CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 21 lip 2016, 15:13
Ja od bardzo dawna jestem w dobrej formie, wiadomo myśli o chorobie są stale w głowie i czasem melancholia łapie. Jednak chyba czas odpocząć od forum. W niektórych działach nadmierna histeria i robienie zbyt wielkiej dramaturgii......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1161
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 21 lip 2016, 16:59
Jestem teraz bez leków bo odstawiłem jakiś czas temu potem tylko pobrałem pare dni i miałem dość i już nie brałem.
Chad zawładną całkowicie moim umysłem choroba mnie kontroluję jakby ktoś wprowadził małego wariata do głowy i się rozpanoszył robiąc ze mną co chce.Bez leków coraz bardziej jestem oddalony od normalności.Choroba psychiczna zawładnęła umysłem.Jak ja bardzo chciałbym zobaczyć co się w takim stanie dzieje w mózgu,jak rozjebane są neuroprzekażniki chemia mózgu.Teraz każde odwrócenie chemii mózgu odwrócenie mózgu na opak dało by poprawę.Racjonalne myślenie i moja osobowość jest zastąpiona tak stanem mieszanym że mogę sobie tylko wyobrażać jak by to było normalnie albo nawet w remisji.Musiałbym robić teraz wszystko odwrotnie niż mi się wydaję.W takim stanie jakikolwiek normotymik,antydepresant,neuroleptyk daję jakąść poprawę psychiczną choćby minimalną ale żaden nie jest w stanie pogorszyć stanu.
Ale żeby nie było tak negatywnie to są rzeczy ktore mi się podobają w stanie mieszanym bez leków.Szybkość ruchów bo leki jednak trochę spowalniają,żadnych zaburzeń libido itp. od leków, i ta agresja :105:.Nie dziwię się intelowi że w takim stanie prowokował frajerów żeby mieli chociaż jakiekolwiek wąty,ja zanim zostałem zdiagnozowany w takim stanie jeżdziłem na ustawki młodych ekip do 18 lat.Są takie chore emocje nie kontrolowanie ich że jedynie silny wkurw na chwilę daję lepsze samopoczucie.Ostatnio tak się wkurwiłem że jedynie dzięki temu zdążyłem w domu coś zrobić.Do czego normalnie nie miałbym siły się zabrać i nawet nie pomyślał o tym.Widocznie silny wkurw taka wkurwomania jak była tu nazywana jest w stanie tak wywalić emocje przewrócić w głowie że można na chwilę się lepiej poczuć.Dzięki temu że jedynie wtedy można coś poczuć jest fajnie gdy ktoś się sprzeciwnia,gdy ktoś się chce kłócić,gdy ktoś prowokuję lub się stawia.Wtedy można się wkurwić i atakować.Co daję małe poczucie ''normalności'' w całym chorym stanie.No i jeszcze alkohol i seks jest w stanie trochę przytłumić objawy depresyjne że zostają tylko te maniakalne dysforyczne maniakalne.Tego pierwszego staram się nie nadużywać seksu i tak teraz nie mam.Przynajmniej wiem że to się bierze od choroby.Jak zachorowałem nie leczyłem się i miałem stan mieszany to wydawalo mi się że życie opierające się na alkoholu,przypadkowym seksie i bójkach to coś zupełnie normalnego.Że taki już jestem.Nie wiele daję mi ta świadomość teraz bo i tak ten czas z początku zachorowania wspominam całkiem nieżle hehe :D Z tym że łatwo w takim stanie popełnić jakieś przestępstwo,zrobić cos i wylądować po drugiej stronie muru.Tym bardziej gdy się nie wie że się jest chorym można uznawać to za normalność i nie być nawet świadomym tego że to choroba.Rok może dwa lata temu też w epizodzie mieszanym chodziłem chodnikiem tak by ktoś mnie przypadkiem szturchną i dotknął(oczywiście facet o podobnych gabarytach) bym mógł się zanim puścić #wkurwomania ale brałem wtedy antydepresant i się powstrzymywałem łatwiej było kontrolować emocje i sobie uświadomić że to tylko choroba i odpuścić.Udawało się.Bez leków to kontrolować znacznie trudniej.Piszę to po to by może ktoś z zewnątrz co jest dopiero na początku chorowania po przeczytaniu tego zdał sobie sprawę że wiele zachowań wynika po prostu z tej choroby psychicznej i że leki dużo mogą okiełznać.Chociaż wiem że łatwo się piszę o braniu leków że pomagają a brac je i tak trudno.Zawsze łatwiej jest radzić komuś, niż samemu się do tego stosować.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
949
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 23 lip 2016, 13:46
Bode Miller
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 23 lip 2016, 14:22
W imie poprawności lewackiej szybciutko robi się z kolorowego bandyty wariata. Że niby nic z islamem wspólnego nie miał...
