CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez amelia83 26 mar 2013, 18:13
malgosia7602, życzę, żeby się Tobie poprawiło, przesyłam trochę pozytywnej energii. Trzymaj się
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 26 mar 2013, 19:09
malgosia7602

Malgosia te 30 troche lepszych dni moze byc zapowiedzia, ze z biegiem czasu okresy poprawy beda coraz lepsze i coraz dluzsze.
Ze jest w tym wszystkim jakis dobry kierunek. Kilka osob tu na forum patrzac z perspektywy czasu mialo takie wahania idac ku poprawie. Nie twierdze, ze to jakas zasada ale warto wziac to pod uwage
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 26 mar 2013, 23:46
malgosia7602 napisał(a):Wiecie co jest najgorsze? Że tyle razy dostałam po dupie, obiecując sobie, że już nigdy nie będę naiwna, a gdy tylko na chwilę "ozdrowieję" zaczynam wierzyć w cuda, że tak będzie już zawsze. Żałosne... Mało tego. Ja zaczynam myśleć, że jednak lekarze się pomylili i to nie Chad :D


z tego co pamiętam to odstawiałaś fluoksetynę niedawno? dostałaś przy okazji większą dawkę stabilizatora? to złe samopoczucie nie musi być nawrotem depresji, może być związane z odstawieniem fluo

jakoś niedawno dostałem na tydzień syndromu boga i odstawiłem samowolnie mirtazapinę, wahnięcie nastroju było potężne, nie będę już kombinować
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 27 mar 2013, 01:34
Widmo napisał(a):sens
(...) U mnie duzy wplyw maja okolicznosci i tak brak pozytywnych bodzcow a nawet w ogole bodzcow spycha mnie w dol. Bodzce pozytywne dosyc szybko mnie podnosza aczkolwiek staram sie nie poplynac za szybko z ich nurtem.
(...)Wydaje mi sie ze na poczatku kiedy nastroj tylko nieznacznie ulegl obnizeniu warto zadbac o pozytywne bodzce jak i postarac sie za wszelka cene inaczej spojrzec na rzeczywistosc. W glebszym obnizeniu nastroju juz to nie bedzie skuteczne.


Dokładnie. Jeszcze do niedawna święcie wierzyłam, że Chad to tylko podupczona chemia i sytuacje życiowe nie mają wpływu na zmiany faz, ale przekonałam się, że jest inaczej.
Przykład: Poszybowałam w górę, kiedy poznałam, jak mi się wtedy wydawało, super faceta. Życie nabrało kolorów. Odstawiłam fluoksetynę, bo zaczęło robić się zdecydowanie zbyt wesoło :D. Facet okazał się totalnym kretynem, ale cóż...życie. Podniosłam się szybciutko i poznałam następnego, jak mi się wydawało :) supermana. Skur....el jakich mało ( a właściwie cała masa, tylko ja idealizuję, bo tak bardzo chcę kochać i być kochana). Zresztą czego się spodziewać, kiedy prawie nie wychodzi się z domu, a ludzi poznaje na portalach randkowych :bezradny: No i poleciałam...:(

Widmo,

Dzięki za pocieszenie. Oby to był dobry znak i zapowiedź progresu.

barsinister

To prawda, fluo odstawiłam niedawno. Przyznam się szczerze, że bez porozumienia z lekarzem. Dawki stabilizatora nie zwiększyłam. Może to wszystko się skumulowało i jest to co jest :(

Dziękuję za Wasze posty i wsparcie. Tobie amelia83 również :)
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 27 mar 2013, 14:08
Trochę się podniosłam, pierwsze 3 tygodnie depresji to był koszmar: ataki lękowe, paniczne, obsesyjne myśli, ale paroksetyna dała radę w połączeniu z benzo... kolejne dwa tyg podnoszenia się i teraz zmiana leków, schodzę z topamaxu i wchodzę na ketrel. Przez te kilka miesięcy z topamaxem dość sporo schudłam (to dobre wieści, bo po olanzapinie przytyłam), ale nie stabilizował mnie (hipo, mania, depresja). Zobaczymy jak zadziała ketrel. Trochę się go obawiam, bo mam niskie ciśnienie a on je jeszcze obniża... A ja już i tak czuję się osłabiona...
Jak to nie zadziała to wracam do lamotryginy. Już mam wszystko z doktorkiem obgadane, więc jakieś wyjścia awaryjne są.
Oczywiście cały czas jestem na paroksytynie, która w moim przypadku jest cudotwórcza.

