CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 05 kwi 2016, 12:05
Wiosna to najgorszy okres dla mnie.
Depresja jest wiodącym stanem.
Jestem smutny, tak bardzo smutny, że moja twarz to maska bez wyrazu. Matowe oczy spoglądające na mnie z lustra są idealnym odzwierciedleniem mojego stanu.
Czas stanął w miejscu, zatrzymał się na depresyjnym, czarno-białym, niewyraźnym kadrze.
Każdego ranka obiecuję sobie, że ten dzień będzie inny, że będzie przełomowy, że za wszelką cenę wybudzę sie z letargu. Walczę przez kilkadziesiąt minut, po czym kończy sie jeszcze większym zmęczeniem, smutkiem ( "znów sie nie udało"), zniechęceniem i myślami samobójczymi.
Co z tego, że jakoś funkcjonuje i z wielkim mozołem "żyję" czyli w jakiś sposób kształtuję swoją rzeczywistośc?
Co z tego że wywiązuję sie ( w cięzkim znoju) z ciązących nade mną obowiązków?
Co z tego, że nie mogę narzekać na byt materialny, ktory jest na normalnym, niestresującym poziomie ? ( zarabiam kasę)
Niczego nie czuję poza wrogością, smutkiem i wkurvieniem.
I to poczucie, przekonanie wręcz że nie udalo mi się życie. Kompletnie. Mentalnie i emocjonalnie jestem ruiną.
Codzienne przełamywanie swojej niemocy wiązę się z takim wysiłkiem, że mam ochotę się rozpłakać z niemocy.
Pojawia sie coraz większa dysproporcja pomiędzy mną , a moją żoną.
Ona ŻYJE.
Ma tyle zajęć, że nie ma chwili spokoju. Wystrzeliła jak rakieta. Znaczący awans w pracy, kolejna szkoła w trakcie, intensywny kurs włoskiego i angielskiego. Ciągle w ruchu. Przyjemnośc sprawia jej spędzanie czasu polegające na nauce, poszerzaniu wiedzy i horyzontów, kształceniu się i rozwijaniu.
A ja? Ja jestem jak ten spowolniony, ograniczony półgłowek, któremu już na niczym nie zależy.
I ta stała, dobijająca mnie świadomośc, że moje życie mogło wyglądać inaczej. Gdybym tylko miał stały, regularny dostęp do swojego umysłu i potencjału w nim zamordowanego chorobą.
Wstałem wcześnie, jest juz południe a ja snuję się jak pi.zda po mieszkaniu i nie potrafię rozpocząc nawet najbardziej elementarnej czynności.
A tu jeszcze trzeba "żyć" czyli wziąć udzial w tych wszystkich czynnościach, ktore na owe "życie " się składają...
Chciałbym umrzeć.
Tak po prostu umrzeć i mieć to wszystko już z głowy.
Obecnie cechuje mnie całkowity minimalizm. Frajerskie podejście do rzeczywistości.
Ale jak ma być inaczej skoro absolutnie nic mnie nie cieszy ? Nic nie wywołuje we mnie jakiegokolwiek, nawet chwilowego przyjemnego dreszczyku?
Daje slowo, że absolutnie żadna propozycja zrobienia czegoś wyjątkowo przyjemnego nie została by przeze mnie przyjęta.
Strzelam- ktoś zaprasza mnie na wczasy w jakimś egzotycznym miejscu, płaci za wszystko, dziwki, alkohol, jakieś wyprawy kutrami, nurkowania i takie tam inne duperele. NIE POJECHAŁBYM BYM. Widzę tylko same negatywy i od razu dopada mnie zniechęcenie i lęk...
Jedna wielka derealizacja. Każdy aspekt takiej wycieczki, każdy detal jawi mi się tylko i wyłącznie jako problem i kłopot, ktorego rozwiązanie przekracza moje siły i ...chęci...
I po co znosić jakiekolwiek , nawet najmniejsze niedogodności związane z taka wyprawą skoro i tak nie ma na końcu absolutnie żadnej gratyfikacji w postaci pozytywnych emocji?
Mam ochotę się zabić. Dlaczego nie mogę zachorować na raka? Myślę, że świadomość pozostałego czasu ( do momentu pojawienia sie jakichś bardziej uciązliwych dolegliwości) spowodowala by że wykrzesał bym z siebie resztki energii na intensywne spożytkowanie pozostalego czasu.
Myślę, że wpadłbym w jakiś nienaturalny, może maniakalny pęd. Tak naprawdę mógłbym zrobić wszystko bez troski o konsekwencje swoich działań.
Poinformowałbym z rozbawieniem Sąd o swojej nieuleczalnej chorobie
I mógłbym się z czystym sumieniem zabić w momencie kiedy pojawiły by się bardziej uciązliwe objawy.
Pomarzyć dobra rzecz :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 05 kwi 2016, 12:52
S.T.Eliot napisał(a):Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Wywodzi
Z nieżywej ziemi łodygi bzu, miesza
Pamięć i pożądanie, podnieca
Gnuśne korzenie sypiąc ciepły deszcz.
Zima nas otulała i kryła
Ziemię śniegiem łaskawym, karmiła
Maleńkie życie strawą suchych kłączy.


