CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 16 mar 2016, 01:21
ja mam typ II nigdy mania się do takich rozmiarów nie nasilała.Dobre to że większych szkód nie poczynię co by się wstydzić po i mieć dodatkowe obciążenie.Ja się w depresji zachowuję bardziej iracjonalnie z bezsilności wkurwienia na ten cały stan niż w górkach.Mi nawet rodzina mówi bierz te antydepresanty bo była tak dobrze.Nigdy mania się nie rozwija do silnych rozmiarów.W górkach nikt nie ma do mnie jakiś zastrzeżeń,nie robię głupot.No może zbyt duże ryzykownie postępuję czasami i to napędzenie ten napęd czasami mógłby zwolnić bo to też potrafi zmęczyć.A przesadna pewność siebie może już dziwić.Jestem po prostu odbiciem depresji wszystko co w depresji jest na minusie w górkach jest na plusie.Niska samoocena-mega wysoka samoocena,brak energii-masa energii,nie chęć do wszystkiego-chęć do wszystkiego,negatywizm-pozytywizm ,lęk -brak jakiegokolwiek lęku,trudność-łatwizna.Nic po środku.Wszystko ponad normę w dwie strony.W hipomanii najgorsze jest to że ona się kiedyś kończy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 16 mar 2016, 01:38
Przed SSRI koflikty z prawem,alkoholizm,agresja,drażliwość,wszystkie objawy depresji,trudnośći z opanowaniem emocji,nieadekwatne reakcje do sytuacji,podejmowanie złych decyzji.Po SSRI to wszystko pięknie przechodzi jak ból po przeciwbólowych.Tylko one tak silnie działają że wprowadzają mnie w hipomanie która zawsze się kończy depresją.Ale i tak są cudowne ubóstwiam.
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 16 mar 2016, 15:32
Judelaw napisał(a):Najlżejsze dla organizmu z tego co pamiętam było lamo (...).Po początkowych ubokach na dłużej skutki uboczne jakie zostały to zaniki pamięci krótkotrwałej,duszności jakieś i gorsze wyniki w bieganiu i kondycja fizyczna po nich sporo gorsza niż bez niego,ryje pamięć i funkcje poznawcze,wieczna wkurwiające palenie w przełyku zgaga,gorzej się uczyć bo pamięć zjebana zupełnie inna niż trudności w pamięci w depresji,bóle stawów i zmęczenie,zawiechy.

...dodam jeszcze straszne, permanentne i całkowcie bezproduktywne wkurwienie i nienawiśc, co globalnie wyniszcza i wymęcza mnie do reszty

... i dlatego od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie odstawienie lamotryginy...
Chociaz bardzo realne jest, że bez niej nastąpi powrót ( być może już nieodwracalny- ponoć drugi raz może nie zadziałać) do stanu "sprzed" lamo, a to już by był ostateczny powód do natychmiastowego samobójstwa.

I jestem w kropce, a własciwie wielkiej jebaanej KROPIE.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 16 mar 2016, 15:57
Intel1 - to wkurwienie i nienawiść to chyba bardziej od choroby niż skutek lamo no chyba że wkurwienie i nienawiść na lek :D
To co pisałem że jest od lamo to przejdzie ale psychicznie raczej się nie polepszy chyba że nagle cudownie ozdrowiejesz :smile:
Ja teoretycznie wiem że powinienem się leczyć brać leki i ich nie odstawiać.Bo psychicznie po lekach jest lepiej.Ale co z tego że wiem jak robię odwrotnie.Wiedzieć to jedno ale robić tak to drugie.Gdybym jeszcze myślał jedno, robił drugie ,mówił trzecie,czwarte wiedział a piąte przeczuwał mógłbym być kobietą :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 16 mar 2016, 16:19
Judelaw napisał(a):Gdybym jeszcze myślał jedno, robił drugie ,mówił trzecie,czwarte wiedział a piąte przeczuwał mógłbym być kobietą :D


Yhm, do tego jeszcze fatalne prowadzenie samochodu
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 16 mar 2016, 17:01
joaszka napisał(a):
Judelaw napisał(a):Gdybym jeszcze myślał jedno, robił drugie ,mówił trzecie,czwarte wiedział a piąte przeczuwał mógłbym być kobietą :D


