CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 18 mar 2016, 21:53
Judelaw napisał(a):Bardzo mnie interesuję co jest w mózgu tak zepsute n bnq


Chciałem coś napisać ale jednak nie wyszło :lol: i przez przypadek jeszcze się wysłało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 18 mar 2016, 22:12
Carica Ja się ciąłem gdy nie wiedziałem co mi jest,jeszcze gdy nie wiedziałem że mam depresję nie mówiąc o chad.Ciąłem się bo ból psychiczny był nie do wytrzymania a to było to tak silne że ciąłem się po to by ból fizyczny chodz na chwilę zagłuszył ból psychiczny.Ból psychiczny jest znacznie gorszy.Lałem się po mordzie że miałem pizdy pod oczami z czasem bo każdy ból fizyczny choćby na chwilę był lepszy niż ten ból duszy w depresji.Potem to już się ciąłem nie po to by się na chwilę od bólu uwolnić tylko żeby na zawsze go uwolnić to mnie z wanny krwi pogotowie bo wyważeniu drzwi z policją wyciągnęło pamiętam jak przez mgłę tylko kawałek drogi i sru do psychiatryka.Jeszcze z bandażem na łapie.W pierwszy dzień świąt jakieś 16 lat miałem wtedy.Dzisiaj się śmieję z tego że byłem głupi i do dzisiaj mam blizny jak emo dziewczynka.Ale jak człowiek był wkurwiony nikt mu nie wierzył że cierpi sam nie wiedział co mu jest.Nie mogłem sobie z tym poradzić jeszcze bez psychiatry. przeklęte lata.W których zwiedziłem 7 oddziałów w szpitalach w ciągu 2 lat.Miałem 7 kart wypisowych po wszystkim i tak nie wierzyłem w diagnozę chad i wszystkie wypisy paliłem w piecu.Dopiero w 7 pobycie już w klinice wiedzieli co to jest i że to chad ale cała droga do tego to był koszmar.Jedyny plus tego był taki że byłem przebadany od stóp do głów fizycznie zdrów jak ryba.Chociaż czego ja nie próbowałem zatruć się gazem,lekami,po pijaku skoczyłem z dachu kamienicy w innym mieście ale widocznie za długo się zastanawiałem bo rozstawili dmuchany materac pomarańczowy i jedynie zchwinąłem rękę bo jakoś krzywo upadłem na niego.No i też w karetkę do szpitala a potem w drugą i do psychiatrycznego.Eh życie...Tak to jest jak niby normalny człowiek ląduję otchłani depresji i wszystko się zmnienia aż nie wie co się z nim dzieje dlaczego i skąd to się wzieło.Początki są najgorsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 18 mar 2016, 22:50
Judelaw, dokładnie tak - tnę się, aby przelać ból psychiczny na fizyczny. Bo głowę by mi rozsadziło od natłoku myśli, cierpienia i całej chu,jowizny. Oszalałabym, a tak przynajmniej sobie ulżyłam kilkukrotnie. Od dwóch miesięcy nie praktykowałam.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, klonazepam 2 mg doraźnie, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2882
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 19 mar 2016, 02:52
marwil napisał(a):99 Problems xDDDDD
Takie jazdy nie są takie złe. Niestety później pojawiły się straszliwe urojenia ksobne.
Dużo analogii do moich przeżyć. Jak uciekałem z oddziału obserwacji, to do czterech sanitariuszy musiał dołączyć piąty (wielki z innego oddziału), żeby mnie okiełznać.
I tak wygrali tylko dlatego, że się poddałem. Jeden został ranny i poszedł na zwolnienie.


Co prawda to prawda nie sa hehe!!! Sa wrecz czesto przezyciem mistycznym badz bardzo bolesnym stad tez naraze sie pewnie wszystkim wierzacym w rozne czary mary itp. Sam wierze w stworce ale na pewno nie bede nigdy podazal za zadna z religii, sekt wymyslonych przez ludzi, ktorzy to chca tylko byc nieco wyzej od Ciebie i czerpac z tego korzysci to tak tylko nawiasem mowiac. Zaznaczam "wszystkich".