A z życiowych spraw, to nie mam sił na razie się ogarniać... starałam się szukać pracy, ale w obecnym stanie to sobie tego nie wyobrażam. Kilka tyg temu szaleńczo szukałam i tylko się dodatkowo zdołowałam bo wszędzie dostawałam odmowne odpowiedzi.
Teraz najważniejsze jest dla mnie dotarcie do takiego punktu, w którym będę mogła powiedzieć, że jestem w pełnej remisji.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez norma_baker 27 mar 2013, 22:17
a ja leżę, gryzę ziemię i kwiczę. wizyta u lekarza dopiero 5 kwietnia a ja coraz mocniej niedomagam. niby z codziennymi aktywnościami jeszcze jakoś daję sobie radę [wewnętrznie na siebie pokrzykuję w ramach mobilizacji i jakoś ciągnę na uczelni i w domu] jednak coraz bardziej mam ochotę przesypiać dnie i potem niedosypiam w nocy. do tego ataki paniki i w ogóle lęk coraz mocniej mnie ściska, że często jak gdzieś wychodzę biję się ze sobą, żeby nie wrócić do domu, bo nie wytrzymam, bo zaraz stanie mi się coś poważniejszego. no i ta silna dysmorfofobia. ten cały bagaż nie jest chyba na escitalopramowe siły... :cry:
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 28 mar 2013, 13:40
malgosia7602 napisał(a):Po mnie :( Leżę i wyję .
Wiecie ile było dobrze? MIESIĄC. Po trzech latach męki przez 30 dni udało mi się w miarę, podkreślam W MIARĘ funkcjonować, bo z normalnym życiem niewiele miało to wspólnego.
Wiecie co jest najgorsze? Że tyle razy dostałam po dupie, obiecując sobie, że już nigdy nie będę naiwna, a gdy tylko na chwilę "ozdrowieję" zaczynam wierzyć w cuda, że tak będzie już zawsze. Żałosne... Mało tego. Ja zaczynam myśleć, że jednak lekarze się pomylili i to nie Chad :D
Śpię. Mogę spać non stop. Nigdy tak nie miałam.
Trwa to od kilku dni, nagle zwrot o 180 stopni.
W zeszłym tygodniu pojechałam do miasta, rzuciłam się w wir załatwiania zaległych spraw, zakupów. Wiecie jak to jest...jak się człek lepiej poczuje, wyjdzie do ludzi, to świat chce zwojować, hehe. Po 5 godzinach wróciłam do domu i nie miałam siły wysiąść z samochodu. Na drugi dzień już nie wstałam z łóżka i tak jest do dziś. Jutro będzie tydzień. Wziąć prysznic czy zrobić sobie kawę to jak wejście na Mount Everest. Nie wychodzę z domu, mam wyłączony telefon, nic nie mnie interesuje. A już zaczynałam myśleć o powrocie do pracy. Boże, jaki człowiek głupi...



Małgosiu kochana... doskonale Cię rozumiem! Ja również bardzo ciężko znoszę te nagłe spadanie w dół :shock: a jak już leżę i wyję to jest naprawdę kiepściutko. Chciałabym Cie wesprzeć jak tylko to możliwe, bo zdaję sobie sprawę, że w naszej chorobie te wahnięcia są niestety na porządku dziennym. Spanie non stop to u mnie jedyny czynnik broniący przed myślami samobójczymi, gdy już jestem naprawdę na dnie, więc może patrząc tak z drugiej strony- daj swojej psychice trochę czasu na to, by znaleźć "furtkę", która poprowadzi Cię do pozbierania się? Oby to nie trwało zbyt długo, bo im dłużej tym trudniej (przynajmniej mi). Szukaj bodźca pozytywnego, małego szczęścia, aspektu codzienności, który sprawi, ze choć przez chwile się uśmiechniesz... Tak wiem, to nie jest łatwe, gdy ma się problem ze wstaniem z łóżka. Zmagałam się z tym nie raz, nie dwa i niestety zwykle strasznie przeciągało się to w czasie. Spróbuj zrobić coś dla siebie, coś dzięki czemu uda Ci się w efekcie końcowym stanąć przed lustrem i powiedzieć: "Jestem świetną, wrażliwą i bardzo wartościową Kobietą! Jestem ponad tych wszystkich "przeciętniaków", których cieszy wyłącznie sukces w pracy, dobry seks lub ekskluzywne żarcie/alkohol...
Mnie potrafi ucieszyć brak wewnętrznego lęku, gdy budzę się rano, chęć zanucenia ulubionej piosenki... i w ogóle to że chce mi się żyć! Aktualnie cholernie trudno znaleźć mi w sobie tę całą radość życia, optymizm, entuzjazm itp., ale wiem, że jutro też jest dzień, a z każdym dniem pragnę być coraz bliżej...remisji..."


Gosiu- bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!!! Chętnie oddam Ci trochę swojej energii i tęczowego spojrzenia na szarą rzeczywistość, bo tak się składa, że aktualnie- od 4 dni mam hipomanie i już mnie to wykańcza, bo zaczynają się dolegliwości somatyczne :? Panuje nad sobą i czuję, że obroty zwalniają, ale znowu pojawią się wielka niewiadoma- co będzie potem? Czy wpadnę w deprechę? Nie wiem... Nie doświadczyłam chyba jeszcze remisji, więc przygotowuję się na wszystko. Ale mniejsza o mnie, nie tym razem...

