CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 15:54
Mam znajomą(przyjaciółkę) która ma CHAD ma więcej manii niż depresji.Ma chad jest ładna i jest lesbijką.Te 3 rzeczy powodują że mogę jej mówić o wszystkim tak jak ona to robi.Jak jestem w depresji i mówię jej jak jest a ona w górce to ją to wkurwia i przygnębia bo sobie przypomina stan który sama przechodziła.Jak ja mam górke a ona w depresji jest dla mnie nudziarą,narzekarą bo przecież można wszystko zmienić wystarczy chcieć :lol: Dogadujemy się normalnie tylko wtedy kiedy jesteśmy w podobnym stanie jeśli jedno w górce a drugie w depresji nazwajem się tylko wkurwiamy i dobijamy. Można wszystko-nie można nic,życie jest piękne-po ch*uju piękne itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
978
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 18 maja 2016, 16:34
Niewiem co jest gorsze ten chad czy zab osob dystymia i ciągle człowiek bez Energi zazdroszczę wam mani hipomani troche choc wiem ze to stany nie sa normalne ale sa lepsze niz depresje troche takie mniejsze zło...no i remisje i poczucie zdrowia ech
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 16:44
magic Owszem hipomania jest 100% lepsza niż depresja.Tylko że każda górka czy to hipomania czy mania kończy się depresją mega depresją.Im większa hipomania/mania tym większa depresja.Żeby normalny człowiek osiągną stany hipomanii czy manii co w chad, musi ćpać dużo ćpać.Chadowcom czasem wystarczy trochę antydepresantu (bez innych leków działających przeciwmaniakalnie) i mogą mieć taki stan przez pare miesięcy.Tylko że dystymia czy jakieś zab. osobowości nie osiąga aż takiej głębokości depresji co w chad.Leki zmieniają te stany odmiennej świadomości na lżejsze lub nawet całkiem z nich wyciągają i eliminują wpadanie w kolejne,nie w 100% ale zapobiegają nawrotom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
978
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 19 maja 2016, 11:56
Byłem u mojej pani psychiatry,fachowym okiem i po długiej rozmowie stwierdziła jednoznacznie:Hipo ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 19 maja 2016, 12:44
WolfMan napisał(a):Byłem u mojej pani psychiatry,fachowym okiem i po długiej rozmowie stwierdziła jednoznacznie:Hipo ;)


Pozmieniała Ci coś w lekach? A ty czujesz tą górkę? Pytam bo zastanawiam się na ile takie lekkie hipo jest odczuwalne...
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 19 maja 2016, 18:03
Chujnia z grzybnią to życie w Polsce. Nad moją dupą zbierają się czarne chmury w Korpie. Sytuacja wyjaśni się do końca miesiąca. Mam umowę zlecenie i zarabiam cały /cenzura/. Jeszcze grozi mi zwolnienie. Patrze na znajomych i większość pracuje na śmieciówkach, ewentualnie na "najniższej" z umową o pracę. Jeżeli ktoś ma lepszą pracę to tylko po jebanych układach ,albo w firmie u starych. Ja pracuje już 8 lat i nigdy w życiu nie miałem nawet umowy o pracę.
Wpierdalam dalej te same leki i nakurwiam nordic. Póki co nic nie kombinuje w mojej terapii.
Szykuje się powoli na wyjazd do Francji.Muszę kupić namiot i kuchenkę turystyczną no i ....butlę gazową :).
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 20 maja 2016, 12:13
Nastała cisza wręcz grobowa nie powiedział nikt ni słowa....
Wyjątkowo fajnie dziś i słonecznie, idę się upić i zapomnieć o tym gównie w głowie. :great:
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 20 maja 2016, 19:50
Monster6 napisał(a):Przeczytałem początek no w sumie chadowe życie nic dodać nic ująć.Rozśmieszyła mnie dywagacja o chodnikach i związane z tym problemy autora :D Zachodzę śmiechem,mnie w sumie w żadnym stanie nie wkurwia to że ktoś sobie chodzi tak a nie siak,po której stronie schodów a jeśli nawet,głupota ludzka mnie bardziej bawi niż wkurwia.Również staram się hamować nie zawsze mi się to udaję,wolę w sobie wywołać stan ''Ch..uj w to i tak zrobię po swojemu i nie masz żadnego wpływu'' niż rurzać talerzami.Kiedyś nie panowałem,teraz jakoś staram się zachować dystans do wielu spraw.Tak jak to że w depresji kiedy już sam widzę że nie posprzątane że burdel to dla samego siebie i zdychania czasem w depresji posprzątam.,kiedy coś zalega kilka dni zmuszę się choćby na 10minut posprzątać a potem i tak padnę i tak.
30 stron fragmentu,teraz w depresji mam nadzieję że nie zajmie mi 30dni czytanie tego.
Ciężko mi się to czyta bo jestem w podobnym stanie (na lekach bym tak nie odczuwał tego) jak ktoś opisuję z boku swoje życie a jakby opisywał moje.
Przygnębia trochę :D To tylko pokazuję z boku jakie to życie jest posrane a człowiek nie normalny.