Ale mialo byc o walkach hehe mialem ich rowniez "calkiem sporo", a ze hipo i po wypadku stracilem okolo 25% ciala i popierdalam o kulach wiele moich historii, ktore przezylem i mialbym je opisac mialoby jeszcze wiekszy wydzwiek.
Wiec zawsze mam kawal konkretnej broni przy sobie od momentu wypadku dopoki mi ktos jej nie odbierze "forearm crutches".
Jako, ze walki odbywaja sie zawsze w stanie manii kiedy to czlowiek czuje sie niezniszczalny, a bol to pojecie fikcyjne mozna sobie wyobrazic co moze sie zdarzyc jesli podejdzie sie do sprawy nieodpowiednio.

Tak wiec opisze tylko ostatnia akcje z zeszlego roku gdzie w pokoju "pogotowia" normalnego jeszcze szpitala znalazlo sie jakies 12 osob aby mnie okielznac reszta czekala na zewnatrz pokoju - " goscia na jednej nodze". Bylem zamkniety "4"czwarty /cenzura/ czwarty raz podczas tego roku za wlasciwie nic tym razem tam myslalem: "tak gadalem od rzeczy czasem, tak palilem sobie -cygara - w pokoju, tak pilem wlasciwie sam alkochol, tak mialem niezla psychoze oraz zaburzenia schizoafektywne ale nic poza tym hehee".
Dwudziestu chlopa albo i wiecej tutaj sie po ciebie pojawia czyli male wojsko!!! Jak tylko przyjechalem do domu siostra tylko zapytala gdzie jestem przez telefon i wjechala do mnie kawaleria - znowu kilka radiowozow policji, karetka oraz straz pozarna, ktora tez sie pojawia przy takich zgloszeniach. Ogolem lepiej sie poddac bez walki SUN TZU wobec tak licznej przewagi wroga.

A wiec juz moje wkurwienie siegalo zenitu znowu szpital i znowu za tzw "damski /cenzura/". Na pogotowiu przy moim pokoju ochrona - podano mi zastrzyk i pigulki, bo oczywiscie ze snem ostatnio bylo krucho i co chwila ktos nawiedzial moj pokoj z tymi /cenzura/ samymi pytaniami co poprzednik, a to lekarz, a to pielegniarka znowu nastepna, a to baba z pytaniami o ubezpieczenia i tak w kolko, a wiec to wszystko podnosilo mi dodatkowo cisnienie. W zwiazku z podanymi oglupiaczami zaczelo mnie nieco mulic, a byl juz zreszta srodek nocy "kolejnej nie liczylem ile ich nie przespalem". Wiec postanowilem tylko zgasic sobie swiatlo wiedzac, ze nie moge rowniez zamykac pokoju i tak tez powiedzialem jebnietej ochronie przed moimi drzwiami, ze mnie muli do spania i tylko zgasze swiatlo. Ale ten /cenzura/, ze nie i swieci mi swiatlo spowrotem wiec ja znowu wstaje i tym razem dodatkowo zamykam drzwi. Przychodzi swieci swiatlo, blokuje drzwi i jeszcze podkreca jego jasnosci co bylo juz zapalnikiem.
Ze frajerzy nie wzieli mi kul na pogotowiu lezaly obok lozka "blad", a ja ostatnio gralem w MORTAL KOMBAT X "moja ulubiona gra jeszcze z czasow fliperow jak tylko sie pojawila" to nie mogl chlopina wraz z ta laska co byl czuc sie bezpieczny mimo, ze ja tylko na jednej nodze. Wzialem te kule do reki podskakalem do drzwi i ochrona spierdolila, a darlem tez ryj w nieboglosy czujac sie SCORPIONEM i MILLENA tymi zlymi w jednym jak zawsze zreszta hehe.
Wiec pierwsze starcie wygrane - ale Stryker wezwal posilki i zleciala sie cala chmara rywali. Sforsowali drzwi wiec ja wycofalem sie w kat pokoju zastawiajac lozkiem szpitalnym w dwoch ruchach "takim ciezkim elektrycznym" - gosc o jednej nodze z problemami.

