CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 05 cze 2013, 11:38
Zmęczony jestem.
Aura przybija.Wraz z nieustającym deszczem spływa ze mnie cała energia. Nostalgiczny klimat.
Wczoraj porządkowałem płyty z bajkami od synka. Prawie wszystkie bajki i filmy , ktore kiedyś oglądał kojarzą mi się z samobójczą maligną jaką nieustannie w okresie, kiedy je oglądał doświadczałem. Modliłem się o śmierć. Najlepiej we śnie.Zaczynałem wtedy już dojrzewać do samobójstwa. Nie pamiętam prawie wogóle tego ponoć najpiękniejszego okresu w dorastaniu dziecka , pomiędzy 2 a 8 rokiem życia. Przedszkole, zabawy, fantastyczne rozmowy z coraz bardziej rozgadanym i coraz lepiej kojarzącym dzieckiem, spacery, place zabaw, gry, czytanie i opowiadanie bajek, akademie w przedszkolu, rozpoczęcie szkoły, tyta, pierwsze oceny i czytanki........to wszystko mnie ominęło.Bezpowrotnie.Fizycznie tego doświadczałem. Ale nie pamiętam tego, nie czuję. Tak jakby dotyczyło to wszystko jakiejś innej osoby, jakbym o tym wszystkim przeczytał, lub zobaczył w telewizji.. Mogłem tylko wyć z cierpienia. Nie śpiąc od 3-4 rano i tarzając w łóżku mokry od lęku i napięcia, na krawędzi obłędu, błagałem Boga , żeby synek jeszcze się nie obudził, ponieważ nie byłem w stanie nawet go przebrać , nie mówiąc już o nakarmieniu. Potrafiłem jedynie przenieść się do jego pokoju , puścić mu flmy na DVD i dalej konać powoli. Potem jakimś cudem zaprowadzałem go do Teściów na obiad i do przedszkola ( na 12) . Tam dostawałem całkowitej derealizacji w ciasnej szatni. Potem znów dom, obłęd , lęk i czekanie na katastrofę polegającą na odebraniu go z przedszkola. Mając świadomośc jego potrzeb, niczym robot brałem go do parku na spacer . Nie rozmawiałem z nim prawie wcale. O czym tu rozmawiać z dzieckiem , kiedy człowiek z nadzieją ulgi przygląda się po drodze każdej nadającej do samobójstwa gałęzi? Niesamowicie realna projekcja samobójstwa.
Myślę , że oszalałem w końcu od tego i już nigdy nie będę taki jak kiedyś i taki jakim chciałbym być.
Jestem zgorzkniały, przetrącony emocjonalnie, pusty i wypalony. Praktycznie niczego nie czuję. Tylko złość, rozdrażnienie i niecierpliwośc.
Teraz jakoś funkcjonuję. Objawy dzięki lekom i terapii osiągnęły poziom do przyjęcia. Lecz to nie życie-to emocjonalna wegetacja, bierne trwanie w mdłym i beznadziejnym stanie.Jedynie złośc, nienawiśc i agresja wyrywają mnie na chwilę z tego psychicznego stuporu. Tylko wtedy cokolwiek czuję, wybudzam się z odrętwienia.
Czekam.......tylko juz nie wiem na co.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 05 cze 2013, 13:33
sens napisał(a):S jak... tak od razu zeszłaś ze stabilizatorów?
nie miota Toba???


Stopniowo i powiem szczerze, że na dzień dzisiejszy prócz niepełnego snu nie widzę jakiś rewelacyjnych zmian. Miota mną tak jak miotało. Mam chętki na pocięcie sobie łap. Ale do samookaleczeń jest mi bardzo daleko:)))))) Teraz czekam aż organizm wyczyści się z leków i obaczym. Żeby znowu poczuć wiatr w żagle. Echhhhhhh

-- 05 cze 2013, 12:36 --

INTEL 1 napisał(a): Lecz to nie życie-to emocjonalna wegetacja, bierne trwanie w mdłym i beznadziejnym stanie.Jedynie złośc, nienawiśc i agresja wyrywają mnie na chwilę z tego psychicznego stuporu. Tylko wtedy cokolwiek czuję, wybudzam się z odrętwienia.
Czekam.......tylko juz nie wiem na co.