Diagnoza: CHAD. Recepta: zwiększyć kwetiapinę, minimum 300. Następny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 05 kwi 2016, 12:54
refren, gdyby rzeczywiście wszystko działało w ten sposób :roll:
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 05 kwi 2016, 13:13
AtroposIsDead, masz rację, nie każdemu pomoże zwiększenie jakiegoś leku, bo dobieranie leków jest w CHAD trudne i często leki są bezradne. U mnie marzec- maj to okres niepokoju ruchowego (dwa razy trafiłam wtedy do szpitala), mam nadzieję, że go przetrwam, kwetiapina mi w tym pomaga.
Tu o kwietniu, działaniu światła i Chad sezonowej.
https://tacyjakja.pl/cgblog/196/Dlaczeg ... iacem.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 05 kwi 2016, 13:30
refren, u mnie podobnie, zbiera mi się na szpital, ale jakoś daję radę. Zaraz mam wizytę i pogadam o dawkowaniu kwety, bo obecnie:
a) przymula mnie po porannej kwecie, ALE
b) niepokój spowodowany światłem, ciepłem, zapachami, odgłosami zostaje.

W dodatku mam coraz większe "wrzuty" wspomnień z dzieciństwa. Nagle, bez żadnych bodźców przypominam sobie jakieś dziwne emocje, wspomnienia, o których nawet nie wiedziałem. No i mi się zaczyna twórczy okres, mam miliony pomysłów :')
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 05 kwi 2016, 15:04
Kweta przymula, ale mój lekarz twierdzi, że ten efekt się zwiększa do 150, a potem już dawka nie ma znaczenia. Mi się wydaje z kolei, że organizm się przyzwyczaja, a przymula przy zwiększenu dawki. Choć oczywiście życie na lekach to nie jest szał, kweta tłumi, ale trochę spokoju nie zaszkodzi, ja nie chciałam wchodzić na większą dawkę kwetiapiny, ale niestabilność mnie zmusiła (po próbie zmniejszenia sertaliny) i na 300-350 jest lepiej, udaje mi się wyrwać godziny głębokiego spokoju.

Korzystam też z pociechy duchowej, spowiedź, modlitwa itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 06 kwi 2016, 05:32
refren napisał(a):AtroposIsDead, masz rację, nie każdemu pomoże zwiększenie jakiegoś leku, bo dobieranie leków jest w CHAD trudne i często leki są bezradne.

