CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 15 mar 2016, 22:12
joaszka, nie zawsze tak jest. Każdy inaczej reaguje na leki... Współpraca z lekarzem nie ma tu nic do rzeczy.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 15 mar 2016, 22:31
joaszka.Niestety wiem że masz rację ale ciężko się z tym pogodzić.Wiem że bez leków się nie da a kto sądzi inaczej dla mnie zwyczajnie nie ma chad.Zresztą rozmawiałem ostatnio z lekarką i ona do mnie że ''Ci co mówią że bez leków można żyć produktywnie i realizować się bez leków nie mają prawdziwej chad'' i w pełni się z tym zgadzam.Bujda na resorach a mam kontakt z nią jak z koleżanką.Stabilizatory jednak mają dużo uboków ich całą gamę w tym nie które przeszkadzające jak zawroty głowy,słabą koncentrację,bóle stawów,ryją pamięć,tycie,senność,zmęczenie itp. a to w pewnych sprawach może przeszkadzać jak prowadzenie auta,sport,nauka itd...Ale obiektywnie patrząc mimo ograniczeń od leków korzyści będą jednak większe.Wiem bo swego czasu się leczyłem...Od dzisiaj to już 2 lata jak nie byłem u psychiatry.Jebane skrajności i wybieranie mniejszego zła męka z chorobą albo męka ze skutkami ubocznymi leków.To i to przeszkadza w normalnym życiu.Ja z tym mam największy problem.Biorę prochy to odstawiam bo skutki uboczne doprowadzają do wkurwienia i rozpaczy,odstawiam cieszę się nie ma upośledzeń od leków to wtedy choroba nie pozwala na za wiele i tak w kółko...
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 15 mar 2016, 22:43
Wiem że bez leków się nie da a kto sądzi inaczej dla mnie zwyczajnie nie ma chad

Nie mam kurde ChAD - hura!!! Tak, chwilowo od półtora miesiąca nic nie biorę. Mam remisję. W trakcie brania leków nieźle mi odjebało. Mimo ich brania. Dziękuję bardzo... Będę brał leki tylko w momencie, gdy mnie znów dopadnie faza, cały czas nie zamierzam. I możecie sobie myśleć co chcecie.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 15 mar 2016, 22:58
Ja się wypowiadałam w temacie Judelaw'a, spokojnie. Ja tam nie przeczę, że masz ChAD. Pokój :pirate:

Judelaw, a jakie stabilizatory brałeś i jakie były uboki?
Wiesz co, bo trochę widzę to tak, że płaczesz, że nie możesz normalnie żyć, bo jest depresja, ale jednocześnie nie chcesz brać stabilizatorów, bo się boisz, że one nie dadzą Ci żyć.
Moim zdaniem to jest kwestia przećwiczenia na sobie wielu substancji i dawek, aż dojdzie się (lub nie) do optimum, złotego środka pomiędzy ubokami (które czasem mogą się w ogóle nie pokazać), a korzyściami. Mówię to z własnego doświadczenia, przerobiłam wszystkie możliwe normotymiki poza litem i w końcu się udało. Droga była trudna, ale warto było. Biorę stabilizatory, ba, kwetę, która jest neuroleptykiem, która teoretycznie powinna mnie mulić... Ale te leki w końcu nie działają w naszym przypadku na zdrowy organizm, tylko na chory, i w zależności od dawki równoważą tę patologię, którą mamy tam we łbie i w efekcie można czuć się nie zmulonym, a po prostu normalnym, tak jak ja teraz.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 15 mar 2016, 23:01
joaszka, właśnie odpowiedziałem Judelaw. Wcale nie zamierzam się kłócić, że mam ChAD. Chciałbym nie mieć. Chciałbym, żeby już nigdy nic... Chętnie przyjąłbym diagnozę, że ktoś się pomylił.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 15 mar 2016, 23:09
Ja też. Oj, jeszcze jak... Tylko jak wtedy wytłumaczyć tyle nietrafionych, zrujnowanych przedsięwzięć, zmarnowany czas, cały ten niepokój, to gówno...

Ech.

Spokojnej nocy, kochani.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 15 mar 2016, 23:43
joaszka napisał(a):Ja się wypowiadałam w temacie Judelaw'a, spokojnie. Ja tam nie przeczę, że masz ChAD. Pokój :pirate:

Judelaw, a jakie stabilizatory brałeś i jakie były uboki?
Wiesz co, bo trochę widzę to tak, że płaczesz, że nie możesz normalnie żyć, bo jest depresja, ale jednocześnie nie chcesz brać stabilizatorów, bo się boisz, że one nie dadzą Ci żyć.
Moim zdaniem to jest kwestia przećwiczenia na sobie wielu substancji i dawek, aż dojdzie się (lub nie) do optimum, złotego środka pomiędzy ubokami (które czasem mogą się w ogóle nie pokazać), a korzyściami. Mówię to z własnego doświadczenia, przerobiłam wszystkie możliwe normotymiki poza litem i w końcu się udało. Droga była trudna, ale warto było. Biorę stabilizatory, ba, kwetę, która jest neuroleptykiem, która teoretycznie powinna mnie mulić... Ale te leki w końcu nie działają w naszym przypadku na zdrowy organizm, tylko na chory, i w zależności od dawki równoważą tę patologię, którą mamy tam we łbie i w efekcie można czuć się nie zmulonym, a po prostu normalnym, tak jak ja teraz.