Jakże trafne ujęcie i mojego stanu.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 05 cze 2013, 15:41
Intel... współczuję.......
ja "dopiero" od 3 lat mam głęboką depresję..
czemu życie jest cierpieniem????
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 05 cze 2013, 19:12
W chadowej depresji oś czasu ulega takiej deformacji, że nie ma róznicy czy trwa pół roku czy 5 lat. Jednakowoż zamienia człowieka w pogrązone w bezrozumnej rozpaczy zwierzę.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 06 cze 2013, 16:24
sens napisał(a):mozna:
- wziąć bezno
- zażyć alko
- sex :)

Benzo odpada w przypadku depresji, Alko daje rade ale na dluzsza mete nie da sie, a seks pobudza :D

Od depresyjnego niespania przeszedlem do niespania spowodowanego zbytnim wieczornym pobudzeniem. Tzn. przesypiam 5-6 a czasami 7 godzin ale to dla mnie za malo.
Bylo kilkudniowe plato a teraz powoli w gore. Trzeba bedzie uwazac. Jeszcze jak mam robote, ktora wymaga swiezej lotnej mysli jest ok. Ale gdy trzeba cos dokonczyc i skupic uwage to ciezko.
Cholera. W dolku czlowiek czuje sie jak nieudacznik a na gorze (o ile jest jeszcze swiadomy) jak straznik, ktory musi temperowac kazda podejrzana radosc i zbyt otwarte zachowania.
Poleciec nie chce. I kiedy jest sie wyzej tzn. ze predzej czy pozniej bedzie sie w dolku. Moze czasami udawalo mi sie plynie zejsc do rownowagi.
W dolku czujemy sie do niczego a w malej hipomanii nie wiemy czy nie jestesmy podejrzanie zbyt radosni. Caly czas wydaje mi sie ze, czym mniej polece w gore tym lagodniej bedzie w dole. Nie wiem na ile to prawda. Ale kto to wie?

INTEL
Dodam, ze nawet kilka dni potrafi calkowicie pozbawic czlowieka wiary. Ja juz watpie czy kiedykolwiek pozbedne sie znizek nastroju. Nie sa dlugie, nie sa tragiczne ale sa nieuchronne.
Nawet juz wiem, kiedy nadchodza gorsze dni ale co z tego jak nie potrafie temu w pewni zaradzic:/
A czy agresja u nas nie bierze sie z bezsilnosci?
Ja czesto wiosna mialem poglebiona depresje. Swiat wokol zyl, bawil sie i cieszyl a ja nie potrafilem, co mnie jeszcze bardziej przygnebialo.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 06 cze 2013, 21:32
Widmo napisał(a): Caly czas wydaje mi sie ze, czym mniej polece w gore tym lagodniej bedzie w dole. Nie wiem na ile to prawda. Ale kto to wie?


Nawet juz wiem, kiedy nadchodza gorsze dni ale co z tego jak nie potrafie temu w pewni zaradzic:/

Ja czesto wiosna mialem poglebiona depresje. Swiat wokol zyl, bawil sie i cieszyl a ja nie potrafilem, co mnie jeszcze bardziej przygnebialo.


Też odnoszę takie wrażenie. Im bardziej mnie szarpnie w napięte i nerwowe hipo , tym niżej potem upadam....
Równiez odczuwał swoistą aurę przed gorszymi dniami. Dokładnie wiem , że nadchodzi nieuchronnie i nic nie da się temu zaradzić. Co mnie bardzo rozsierdza ( bezsilnośc)
Wiosna-totalna katastrofa. Kocham ponurą jesień i mroźną zimę. Wtedy jakoś mniej odstaję od ogółu, któremu "też jest źle"

