CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez neon 30 lip 2016, 12:19
Prawdopodobnie gdyby ktoś ci wpierdolił i zamknął na cztery spusty to by to nic nie dało. TMoże miałeś takie zycie przezyc, pełne bólu? u mnie w miescie pełno ludzi zniszczonych po alko, dragach, dopalaczach, z dobry i tych złych rodzin, biednych i bogatych. Więc należy to uznać za normalność, pewien procent ludzi na tym swiecie skazana jest na cierpienie, nie urodzili sie by byc szczescliwymi.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5794
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 lip 2016, 12:59
neon napisał(a): pewien procent ludzi na tym świecie skazany jest na cierpienie, nie urodzili się by być szcześliwymi.
weź przestań pierdolić takie farmazony. Taka gadka jest wkurwiająca jak mało co
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4039
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lip 2016, 13:01
neon, http://www.newsweek.pl/nauka/to-mozg--n ... 4,1,1.html Tutaj jest wyjaśnione dlaczego nastolatki po to sięgają.To jest normalne.Każdy pił.Tylko że ja się w tym zatraciłem nawet tego nie dostrzegając.Nie uszkodziłem sobie organizmu,uszkodziłem sobie mózg.''Tymczasem dla nastolatków są one wyjątkowo niebezpieczne, hamują bowiem dojrzewanie kory przedczołowej i zaburzają wydzielanie neuroprzekaźników, takich jak dopamina czy serotonina. Najgorsze, że zmiany w fizjologii mózgu spowodowane używaniem narkotyków czy alkoholu mogą być trwałe. Mózg nie odzyska już naturalnej równowagi biochemicznej, nawet jeżeli młody
człowiek uwolni się od nałogu.'' Na początku picia wszystko wracało do równowagi.Jak wszedłem już w alkoholizm potrzebowałem alkoholu żeby się poczuć w miarę normalnie,potem juz alkohol nawet tego nie dawał.Już po kilku latach chlania równowaga się rozjebała.Alkohol już nie dawał rady.Zaczęły się wahania nastroju,stany depresyjne.Odstawienie alkoholu już nic nie dało.To już się stało.Było po ptokach.Rozwaliłem sobie naturalną produkcję serotoniny,dopaminy w mózgu.To nie dlatego że przeczytałem artykuł,już dawno to wiedziałem.To tylko dowód żeby ktoś nie zarzucał że wymyślone...Nie miałem żadnych problemów gdy sięgałem na początku po alkohol,były tego plusy.Akceptacja wśród nowych znajomych,bycie kimś wtedy,nowe znajomości,przygody seksualne...Fajne życie...Nic by nie było jakby to było z głową.Ale chlanie nawet denaturatu w wieku 15 lat to nie jest normalne.To nie było pare piw,trochę wódki co jakiś czas.To było grzanie prawie codziennie.Przez parę lat.Sporych ilości. Młody organizm tak szybko się nie upija,potrzebuję dużo.Od dziecka uprawiałem sport,miałem zdrowy silny organizm.Nawet na początku chlania jeszcze udawało mi się grać w piłkę nożną i to całkiem nieżle.Potem już alkohol,imprezy stały się ważniejsze.Nikt mnie nie pilnował,nikt nie miał na mnie wpływu,mogłem robic co chciałem.Nikogo zbytnio nie interesowało że mając 15 lat chleje 3 tygodnie codziennie do zgonu.Że mnie nie ma kilka dni w domu.A leże najebany gdzieś że nawet nie wiem gdzie.Tylko ze swoimi ludzmi.Starzy wiedzieli co się ze mną dzieje ale nie wiedzieli ile ja potrafię wypić i co brać.Myśleli że to normalne jak u każdego nastolatka.Że jestem grzeczny.Miałem koleszkę który w tym wieku chlał jeszcze częściej ale był mały wątły dużo mu nie potrzeba było żeby się przewracał.Nie musiał w siebie tyle wlewać.Żaden z tej mojej ekipy nie wyszedł ''na ludzi''.Tylko ża każdy z nich jest zdrowy a ja nie.Życie,stało się.Konsekwencje będę ponosił całe życie.Mózg już naturalnie dopaminy i serotoniny nie produkuję jest czystka zupełna.Jak roślinka.Bez tego głęboka depresja jest normalnym skutkiem.Dopiero leki które na to działają powodują wydzielanie ich przywracają mój umysł na właściwe tory.A że przewlekłe branie tych antydepresantów które na to działają nagromadzenie się serotoniny lub dopaminy powoduję stany maniakalne.Nadmiary powodują stany maniakalne.Więc żeby nie było czegoś takiego najrozsądniejszym wyjściem na dłużej jest branie stabilizatorów nastroju,neuroleptyków.Które nie powoduję nadmiernego wydzielania tych neuroprzekazników i przez to stanów maniakalnych.A jakoś tam na chemie mózgu działają i trzymają to w ryzach.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 30 lip 2016, 13:13
Ḍryāgan napisał(a):
neon napisał(a): pewien procent ludzi na tym świecie skazany jest na cierpienie, nie urodzili się by być szcześliwymi.
weź przestań pierdolić takie farmazony. Taka gadka jest wkurwiająca jak mało co