Yhm, do tego jeszcze fatalne prowadzenie samochodu


I wpierdalanie słodyczy przed okresem.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 16 mar 2016, 18:24
Odstawiam aktualnie SSRI jest ciekawie jakieś skurcze,koszmary senne w których śnią mi się nauczycielki na zmianę z moimi byłymi.Prądy,lęki,stres śmieję się już z tego wszystkiego bo co się będę przejmował najcięższe przede mną.Objawy odstawienia po długim czasie+ deprecha = silny przeciwnik.Zastanawiam się czy poczekać po męczyć się aż objawy odstawienie przejdą i iśc do psychiatry po leki bardziej chadowe czy wziąść SSRI odpuścić sajko i próbować wrócić do żywych,czy wrócić do SSRI i na nim pójść do psycha trochę deprecha złagodnieje to lepiej będzie tam dotrzeć.Trzeba się zmierzyć z problemem a nie uciekać w nie branie leków wegetację i ze skrajności w skrajność.Sugestie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 16 mar 2016, 18:38
Judelaw chciałam Cię powitać :papa: jakimś dobrym słowem :105: Moja sugestia,to wsłuchaj się we własne racje.Jak widzisz,jedni bez leków radzą sobie po swojemu,inni wierzą w leki .
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 16 mar 2016, 18:53
marwil napisał(a):"Tak długo Pan choruje, że sam powinien sobie dawkować leki"


Ha! A ja nawet sama na to wpadłam, bez lekarza.
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3263
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 16 mar 2016, 19:14
Judelaw napisał(a):.I co ? I jebło nie wiadomo skąd nie wiadomo dlaczego.A raczej wiadomo że hipomania się musiała kiedyś skończyć i właśnie się skończyła od miesiąca gnije w depresji,życiowe sprawy legły w gruzach chcialbym je naprawić no ale w obecnym stanie ni /cenzura/ nie mogę.Przeczekać? Ale kij wie ile ta deprecha będzie trwała,brać SSRI? Depresja się skróci szybciej z niej wyjdę łatwiej ale wyjebie w górę i potem znów będzie kolejna.PO lekach na chad mimo dobrego samopoczucia będe wpadał w dólki i załamki przez skutki uboczne uniemożliwiające normalne życie.Już mam dość wybierania mniejszego zła czyli leków,które i tak nie leczą przyczyn choroby tylko skutki.Chcę być /cenzura/ zdrowy.Pogodziłem się z chorobą ale nadal nie mogę pogodzić się z leczeniem.Takim kurewskim jakie jest na chad.


Czytam ten wątek i wszyscy mają ten sam dylemat, płakać się chce. Na lekach nie da się pożyć i bez nich też.
Moim zdaniem masz takie możliwości
1. Poczekać i mieć nadzieję, że depresja minie od naświetlania. Wiosna się zaczyna, to sezon na górki, a nie na dołki.
2. Brać mikroskopijną dawkę SSRI i liczyć na mikroskopijną hipomanię. Sporo osób z CHAD, mam wrażenie, dobrze funkcjonuje na małej dawce SSRI przez długi czas.
3. Mniejsze zło
4. Coś, o czym nie wiem.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3263
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 16 mar 2016, 19:22
refren dzięki za zebranie tego do kupy i uporządkowanie w punktach.Teraz tylko mieć nadzieję że wybiorę dobry numerek :D
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 16 mar 2016, 19:40
Ad. 2 - potwierdzam, biore escitalopram cały czas na minimalnej dawce i nawet ona podtrzymuje mi ciągle stan pomiędzy normalnością a lekką hipo
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 17 mar 2016, 01:03
Ja wciągam 200 Lamotryginy na dobę i poza problemami z pamięcią krótkotrwałą(co mnie nieżle wku..ia) nie mam innych skutków ubocznych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 17 mar 2016, 09:53
Ja juz powolutku wygrzebuje sie z depresji, bo i czas na to wiosna to prawie zawsze u mnie w gore na lekach czy tez bez nich, roznica tylko taka, ze medykamenty wydluzaja okres "stanu wzglednej normalnosci" pomiedzy ciezka depresja, a "mania psychotyczno-schizoafektywna" . Mega ciezka depresja od polowy wrzesnia pietnastego wiec to juz pol roku jak zabunkrowalem sie w domu i nie robilem kompletnie nic poza najprostszymi czynnosciami, a i z tymi mialem ogromny problem nawet na lekach, ktore sobie aplikuje wedle uznania, bo sa juz przeblyski hipo. Alpra, Lorazepam, Trazedon, Pregablin, Neurontin, Norco, Depakina, Seroquel od grudnia non stop prawie na antybiotykach i jeszcze wiele innego gowna. Wyjasniam wiele z nich na inne schorzenia i wszystko w ilosciach do woli wlasciwie "masz i "se" pomoz" czlowieku, a i tak to niewiele daje oprocz ulgowych wieczorow i czasem ciezkich porankow gdzie ciekawe miksy daja chwile wytchnienia jesli masz ochote, a ta w w moim ciezkim stanie zawsze byla. Zaznaczam, ze przez wiele lat stosowalem sie stricte wzorowo do dawek przepisywanych przez lekarzy wiec teraz dziala juz zasada stosowana przez lekarke Marwila cytuje:

"Moja lekarka nie ma nic przeciwko temu, bym nie przyjmował leków.
Jej słowa: "choroba nie może być gorsza od leczenia",
"Tak długo Pan choruje, że sam powinien sobie dawkować leki"

Jestem tez po powaznym wypadku wiec sporo z tych lekow ktore biore i tych ktorych nie wymienilem mam przepisane od lekarzy na bol i inne schorzenia. Wiec nawiasem mowiac mam kilku lekarzy ktorzy przepisuja mi leki wzorowo na schorzenia, ktore rowniez mam stad tyle tego.

