CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 29 kwi 2016, 17:31
socjopatia i psychopatia była czymś innym. W książce "Melancholia" tak podzielił zaburzenia:
Depresja w psychopatiach:
-depresja cyklofreniczna
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 29 kwi 2016, 17:33
Czyli co jesteśmy pojebanymi psychopatami jak Ci co siedzą w pierdlach za zabójstwa? Totalnie mi to poryło dziś dzień jak przeczytałam. Wiecie coś więcej na ten temat? Jak się ma CHAD do psychopatii?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 30 kwi 2016, 04:27
Najlepiej poczytaj w internecie z fachowych źródeł, nawet na nerwicy możesz poczytać. Ja wiem, że dwubiegunówka to choroba nastroju, ze skrajności w skrajność, albo w górze albo na dole, no i pomiędzy tym. To w takim największym skrócie.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez my_name 30 kwi 2016, 11:52
Zupapomidorowa napisał(a):Czyli co jesteśmy pojebanymi psychopatami jak Ci co siedzą w pierdlach za zabójstwa? Totalnie mi to poryło dziś dzień jak przeczytałam. Wiecie coś więcej na ten temat? Jak się ma CHAD do psychopatii?

No właśnie chyba nie (piszę o punkcie widzenia Kępińskiego), bo ci pojebani psychopaci, których masz na myśli, to socjopaci:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pneum 30 kwi 2016, 11:55
Wydaje mi się, że topiramat powoli zaczyna działać. W tym tygodniu miałam tylko jeden ChADowy stan depresyjny, który następnego dnia zamienił się w hipomanię. Poza tym... jest normalnie (???), tylko borderline szaleje (szczęście w nieszczęściu, że topiramat zlikwidował mi libido). Chyba odnalazłam TEN lek!
f60.3 + f31 (remisja)
topiramat 100, karbamazepina 100x2, kwetiapina 25, wenlafaksyna 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
24 cze 2015, 23:48
Lokalizacja
Gdańsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 30 kwi 2016, 13:33
Bode Miller, Pędzi do mnie pociągiem TGV z Warszawki,ma być o 15:20 ;) Miłego weekendu psychopaci ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 02 maja 2016, 19:51
W dniu biało-czerwonym wszystkiego naj.
Kto żyw i nie złożon, niechaj żyje. Pozostałym niechaj przejdzie.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 03 maja 2016, 10:10
Wszystko jest do du... y, a najbardziej moje życie.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 maja 2016, 11:06
marwil napisał(a):Kto żyw i nie złożon, niechaj żyje.


Ja niestety jeszczem żyw choć złożon...
Dawno nie pisałem. Nie ma o czym.
Od wielu tygodni jestem złożon w depresji skutecznie pacyfikującej chęć do dalszej wegetacji. Marzę o tym żebym był już nieżyw.
Kompletnie niczego we mnie już nie ma. Pusta skorupa zdefiniowana smutkiem, cierpieniem i złością.
W domu-grobowa cisza. Nie odzywam się do nikogo choć nie wiem czemu. Zdania, ktore od czasu do czasu z wysiłkiem wydobywają się z moich ust są płaskie niczym "dymki" z tandetnego komiksu. Nie niosa w sobie żadnego życiodajnego ładunku. "Tak" "nie" " źle" "niedobrze" "nie wiem" czy "mam to w dupie" to moje codzienne mantry.
Bardzo opuszczam się w pracy. Pracuje się dla pieniędzy i zapewne satysfakcji. Tych pierwszych nie potrzebuję ponad ilość umożliwiającą mi zaspokojenie podstawowych biologicznych potrzeb, a tej drugiej nie odczuwam w ogóle od wielu juz lat ( podobnie jak innych uczuć wyższych)
Absolutnie nic mnie nie cieszy. NIC. Mogę jeśc stale chleb z margaryna na śniadanie , obiad i kolację. Jakiś czas temu jeszcze pomimo zdychania dobrze i pomysłowo gotowałem. Teraz to już przeszłośc. Nie widzę potrzeby podejmowania tegoż wysiłku, skoro nie odczuwam ze spożywania czegokolwiek najmniejszej przyjemności.
Nie chce mi się dymać. Swój popęd wole zaspokoić "marszcząc freda"- szybciej i mniej roboty. Ot taka codzienna niezbędna higiena niczym mycie zębów.
