CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 09 maja 2016, 19:50
joaszka,
Kiedy brałem kwetaplex o przedłużonym działaniu trzymał mnie przez cały dzień i dawno zmieniłem go na zwykły i chcę zmniejszyć dawkę do 200mg. na razie mam 250mg. i jest lepiej, no i mam zmieniony antydepresant. Kiedy brałem 400mg. albo więcej to praktycznie ciągle zjeżdżałem w dòł z małymi przerwami. Trochę za wcześnie na efekty bo dopiero tydzień mam te zmiany, ale na razie jest ok. ze spaniem też jest dobrze i powoli zmniejszam clona.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 09 maja 2016, 22:03
Dalej naqrwiam nordic :). Niedawno wróciłem z lasu. Zastanawiam się powoli nad zmianą leku. Chodzi mi po głowie trittico. Chcę brać jakąś małą bezpieczną dawkę i odstawić Fluoksetynę. Oczywiście nie liczę na jakiejś fajerwerki. Kieruje się zasadą mniejszego zła w doborze leku. Najchętniej gdybym mógł to pogoniłbym te wszystkie leki i żył bez nich. Szkoda ,że muszę w tym zdaniu używać trybu przypuszczającego.
Miałem już jedno podejście do trazodonu w szpitalu, ale tłukli mnie zbyt dużymi dawkami. Zastanawiam się czy w ogóle jest sens dalej korzystać z usług psychiatry. Będę ogarniał dropsy na własną rękę.
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 09 maja 2016, 22:44
Już od dawna tak robię.Jeśli sie bierze jeden lek i nie chodzi na NFZ.A i na NFZ trzeba czekać.To można sobie lek ogarnąć przez neta pod warunkiem że się bierze jakiś nie wymyślony ale np. SSRI.Za prywatną wizytę i lek zapłaciłbym często więcej niż za lek z neta +wysyłka.A jak tyle samo to przynajmniej nie muszę chodzić do psychiatry bo za pewne w chad by mi nie wypisał tego co czasami biorę :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
961
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 maja 2016, 08:33
Bode Miller napisał(a):Dalej naqrwiam nordic :). Niedawno wróciłem z lasu. Zastanawiam się powoli nad zmianą leku. Chodzi mi po głowie trittico. Chcę brać jakąś małą bezpieczną dawkę i odstawić Fluoksetynę. Oczywiście nie liczę na jakiejś fajerwerki. Kieruje się zasadą mniejszego zła w doborze leku. Najchętniej gdybym mógł to pogoniłbym te wszystkie leki i żył bez nich. Szkoda ,że muszę w tym zdaniu używać trybu przypuszczającego.
Miałem już jedno podejście do trazodonu w szpitalu, ale tłukli mnie zbyt dużymi dawkami. Zastanawiam się czy w ogóle jest sens dalej korzystać z usług psychiatry. Będę ogarniał dropsy na własną rękę.


Wobec tego podsyłam bardzo rzeczowe opracowanie dotyczące tegoż leku.
Moim zdaniem brzmi zbyt pięknie... ale poczytać i wnioski wyciągnąc można...

http://docplayer.pl/7015710-Monografia- ... yczne.html
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 maja 2016, 09:41
zdiagnozowana napisał(a): W teorii tak, ja nie mogę próbuje bezskutecznie zajść w ciążę, jedyne czym pozwala mi mój psychiatra się pacyfikować są małe dawki setraliny w zależności od stanu. Teraz po moim telefonie kazał zmniejszyć dawkę o połowę. Nie wiem czy dobrze robię nie lecząc się, ale tak pragnę dzidziusia.