Przerobiłem oprócz litu wszystkie które mają działanie stabilizujące w Chad.Najlżejsze dla organizmu z tego co pamiętam było lamo na którym byłem najdłużej z nich mimo iż też nie chroniło przed stanami mieszanymi a górki były bardziej maniakalne niż hipo po antydepresantach.Po początkowych ubokach na dłużej skutki uboczne jakie zostały to zaniki pamięci krótkotrwałej,duszności jakieś i gorsze wyniki w bieganiu i kondycja fizyczna po nich sporo gorsza niż bez niego,ryje pamięć i funkcje poznawcze,wieczna wkurwiające palenie w przełyku zgaga,gorzej się uczyć bo pamięć zjebana zupełnie inna niż trudności w pamięci w depresji,bóle stawów i zmęczenie,zawiechy.Oczywiście po odstawce lamo to wszystko jak ręką odjął przeszło.To często jak zamienianie choroby psychicznej na fizyczną.Remisja chad z sennością,zmuleniem,lekkim otępieniem i po lekowym alzheimerem+ łagodne objawy jak przy chorobach neurologicznych od leków.Z braku laku już wolałem mieć z tym spokój i brać sam antydepresant i niech się dzieje co chcę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 16 mar 2016, 00:34
Ja tam mogę oddać ChAD w dobre ręce, jakby ktoś zechciał ode mnie go zabrać. Nie mam nic przeciwko. Leki z chęcią bym wypieprzyła ze swojej diety, bo od maja ubiegłego roku przetestowałam ich siedem, teraz łykam cztery, a i tak mam fazy od czasu do czasu, chociaż rzadziej, niż w całym toku leczenia.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 16 mar 2016, 00:36
Carica Milica, oddaj lepiej w złe ręce. Dobrych szkoda. A tak w ogóle to miałaś już dawno iść spać
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 16 mar 2016, 00:45
Ḍryāgan napisał(a):Carica Milica, oddaj lepiej w złe ręce. Dobrych szkoda. A tak w ogóle to miałaś już dawno iść spać


Kurde, i kto to mówi? Ty też powinieneś już spać.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 16 mar 2016, 00:46
Ḍryāgan napisał(a):
Wiem że bez leków się nie da a kto sądzi inaczej dla mnie zwyczajnie nie ma chad

Nie mam kurde ChAD - hura!!! Tak, chwilowo od półtora miesiąca nic nie biorę. Mam remisję. W trakcie brania leków nieźle mi odjebało. Mimo ich brania. Dziękuję bardzo... Będę brał leki tylko w momencie, gdy mnie znów dopadnie faza, cały czas nie zamierzam. I możecie sobie myśleć co chcecie.


Moja lekarka nie ma nic przeciwko temu, bym nie przyjmował leków.
Jej słowa: "choroba nie może być gorsza od leczenia",
"Tak długo Pan choruje, że sam powinien sobie dawkować leki"

Z tym "hura", to jednak zwróć uwagę, czy śpisz min 6-7 godzinna dobę. Jeśli nie, to nie "hura", tylko "o rety!"
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 16 mar 2016, 00:51
marwil, to była ironia. Kolega wyżej stwierdził, że każdy kto nie bierze leków, nie ma tak naprawdę ChAD. Jeśli chodzi o sen to wiem, pilnuję się. W końcu jestem weteranem w chorowaniu. Doszedłem do wniosku, że najlepsze lekarstwo to regularny tryb życia (a więc chodzenie spać o stałej porze), jak najmniej stresów, jak najmniej emocji (zarówno pozytywnych jak i negatywnych), trochę sportu, generalnie takie nudne życie. Na pewno to zdrowsze niż chemia
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 16 mar 2016, 00:55
W mojej ostatniej hipo na sertralinie 50mg minimalna dawka terapeutyczna zero problemów ze spaniem normalnie chciało się spać kładłem się i spałem ile chciałem.Chciało mi się spać codziennie o tej samej godzinie i o niej chodziłem.A w pierwszej górce biorąc jeszcze lamo to przestawianie mebli po nocy,kupowanie sprzętu na nowy biznes,wena twórcza,nie spanie po nocach bo po co tyle ciekawych rzeczy jest do zrobienia ogólnie typowa mania a w hipo to bym mógł sobie całe życie żyć i było by pięknie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 16 mar 2016, 01:03
Judelaw, nigdy nie zdarzyło mi się być w radosnej hipomanii dłużej niż tydzień. Zawsze wskakiwałem na wyższy poziom - czyli pełną manię z wizjami psychotycznymi, z manią prześladowczą i innymi takimi. Nie spałem wcale. Za pierwszym razem przez 8 miesięcy prawie zero snu (krótka kilkuminutowa drzemka tylko) Ile by to mogło trwać nie wiem, bo skończyło się szpitalem.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3817
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do