Rok temu jeszcze potrafiłem ( z wielkimi bólami) wykrzesać resztki sił aby udać się na jakis koncert czy mecz Ligi Mistrzów do multikina...
Teraz mam to w dupie. Po co podejmować tytaniczny wysiłek skoro na końcu nie ma żadnej przyjemnej gratyfikacji?
O wiele łatwiej w zaciszu biura w samotności wypić dwa browary...
Nie mam potrzeby zakupienia sobie nowej, świeższej garderoby, akcesoriów elektronicznych, czy usunięcia rdzy z samochodu. Mam to w dupiee.
Choroba umysłowa jest najgorszą z możliwych chorób- skutecznie zabija podstawowy ludzki odruch- chęć życia za wszelką cenę....
I we mnie tej chęci nie ma już ani krztyny.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 03 maja 2016, 12:22
A my byliśmy wczoraj w Zabrzu w kopalni Guido:).Trzeba to oddać ugoszczenie u Wolfxa było na najwyższym światowym poziomie:)
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Monster6 05 maja 2016, 13:54
Też mam Chad od 6,5 roku.Przez ten czas cały czas się leczyłem raz tak jak lekarz chciał raz inaczej,raz tak jak sam chciałem.Byłem tu jako Chada więc jeśli ktoś mnie za to zbeszta to spoko,nie zdziwię się :smile: Możliwe że znowu mnie zbanują za pisanie głupot gdy jest bardzo żle nie wiem dlaczego tak robię chyba z nienawiści wściekłości na cały chad na leczenia na leki...Jeśli kogoś uraziłem to naprawdę szczerze przepraszam.Od pewnego czasu odstawiłem leki i oczywiście jest gorzej niż na nich.Chyba zwykle tak jest że jak się bierze to jest różnie żle lub dobrze ale jak się odstawi to z biegiem czasu jest coraz gorzej.Oczywiście wyjątki potwierdzą regułę :smile: Ale ci co są stabilnie lub mają hipo dzięki lekom to jak odstawią je zupełnie to zrozumieją o czym piszę.Postanowiłem o czymś napisać.Tutaj bo tu są osoby z chad i pewnie to zrozumieją lub chociaż przeczytają.Bez sensu było by o tym pisać komuś znajomemu lub na fb bo i tak nie zrozumieją.Jestem w stanie dokładnie jak przed leczeniem czyli jak zacząłem chorować.Dlatego coś mi się przypomina.Jak zacząłem chorowac jeszcze grałem w piłkę,nie będę pisał w jakiej lidze w jakim klubie bo nie chcę się ujawniac.Ale jako jedyny junior w miarę regularnie w drużynie seniorów więc to było jakieś wyróżnienie na tle innych.Byłem na kadrze wojewódzkiej...Gdy się chad pojawil to takim stanem depresji lub jak to niektórzy psychiatrzy wolą stanem mieszanym.Depresja pobudzona-stan mieszany.Czyli brak energii psychicznej,nastrój sporo poniżej zera,sen nie daje wytchnienia ile by się nie spało to i tak człowiek zmęczony i senny,brak motywacji,nic się nie chcę...Ogólnie wszystkie objawy depresji ale jak się zmusiłem do czegoś i zaczałem coś robić to mózg nie nadąrzał za napędem,z lęku,niepokoju braku spokoju w głowie,zero stabilizacji.Wszystko działo się jakby dwa razy szybciej z tego nie pokoju takie pobudzenie. W jednym momencie brak pewnośc siebie,negatwyzim,czarnowidztwo,zmęczenie i pobudzenie psychoruchowe,strzępki myśli,wszystko jak się robi to płynie szybko dwa razy szybciej w taki zły sposób nie jak w hipomanii gdzie mózg,kojarzenie,nastrój jest równy z napędem .Pomieszanie z popątaniem.To wpływało na moją grę w dośc specyficzny sposób.Przez tą deprechę musiałem się zmusząć do gry przestało mi to sprawiać przyjemnośc,ale nie poddałem się nigdy się nie poddaję,myślałem ze to się unormuję samo przejdzie.Byłem młodszy więc ta regeneracja byłą szybsza niż teraz więc przez depresję tą gorszą regeneracją jakoś udawało się zamaskować,odpuszczając od czasu do czasu trening pod głupim pretekstem czego już mieli trenerzy trochę dość bo inaczej bez regeneracji bym padł.Przez to pobudzenie niepokój w głowie brak spokoju musiałem być stale w ruchu nie mogłem stanąć spokojnie bo