Ochrona na pierwszy front z obu stron tego lozka. Jako, ze kobiet nie tykam "Honor", a i ona mi nic nie zawinila i miala biedna starch w oczach to odwrocilem sie do frajera i dostal zamachowego z kuli i przynajmniej na chwile "wyautowany frajer" ale, ze ona rzucila sie na mnie od tylu i za nimi podazylo okolo 10 innych osob tak dopadli goscia o jednej nodze z jedna kula w rekach "patyki metalowe ale lekie wiec bron pierwsza klasa". Kazdy z nich trzymal mnie za co innego 3 glowe, rece 4, noge 3, i pozostala dwojka wyginala mi nawet palce u rak i fiut ten ktory sie pozbieral i byl powodem tej akcji zlamal mi palec u lewej reki.

Zwiazany pasami skorzanymi - "fiut" ktory wstal i sie zaangazowal najbardziej wygial cala lewa reke wzial do gory i przywiazal do srodka lozka u gory zeby bylo mi jak najwygodniej. Na gebe nalozyli mi siatke cos jak Hannibalowi w Milczeniu owiec, a ze mam problemy z oddechem tak zemdlalem po godzinie badz dwoch -szyja tez usztywniona wiec zadnego ruchu nie mozna bylo wykonac ale podlaczyli mnie do aparatury chyba jakby co - bo to co mialem na gebie nie pozwalalo oddychac.
Aha i frajer jak wychodzil rzekl do mnie teraz /cenzura/ bedziesz mial ciemno. Probowalem kontrolowac oddech jak na Ninje przystalo ale to nie dawalo efektu bo wdychalem wiekszosc wydychanego dwutlenku wegla "siatka na mordzie".

I tak sie przebudzilem, a oni wszyscy w panice biegaja wokol mnie nawet ten fiut co mi zlamal palec powyginal reke i chyba byl glownym powodem zalozenia mi tej maski. Przynosili wode, soki, kanapki i na biegu rozpinali mnie z okowow.

Najpierw straty:
- jak sie w psychiatryku zobaczylem w lusterku to nie moglem sie poznac caly w siniakach - wszedzie,
- podbite oba oczy i problemy z urzymaniem otwartej powieki lewego oka,
- cholerny pol palca u lewej reki, ktory w koncu nastawiono i usztywniono,
- balem sie o szczeke rowniez, bo bolala , a mialem juz w przeszlosci ja zlamana w dwoch miejscach podczas jednej z bojek,

Plusy:
- zachowany honor,
- postawilem na swoim - tak czy tak znowu wzywano cale wojsko na kulawego Ninje z metalowymi kijkami,
- w psychiatryku wszyscy sie mnie bali mozecie wierzyc lub nie jak wpadalem do centrum dowodzenia to wszyscy milkli i sluchali co mi wlasnie potrzeba czy to sie ogolic czy skonczyla mi sie pasta do zebow tudziez olejek pod prysznic, a moze nowy "gaun" - ta pizama w amerykanskich szpitalach. Dodam ze zawsze chodzilem w dwoch powiazany jak samuraj, przewiazany pasem z innego rozdartego wszystko wbrew regulaminowi ale nikt nie protestowal,
- wszystkie spoko laski oczywiscie mialy fory, a niektore pielegniarki obiecywaly, ze jak wyjde to idziemy na randke "zajebiste byly co niektore" TO zawsze DUZY PLUS DLA CHOREGO hehe

Ps. Nigdy przenigdy nie daja mi chodzic z tymi kulami, zawsze dostaje jebany wozek w najlepszym wypadku jak sie sprawuje taki babciny walker "chodzik". Raz tylko popelnili blad na pogotowiu zapomniwszy zabrac kul z pokoju i akurat wkurwiajac mnie do czerwonosci. Jestem pewien, ze kolezka do dzis mnie rowniez wspomina hehe ale skad mial pizde na twarzy to napewno nie powiedzial prawdy nikomu...