W tefałenie wczoraj od razu próbowali ludziom wmawiać , że to na pewno zamach skrajnego prawicowca mającego w ten sposób uczcić rocznicę Breivika....
Jebaał pies eurabię.
Mają co chcieli i - o zgrozo- nadal chcą...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 23 lip 2016, 14:40
INTEL 1 napisał(a):W imie poprawności lewackiej szybciutko robi się z kolorowego bandyty wariata. Że niby nic z islamem wspólnego nie miał...
W tefałenie wczoraj od razu próbowali ludziom wmawiać , że to na pewno zamach skrajnego prawicowca mającego w ten sposób uczcić rocznicę Breivika....
Jebaał pies eurabię.
Mają co chcieli i - o zgrozo- nadal chcą...

https://www.youtube.com/watch?v=XLqepuInRdc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 23 lip 2016, 14:48
5 miesięcy pozytywnej manii podsycanej antydepresantem typu mogę wszystko oprócz tego co przez antydepresant trochę gorzej wychodzi,wszystko się udaję...hiper,mega,zajebiście.6 miesięcy kompletnej alienacji,odizolowania zjazd po manii ciężka deprecha odstawienie antydepresantu bo niby po co skoro i tak się zjebało i jest deprecha.Teraz epizod mieszany bez leków. Apogeum wariactwa.
Wszystko zmieszane jednocześnie depresja i chore maniakalne pobudzenie,strzępki myśli które uciekają,nerwowość,lęk społeczny,ataki paniki.Horror we własnej głowie :lol: Jedno wyjście z domu i ogarnięcie czegoś dzisiaj wyglądało tak.Ataki paniki i lęku 2 godziny przed wyjściem i dreptanie.Gdy wyszedłem i zapierdalałem to w lekkiej derealizacji,lęku,chorym pobudzeniu ale wesoły gdy dotarłem na miejsce miałem ochotę zwinąć się w kłębek i nakryć kołdrą,jak wracałem to już tylko chore pobudzenie,depresja,lęk przeplatany myślami samobójczymi.Po powrocie kolejny atak paniki.Wszystko w chorym biegu w którym gubi się jakąkolwiek rachubę.Kilka godzin a wrażeń jak na cały rok.Perfidnych wrażeń.W takich stanach wiele chadowych samobójstw jest.Bo gdy w depresji nie ma się siły to depresja człowieka chroni przed samobójem,ale kiedy dojdzie do depresji chory napęd to ten stan urywa głowę.W sumie kto to zna ten wie.A ja zamiast brać leki(które prędzej czy póżniej i tak będę musiał wziąść) żyją nadzieją nie wiadomo czym wiedząc że jak zaczne brać to już nie będę mógł zrobić tego na czym mi zależy i co chcę.Gdyby w kilku ważnych rzeczach które chcę robić leki nie szkodziły to bym brał i sobie żył z małymi wahaniami, manie a potem depresje nie były by tak głębokie to nie niszczyły by tak całkiem życia.Straszna jest ta choroba w niektórych przypadkach.Oczywiście typy choroby są różne.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
949
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez BratKat 23 lip 2016, 14:51
Monster6, nie jeździłem na ustawki ale wiem z czym to się je. Mnie zawsze bardziej bawił spontan ;p W drodze na/z meczu to było to :D Lata90te
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
22 maja 2016, 11:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 23 lip 2016, 16:17