wszystko pędziło.Od takiego pobudzenia może ''zwariować'' derealizacja mózg nie nadąża na ruchami,napęd swoje mózg swoje.Dzięki temu mogłem zapierdalać więcej niż wszyscy,bo jak biegałem to jakbym uciekał przed czymś,tak szybko,bez ustanku,ciągle w ruchu że dzięki temu miałem najlepszą kondycję,wytrzymałość,i szybkość.Nigdy nie lubiałem grać na skrzydle bo trzeba tam biegać od jednego pola karnego do drugiego pola karnego czyli najwięcej z wszystkich. Ale byłem tam wystawiany bo nie czułem zmęczenia fizycznego w takim stanie napędzie gdzie nawet mózg nie nadązał za tym mogłem zapierdalać bez ustanku.Przez brak koncentracji i takie depresyjne zamglęnie gdzie się jakby nie widzi szeroko,takie przytłumienie,brak jasnośc umysłu,spokoju popełniałem błędy złe dogrania przyjęcia ale nadal byłem wystawiany bo nadrabiałem tym pobudzeniem że nie stawałem w miejscu.Ganiałem jak pojebany :D Chociaż oczywiście ''Lepiej mądrze stać niż głupio biegać '' to przez chad po prostu się tak nie dało.Biegałem głupio ale biegałem więcej niż każdy. Za dwóch.Byłem wystawiany jako napastnik chociaż miałem coraz gorszą skuteczność coraz mniej myślałem to nękałem obrońców bieganiem kopaniem ich po kostkach.Zapierdalałem w takim lęku niepokoju jak meserszmit.Gra jak Kucharczyk ''jeżdziec bez głowy''.Gdy nie miałem Chad to spokój w głowie,jasnośc umysłu,napęd na równi z nastrojem,mózgiem było stabilnie normalnie to i gra lepiej wyglądała.Przez depresyjny lęk, brak pewności siebie. Bardziej bałem się reakcji kolegów z drużyny,kibiców na błędy,nieskutecznośc niż to że mogę komuś wejść w nogi i połamać albo zepchnąc barkiem ciałem że wyleci na pare metrów(kiedyś na hali po ataku ciałem gościa ściagali z drabinek bo aż w nich utkną,ze złamaną ręką musiał zejśc,faulu nie było.Przez to że w depresji człowiek się czuję w nocy ,wieczorem lepiej to wszystkie treningi i sparingi wieczorne przy sztucznym oświetleniu królowałem,by dzień wcześniej w południe grać zupełny piach.Raz zostawałem zawodnikiem turnieju,najlepszym strzelcem by za pare dni ''kopać się po czole''.Kto zna szybkie zmiany faz że jeden dzień daje radę nawet dobrze a na drugi dzień nie ma siły i jest nie do życia i wszystko idzie ciężej zrozumie.Gdy już uzyskałem po lekach i leczeniu stabilność że mózg nadązał za napędem,było normalnie psychicznie to przez leki już się nie dało grac i wrócić do piłki.Trochę tęsknie bo to było całe moje życie wtedy od dziecka.A przypomniało mi się to wszystko bo jestem obcenie w takim stanie jak wtedy.Czyli katastrofalnym.Wniosek? Jak by nie było psychicznie żle to jeśli się czegoś bardzo chcę i się da radę do tego zmusić to można przez jakiś czas to ciągnąć(bez skojarzeń :lol:) choćby na swój pojebany sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
962
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Brenna 05 maja 2016, 15:23
INTEL 1, dziękuję za zaproszenie :) zbierałam się od rana żeby tu zawitać i w końcu się udało ;) witam wszystkich :)
Moja mantra:
1. Gdyby porażka nie znała kary, sukces nie byłby nagrodą.
2. Być złym, to znaczy móc dokonywać wyboru.
3. Jeśli ludzie nie mają właściwie niczego, cokolwiek może się stać niemal wszystkim.
4. Status człowieka określa się na podstawie siły jego wrogów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
05 maja 2016, 09:26
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 05 maja 2016, 17:18
Siema
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 05 maja 2016, 17:44
Brenna, witaj. :)

Siedzę na lotnisku i czekam na samolot do Polski. Koniec bałkańskich wojaży. Nie chce mi się wracać. Przenioslabym się do Nowego Sadu.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do