...Dzięki terapii uzmysławiam sobie cały szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu mojej psychiki. Meandry mojego psychicznego konstruktu- jakże dla mnie normalne i według mnie właściwe wszystkim ludziom- coraz bardziej mnie zadziwiają.
Zaczynam uważać, że nie ma czegoś takiego jak czysty chad, schizofrenia, borderline czy psychpatia. Każda choroba umyslowa w znacznej mierze wynika z nieprawidłowości w pracy mózgu. Choroba „właściwa” czy też „podstawowa” często ma w sobie również mniej lub więcej elementów innych schorzeń umysłowych, które przeplatają się z objawami choroby głównej.
Mam na przykład właściwe psychopatom deficyty uczuciowe i emocjonalne. Potrzebuję bardzo silnych bodźców żeby cokolwiek czuć. Wiele razy w moim życiu łamałem prawo. Przyznaję uczciwie, że gratyfikacje finansowe z tego wynikające nie były najistotniejszym powodem, dla których to robiłem. Równie ważne, a może ważniejsze było związane z tym extremum, łamanie wszelkich barier, ocieranie o granice niemożności, niewykonalności oraz wielkiego ryzyka . Dopiero w skrajnie ryzykownych i niebezpiecznych zachowaniach prawdziwie coś czuję. Na chwilę znika to przerażające odrętwienie i odrealnienie, które mam od dzieciństwa. Adrenalina wybudza mnie z letargu.Niestety na krótko. U dentysty z rozmysłem nie biorę znieczulenia. Znaczne nasilenie bólu powoduje, że zaczynam się wściekać i wtedy COŚ czuję. Lubię sobie wyobrażać , że ktoś potrąca bliską mi osobę na przejściu dla pieszych. Bardzo realistyczny film , który mnie podnieca do tego stopnia, że znowu zalewają mnie silne uczucia, których na co dzień nie mam. Może nie całkiem normalne uczucia, lecz zawsze coś. Proteza uczuć.
Jestem poryty.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 06 cze 2013, 21:33
Ja nie wiem po co komu sen... tylko mnie stresuję,a i tak nie mogę zasnąć.
Za tydzień idę do lekarki i chyba coś trzeba będzi pozmieniać w lekach. Tylko po co mi leki, skoro i tak nie wierzę w diagnozę. I jak tu być spokojnym i zrównoważonym?

INTEL - Mi też często wydaję się, że nie czuję. Zauważam to zwłaszcza na terapii, kiedy opowiadając o jakim "ciężkim" wg terapeuty wydarzeniu twrierdzę, że zupełnie nic nie czułam i teraz też nie. Zamieniam wszystko w pewnego rodzaju anegdote, wszystkie zdarzenia i emocje są poza mną, mnie nie dotyczą. Tylko później, niestety, musi nastąpić wyładowanie. I na przykład w pogodnym dobrze rozpoczęty dzień, stoję w kolejce na poczcie i mam ochotę wszystkich pozabijać, albo jestem u chorego znajomego w szpitalu i nieprawdopodobnie jest mi wesoło, chociaż wokół mnie chorzy/umierający ludzie. I bronię się przed takimi uczuciami/emocjami. Nachodzą mnie one niespodziewanie, bo nie potrafię reagować zgodnie z sytuacją... wyłączam, blokuję emocje, które gdzieś/kiedyś muszę ujść. I o co tu chodzi? Czy to zryty mózg? czy niedojrzałość/nierozwinięcie emocjonalne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 06 cze 2013, 23:01
BBC na glownej stronie pisze o chorobie dwubiegunowej

http://www.bbc.co.uk/news/health-22796593
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 07 cze 2013, 06:49
INTEL 1 napisał(a):Pytanie tylko czy badałeś również ten cholesterol i trójglicerydy zanim zacząłeś brać leki, ktore jakoby zwiększone poziomy tychże powodują?
Mianowicie wszelakie badania ZANIM zacząłem brać psychotropy, a w momencie kiedy już mnie zmiażdzyło, wykazywaly również znacznie zwiększony poziom cholesterolu i trójglicerydów oraz stałe nadciśnienie ( 150 /100)
Może zaburzenia umyslowe ( chad) w jakiś sposób korelują z nieprawidłowościami fizykochemicznymi? Tylko pojawia się odwieczne pytanie podobne do tego - co było pierwsze kura czy jajko.