Ps.2 Mimo wszystko nie warto mozna skonczyc z polamanymi palcami, konczynami, wybitym okiem itp no ale wtedy dla chorego inne wartosci sa najwazniejsze hehe :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 19 mar 2016, 04:47
Carica Milica,
Poczytałem trochę twojego bloga zwłaszcza z tych ostatnich dni, bardzo dobrze się czyta twoje opowiadania. Te wpisy wywarły na mnie ogromne wrażenie, dużo czytam o chad, ale nigdy bym nie sądził że chad może zrobić tyle złego chorej osobie, współczuję bardzo, chodź do lekarza, zażywaj leki to może chociaż trochę złagodzą objawy. Ja też mam chad, ale dużo łagodniejszy typu ll, a więc więcej depresji, tekiej ostrej mani nigdy nie miałem, jedynie zdążają mi się hipomanie w których jestem nadmiernie pobudzony, zaczynam różne rzeczy których nie kończę, kiedyś jak robiłem remont to tylko w hipomanii oczywiście nie wiedząc o tym, po temu ciężko mi było go skończyć. Najbardziej mnie dobiły długi jakie zaciągnąłem niby na remont, a i tak większość poszła na rużny niepotrzebny sprzęt, dużo wydawałem także na elkohol później z którym nie mogłem się rozstać. Najwięcej gnębią mnie depresje w których nie daję sobie rady, a mam ich kilka w roku na przemian z hipomanią.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 19 mar 2016, 05:32
Długi pozaciągane w hipomanii wleką się za mną do dziś, których nie mogę spłacić bo ciągle zaciągnę jakieś nowe zawsze przyjdzie mi do głowy na co. Zacząłem się leczyć po pierwszej próbie samobójczej, potem zaliczyłem ich jeszcze dwie, które kończyły się na oiomie, 5x byłem w szpitalu i dobiero w tym piątym zdiagnozowali mi chad. Pozmieniali leki typowo na chad zwłaszcza kwetiapina jest dla mnie taka wążna, potem lekarka dołączyła jakiś antydepresant na te moje częste depresje, taką długą 5 miesięczną miałem w zeszłym roku, tak to krótsze. Najlepiej lubię hipomanię bo pomimo swoich złych stron, to potrafię coś robić, dobrze czy źle ale coś robię. Najgorzej mam ze spaniem i depresji i w hipo. Dużo by jeszcze opowiadać, ale nie mam talentu do pisania, czy opowiadania.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 12:25
chad typu II wcale nie jest łagodniejszy,jeśli jest łagodniejszy to dlatego że ludzie nie zauważają ze jesteś psychicznie chory przez zachowanie.Silnej manii się nie ukryję ale hipomanię i depresję jakoś można.