CHAD i dziecko?
Chyba oszalałaś... ( wiem- masz na to nawet papiery :D )
Poczytaj sobie, co już w tym wątku napisalaś.
I proszę- nie odnoś wrażenia, że robię to złośliwie :

zdiagnozowana napisał(a):U mnie strasznie zle depresja przybila mnie do łóżka... Ciągle myśli s... Chciałabym porozmawiać z kimś kto choruje na chad z ciężkimi depresjami i lekkimi gorkami. Bardzo proszę o kontakt. Jestem przerażona ta choroba.


zdiagnozowana napisał(a):Witam jestem tu nowa właśnie zostalam zdiagnozowana jestem załamana właśnie wkraczam w depresje po wcześniejszej hipo indukowanej antydepresantem. To co wyprawialam w hipo ale mi wstyd zdradzalam męża miałam kilku kochasiow w wszystkich bylam zakochana klamalam ile można i bylo mi ekstra. Teraz spadam w dol i mam myśli rezygnacyjne. Czytam o tej chorobie i wszędzie ludzie piszą ze zniszczyla im życie ze mąż badz zona odchodzą...

zdiagnozowana napisał(a):Przestaje mi się to podobać!!!!! W sobotę na zakupach na ubrania i kosmetyki wydałam 1000zł, lekka ręką. W głowie chaos. Dzisiaj mam takie wyrzuty, że chyba połowę oddam. Czuję górkę, wszystkie zwiastuny. Podrywam facetów, przesadnie dbam o wygląd, wydaje łatwo pieniądze. A mąż nie widzi w tym nic dziwnego. Obniżam antydepresant, jedyne co mogę w obecnym stanie zrobić. :bezradny: :bezradny: :bezradny:


Gdzie tu miejsce na dziecko ?
A czy wiesz, czy doczytałaś może, iż CHAD przenosi się genetycznie? Że chory rodzic wysoce uprawdopodabnia możliwośc zachorowania przez dziecko?
Ja mam syna. I obojętnie jak to zabrzmi - napisze "niestety". Niestety powołałem go do życia będąc zdrowym, lub mającym nieświadomie początki choroby. W obecnej chwili NIGDY nie zdecydowałbym się na dziecko...
Wiesz co to jest leżeć miesiącami w cięzkiej depresji, zlany śmierdzącym, kwaśnym , trupim wręcz potem, nie jeść, nie spać więcej niż dwie godziny na dobę i wyć bezsilnie błagając Boga o śmierć, ktora nie chce nadejść? Wiesz co to jest nie mieć nawet sił aby popełnić samobójstwo? Być może wiesz, lub na podstawie doświadczeń jestes w stanie sobie to wyobrazić. I teraz pomyśl sobie, ze tak jak ja w tym stanie będąc masz pod opieka male dziecko. Ja to przeszedłem. Nie pamiętam za bardzo jak. Pamiętam tylko swa bezdenną rozpacz, kiedy trzeba było zrobić dziecku śniadanie, ubrac go, zając się nim i zaprowadzić do przedszkola podczas gdy nie miałem siły nawet iśc do toalety sie odlać i w ciągu dnia lałem do wiadra obok łóżka. Możesz to sobie wyobrazić? Płakałem z bezsilności jak dziecko. Ale MUSIALEM podołać. Za każdym razem kiedy nadludzkim wysiłkiem udalo mi się podołać , wracając z przedszkola szedłem do parku aby sie powiesić. Aby przerwać ten obłęd. I tak miesiącami. A teraz pomyśl sobie, że budzi Cię płacz dziecka, bo zerzygało się rano z wysokiej gorączki, a Ty jesteś w takim stanie jak wyżej opisalem... ja to przerabiałem...
I boję się, boję że nadejdzie dzień, kiedy na moich oczach mojego syna pewnego dnia rozpierdooli tak jak mnie... I niczego nie będę mógł z tym zrobić. Na szczęście mam pewnośc że tego nie dozyję.
Powiem tak- gdybym dowiedział się , że mój rodzic pomimo tego, że będąc nieuleczalnie chorym psychicznie z pełną premedytacją i z powodów egoistycznych powołał mnie do życia i ja bym zachorował to przed samobójstwem zniszczył bym zycie takiemu rodzicowi.
I tyle w temacie...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 10 maja 2016, 10:52
INTEL 1 i zdiagnozowana, po pierwsze Intel jesteś skrajnym przypadkiem, nawet jak na CHAD. Zwykle ludzie z tym zaburzeniem żyją w lepszym stanie, zresztą Ty też byś był, gdybyś nie pokomplikował sobie życia (wisi nad Tobą wyrok, zdrowy by się z tym źle czuł, a co dopiero chadowiec). Mówisz też, że leki na Ciebie nie działają, zwykle jednak działają, lepiej czy gorzej, mało kto żyje w permanentnej depresji, jak Ty. Znam osoby, które mają dzieci i CHAD i sobie radzą. Po drugie zdiagnozowana nie bierze teraz leków, ale jak urodzi dziecko, to zacznie się leczyć. Po trzecie, nie wiem jak dawno zdiagnozowana została zdiagnozowana :D , ale jeśli stosunkowo niedawno, to ma prawo być w depresji, bo na początku jest się zwykle przybitym po tej wiadomości. Poza tym instynkt macierzyński jest u kobiety raczej silniejszy niż depresja, nawet poporodowa.
zdiagnozowana, jednak niepohamowany seks, mimo że łączy się z chorobą, pozwala przypuszczać, że Twoje małżeństwo się rozpadnie, a dziecko przeżyje koszmar. Musisz to jakoś ogarnąć terapią i nie mówcie, że to część choroby, są osoby w hipomanii, które nie robią takich rzeczy. Wiem, że popęd rośnie, ale musisz sobie jakoś to wybić z głowy. Nie jest tak, że się nie ma żadnej kontroli, sąd nie stwierdziłby w hipomanii niepoczytalności, może ograniczoną. Podobnie z impulsywnym wydawaniem pieniędzy - a co jak kupisz sobie ciuchy i zabraknie na kaszkę i pieluchy? Co jak wpadniesz w długi i będziesz mieć komornika na karku? Może lepiej się na razie ustabilizować lekami i się zastanowić nad dzieckiem, przemyśleć za i przeciw, przygotować się bardziej psychicznie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil 10 maja 2016, 11:13
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 10 maja 2016, 11:20
INTEL 1 napisał(a):
zdiagnozowana napisał(a): W teorii tak, ja nie mogę próbuje bezskutecznie zajść w ciążę, jedyne czym pozwala mi mój psychiatra się pacyfikować są małe dawki setraliny w zależności od stanu. Teraz po moim telefonie kazał zmniejszyć dawkę o połowę. Nie wiem czy dobrze robię nie lecząc się, ale tak pragnę dzidziusia.