To ja powiem coś co wkrowia :" Wszystko będzie dobrze :)"

Bo musi być nie? Tylko jak masz doła to wiesz ze szybko to nie przyjdzie, ale i tak przechodzi. Ciesze sie ze fajnie sie te moje wypociny Tobie czyta.

Jak wejdziesz na fb i wpiszesz "Powrót z Doliny Martwych Manekinów" to masz wiecej tekstów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 20 maja 2016, 20:46
Depakiniarz napisał(a):To ja powiem coś co wkrowia :" Wszystko będzie dobrze :)"

Bo musi być nie? Tylko jak masz doła to wiesz ze szybko to nie przyjdzie, ale i tak przechodzi. Ciesze sie ze fajnie sie te moje wypociny Tobie czyta.

Jak wejdziesz na fb i wpiszesz "Powrót z Doliny Martwych Manekinów" to masz wiecej tekstów


I to właśnie jest ta różnica.Żadne: wszystko będzie dobrze,wszystko się ułoży,nie przejmuj się,jakoś to będzie,weż się w garść itp. mnie nie wkurwiają.Za długo choruję i za dużo mam lat by wierzyć w takie pierdolety.Tak jak w to że wyzdrowieje,w pierwszej hipomanii jeszcze wierzyłem że depresja nie wróci,w drugiej już nie miałem co to tego żadnych wątpiliwości, co nie znaczyło że na nią czekałem.Bo wręcz odwrotnie chciałem hipomanie wykorzystać jak najbardziej się dało,zrobić w niej jak najwięcej,ustabilizować ją postarać się żeby skończyła się jak najpóżniej,właśnie dlatego że wiedziałem że ten stan tak czy siak kiedyś się skończy.Tylko idiota nie uczy się na błędach.Skoro wiem że wszystko nie będzie dobrze to po co mam się wkurwiać na coś takiego.Mogę słyszeć że chad to nie choroba a wymysł,że chad nie istnieje,że z depresji można wyjść wystarczy chcieć i wcale mnie to nie wkurwi.Bo skoro wiem że to nie prawda i że tak nie jest,to czemu miałbym się wkurwiać? Ważne że ja to wiem a inni mogą sobie pierdolić co chcą.Książkę prawdopodobnie przeczytam całą nawet jeśli będę miał zabulić, tylko dlatego że zaczyna się stanem w którym tkwie teraz sam.A że szukam jakiejś nadzieji motywacji że może być lepiej domniemam że w dalszych częściach tej książki z tej skurwiałej ciężkiej depresji wychodzisz i jestem ciekawy co jest dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
978
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 21 maja 2016, 07:55
Monster6,
Ja też jestem wiekowy w tej chorobie, moja rodzina już dawno zrozumiała o co w tym wszystkim chodzi, a reszta, bracia i całe inne otoczenie co do których mam wątpliwości czy rozumieją to już dawno temu przestało mnie irytować, bo i tak uważają że ich choroby są najpoważniejsze i gdy do nich mówię to i tak nie słuchają tylko próbują nażucać temat tylko o sobie.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 21 maja 2016, 20:29
W tym tygodniu ( w środę) chadowiec którego poznałem w klinice popełnił samobójstwo.Było nas 4 z Chad sami mężczyźni.Dwóch już nie żyje.Kurw... :x Nawet specjalnie mnie to nie dziwi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
978
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 21 maja 2016, 21:05
Pierwsza w życiu duża mania. Włącznie z tym, że byłam agresywna, przypieerdolilam komus w barze i zdemolowalam stolik. Konto wyczyszczone. Kupilam 11 sukieniek. Jestem zmeczona. Nie mam juz sily na te chorobe. Wkurrwia mnie, ze to jest czekanie na czas, kiedy akurat a) nie ma manii b) nie odpoczywa po manii c) nie zjezdza wlasnie w dol d) nie jest juz na dnie depresji, tylko na czas, kiedy czlowiek ma sile cos zrobic.
