CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 14 mar 2016, 13:10
U mnie ''tak se o'' chociaż gdyby na siłę się doszukać to zawsze w życiu coś się zmienia i wszystko można podpiąć pod jakąś sytuację.U mnie zdiagnozowali po szeregu różnych badań które wykluczyły somatyczne choroby,kiedy zwykłe leki nie działały.Było szukanie powodu mojego codziennego bólu głowy który okazał się być jednym z objawów depresji.Antydepresanty powodowały chwilową poprawę i wahania nastroju.Po 7 pobytach na różnych oddziałach w różnych szpitalach dopiero w klinice psychiatrii po przeanalizowaniu objawów osobowości zachowania z przed choroby,reakcji na leki postawili prawidłową diagnozę Chad.Gdybym się nie czuł tak koszmarnie gdybym nie miał stanów mieszanych nie szukał przycyzny tych stanów bo nie wiedziałem co się ze mną dzieje to pewnie do dzisiaj leczył bym się na jakąś nerwicę czy depresję nawracającą bez większych efektów.Chad jest bardzo trudno rozpoznać łączy się z różnymi innymi zaburzeniami od uzależnien do lęków przez bezsenność po zachowania aspołeczne.Jednak gdy diagnoza jest prawidłowa po leczeniu chad przechodzą wszystkie objawy osiowe.Wszystko pasowało do moich objawów ale mi chad nie pasował w ogóle.Bo skoro czytałem że w chad występują dobre stany silne manie to przecież ja tego nie miałem.Ale nie zauważałem że mam stan mieszany że mam hipomanie(które odbieram za normalny stan),że szybko depresja przechodzi w drugi stan i zaraz się pojawia kolejna.Są ludzie leczący się na depresję nawracające po 10 lat mając de facto chad.Bo te lepsze okresy biorą za normalność a to są hipomanie,między normalnym funkcjonowaniem a hipomanią jest cienka granica.Często psychiatra mając dużo klientów nie wypyta dobrze o to i sądzi że to jest normalność.Tym bardziej że osoby w hipomanii nie chodzą do psychiatry bo czują się dobrze mają sto powodów żeby robić co innego niż iść do lekarza.Gdy wystąpi silna mania to nie ma wątpliwości,chociaż i to psychiatrzy potrafią rozpoznać jako schizofrenie i na to leczyć.Do zdiagnozowania chad trzeba dobrego,najlepiej doświadczonego lekarza który potrafi uchwycić czasem szczegóły które są cześciej w chad niż w innych chorobach.Diagnoza to podstawa jeśli chodzi o leczenie tej choroby,oczywiście mogą być wyjątki że pierwszy lepszy sajko wykryję chad chodz to na pewno rzadkość.Daję sobie /cenzura/ uciąć że jest na forum jakaś osoba które leczy się na coś innego a tak naprawdę ma chad i na to powinna być leczona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 14 mar 2016, 13:47
Tyrr, u mnie spektakularna mania z fajerwerkami, 8 miesięcy szaleństwa, szpital przez sąd, rozpoznanie: psychoza schizoafektywna - taki początek. Chyba "tak se o", chociaż wtedy miałem taki super czas, że się nakręciłem. Początkowe objawy potraktowałem jako dobry objaw, bo tyle przecież mogłem zrobić.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4039
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 14 mar 2016, 21:34
Ḍryāgan napisał(a):joaszka, życie z chadowcem jest trudne. Nie każdy jest w stanie wytrzymać to na co dzień. Może facet potrzebuje nabrać dystansu po prostu. Dystansu i siły. Trudno się pogodzić, kiedy ktoś kogo potrzebujemy jak powietrza odchodzi, ale wiem po sobie, że problem zwykle jest w nas.


W tym przypadku akurat nie. Trzymam chad na wodzy, odkąd jesteśmy razem.
Zresztą, powiedział mi wczoraj. Problem jest w nim. Nie doszedł do siebie po wcześniejszym, cięzkim, kilkunastoletnim związku z alkoholiczką. Nie poukładał sobie nic. Wszedł w to wszystko za szybko, rzucił się w naszą relację, aż potem uświadomił sobie, że nie daje sobie rady.
Ja wiedziałam, że on ma bagaż i chciałam, żebyśmy przeszli przez to razem. Jakoś. Chciałam pomóc.
Czuję się odstawiona na bok, niepotrzebna.
Z drugiej strony go rozumiem, serio.
/cenzura/ /cenzura/ ja /cenzura/. Tak bardzo się starałam. Tak bardzo.
joaszka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 14 mar 2016, 21:49
joaszka, w każdym razie współczuję. Związki w ogóle są trudne.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4039
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 14 mar 2016, 21:55
Tyrr napisał(a):Kilka pytań - jak rozpoznaliście/rozpoznano u Was chad? Jakie były pierwsze objawy? Kiedy się pojawiły? (czy po jakimś traumatycznym przeżyciu czy "tak se o").