CHAD i dziecko?
Chyba oszalałaś... ( wiem- masz na to nawet papiery :D )
Poczytaj sobie, co już w tym wątku napisalaś.
I proszę- nie odnoś wrażenia, że robię to złośliwie :

zdiagnozowana napisał(a):U mnie strasznie zle depresja przybila mnie do łóżka... Ciągle myśli s... Chciałabym porozmawiać z kimś kto choruje na chad z ciężkimi depresjami i lekkimi gorkami. Bardzo proszę o kontakt. Jestem przerażona ta choroba.


zdiagnozowana napisał(a):Witam jestem tu nowa właśnie zostalam zdiagnozowana jestem załamana właśnie wkraczam w depresje po wcześniejszej hipo indukowanej antydepresantem. To co wyprawialam w hipo ale mi wstyd zdradzalam męża miałam kilku kochasiow w wszystkich bylam zakochana klamalam ile można i bylo mi ekstra. Teraz spadam w dol i mam myśli rezygnacyjne. Czytam o tej chorobie i wszędzie ludzie piszą ze zniszczyla im życie ze mąż badz zona odchodzą...

zdiagnozowana napisał(a):Przestaje mi się to podobać!!!!! W sobotę na zakupach na ubrania i kosmetyki wydałam 1000zł, lekka ręką. W głowie chaos. Dzisiaj mam takie wyrzuty, że chyba połowę oddam. Czuję górkę, wszystkie zwiastuny. Podrywam facetów, przesadnie dbam o wygląd, wydaje łatwo pieniądze. A mąż nie widzi w tym nic dziwnego. Obniżam antydepresant, jedyne co mogę w obecnym stanie zrobić. :bezradny: :bezradny: :bezradny:


Gdzie tu miejsce na dziecko ?
A czy wiesz, czy doczytałaś może, iż CHAD przenosi się genetycznie? Że chory rodzic wysoce uprawdopodabnia możliwośc zachorowania przez dziecko?
Ja mam syna. I obojętnie jak to zabrzmi - napisze "niestety". Niestety powołałem go do życia będąc zdrowym, lub mającym nieświadomie początki choroby. W obecnej chwili NIGDY nie zdecydowałbym się na dziecko...
Wiesz co to jest leżeć miesiącami w cięzkiej depresji, zlany śmierdzącym, kwaśnym , trupim wręcz potem, nie jeść, nie spać więcej niż dwie godziny na dobę i wyć bezsilnie błagając Boga o śmierć, ktora nie chce nadejść? Wiesz co to jest nie mieć nawet sił aby popełnić samobójstwo? Być może wiesz, lub na podstawie doświadczeń jestes w stanie sobie to wyobrazić. I teraz pomyśl sobie, ze tak jak ja w tym stanie będąc masz pod opieka male dziecko. Ja to przeszedłem. Nie pamiętam za bardzo jak. Pamiętam tylko swa bezdenną rozpacz, kiedy trzeba było zrobić dziecku śniadanie, ubrac go, zając się nim i zaprowadzić do przedszkola podczas gdy nie miałem siły nawet iśc do toalety sie odlać i w ciągu dnia lałem do wiadra obok łóżka. Możesz to sobie wyobrazić? Płakałem z bezsilności jak dziecko. Ale MUSIALEM podołać. Za każdym razem kiedy nadludzkim wysiłkiem udalo mi się podołać , wracając z przedszkola szedłem do parku aby sie powiesić. Aby przerwać ten obłęd. I tak miesiącami. A teraz pomyśl sobie, że budzi Cię płacz dziecka, bo zerzygało się rano z wysokiej gorączki, a Ty jesteś w takim stanie jak wyżej opisalem... ja to przerabiałem...
I boję się, boję że nadejdzie dzień, kiedy na moich oczach mojego syna pewnego dnia rozpierdooli tak jak mnie... I niczego nie będę mógł z tym zrobić. Na szczęście mam pewnośc że tego nie dozyję.
Powiem tak- gdybym dowiedział się , że mój rodzic pomimo tego, że będąc nieuleczalnie chorym psychicznie z pełną premedytacją i z powodów egoistycznych powołał mnie do życia i ja bym zachorował to przed samobójstwem zniszczył bym zycie takiemu rodzicowi.
I tyle w temacie...