Istnieją dowody na to, że dwubiegunowy II ma bardziej przewlekły przebieg choroby niż zaburzenia dwubiegunowego typu I .
''Bipolar II Disorder ma chroniczną nawracającą natury. [ 21 ] To Sugerowano nawet, że pacjenci Bipolar II mają wyższy stopień nawrotu niż pacjenci Bipolar'' i.Nie mam siły teraz szukać reszty wyników.Ale typ II jest bardziej przewlekły,bardziej upośledza funkcjonowanie w związku z nawracającymi depresjami.De facto pacjenci z typem II mają większy wskażnik samobójstw niż osoby z bipolar I.''W wynikach podsumowanie kilku eksperymentów badawczych życia, okazało się, że 24% pacjentów z BD typu II doświadczył myśli samobójczych lub prób samobójczych w porównaniu z 17% u pacjentów afektywnego dwubiegunowego typu I i 12% w dużych pacjentów depresyjnych. ''
''Zwykle, epizody depresyjne częściej i bardziej intensywnie niż odcinki hipomanii. [ 2 ] [ 5 ] Dodatkowo, w porównaniu do zaburzenia dwubiegunowego typu i, typu II prezentuje częstszych epizodów depresyjnych i krótsze okresy dobrobytu. [ 1 ] [ 2 ] przebieg zaburzenia dwubiegunowego typu II jest bardziej przewlekłe i składa się z częstszym rowerowej od kursu dwubiegunowym zaburzeniem i, [ 1 ] [ 6 ] Wreszcie, dwubiegunowe typu II związana jest ze zwiększonym ryzykiem myśli i zachowań niż dwubiegunowym i lub jednobiegunowej depresji. [ 1 ] [ 6 ] Chociaż dwubiegunowe typu II jest zazwyczaj postrzegane jako łagodniejsza forma typu I, jest to przypadek. Typy I i II przedstawiają równie ciężkie brzemiona''Ta niepełnosprawność może prezentować się w postaci psychospołecznej utraty wartości, który został sugerowanej być gorsza w BD typu II u pacjentów niż u pacjentów bipolarnych i.''
https://en.wikipedia.org/wiki/Bipolar_II_disorder

Ogólnie jeśli czytać o chad i poszerzyć trochę wiedzę to angielskie strony biją na głowę polskie.Wystarczy zainstalować w przeglądarce np. S3 Google Translator i ładnie tłumaczy całe strony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 19 mar 2016, 15:08
Judelaw, Ale jesteś obryty w tym temacie, dzięki za podpowiedź gdzie szukać informacji, a tak myślałem że chad ll ma lepiej. Od 5-cio miesięcznej depresji w zeszłym roku do teraz z tymi lekami jestem raczej stabilny ale dołki i górki i tak są, tego się chyba nie da wyleczyć, żeby chociaż jakaś remisja na jakiś czas.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 16:22
Ale jestem nabuzowany negatywnie tylko w takim stanie wylądować w klatce MMA i napierdalać do utraty tchu albo życia.Z jednej strony lęk przed wyjściem z domu z drugiej chęć zrobienia komuś z mordy składowiska odpadów toksycznych.Tak mocno nienormalnie.
''Zaburzenia afektywne
Z zaburzeniami agresywnymi możemy się spotkać u osób będących w stanie maniakalnym lub hipomaniakalnym, które z powodu braku dystansu między sobą a otoczeniem mogą z jednej strony narażać się na agresję innych osób, a z drugiej same zachowywać się agresywnie.
Następna grupa to osoby, które mogą przejawiać agresję w przebiegu depresji, zwłaszcza tak zwanej depresji z pobudzeniem. ''

Prędzej w depresji wylądował bym w pierdlu niż w tych pozytywnych górkach.
Jak sobie radziłem z takim stanem gdy nie wiedziałem że mam chad?
Chlałem żeby nie mieć tych lęków jak już się najebałem że mogłem normalnie przebywać między ludzmi bujałem się z dresami i szukałem zaczepki żeby komuś napierdolić.Patologia :hide: Czasem to było przyjemne teraz człowiek dojrzał i wie trzeba pokornie wrócić do leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 19 mar 2016, 22:41
13 kwietnia mam wizytę. Trzeba będzie w końcu pokazać się u lekarza a nie ciągle wysyłać gońca po leki. Nie lubię tam chodzić. Mam też świadomość ,że idę do psychiatry czyli człowieka, który nic nie jest w stanie zmienić. Sam sobie ustalam terapię. Stan subdepresji ciągnie się od 4 lat bez chociaż jednego dnia pełnej remisji. Stan chujni utrzymuje się 5 lat bo przed subdepresją miałem rok czasu ciężką depresje. Będę brał fluo do końca swoich dni chyba ,że wejdzie coś nowego godnego wypróbowania. Dobrze ,że nigdy nie miałem żadnych schiz ani manii. W subdepresji można sobie przynajmniej bezpiecznie wegetować.
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 20 mar 2016, 04:33
E tam ja bym manie okreslil jako darmowy stan upizgania Koka, Amfa z dodatkiem THC czasami.
Jak juz masz dobrze w czubie i na dodatek jeszcze dochodza jazdy schizofrenika pojawia sie dodatek morfiny, a pomyslec, ze mamy to wszystko wszyscy zaaplikowane w naszych organizmach "komputerze" calkiem za free.
Info dla tych, ktorzy nie choruja - nie nie potrzeba do osiagniecia tego stanu zadnych innych specyfikow wrecz bez psychotropow "stabilizatorow" stan hipo i pozniej manii nastepuje znacznie szybciej.