BratKat, W połowie lat 90 to ja się dopiero urodziłem.Młody jestem :D U mnie się chad pojawił w okresie dorastania więc nie dość że epizod mieszany bo taki mam naturalnie to jeszcze głupi wiek.Gdy choroba dojebała konkretnie to nie były mi w głowie ''wariacje'' tylko poszedłem leczyć.I to jest plus.Bo gdyby choroba nie doszła do cięzkiego stanu to bym coś odjebał a jeszcze jedna sprawa i czekał poprawczak.Zresztą kurator namawiał matkę na ośrodek wychowawczy.Jak poszedłem na oddział młodzieżowy to ordynatorka mówi że coś jest ale ona nie wie co,a psychologowie matce jeszcze bardziej mieszali w głowie że opinia jest i do ośrdka wychowawczego.Na szczęście matka mnie znała dobrze wiedziała że się męczę że to choroba,po prostu widziała jak się męczę.Jak jeżdze po lekarzach i szukam ratunku bo choruję.Potem było szukanie pomocy,wielu lekarzy,różnych,błędne diagnozy,błędne leczenie,niepotrzebna operacja.Kilka oddziałów normalnych,znowu młodzieżowy,potem dorosły psychiatryczny potem klinika psychiatrii i tam dowiedziałem się że mam chad dobrali leczenie zadziałało wyszedłem w remisji.Chad to nie był żaden szok dla mnie po prostu nie uwierzyłem że to mam wyparłem to z głowy.Wolałem nawet nie myśleć że mógłbym to mieć.No ale miałem,mam i będę miał.To był sam początek chorowania.Najgorsze miało dopiero nadejść.


Najlepsi to są domorośli heretycy,którzy wierzą w nieistnienie chorób psychicznych i próbują chorobę wytłumaczyć w prosty logiczny swój sposób.Wielu takich w internetach.Tutaj pewnie by wyglądało tak.''Przestraszył się że pójdzie siedzieć,pewnie jakaś pizda,zaczął sobie szukać chorób,pewnie się bał.Jeżdził po lekarzach by mu coś znależli,hipochondryk je*bany.Młody był,co on wiedział o życiu,hormony mu buzowały,baby było mu trzeba.Kiedy ja traciłem rozum w stanie mieszanym coś podobnego usłyszałem na oddziale młodziezowym od salowego i salowej wydającej posiłki.Oczywiście to potrafi wkurwić zwłaszcza jak się cierpi 24/h wali głową w ścianę lub drapie ścianę(miałem jeszcze bóle psychogenne od chad).Lecz słyszałem że jak się coś zrobi lekarzowi czy salowemu to się szybko stamtąd nie wyjdzie.Więc tym dwóm mózgom tylko mocnymi słowami wytłumaczyłem czego im brakuję :lol: Słyszeć coś takiego kiedy się cierpi i ktoś nie wierzy.To jak podchodzić pod nogi niewidomemu myśląc że on ma okulary dla szpanu a laskę do klepania psa prowadzącego po dupie.Myśli mi pędzą więc dużo tu piszę teraz głównie negatywnie.Gdybym teraz miał pełną pozytywną manię z taką gonitwą myśli i pomysłów to bym teraz bajerował d...(kobiety).Wracając do chad to na tym oddziale co ordynatorka nie wiedziała że to chad był koleś rok starszy ode mnie jak się póżniej dowiedziałem też chadowiec.Jego jakoś zdiagnozowała porządnie.Tylko że on latał z nożem i napierdalał własną matkę w psychozie więc nie było wątpliwości.Mnie leczyła uspokajającymi a tamtego typa neuroleptykami że z akatyzji chodził i liczył kafelki.Narobił kilometrów chodząc od dzwi do dzwi.Ućpany neuroleptykami.Spotkaliśmy się potem w klinice psychiatrii on zupełnie inny przytył ponad ok. 50kg z biednej chudzinki zrobił się ''spaślakiem''.A ja po paru dniach od tego jak go zobaczyłem(przyszedł w odwiedziny) i przestraszyłem się co te leki robią na chad,już sam byłem ućpany neuroleptykami i liczyłem kafelki z akatyzją dostając ulotkę czym jest chad od lekarki.(I tak nie przeczytałem bo chciałem by się mylili co do tego że mam chad)