Jedynym plusem jest tylko to, ze nie tykam juz alko od dlugiego czasu podczas depresji wlasciwie wogole 1 piwo i dwa kieliszki wodki z mlodymi do towarzystwa w pierwszy dzien swiat to wszystko. Nie ruszam tez niepotrzebnych dragow z rana jadac gdziekolwiek samochodem, bo jak juz jestem w hipomanii badz manii to tez odstawiam wszystkie leki najczesciej czasem tylko wspomagajac sie tymi przeciwbolowymi. Rynkowych dragow tez juz nie ruszam, bo apteke mam w domu najczesciej za darmo. Probowalem odstawic wszystko rowniez zostawiajac tylko normityk i probowalem sie przez pol roku leczyc z depresji konopiami - popoludniami tudziez wieczorem i musze stwierdzic, ze wcale nie byla to zla terapia, a wrecz przeciwnie przynosila wymierne efekty eliminujac wiekszosc dolegliwosci jednak z czasem moje problem z oddychaniem wziely gore i tego leczenia tez musialem zaniechac.

Jesli chodzi o alkochol to oczywiscie powracam do niego w hipomanii i manii ale to juz zawsze konczy sie szpitalem tak czy inaczej i wtedy bedac w znacznie gorszym stanie niz dziewczyna z linka ponizej ktory zamieszcze ale bardzo podobnym w moim mniemaniu zachowujac trzezwosc racze sie duza iloscia piwa najczesciej nawet podczas jazdy samochodem - sry taka jest mania psychotyczna z elementami schizofrenii zero hamulcow i jakiejkolwiek kontroli nad soba. Na szczescie pomimo lamania wszystkich przepisow ruchu drogowego i kilku mandatow nigdy jeszcze nie spowodowalem wypadku samochodem co jest chyba "cudem boskim", bo i poza mniej wiecej poltora tysiaka $ tylko w tamtym roku za mandaty glownie za predkosc zaden policjant nawet nie podejrzewal ze jestem pod wplywem czegokolwiek. Przy tym w hipo i manii pale tone papierosow jak wielu schizofrenikow rowniez i jeszcze z tamtego roku mam cala siatke cygar i roznej masci e-papierosow co jest naprawde moim rekordem, bo wlasciwie jesli tylko nie spie to cos pale podczas tego wzglednie "pieknego stanu" oczywiscie tylko w teorii i na poczatku tej nieuleczalnej choroby dopoki nie zamieni sie ona w calkowite pieklo podczas czasu uspienia calego organizmu, a pozniej stanu odreagowania z kazdym rokiem coraz bardziej intensywnie. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki czasami tzw. wzglednego zdrowia krotkiej "remisji" czyli stanu przynajmniej u mnie malej sub depresji, ktora to nie konczy sie totalnym odizolowaniem od spoleczenstwa ale zdarzylo mi sie to w dluzszej perspektywie tylko dwa razy w zyciu.

Zaznaczam, ze jest to tylko moj przypadek choroby bi - polar typ 1 z elementami psychozy i schizofrenii od 2012 roku i kazdy przypadek tego schorzenia jest indywidualny, bo spoleczenstwo i nasza rola w nim odgrywa rowniez niebagatelne znaczenie i " czasem" zaznaczam " czasem " wzglednie spokojne poukladane schematyczne zycie "w moim przypadku z fajerwerkami w mlodosci ale te fajerwerki to alkochol, imprezy, znajomi, kluby, sport i dziewczyny wiec norma dla wiekszosci siedemnastolatkow" jest lepszym lekiem i gwarantem dluzszego okresu wzglednego zdrowia niz caly przetestowany przeze mnie arsenal lekow. Pisze to rowniez z wlasnego pietnastoletniego doswiadczenia nieleczonego przebiegu okresu choroby afektywnej dwubiegunowej.