Meczy mnie to. Odechciewa mi sie czegokolwiek. Nie umiem zyc z tą chorobą. Nie umiem żyć sama.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 22 maja 2016, 01:31
Chyba właśnie poznaję uroki hipomanii chwilo trwaj... W poniedziałek wizyta u psych...
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez laky290 22 maja 2016, 13:36
Mając 19 lat zostałem pobity przez bandytów. Los i moja przewrażliwiona matka chciała żebym poszedł do lekarza (na moje nieszczęście był to internista psychiatra), zamiast sprawdzić czy nie mam wstrząśnienia mózgu , zajął się moja psychiką -stwierdził depresje i zapisał mianseryne na sen.Nie wiedziałem nic o depresji, co prawda moja siostra na nią wcześniej chorowała, ale ja uważałem, że mnie to nie dotyczy. Byłem świeżo po pobiciu, więc byłem rzeczywiście smutny. Leki przyjmowałem krótko, ze dwa tygodnie, uznałem ,że nie są mi potrzebne a po za tym źle się po nich czułem. Po jakimś miesiącu zaczęło się ze mną dziać coś niedobrego z dnia na dzień pojawia się niepokój, lęk galopada myśli, problemy ze snem .Jakby zapalnikiem całej sytuacji jest informacja o śmierci mojej cioci , z którą jednak nie byłem zbytnio związany. Ponownie wizyta u tego samego lekarza, tydzień zwolnienia potem powrót na studia, przepisano mi mianseryne i coś doraźnie na lęki. Było mi strasznie ciężko, ale przełamałem się i jakoś dalej ciągnąłem swoje życie.Leczenie trwa około 6 miesięcy poczułem się w miarę dobrze , skończyły mi się leki, pomyślałem że kryzys zażegnany. Nadeszły wakacje a ja zacząłem pracować fizycznie, czasami zarwałem jakąś noc bawiąc się w klubach , byłem w dobrym nastroju. Wróciłem na studia, przyszła zima i podczas sesji w okresie dużego stresu znów z dnia na dzień pojawiły się lęki,niepokój, galopada myśli . Jakby dodatkowym zapalnikiem indukującym ten stan była informacja o śmierci mojego dziadka. Lekarz zapisał mianseryne plus olanzapine plus coaxil gdzie ostatecznie leczyłem się tylko mianseryna i olanzapiną. Lęki były tak silne , ze bałem się wyjść z domu, przestałem jeść i o siebie dbać miałem wrażenie, że świat jakby się zatrzymał.Przerwałem studia, wziąłem urlop zdrowotny. Powoli zacząłem wygrzebywać się z dołka chociaż leki nie działały do końca tak jakbym chciał znów na siłę zacząłem wychodzić z domu, znalazłem ciężka fizyczna prace,która nie wymagała zbytnio myślenia i to bardzo mi pomaga. Już nie odstawiam leków na własną rękę , zaczyna się wszystko układać wracam na studia, poznaje dziewczynę z którą jestem do dziś. Mija 10 miesięcy od początku choroby, lekarz stwierdza ze to jest CHAD i zmienia leczenie z na sole litu, antydepresany odstawiam. Ja nie neguje tej diagnozy,(dziś wiem, że to wyrok i zaszufladkowanie) lekarz nie podaje mi za dużo informacji na jej temat a ja nie mam gdzie znaleźć informacji o tej chorobie.Lekarz przedstawia mi chorobę jako coś dosyć błahego i ze jak będę brał leki to będzie dobrze. Najważniejsze jest dla mnie to czy lit zabezpieczy mnie przed depresją. W moim życiu bywało różnie,skończyłem studia zaczynam karierę zawodową, zapominam o depresji częściej jednak jestem smutny i