U mnie leki działają od ponad 2 lat i nie mam raczej zjazdów-jedynie lekkie hipo,które ,,kontroluję,, Może jestem szczęściarzem,a może wyjątkiem od reguły nie wiem.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Michaśśś 06 kwi 2016, 08:19
Tez na to choruje.Ponoc to byly manie gdy bylem raz michalem aniolem a to napewno nie byl zbieg okolicznosci albo byl bo raz bylem michalem aniolem a raz znanym raperem magikiem z paktofoniki i kaliber44.potem mialem doline i bylo ciezko teraz tako.w tamtym tygodniu bylem u psychistry i mowil ze gdybym bral leki to by bylo lepiej ale boje sie bo zle sie po nich czuje.teraz mieszkam w domuu w manii roznie bywało poznalem wielu bezdomnych ktorzy kiedys byli "kims" ja to nie bylem jak oni tylko michasiem jestem wielu ludzi mnie zna i lubi tylko bylem niegrzeczny w szkole pracowalem 2x ale nie dlugo.Piszę ze smarfona bo dostałem od mojej kochanej cioci z warszawy na 25 urodziny.Teraz mam depresje i od miesiaca sie nie mylem i czuje ze cuchne ale ogolilem sie w niedziele.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 kwi 2016, 07:37

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez huśtawka 06 kwi 2016, 14:49
Carica Milica napisał(a):Amen.


Czy Ty masz coś może wspólnego z Bułgarią że piszesz "скачам тук и там"...???
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lukrowana 06 kwi 2016, 15:47
Czułam się fatalnie na Lamo 100 mg, bo miałam napady lęku i chodziłam przymulona, ale nastrój to stabilizowało.
Od poniedizałku czy niedzieli biorę znowu 50 mg i wróciły wahania nastroju, od euforii, agresji po mocne doły :( wszystko się potrafi zmienić co parę godzin. Teraz znowu jestem zdołowana i czuję jakby moje życie było dnem i nikt nie jest w stanie mi na ten stan pomóc :(
Ostatnio edytowano 06 kwi 2016, 15:52 przez lukrowana, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Michaśśś 06 kwi 2016, 15:48
Czemu zmniejszyłaś dawkę o połowę?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 kwi 2016, 07:37

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lukrowana 06 kwi 2016, 15:54
Bo fatalnie się czułam, byłam senna, taka osłupiona, nie byłam w stanie myśleć (a kończę wymagające studia i nie mogę sobie na to pozwolić), do tego silne napady lęków, od paru lat takich nie miałam, miałam wrażenie, że umrę :( byłam dziś u lekarza i powiedział, żebym została na razie na 50 i za tydzień przyszła, to najwyżej powoli będziemy zwiększać znowu
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Michaśśś 06 kwi 2016, 16:04
Przejebane te leki pełno kłopotów od nich.Dobrze poruchac się nie da bo skutki niepożadne leków dają różne cyrki,najebać się też nie bo przy tych mózgotrzepach różne akcje których bez leków organizm nie ma,uczyć się chujowo,fizycznie czy umysłowo pracować ciężko też chujowo bo leki.A psychiatrzy piszą że można normalnie funkcjonować i żyć - palanty.Pierdolą o remisjach gd po lekach człowiek podniesie swoją wagę o przeciętnie 20kg,seksu normalnego miał nie będzie,ma objawy których w życiu bez leków nie miał,zachowuję czasem gorzej niż na nich,pierdolą się daty proste wyrazy,pamięć potem epizod znowu wraca zmiana leków lub zwiększenie i jeszcze większa pizda aż kończy z kilkoma chorobami wiecej i podwojeniem swojej wagi a leki i tak go nie wyleczą.Znikają problemy od choroby przychodzą problemy od leków gdzie tu sens?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 kwi 2016, 07:37

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lukrowana 06 kwi 2016, 17:22
dokładnie tak jak mówisz. skutkiem brania jednych leków, jest branie innych, jakieś odpały, których wcześniej się nie miało.
poza tym to nie powinno być nazywane jako ''leki'' bo to nie leczy, po odstawieniu wszystko wraca i bywa nawet gorzej.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do