Zaczelo sie bardzo niewinnie od malej jesiennej depresji w wieku siedemnastu lat w szkole sredniej gdzie bylem tzw. gwiazda szkolna tzn. wszyscy mnie znali, nie mialem wlasciwie zadnych problemow ani ze szkola ani z kobietami tudziez niczym innym. Mialem samochod w wieku szesnastu lat, dobre grono przyjaciol i znajomych, kobiete z ktora zerwalem wlasnie tej fatalnej jesieni gdy zaczela sie moja choroba, dobre stosunki z nauczycielami i tak naprawde jak zanalizowalem moje zycie i sytuacje w tamtym okresie czasu z psychologiem, ktorym pracowalem indywidualnie dwa lata wyszlo mi na to, ze moim najwiekszym zmartwieniem w tamtym okresie czasu byl wybor kierunku studiow. Ambicje mialem dosc wysokie jednak z racji rozrywkowego trybu zycia oceny bylo mocno srednie szczegolnie z przedmiotow scislych ale na szczescie te sie nie liczyly przy selekcji tylko swietnie zdana matura na hipomanii, przedmioty humanistyczne na swiadectwie i egzamin na studia. Wynik byl taki ze dostalem sie dokladnie tam gdzie chcialem i ukonczylem studia licencjackie ciagle bedac chorym i prace licencjacka zaczynalem pisac w jednej z najciezszych depresji jakie mialem w zyciu.
Tutaj znow pomogl czas, papierosy, troche alkocholu jeszcze wtedy i duzo kawy, a na zakonczeniu pisania pracy i przygotowan do jej obrony mialem juz poczatki konkretnej hipomanii. Tydzien po obronie z racji hipomanii i szybkiej checi usamodzielnienia sie wyjechalem za granice i podjalem prace.
Pozniej roznie to bywalo jak to mowia "raz pod wozem raz na wozie" ale zawsze jak byly dobre pieniadze i wszystko szlo gladko okres "zdrowego" zdrowia (np. bez skutkow ubocznych spowodowanymi lekami ) byl znacznie dluzszy niz dzisiaj po jakichkolwiek stabilizatorach czy antydepresantach. To tak gwoli pana, ktory twierdzi, ze zycie z CHAD bez lekow jest niemozliwe, a chory, ktory tak twierdzi nie choruje zapewne na bi - polar co w niektorych przypadkach np. moim jest poprostu nieprawda. Pietnastoletni okres mojej nieleczonej choroby jest tego doskonalym przykladem. Kazdy jest inny.

Ktos pewnie zapyta dlaczego mimo tego lykam tyle lekow teraz wiec wyjasniam - kilka lat wstecz mialem bardzo powazny wypadek i do dzis sie lecze, rowniez stan mojego Bi- Polar od 2012 znacznie sie pogorszyl tzn. doszly elementy psychozy oraz schozofrenii podczas manii, co konczy sie juz rok rocznie dla mnie kilkoma przymusowymi pobytami w szpitalu psychiatrycznym. Rowniez w zwiazku z wypadkiem przed i po pogorszenieu sie stanu mojego CHADU czesto wizytuje szpitale rowniez od strony lozka na stole operacyjnym co moglo badz tez nie miec niebagatelny wplyw na stan mojego psyche. Stad tez chec unikniecia przymusowego hospitalizowania i robienie z siebie durnia wszem i wobec powoduje proby ratowania sie przed mania wszystkimi dostepnymi metodami i srodkami.

Zamieszczam maly pokaz na YOU TUBE dziewczyny, ktora choruje na bi- polar i znajduje sie w stanie manii na zalaczonym filmiku jakby ktos postronny nie wiedzial jak to u nas czesto wyglada. U mnie tak jak i zapewne u niej wyglada to wielokrotnie jeszcze znacznie znacznie gorzej np: "jak dochodzi jeszcze agresja" i zawsze konczy sie to przymusowym zamknieciem w szpitalu psychiatrycznym przez rodzine badz wladze gdy odstawiasz glupoty przed szersza publika.

Mam nadzieje ze dziewczyna i nikt postronny nie bedzie mial mi za zle ze zamieszcze tego linka bez jej wiedzy tutaj ale jest to ogolnie dostepny material dla szerszej publicznosci z opcja "sharing" na innych wiekszych znanych portalach i male forum tematyczne o takiej wlasnie specyfice. Taka mala namiastka obledu w manii z elementami psychozy jak sama opsuje ten krotki filmik w innym swoim publicznym wystapieniu. Wielu chadowcow zapewnie zobaczy samych siebie tak jak i JA, a niedlugo stane zapewne znow oko w oko z takim wlasnie samym soba ale jak to mowia "nadzieja umiera ostatnia" i moze uda sie wybronic od zamknietego zakladu chociaz w tym roku. W poprzednim poleglem pierwszy raz juz pod koniec marca zostajac uziemionym na prawie miesiac:

https://www.youtube.com/watch?v=BBEysjvXvzM

Pozdrawiam wszystkich Chadowcow i mam nadzieje, ze nadchodzaca wiosna i lato nie beda dla niektorych zbyt "chadowe" tudziez nie beda zmuszeni do "okresowo-ciaglego zamieszkiwania swoich jaskin". 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do