No widzisz ty masz takie poglądy i patrzenie na chorobę, zresztą łatwo tu po twoich wypowiedziach zwrócić uwagę, że ty masz zawsze najgorzej. Tak jestem chora, znam stany depresji, ale nie jestem w tym sama!!! Mam męża i wiele bliskich mi osób które zawsze mi pomogą. Gdyby cały świat podchodził tak jak ty że przekaże dziecku chorobę ludność by wyginęła. Owszem bardzo się boję, że potencjalny dzieciak odziedziczy chorobę, ale poznałam wiele kobiety, które pomimo choroby są świetnymi matkami. Nie pragnę dziecka ze względu na egoizm, pragnę tego co każda kobieta. Większość ludzi nawet nie wie, że coś ze mną jest nie tak i pracuję na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Pomimo tego wszystkiego daje radę! A praktycznie się nie leczę jestem teraz na minimalnej dawce antydepresantu. Prorokujesz moją przyszłość z chorobą na podstawie WŁASNYCH i tylko i wyłącznie WŁASNYCH doświadczeń, widocznie masz żal, że odziedziczyłeś chad po kimś w spadku. Każdy człowiek jest inny, inaczej choruje i reaguje na leki. Nie znasz mnie! Jak miałam 13 lat zmarł mój tata, długo chorował i widywałam go w różnych stanach, jednakże był najcudowniejszym TATĄ na swiecie, bo czułam się przez niego bardzo kochana, nieraz to ja wręcz zajmowałam się nim, nie on mną!!! Jestem mu wdzięczna za życie, nawet to które wymaga ciągłego zmagania się z chorobą, nie tylko my chorujemy, są straszniejsze choroby uwierz. Nie masz prawa oceniać mnie i moich marzeń. Skoro uważasz życie za takie beznadziejne i najgorsze z chorobą po co żyjesz? Trochę pokory każdy choruje inaczej, nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka. Pozatym większość postów pisałam pod wpływem silnych epizodów chorobowych nie właściwie leczonych!!!
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 10 maja 2016, 11:36
refren napisał(a):INTEL 1 i zdiagnozowana, po pierwsze Intel jesteś skrajnym przypadkiem, nawet jak na CHAD. Zwykle ludzie z tym zaburzeniem żyją w lepszym stanie, zresztą Ty też byś był, gdybyś nie pokomplikował sobie życia (wisi nad Tobą wyrok, zdrowy by się z tym źle czuł, a co dopiero chadowiec). Mówisz też, że leki na Ciebie nie działają, zwykle jednak działają, lepiej czy gorzej, mało kto żyje w permanentnej depresji, jak Ty. Znam osoby, które mają dzieci i CHAD i sobie radzą. Po drugie zdiagnozowana nie bierze teraz leków, ale jak urodzi dziecko, to zacznie się leczyć. Po trzecie, nie wiem jak dawno zdiagnozowana została zdiagnozowana :D , ale jeśli stosunkowo niedawno, to ma prawo być w depresji, bo na początku jest się zwykle przybitym po tej wiadomości. Poza tym instynkt macierzyński jest u kobiety raczej silniejszy niż depresja, nawet poporodowa.
zdiagnozowana, jednak niepohamowany seks, mimo że łączy się z chorobą, pozwala przypuszczać, że Twoje małżeństwo się rozpadnie, a dziecko przeżyje koszmar. Musisz to jakoś ogarnąć terapią i nie mówcie, że to część choroby, są osoby w hipomanii, które nie robią takich rzeczy. Wiem, że popęd rośnie, ale musisz sobie jakoś to wybić z głowy. Nie jest tak, że się nie ma żadnej kontroli, sąd nie stwierdziłby w hipomanii niepoczytalności, może ograniczoną. Podobnie z impulsywnym wydawaniem pieniędzy - a co jak kupisz sobie ciuchy i zabraknie na kaszkę i pieluchy? Co jak wpadniesz w długi i będziesz mieć komornika na karku? Może lepiej się na razie ustabilizować lekami i się zastanowić nad dzieckiem, przemyśleć za i przeciw, przygotować się bardziej psychicznie?


Moje małżeństwo na pewno się nie rozpadnie, jestem tego pewna, nawet bardziej niż choroby. To co się ze mną działo o wszystkim! wie mój mąż i po części czuje się temu trochę winny, ale nie będę wnikała w szczegóły. Wiele razem przeżyliśmy i wiem, że wyszliśmy z tego silniejsi. Chodzę na terapię, nawet byłam z mężem kilka razy. Teraz wiemy więcej o sobie i to że jestem chora. wczoraj oddałam połowe rzeczy które kupiłam, wcale nie musiałam tego robić stać mnie na te ubrania, ale przeanalizowałam wszystko bez emocji i zostawiłam tylko to co mi jest naprawdę potrzebne. Nie zamierzam się tłumaczyć nikt za mnie nie przeżyje tego życia. Sama zastanawiam się co robić leczyć się... starać o dziecko... przekładam swoje emocje na papier. Wiem jedno nigdy, przenigdy celowo nie skrzywdziłabym żadnego dziecka, a co dopiero swojego.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil 10 maja 2016, 11:41
Trochę pokory

