CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 27 sty 2013, 14:44
Trudno coś radzić. Ja na studiach nie zażywałem lekarstw. W depresji nauka nie wchodziła mi do głowy. Miałem na to szalony sposób - potrafiłem uczyć się non stop dwie doby. Zmęczenie eliminowało w jakiś tam sposób objawy depresji, a po zdanym egzaminie nawet wychodziłem na prostą.
Depresje nie były tak duże jak w póżniejszym okresie życia.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 27 sty 2013, 16:11
A zmniejszenie dawki coś da? Ostatnio to nie mogę się uczyć bo albo mam depresyjny nastrój i chce mi się spać, więc mózg też nie za bardzo pracuje, albo mam podwyższony nastrój i nie mogę się skupić bo jestem za bardzo pobudzona. W ogóle mam wrażenie że jestem głupsza od tych leków...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 27 sty 2013, 23:49
Nikt mi nie odpowie? :? Ponawiam pytanie:
Czy możliwa jest hipomania (mania) podczas brania stabilizatorów?
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 28 sty 2013, 00:18
malgosia7602
Alez oczywiscie. Do tego poszczegolne stabilizatory dzialaja "troche bardziej" na manie inne na depresje itd.
Podstawa sa leki ale i higiena psychofizyczna. Brak snu, alkohol, nieuregulowany tryb zycia i wydarzenia jakie nas spotykaja w zyciu moze byc inicjatorem manii i depresji. Same leki tez nie sa w 100% skuteczne. Mowi sie o tym, ze ilus tam pacjentow przez iles czasu nie doznalo nawrotow choroby. Np. tylko chyba 30% pacjentow idealnie reguje na lit. Reszta ma albo objawy uboczne albo stabilizacja nie jest idealna.
Moje doswiadczenie z chad jest niewielkie ale sadze, ze remisja oznacza bardzo znaczne zlagodzenie objawow ale nie calkowite zaleczenie.
Pewne objawy, ktore nie beda przeszkadzaly w pelnieniu funkcji spolecznych moga wystepowac. Co jakis czas pojawic sie moze hipomania/depresja, ktora najczesciej mozna w zalazku zazegnac. Sporadycznie mozemy potrzebowac znacznej interwencji lekarza a nawet leczenia szpitalnego.
Uwazam, ze marzenie o remisji jako powrotu do utraconego raju tylko niepotrzebnie przysparza frustracji i nie pomaga w leczeniu.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 28 sty 2013, 13:51
malgosia7602 napisał(a):Nikt mi nie odpowie? :? Ponawiam pytanie:
Czy możliwa jest hipomania (mania) podczas brania stabilizatorów?


Małgosiu nie znalazłem tego pytania zadanego po raz pierwszy :D
Niestety stabilizatory nie chronią nas przed fazami choroby.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 28 sty 2013, 14:26
JOSE 2

Było, było :) -strona 80, drugi z moich postów, ale nieważne. Lepiej późno, niż wcale :D Dzięki za odpowiedź, Tobie Widmo również.

To po jaką cholerę my się trujemy tym dziadostwem?
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 28 sty 2013, 17:35
JOSE 2 napisał(a):Niestety stabilizatory nie chronią nas przed fazami choroby.


Trzeba sprostowac. Stabilizatory chronia nas przed fazami choroby ale nie w 100%. Lagodza objawy, zapobiegaja nawrota silnych faz. Ale nie u kazdego i nie zawsze.
Nie ulega jednak watpliwosci, ze pomagaja.
Najbardziej przebadanym stabilizatorem a raczej jak sie powinno teraz mowic lekiem normotymicznym jest lit:
http://online.synapsis.pl/Poradnik-dla- ... litem.html
Sporo zreszta informacji jest w internecie. Na prawde polecam poswiecic troche czasu na zdobycie wiedzy o chad. Latwiej zrozumiec wtedy cale to bagno
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 28 sty 2013, 18:58
Widmo napisał(a):
JOSE 2 napisał(a):Niestety stabilizatory nie chronią nas przed fazami choroby.


Trzeba sprostowac. Stabilizatory chronia nas przed fazami choroby ale nie w 100%. Lagodza objawy, zapobiegaja nawrota silnych faz. Ale nie u kazdego i nie zawsze.
Nie ulega jednak watpliwosci, ze pomagaja.
Najbardziej przebadanym stabilizatorem a raczej jak sie powinno teraz mowic lekiem normotymicznym jest lit:
http://online.synapsis.pl/Poradnik-dla- ... litem.html
Sporo zreszta informacji jest w internecie. Na prawde polecam poswiecic troche czasu na zdobycie wiedzy o chad. Latwiej zrozumiec wtedy cale to bagno


Spoko Widmo, czytam naprawdę sporo :)
Po prostu kiedyś zadałam to pytanie mojemu lekarzowi. Odpowiedź brzmiała:
" Nie ma takiej możliwości, żeby biorąc Depakine, wpadła Pani w manię".
Stąd moje wątpliwości.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 28 sty 2013, 19:56
Ja pomimo brania Depakiny wpadłem w depresję. Stabilizatory mają za zadanie łagodzenie naszych dołów i górek. Czy to robią? Chyba tak. :D
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Miniaa 28 sty 2013, 20:54
Stabilizatory to ogólna nazwa leków często mające zupełnie rożne mechanizmy działania, zebrane do wspólnego wora, bo jak inaczej?