nie badałem wcześniej, na pewno był tu wpływ ograniczonej sprawności fizycznej po skręceniu kolana, ale diety nie miałem jakoś specjalnie cholesterolowej, nie używałem masła - poza miłością do serów raczej nie przeginałem (plus palenie paczki dziennie)
jest jakaś korelacja, depresja wpływa na odżywianie i to kiepsko, z drugiej strony neuroleptyki mogą podbijać zły wynik
do tego jeszcze alkohol i wpływ na wątrobę i - oby jednak nie - trzustkę
usg jamy brzusznej sobie zrobię na wszelki wypadek
no i nowe tabletki mam, lipanthyl
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 07 cze 2013, 12:30
INTEL 1 napisał(a):Mam na przykład właściwe psychopatom deficyty uczuciowe i emocjonalne. Potrzebuję bardzo silnych bodźców żeby cokolwiek czuć. Wiele razy w moim życiu łamałem prawo. Przyznaję uczciwie, że gratyfikacje finansowe z tego wynikające nie były najistotniejszym powodem, dla których to robiłem. Równie ważne, a może ważniejsze było związane z tym extremum, łamanie wszelkich barier, ocieranie o granice niemożności, niewykonalności oraz wielkiego ryzyka .


Nie martw się. Też tak mam. A może to nie właściwe psychopatom a CHAD-owcom??????Te deficyty emocjonalne i to zamiłowanie do ryzyka oraz adrenalinki??????
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 08 cze 2013, 16:39
Czy w fazie depresyjnej dokuczają wam mocno deficyty intelektualne?U mnie to jest najgorsze.Od dłuższego czasu jestem taki nieskupiony, że szkoda gadać.Do tego dochodzą problemy z szybkością myślenia a także z pamięcią. Mam wrażenie ,że pracuje mi tylko pół mózgu.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 09 cze 2013, 06:48
S jak... to zamiłowanie do ryzyka - do końca życia będę to miał. To cecha naszej choroby.
Miałem wiele okazji na samobójstwo, które nikt by nie wykrył (byłby to wypadek w pracy). Wiecie jak się umiera z braku tlenu i podwyższonego stężenia dwutlenku węgla? (niby obojętny gaz, nie jest trujący). Następuje natychmiastowa utrata przytomności i potem to o czym marzymy.
Ja dalej ciągnę to życie. Zawsze mogę skorzystać z okazji. Męczcie się dalej :brawo:

-- 09 cze 2013, 05:50 --

Na żadnym z for na których piszę, nie ma takich reklam!!!
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 09 cze 2013, 11:43
hej Intel, S jak....

no ja raczej nie mam zamiłowania do ryzyka... poza szybką jazdą
kiedy dobrze sie czulam lubiłam bardziej brylować w towarzystwie niż skakać z bandzi

widomo też środki podałam na problemy ze snem...

_jack_ u mnie depresja to: ograniczona możliwośc koncetracji i w sensie głebokości i dlugości, zapominanie wyrazów, nawet faktów
nie pamiętanie co wczoraj robiłam..
wolne myślenie

i niestety mam te problemy mniej lub głębiej od długiego czasu...
badania EEg miałam ale mieszczę się w granicach normy..
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 10 cze 2013, 20:40
W chadowej depresji oś czasu ulega takiej deformacji, że nie ma róznicy czy trwa pół roku czy 5 lat.

Nie potrafię nad tym przejść do porządku dziennego . Niby o tym wiem , niby nieraz rozumiem , ale odbieram się jako nie do końca świadomego świadka ponuro-groteskowej maskarady zwanej przez niektórych życiem ,czy coś w tym stylu.
Dostałem do ułożenia puzle ,tylko jakiś cwaniak zostawił ich tak z 300 za mało. Pewnie ma ubaw po pachy...
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do