Właśnie, sapliwy knurze :P :D Słyszałeś ?!? Wiecej /cenzura/ POKORY !!! xD
robaki-biedaki xD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
976
Dołączył(a)
26 gru 2013, 18:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 maja 2016, 12:14
zdiagnozowana napisał(a):Moje małżeństwo na pewno się nie rozpadnie, jestem tego pewna, nawet bardziej niż choroby. To co się ze mną działo o wszystkim! wie mój mąż i po części czuje się temu trochę winny, ale nie będę wnikała w szczegóły..


Jasne. Pod warunkiem , że mąż lubi popatrzeć i z pietyzmem oraz radością piłuje rogi :D. Masz wszystkich wokól siebie za frajerów?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 10 maja 2016, 12:20
INTEL 1 napisał(a):Jasne. Pod warunkiem , że mąż lubi popatrzeć i z pietyzmem oraz radością piłuje rogi :D. Masz wszystkich wokól siebie za frajerów?


zdiagnozowana napisał(a):Wiele razem przeżyliśmy i wiem, że wyszliśmy z tego silniejsi. Chodzę na terapię, nawet byłam z mężem kilka razy. Teraz wiemy więcej o sobie i to że jestem chora.


Może być dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 maja 2016, 12:32
Nihil, z wielkim podziwem przyglądam się Twojemu bezkompromisowemu nihilizmowi.
Jesteś w tym profesjonalistą z jajami.
Trzeba mieć albo wielkie jaja albo dobrze nasrane w głowie aby podążać tą ścieżką. A najpewniej jedno i drugie :D
Mnie inspiruje film "Zostawić Las Vegas". To podobny i konsekwentny przypadek do Twojego.
Ja tak jednak nie potrafię.
Mój nihilizm będzie diametralnie inny. A z pewnością nastąpi. Będzie dynamiczny, krótkotrwaly i niszczycielski.
Przypomina się film z Seagalem "Szukając sprawiedliwości", ktory widziałem wiele lat temu..
Był tam taki kolo, ktory wpadł w mroczne a zarazem radosne sidła nihilizmu i naćpany koką przez kilkadziesiąt godzin śmigał po mieście i "szponcił" co nie miara :D Nawet z powybijanymi zębami, połamany i na moment przed śmiercią miał uśmiech od ucha do ucha :D Obstawiam taki scenariusz.

A wracając do tematu dziecka. Bez dziecka było by o wieeele łatwiej wprowadzić swój nihilizm w życie. Doskonale wiem, co to jest przeżyc samobójstwo ojca. I mimo to, mimo tej autopsyjnej wiedzy istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że moje dziecko zmuszone będzie przeżyc to samo. Jedyne co mogę zrobic to na koniec zapewnić mu odpowiedni i długotrwaly byt materialny. Wiem - "pieniądze szczęscia nie dają", ale pozwalają być luksusowo nieszczęśliwym :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 10 maja 2016, 12:37
INTEL 1 napisał(a):
zdiagnozowana napisał(a):Moje małżeństwo na pewno się nie rozpadnie, jestem tego pewna, nawet bardziej niż choroby. To co się ze mną działo o wszystkim! wie mój mąż i po części czuje się temu trochę winny, ale nie będę wnikała w szczegóły..


Jasne. Pod warunkiem , że mąż lubi popatrzeć i z pietyzmem oraz radością piłuje rogi :D. Masz wszystkich wokól siebie za frajerów?


Współczuję twojej rodzinie. Żonie i dziecku bo samemu Ci ciężko, a co dopiero im. Nie znasz mnie, tego co było i jest i nie masz prawa oceniać. A mój tata nie popełnił samobójstwa, ale umarł w wielkich cierpieniach. Współczuję, że jesteś tak owładnięty chorobą, że musisz wyżywać się po innych. To, że ty masz takie zycie nie znaczy, że moje jest podobne. Dużo zdrowia.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do