Same anatomiczne podłoża konkretnych typów chadu są niepoznane, tak że trudno mówić jak i w jakim stopniu pomaga?



Gorzej ze mną, tzn. wyżej. Już sama nie wiem, jutro mam ważny egzamin.
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 29 sty 2013, 10:35
Pisząc stabilizatory miałem na myśli dwa najbardziej popularne - Lit i Depakine. Są one najdłużej stosowane - lit najdłużej.
Ja będąc na Twoim miejscu zrobiłbym sobie przerwę w zażywaniu. Znam siebie i wiem, że miesięczna przerwa nie zrobi mi krzywdy.
Decyzja należy do Ciebie :D
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 29 sty 2013, 15:05
malgosia7602 napisał(a):JOSE 2

Było, było :) -strona 80, drugi z moich postów, ale nieważne. Lepiej późno, niż wcale :D Dzięki za odpowiedź, Tobie Widmo również.

To po jaką cholerę my się trujemy tym dziadostwem?


Też wciąż zadaję sobie to pytanie-zwłaszcza teraz gdy znowu kanał i żyć się nie chce.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ziomal4321 29 sty 2013, 23:24
Witajcie, postanowiłem się tutaj zarejestrować, opowiedzieć moją historię i być może poznać nowe osoby smile .

Mam 21 lat, a od 18 roku życia zaczął się mój koszmar, który trwa do dzisiaj. Wszystko zaczęło się od śmierci mojego brata (starszy ponad 2x ode mnie), który zmarł dzień przed sylwestrem, 30 grudnia 2010. W ten dzień wraz z ojcem znaleźliśmy jego zwłoki, a ja byłem pierwszą osobą która go zobaczyła. Dzień przed, ojciec z bratem mocno się pokłócili o pieniądze, brat miał długi itd., w wyniku czego brat po prostu "poszedł" w długą i tyle go widzieliśmy. Ojciec był wściekły, a ja byłem młodym szczunem i żałuje, że nie poszedłem za nim. Wróciliśmy do domu i w nocy rozmawiałem bardzo długo z moją siostrą-bliźniaczką, wtedy pomyślałem sobie : "co by było gdyby on [imię] umarł?"...i na drugi dzień umarł. Na drugi dzień brat nie odbierał telefonu, więc z ojcem poszliśmy do jego domu, też cisza, aż wkońcu postanowiliśmy się włamać, niestety nie żył od 6h conajmniej. Jestem pewien, że nie było to samobójstwo, brat był bardzo wierzący. Miał kłopoty osobiste, problemy zdrowotne z sercem, problemy w małżeństwie. Żonaty był 5 lat. Okrutne jest to, że umarł sam, gdyż żona pojechała do kochanka, twierdząc, że do koleżanki...był sam przez ostatnie dni i zazwyczaj to on sam wychowywał 6 letniego syna. Byłem w szoku co zobaczyłem, jednak musiałem zachować się jak facet i pojechałem po matkę do pracy. Musiałem kłamać, że nie wiem co się stało, że karetka jedzie, ale nic nie wiem...a wiedziałem co bylo. Widok zrozpaczonej matki mówi sam za siebie...