Ty skończ pierdolić, albo powiedz temu psu, że neon pierdooli...

Los to największa kurwaa.
I wolę myśleć że to ślepy los niż celowe działanie Boga.
Co powiesz o tych psach? Czym się różnią? Jeden z nich został przeklęty już zanim się narodził, drugi dostępił raju za życia.
I można śmiało powiedzieć, że pewien procent istnień na tym jebanyym świecie jest z góry skazany na cierpienie... bez wyraźnej, uchwytnej przyczyny
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 30 lip 2016, 13:46
Tez się zastanawiam dlaczego zachorowałam nie mam w rodzinie nikogo chorego nikt nigdy nie mial chad. Jak bylam mloda dobrze się prowadziłam. Owszem zdarzało się piwko wódka czy joint ale nigdy nie przesadzalam. Bylam raczej typem osoby dbającej o zdrowie. Zawsze zastanawiałam się co będzie z takimi którzy tak niszczą używkami życie... Mam odpowiedz część z nich ma rodziny i życie czesc to zwykli menele. Prawie wszyscy zdrowie mają. Pozostaje mi jedynie myśl ze na moją chorobę miała wpływ trauma z dzieciństwa. Widok choroby taty i jego śmierć. Ale tak naprawdę i tak nie ważne nie cofne czasu jestem chora muszę się leczyć bo tylko tak mogę sobie pomóc. Tez marze o lekach które pozwolą mi normalnie żyć. Choć wątpię że takie kiedykolwiek odkryją.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 lip 2016, 13:47
INTEL 1, co Ty mi tu zdjęcia psów wklejasz, które jakiś pojeb zagłodził. Najprościej zgonić na los, owo fatum z greckiej tragedii - tym można wyjaśnić wszystko: i własne skurwysyństwo i chlanie, dragi, dopalacze. Ja nie mówię, że okoliczności czy miejsce urodzenia nie mają wpływu, pewnie, że tak. Ale jakże często tak bywa, że sami sobie kręcimy sznur na szyję i los nie ma tu nic do rzeczy.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4039
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 30 lip 2016, 13:59
Ḍryāgan napisał(a): Ale jakże często tak bywa, że sami sobie kręcimy sznur na szyję i los nie ma tu nic do rzeczy.

Oczywiście tu się z Tobą zgodzę, z tym że nie zawsze.
Kurwaa, ja nie miałem szans na "normalne" życie. Moje życie jest "nienormalne" i nawet jakbym się zesrał na miękko to i tak zawsze będzie już w mniejszym lub większym stopniu zdeterminowane "ślepym" losem.
Najbardziej doskwiera świadomośc, że gdybym miał równe szanse to z wielkim prawdopodobieństwem , z pelnym i regularnym dostępem do swoich umysłowych walorów byłbym zadowolonym z siebie skurwysynem na wysokim pułapie materialnego bytu. A los sprawił, że po pierwsze wywodzę się ubogiej rodziny bez układów, finansów i koneksji ( ojciec-czadowy alkoholik) , a po drugie jestem dotkliwie psychicznie okaleczony chorobą. Czyż to nie podlega pod teorię Neona?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 lip 2016, 14:34
INTEL 1, a ja wywodzę się teoretycznie z tzw. dobrego domu, na zewnątrz wszystko mogło się wydawać cacy. Tylko co z tego, skoro miałem popierdolonego ojca - tyrana. Przynajmniej 60% mojego skrzywienia psychicznego to efekt wychowania i tresury jaką miałem na co dzień, śmiem twierdzić, że ChAD może też by się nie ujawnił jakby nie to wszystko. Ale są też pewne decyzje, które podjąłem sam, pewne błędy, które popełniłem sam - może byłoby inaczej, gdyby się skręciło w inna ścieżkę. Może... tego nie wiem. Nie zamierzam zwalać wszystkich niepowodzeń na los, bo to prędzej wypadkowa ślepego przypadku i owych własnych postępków (i nawet jeśli niektóre były spowodowane rozkrochmaleniem mózgu w czasie manii, to jednak były kurna moje)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4039
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lip 2016, 15:21
Nie mamy wpływu na to że zachorowaliśmy ale mamy wpływ na to jak będzie wyglądało nasze życie z chorobą.Mimo iż być może lub na pewno nie będzie ono takie jakbyśmy byli zdrowi.
Osoba która rodzi się bez ręki też nie ma na to wpływu.Rodzi się taka i tyle.Ale ma wpływ jak będzie żyła z tym że nie ma ręki.Ma wpływ,mimo iż nigdy nie będzie miała tej ręki i np. nie złapie piłki obiema rękami.Nie ma co się gniewać na los ale nie ma co też twierdzić że ma się na wszystko wpływ.