rozdrażniony niż w dobrym nastroju.Powoli wycofuje się z życia towarzyskiego. W takim stanie trochę wegetowania, gdzie staram się mocno dbać o sen i nie spożywać alkoholu przeżyłem 9 lat cały czas biorąc lit, poziom niski 0,5 przez cały okres przyjmowania. Niestety branie litu nie odbiło się bez echa dla mojego organizmu przez 3 lata męczyłem się z mega śmierdzącymi biegunkami praktycznie co dziennie. Na początku nie wiązałem tego z litem, robiłem wszelkie możliwe badania nie wyszły żadne nieprawidłowości. Po 9 latach leczenia mój lekarz stwierdza, że to koniec leczenia i karze lit odstawić . W sumie się ciesze , wreszcie jestem wolny, ale w pracy mam sporo stresów więc to nie nastraja mnie zbyt optymistycznie tak mija pół roku bez leków. Nagle nie wiadomo skąd dopada mnie lęk i niepokój, galopada myśli, bezsenność znów trafiam do tego samego lekarza i się zaczyna cyrk z dobieraniem leków gdzie jeszcze pogorszyły mój stan. Ostatecznie ląduje na mianserynie i chloroprotixenie. Od 7 miesięcy nie pracuje jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym. Staram się przełamywać i wychodzić do ludzi, ale jest mi ciężko. Problemy ze snem nie ustępują niezależnie od dawki leków wybudzam się w nocy po kilka razy, cały czas mam czarne myśli i samobója w głowie. Zacząłem psychoterapie i pojawiły się wątpliwości czy to rzeczywiście CHAD . Dopiero teraz tak naprawdę zacząłem edukację jeżeli chodzi o CHAD i wiem , że leki bierze się do końca życia wiec dlaczego lekarz kazał mi je odstawić? Wziąłem swoją kartę z historią choroby i dowiedziałem się, że lekarz wpisał mi "manie" w momencie gdy ja się zakochałem i wszystko zaczęło mi się w miarę układać natomiast nie pytał mnie co się dzieje w moim życiu dobrego. Nikt z moich bliskich nie stwierdził, żeby było ze mną coś nie tak i mani nie zauważył, bezsenności nie było. Teraz zacząłem jeździć po innych lekarzach bo depresja nie mija, ale żaden z nich nawet nie próbuje podważyć diagnozy tego, który stwierdził u mnie CHAD,natomiast wszyscy Ci lekarze bardzo dobrze się znają i mam wrażenie , że żaden nie chce zaryzykować podważenia autorytetu kolegi . Dziś wiem, że dawki leków które mam dobrane nie są dawkami przeciwdepresyjnymi (30 mg mianseryny i 15 mg chloroprotixenu). Lekarze kazali brać mi też lit, ale nie biorę bo znów pojawiły się objawy zatrucia. Ciągle boje się znów zacząć normalnie żyć, bo jeżeli to nie CHAD to całe to leczenie gdzie z każdą depresją się tak męcze jest nieodpowiednie. Lekarz próbował mnie leczyć innymi stabilizatorami, tegretolem, depakiną ogólnie reagowałem na nie źle. Co wy o tym myślicie?Jestem już mocno zdesperowany, moje życie legło w gruzach, praktycznie straciłem dobrą pracę i nie mam perspektyw, że znajdę coś innego bo niezmiennie nie śpię dobrze a po lekach czuje się głupi . Nie mam , żadnych kredytów na głowie ani długów przez całe 31 lat swojego życia nie zrobiłem nic specjalnie szalonego i głupiego. Błagam Was pomóżcie mi co ja mam dalej robić, nie chce dalej tak żyć wegetując i ciągle bojąc się mani, której nie znam czy tez depresji, która nawraca i ciągle jest nie wyleczona.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
22 maja 2016, 11:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do