Rozpoczął się rok 2011. Od momentu kiedy ujrzałem jego zwłoki, winę za jego śmierć obarczyłem mojego ojca, który w dzień przed jego śmiercią zachował się jak nie ojciec dziecka, wręcz potwornie, wypił wtedy za dużo alkoholu. Znienawidziłem ojca, byl okres kiedy długo mnie nie było w szkole. Bardzo rzadko spałem, jak już to co noc śniła mnie się twarz zmarłego brata. Szczęście sie do mnie uśmiechnęło, kiedy zdobyłem dziewczynę. Miałem z kim pogadać, byłem zakochany wkońcu to moja pierwsza miłość. Dzięki niej, nie myślałem cały czas o tym co się stało.. 3 miesiące znajomości i doszło do pierwszego stosunku. Było to pod koniec marca. Dwa dni później moja dziewczyna miała próbę samobójczą, na szczęście przeżyła. Bardzo mocno to przeżyłem, nie wiem co bybyło, gdybym stracił w przeciagu pół roku - 2 bliskie mi osoby.. Wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, zaczynałęm ją bardziej poznawać, chciałem sie dowiedzieć czemu to zrobiła i teraz po czasie trochę rozumiem jej decyzję. Jednak nieźle się wkurzyłem gdy się dowiedziałem, że uprawiała ze mną seks, "bo nie chciała umrzeć jako dziewcia" no god damn it... :x. W następnych miesiącach lepiej nam się układało. Niestety przez nieobecności miałem problem z zaliczeniem 3klasy (technikum) i miałem poprawkę z matemtyki. Zacząłem sie uczyć w sierpniu, poprawki nie zdałem, a samopoczucie było coraz gorsze tak od czerwca. Pierwsze myśli samobójcze zaczęły mnie się właśnie w czerwcu. Całe szczęście miałem świetnego wychowace i dzięki niemu dostałem się do 4 klasy warunkowo. Od września do szkoły, chodziłem w kratkę. Później od końca września do połowy października tak wagarowałem, że to się w głowie nie mieści. Raz byłem, raz nie, straciłem sens życia. Postanowiłem odebrać sobie życie, łykając tabletki nasenne, które kiedyś zdobyłem od psychiatry. Obudziłem się na drugi dzień w szpitalu, odratowali mnie rodzice wychodzac do pracy. Nastepnie spedzilem tydzien w zakladzie psychiatrycznym i zaczęło być lepiej, raz gorzej. Mianowicie od listopada można powiedzieć, że zaczeła się moja "przygoda" z CHAD. Pogodziliśmy się z ojcem, całe szczeście. Od listopada zacząlem chodzić do nowego psychiatrę, przepisal mi podobno mocne leki, czyt. Bioxetin i Lit oraz Ketrel na spanie.

Zaczął się rok 2012, początek był niezły, dostałem indywidualne nauczanie i było ok. Do matury podchodziłem, jednak nie zdałem z matmy i znowu nauka we wakacje do poprawki. Jednak zaczalem od lipca, przystąpiłem do poprawki, zdalem i udałem się na studia. Smutne, jednak moja dziewczyna, z którą tyle przeszedłem, zdradziła mnie na Woodstock'u kilka dni przed poprawką. Bardzo mnie to zraniło i zmieniłem zdanie na temat kobiet.

Otóż żona mojego brata po jego śmierci, "wypięła" się na niego. Tzn. nie przyjęła spadku, utrudniała dostęp do jego przedmiotów, książek moim rodzicom. Zaczeła mówić, ze moj brat był nikim i w ogóle. Ich dziecko jak widzi mnie na ulicy to nawet nie odpowie na "czesc", zrobiła wszystko by odrzucić nas... W momencie śmierci brata, ten dzieciak stracił: dziadka,babcie,ciocie i wujków tak nagle... Żona nie przychodzi na jego grób, nie sprząta i nie widujemy się z nią w ogóle. Raz, że jest wrogo do nas nastawiona, a dwa to moja matka, która strasznie to wszystko przeżywa.

Każdy chłopak w moim wieku, to dziewczyny,seks,chlanie i itd. A ja? Ja czasami czuję się jakbym był ludzkim wrakiem. Znienawidziłem kobiety, przez to co wyprawia ta $#^& czyt. żona brata i zdrada dziewczyny z którą dużo przeszedłem. Zastanawiam się czy cały czas będę brać leki, do końca życia? Kiedy mam dół to jestem bardzo "zły" na kobiety, ale kiedy się nastój poprawia to jestem do nich mile nastawiony, jednak zanim wejdę w nowy związek (który nawet nie chcę, bo uważam, że kobiety są głupie) to mocno się zastanowię czy warto...

Pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie wink

EDIT: Zapomniałem dodać, że po śmierci brata odrzuciłem Boga i jestem na niego wściekły, że zabrał go do swojego królestwa. Przestałem chodzić do kościoła i się modlić, gdyż nic nie przywróci go do życia.
There's two types of people: Those who spend their life trying to build the future and those who spend their life trying to rebuild the past.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
29 sty 2013, 23:22

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 29 sty 2013, 23:49
internet internetem a życie życiem...

moim zdaniem jedyny sensowny portal dla pacjenta napisany i rodziny to
http://www.drogadosiebie.pl/choroba_afe ... ubiegunowa

a wikipedie i inne strony medyczne z regułkami owszem warto zaglądność i poczytać

ALE KAŻDY CHORUJE INACZEJ

a kto za dużo czyta i za mało też nie dobrze

TRZEBA TO WYPOSRODKOWAĆ JAK WSZYSTKO W ŻYCIU A TYM BARDZIEJ CHADZIE !!! :8):
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 12 gości

Przeskocz do