Moje życie też nigdy już nie będzie normalne.Nigdy.Będę albo w psychozie jak od 6 lat czyli ciągle w depresji,manii i stanach mieszanych bez jakiejkolwiek chwili normalności i remisji.Albo upierdolony kilkoma lekami na chad tak że aż...szkoda gadać.Wybór między dżumą a cholerą.
Choroba mi zniszczyła terażniejszność,przyszłość wszystko.Nawet nie zdążyłem dojrzeć bo już bylem w psychozie aż do dzisiaj.Zanim dorosłem już sobie rozjebałem chemie mózgu.Jestem umysłowo ''niedojrzałym nastolatkiem'' takim jak zachorowałem tylko dzisiaj starszym.Nie umiem podejmować rozsądnych decyzji nie widze skutków swoich złych decyzji,nie przewiduję ich.Wszystko tak jak umieściłem w linku wcześniej.
Muszę zakceptować sytuację fakt taki jaki jest.Bo pogoń za normalnych życiem i chęć wyzdrowienia ma odwrotny skutek, tylko wszystko pogarsza.Wydawało mi się że z czasem do tego dorosnę,guzik prawda.Wątpie że kiedykolwiek to zaakceptuję.Prawdopowodbnie chęcią normalnego życia zniszczę sobie życię.Przyjdzie czas że i tak będe musiał to zaakcpetować i się z tym pogodzić,tylko wtedy może być już za póżno.Oby nie było.Kiedyś ktoś fajnie napisał młody wiek nie sprzyja chorowaniu i radzeniu sobie z chorobą.Chociaż prędzej się zabiję niż nauczę się 'żyć'' będąc upierdolony lekami i się pogodzę z tym faktem.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 lip 2016, 15:49
Nie mamy wpływu na to że zachorowaliśmy ale mamy wpływ na to jak będzie wyglądało nasze życie z chorobą.
z tym się akurat zgadzam. Wiadomo, ma się różne warunki do życia, ale to nie znaczy, że zupełnie nie ma się na nie wpływu i o wszystkim decyduje ślepy los. Czasem ktoś żyje w dobrobycie a i tak potrafi wszystko spieprzyć - albo też dopadnie go choroba z którą sobie nie poradzi
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4039
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez BratKat 30 lip 2016, 18:56
Czytam te straszne historie i sobie przypominam moje przeboje.
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 maja 2016, 11:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dopamine 30 lip 2016, 19:57
Nic nie dzieje się przypadkiem choć jestem świadom tego że niektórzy wierzą w bozka przypadka któremu dziwnym trafem wszystko wychodzi ...przez przypadek:)
Majdam był zorganizowany i finansowany przez jankeskie czosnki jednak plan stworzenia amerykańskich przyczolkow na Ukrainie spalił na panewce gdy Putin w pore się zreflektował co się świeci i dał szybki odpor jankeskim zapedom.
Stany złajdaczone swoją potęgę budują na inicjowaniu pod byle pretekstem konfliktów w różnych częściach świata w ramach rzekomego niesienia pokoju i wolności ,obalają zastany tam status quo kosztem tysięcy niczemu niewinnych ofiar i instalują w podbitych państwach swoich agentów którzy zapewne nie troszczą się o los ludności tubylczej.
Najważniejszym kąskiem na który slinią sie zbrodniarze
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
11 maja 2016, 13:41

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil 30 lip 2016, 20:01
dopamine, dobrze, ale co to ma do CHAJu, CHADu itd. ? :P

dopamine, także ten, wykurwiaj ;)
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 30 lip 2016, 20:02
dopamine, Na pewno chciałeś to napisać w tym wątku? :D
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do