12:27
Nie. Siedzę w domu i jęczę....
A tak na poważnie-Od 6 lat regularnie odwiedzam psychiatrów. W tym czasie zmienialem ich , ze względu na całkowity brak efektów kilka razy. CZTERY razy byłem w psychiatryku. TRZY razy dodatkowo na oddziale dziennym. Brałem juz wszystkie leki ( jeśli chcesz mogę sporządzić listę). Od dwóch lat nieprzerwanie chodzę na terapię. Bywalem również u bioenergoterapeutów, leczyłem się chomeopatią, ziołami , witaminami i innymi karkołomnymi i oszukańczymi metodami. Zrobiłem wszystko, aby w razie samobójstwa mieć czyste sumienie . I z całą odpowiedzialnością nadal twierdzę-z cyklofrenią nie da się funkcjonować. Nigdy nie znalazłbym się w tak beznadziejnej sytuacji jak obecnie gdyby nie choroba psychiczna.Koniec kropka.
Nie ma wyboru co do sposobu przeżywania swojego życia.Jak jesteś psychicznie chory to wybór jest tylko jeden: dziś czy może za miesiąc ze sobą kończyć? Jeszcze tego nie zauważyłeś?
Dziś piszesz fajne słowa, optymizm, Monika bije brawo. Ciekawe co będziesz pisal jak faza się odwróci...przypomnę Ci i zacytuję Twoje słowa.
Drażnią mnie chadowcy , ktorzy w fazie hipomanii niczym uśmiechnięci kaznodzieje chcą zbawić świat i piszą jak to pozytywne myślenie i psychoterapie doprowadziły ich do pionu. To nic innego jak od niczego i nikogo niezależna chwilowa zmiana funkcjonowania mózgu. Psychosomatyzm nie ma tu nic do rzeczy. Z doświadczenia wiem , że najgorsze zjazdy potrafią przyjśc bez ostrzeżenia, w czasie udanego i sielankowego urlopu, kiedy "wieje optymizmem" zza każdego rogu.
W hpomanii również mam kaznodziejskie zapędy na forum, lecz świadomy ich ulotności i złudności wolę się wtedy nie rozpisywać, aby potem kolejna i nieuchronna zmiana fazy nie zweryfikowala moich hipomaniakalnych poglądów i abym nie obudził się z ręką w nocniku.

-- 26 cze 2013, 12:30 --

0Rh+ napisał(a): Ludzie chorują , zawały , rak, tętniaki , masa chorób genetycznych . Zostają kalekami w czasie wypadków komunikacyjnych , w pracy .

Czy jak Ci urwie nogę to będziesz się porównywał do tych bez obu nóg , czy raczej do zdrowych, dla ktorych przejście bez świadomego wysiłku kilometra nie stanowi problemu?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 26 cze 2013, 13:17
Yoko napisał(a):Zanim napiszę coś o sobie chciałabym zadać Wam kilka pytań:
-jak radzicie sobie z myślą, że zawiódł Was najważniejszy organ czyli mózg?

Dla mnie to była osobista tragedia, długo nie mogłem sobie z tym poradzić, potrzebowałem pół roku czasu i dobrej terapii, żeby się z tym oswoić.
Yoko napisał(a):-macie jakieś sposoby na przebaczenie sobie głupot, które wyczynialiście w manii?

Zapomnieć, ja zostałem tak przećpany convulexem jak trafiłem do szpitala, że wszystko co było wcześniej się rozmyło, a to co pozostało ostre sam wymazałem.
Yoko napisał(a):-jest szansa, że z tą chorobą da się w miarę normalnie funkcjonować tj mieć pracę?

Da się funkcjonować i ja jestem tego przykładem. Prowadzę firmę, w tym roku idę na studia, w relacjach damsko-męskich też jakiś problemów nie mam, ogólnie chce mi się żyć :)
Yoko napisał(a):Ile u Was trwała depresja? Czy po niej wychodziliście z jakimiś ubytkami osobowości? Ja mam czasem wrażenie "że patrzę a nie widzę", pamięć mi się pogorszyła, jestem bardziej zamknięta w sobie... Też tak mieliście? Da się z tego wyjść?

Z depresji trzeba się wyciągać farmakologicznie + ew. terapią, u mnie maksymalnie trwała 3 miesiące, ale po wszystkim wracałem do sprawności, chociaż wiem że to straszny stan jak się w nim jest.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 26 cze 2013, 13:25
INTEL1
Ja napisałem :
Ps. Ludzie chorują , zawały , rak, tętniaki , masa chorób genetycznych . Zostają kalekami w czasie wypadków komunikacyjnych , w pracy .
Inni rodzą się szejkami w Kuwejcie .

,a to oznacza,że jedni mają w życiu bardziej z górki ,a inni raczej pod górkę.

Jest oczywistą kwestią ,że opisujesz życie z własnej perspektywy. Masz do tego pełne prawo.

Pozwól mi patrzeć na moje życie moimi oczami.

Ps. Piszesz na mój temat zupełnie mnie nie znając. Sugerujesz mi słowa których nie powiedziałem ,oraz czyny których nie zrobiłem.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 26 cze 2013, 13:34
Może ktoś z was miał takie doświaczenie z olanzapiną lub ogólnie z jakimś lekiem...
Jakiś czas temu pisałam o problemach z pamięcią i sennością w ciągu dnia. W porozumieniu z lekarzem zmniejszyłam dawkę. Nic to nie dawało, więc już bez porozumienia z lekarzem zmniejszyłam jeszcze bardziej- biorąc lek co dwa dni. Po tym nadal byłam senna, ale nastrój miałam rzadko depresyjny a częściej podwyższony (kilka razy aż za bardzo). Z obawy przed tym, że za bardzo się rozkręce wróciłam do starej dawki, na której jestem od ok. 1,5 tygodnia. No i nie jest za ciekawie. Kilka ostatnich dni jest bardzo sennych (nawet rano mimo że śpię długo to nie mogę się dobudzić) i z obniżonym nastrojem, tak że mam ochotę tylko leżeć w łóżku albo spać. I nie wiem czy poczekać jeszcze kilka dni i liczyć na to, że mój stan się poprawi i będzie jak dawniej w tej dawce (czyli stabilny nastrój i troche senności), czy znowu brać tą olanzapinę co dwa dni. Poradźcie coś proszę...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do