Malgosia7602- jeśli będziesz miała ochotę lub potrzebę, pisz na priv, służę wsparciem, ramieniem...
Trzymaj się!
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 28 mar 2013, 22:19
Lilith dotarło, mam ciężką depresję, pierwszą od 2,5 roku. Szlag by trafił to popieprzone życie czadowca. Tyle razy modliłem się o śmierć naturalną. Nadal żyję. Nie mogę jeść, nie mogę bez tabletek spać. Tak mocno pragnę śmierci. Jestem już bardzo zmęczony tą chorobą. Niby mam wszystko czego pragnąłem. Czwarty raz nie wyląduję w szpitalu.
Przed nadeściem depresji miałem okres wzmożonej agresji. Nigdy nie zrozumię tej choroby.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 28 mar 2013, 22:55
malgosia7602 napisał(a):W zeszłym tygodniu pojechałam do miasta, rzuciłam się w wir załatwiania zaległych spraw, zakupów. Wiecie jak to jest...jak się człek lepiej poczuje, wyjdzie do ludzi, to świat chce zwojować, hehe. Po 5 godzinach wróciłam do domu i nie miałam siły wysiąść z samochodu. Na drugi dzień już nie wstałam z łóżka i tak jest do dziś. Jutro będzie tydzień. Wziąć prysznic czy zrobić sobie kawę to jak wejście na Mount Everest. Nie wychodzę z domu, mam wyłączony telefon, nic nie mnie interesuje. A już zaczynałam myśleć o powrocie do pracy. Boże, jaki człowiek głupi...


Gosiu
może między innymi się przeciążyłaś?
ja dużo chciałaś na raz po depresji
+ odstawienie leków

ja się już nauczyłam ... że nawet jak jest dobry nastrój to nie mozna przesadzać
chociaż trudno sie powstrzymać
jak się teraz masz?
śpij sen jest dobry

-- 28 mar 2013, 22:59 --

pannaAlicja napisał(a): Zobaczymy jak zadziała ketrel. Trochę się go obawiam, bo mam niskie ciśnienie a on je jeszcze obniża... A ja już i tak czuję się osłabiona...

A z życiowych spraw, to nie mam sił na razie się ogarniać... starałam się szukać pracy, ale w obecnym stanie to sobie tego nie wyobrażam. Kilka tyg temu szaleńczo szukałam i tylko się dodatkowo zdołowałam bo wszędzie dostawałam odmowne odpowiedzi.
Teraz najważniejsze jest dla mnie dotarcie do takiego punktu, w którym będę mogła powiedzieć, że jestem w pełnej remisji.


na mnie ketrel źle zadział ale zadziałała lamotrigina + setralinum

panna Alicja nie szukaj pracy na razie
i nie przejmuj sie że nie możesz znaleźć teraz są ciężkie czasy...
moja kumpla z niezłym doświadczeniem szuka pracy już kilka miesięcy...
trzymam kciuki !!!!

-- 28 mar 2013, 23:05 --

Jose 2
jak się czujesz?
skąd wiesz że ciężka depresja
może to chwilowe?

norma_baker
dobrze że sobie radzisz z tym codziennym życiem..
trzymam kciuki
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 29 mar 2013, 01:22
Sens znam to świństwo, chce mi się wyć z bólu do księżyca. Mam tylko ketrel i Depakiny. Walę Ketrel po dwie tabletki co trzy godziny. Jak nie przejdzie to mam dwa wyjścia - albo pogotowie albo nicość tak uwielbiana .
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 29 mar 2013, 02:04
Dziewczyny-maargooo, sens-dziękuję, jest lepiej :great: Jesteście kochane :)
JOSE -marsz do lekarza!
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 29 mar 2013, 02:55
JOSE 2 napisał(a):Przed nadeściem depresji miałem okres wzmożonej agresji. Nigdy nie zrozumię tej choroby.


Relapse, czyli przejście z jednego stanu w drugi, może się łączyć właśnie ze wzmożoną agresją. Osobiście uważam ten stan przejściowy za najgroźniejszy w ChAD - wtedy najłatwiej zrobić krzywdę sobie lub innym. Przed rozpoczęciem leczenia w trakcie relapse miałem po prostu serie dysforycznych wybuchów.
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 29 mar 2013, 12:15
Masz rację. Przeszła mi agresja, teraz czuję się jak zero. Walczę o życie - łatwo to pisać, trudniej wykonać W pracy mam urlop, leżę na wyrku niezbyt rozumiejąc co do mnie się mówi. Jestem w innym świecie, tym czarnym i mrocznym.
Zadaję sobie pytanie - dlaczego ja???

-- 29 mar 2013, 12:20 --

Mam od dawna plan na me samobójstwo. Nie jak chciał Robert, zabijając niewinnych ludzi. Ubezpieczyłem się na dosyć dużą kwotę. W przypadku samobójstwa nici z tego.
Kocham rodzinę i chciałbym aby nie wstydzili się za mnie. To będzie przypadkowa śmierć. Dwukrotnie sprawdzałem ten scenariusz.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 29 mar 2013, 14:32
JOSE, potrzebujesz konkretnego antydepa, Ketrel i Depakine Cię z tego nie wyciągną. Musisz walczyć!
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 11 gości

Przeskocz do