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
949
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez BratKat 24 lip 2016, 15:42
Jakbym słyszał moją historię :twisted: Tak myślę, może mnie się to wydawało co o mnie gadają i wielu wypadkach tak było. Wtedy jednak brałem to bardzo do siebie i aż mnie skręcało z nienawiści do wielu ludzi. Wystarczy źle interpretować i już się robi lista wrogów :mrgreen: Teraz zapytam kilka razy, zanim podejmę odpowiednie kroki. Już dawno się nie biłem, nie licząc takie sparingi czysto sportowe ;p
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
22 maja 2016, 11:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 24 lip 2016, 21:12
Napiszcie cos czasem pozytywnego bo serio można odnieść wrażenie że z forum korzystają sami ludzie sfrustrowani chorobą... U mnie mega pozytywny weekend. W piatek jeszcze pełno myśli s i płaczu. Na weekend pojechalam na wieś żeby odpocząć od pracy i życia. Zajebiste dwa dni pełne uśmiechu i radości z malych drobiazgów. Opiekowałam sie dziećmi brata... Dalo mi to tyle radości w 100% zapomnialam o chorobie choc dawała mi różne znaki. Dla takich chwil warto żyć:)
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 24 lip 2016, 21:16
zdiagnozowana, wpadnij do wątku Spamowa wyspa. Trochę pozytywów tam znajdziesz. :D
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 24 lip 2016, 21:21
zdiagnozowana, Raz na wozie, raz pod wozem ;)
Carica Milica, Dobrze prawi,odwiedż też inne działy -bo ten jest jednym ze specyficznych ;)
Nie samą chorobą człowiek żyje ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1161
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 24 lip 2016, 23:13
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
949
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 25 lip 2016, 17:13
Wziąłem rano 600mg walproinianu sodu.
Skutki uboczne wiadomo przejebane.Zreszta żeby całkowicie stan mieszany okiełznac musiałbym brac ze 1500mg+ neuroleptyk co by tak sciagnelo w dol ze do tego jeszcze mala dawke antydepresantu.Przynajmniej zwolnilo mi myslenie deczko dzisiaj.Dopiero po lekach dociera do mnie jak bardzo jestem chorym czlowiekiem niezdolnym do samodzielnej egzystencji i ze jedyne wyjscie to brac leki i sie pogodzic z ciezka choroba.Inwalidyzacja jebana.Cóż złośliwy przebieg chad od poczatku zachorowania.Zdaje sobie sprawę że takich zdechlaków jest tylko garstka nawet wśród chadowców.Chęć i pogoń za normalnym zyciem jakie powiniem miec w tym wieku totalnie mnie zgubiła.Nienawisc do tego jakim syfem sie to leczy tym bardziej.Dopiero teraz czuje że zaczynam lądować na ziemi.Zaczynam bo "małe" dawki.Nie mogę patrzeć na zdrowych, nienawidze tego świata.Chcę tak prawdziwie zdechnąć.Kogo sciagali z manii wie o czym mówię.Zapowiada sie twarde lądowanie.A co będzie dalej aż sie boje myslec.Będzie potrzebne wsparcie,jakas terapia,psychoedukacja o ile po powrocie do rzeczywistosci nie stwierdze ze odstawie leki i znów odlecę :(
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
949
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do