Brak tylko nad tym jebanej kontroli niczym w uzaleznieniu ale mozesz byc pewien, ze stan upojenia predzej czy pozniej sam przejdze i pojawii sie cos calkiem odwrotnego cos co zabiera wszystko i na dodatek dusi takiego delikwenta od gardla po sam zoladek. Czuje sie dokladnie kiedy to nastepuje i mozg odcina doplyw tych substancji samoczynnie powodujac coraz to z czasem coraz to gorsze stany pacjenta. Tak srodowisko, bliscy, sytuacja materialna moga miec "maja" wplyw na chorego czasem zmieniajac tylko "time frame" dlugosc wystepowania poszczegolnych epizodow tak samo jak psychotropy ale lekarstwa na CHAD nie ma i pewnie jeszcze dlugo nie bedzie przynajmniej ogolno dostepnego dla plebsu. Wrecz jestem pewien, ze gdzies tam w labolatoriach rzadowych juz dawno maja remedium na akurat te dolegliowosc. Wszak CHURCHIL tez mial Bipolar, a przewodzil partii i anglikom poczas kilkuletnich dzialan wojennych.

A apropos manii i innych dolegliwosci to podczas ostaniej polrocznej pojawila sie u mnie rowniez Akatyzja dwa razy i /cenzura/ nikomu nie zycze przezywania tego stanu.
Pomimo, ze sie lecze od wystapienia objawow psychotycznych jest co roku tylko gorzej i pojawiaja sie coraz to nowe zjawiska chorobowe dotychczas nieodnotowywane. Moze to rowniez skutek tej jeba..j chemii.
Nie mozesz lezec, nie mozesz stac, nie mozesz rozmawiac, skupic sie na niczym nawet reklamie ja pie..o.le niczego takiego jeszcze w zyciu nie przezylem przez ponad 3 tygodnie w ostatnim szpitalu ktorym bylem. Pomagala tylko woda i bralem jakies 30 prysznicow dziennie wlasciwie nie wychodzac z kibla oraz lezenie na ziemii skulonym w kacie - najgorszy stan jaki w zyciu przezylem - ku..a nawet po amputacji nie bylo tak zle.
Podczas i niedlugo pozniej trwala jeszcze mania ale juz po wyjsciu ze szpitala zaczal sie powolny zjazd w dol. Ja ten stan porownuje zawsze do samochodu jadacego na oparach, ktory jeszcze co prawda jedzie czasem nawet szybko ale juz nim rzuca od czasu do czasu zapowiadajac niechybny stop pewnego pieknego poranka "gdzie wyjscie do lazienki sie odlac" jak to kolega JedeLaw pieknie nam opisal uzywajac metafory, bedzie stanowilo nie lada wyzwanie. Zeby sie nie smiac napisze tylko, ze czasem podczas depresji mam butelke pod lozkiem :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 20 mar 2016, 15:11
Judelaw, oj, CHADA, myślałeś, ze nie zostaniesz rozpoznany przez moderatorów.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 20 mar 2016, 15:12
Śmiercionauta napisał(a):Judelaw, oj, CHADA, myślałeś, ze nie zostaniesz rozpoznany przez moderatorów.


Nie zastanawiałem się nad tym,dopóki jeszcze wiem co piszę i aż tak bardzo mi nie odjebało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 20 mar 2016, 15:18
Judelaw, :hide:
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4022
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do