Nawracające depresje niepoddające się żadnemu leczeniu klasycznymi lekami plus okresy hipomanii, w których robiłam różne ,,krawędziowe" rzeczy. W momencie, gdy typowe dla ChADu leczenie zadziałało, lekarz był już pewien, że to to.
Jakie były pierwsze objawy? Zaczęło się od depresji, choć wydaje mi się, że wcześniej hipomanie nazywałam ,,takim charakterem".
Wszystko wyszło na jaw, gdy: 0) byłam poddana długotrwałemu stresowi (szkoła średnia); 1) narzucanie na siebie wielkiej ilości obowiązków i emocjonalne obciążenia z tym związane; 2) wisienką na torcie był dramatyczny, ciągnący się dość długo związek, który doprowadzał mnie nerwowo do granic możliwości - ten związek i jego burzliwe zakończenie uwieńczyły dzieła i wszystko potem poszło już jak z automatu: depresja-hipo-depresja-hipo. Miałam chyba 21-22 lata. Ciężko mi powiedzieć, bo masy rzeczy już nie pamiętam i mi się mieszają.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 14 mar 2016, 21:57
Ḍryāgan napisał(a):joaszka, w każdym razie współczuję. Związki w ogóle są trudne.


Dzięki. :oops: :)
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 14 mar 2016, 21:57
Judelaw, witaj w ekipie :)
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 15 mar 2016, 02:29
Judelaw, witamy kolegę na naszym pokładzie,

joaszka, kurde, chciałabym Ci coś sensownego napisać, czy doradzić, ale brak mi słów. Wiem, co przeżywasz. Bo też czułam się odstawiona na bok z tekstem "muszę sobie wszystko poukładać". Nie obwiniaj się o nic.

Tyrr, u mnie chad rozpoznano w maju ubiegłego roku, ale symptomy występowały już dużo wcześniej, tylko nie zdawałam sobie sprawy, że czas się udać do psychiatry. Kiedy tam trafiłam, to pierwszymi diagnozami była nerwica natręctw i stany lękowe. Dostałam antydepresanty, które wyrzuciły mnie w hipomanię. Lekarz obciął mi dawkę leków, co skończyło się ostrą depresją. W tym czasie zostawił mnie facet, z którym planowałam życie, przez niego próbowałam popełnić samobójstwo. Później miałam różne jazdy, huśtawki nastrojów, zachowania autodestrukcyjne, milion pomysłów, stany depresyjne i wreszcie wróciłam do psychiatry. Dostałam diagnozę - chad. Sorry, ale nie chcę mi się wchodzić w szczegóły.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, klonazepam 2 mg doraźnie, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2884
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 15 mar 2016, 04:19
Ja się leczę od 2000 r.i w czterech szpitalach leczyli mnie na depresję nawracającą i zawsze lekami windowali mnie w hipo ,czułem się super. Dopiero w 2012 roku w piątym szpitalu ,swoim powiatowym po kolejnej prubie, zdiagnozowano Chad. Mimo że się leczę to i tak wpadam w depresję albo hipo, przynajmniej tymi lekami jest to wszystko złagodzone, poza tym dokładnie zażywam leki jak pani psychiatra mi nakaże.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 15 mar 2016, 04:21
kazimierz61 napisał(a):Ja się leczę od 2000 r.i w czterech szpitalach leczyli mnie na depresję nawracającą i zawsze lekami windowali mnie w hipo ,czułem się super. Dopiero w piątym szpitalu ,swoim powiatowym po kolejnej prubie, zdiagnozowano Chad. Mimo że się leczę to i tak wpadam w depresję albo hipo, przynajmniej tymi lekami jest to wszystko złagodzone, poza tym dokładnie zażywam leki jak pani psychiatra mi nakaże.


też kiedyś zażywałem klona 2mg dzien . al.e potem juz nie czulem ze biore i odstawilem stopniowo . ale ogolnie fajnie sie komponowal u mnie z paroksetynką
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 15 mar 2016, 14:43
Ktoś pod powie poradzi co robić?Kilka ostatnich miesięcy to była hipomania uporządkowałem swoje życie,świat znów nabrał kolorów barw,słoneczko napędzało,napęd taki że musiałem się powstrzymywać żeby nie brać na siebie zbyt dużo obowiązków ale pracowałem funkcjonowałem jak normalny człowiek.Który musi zapierdalać realizować się na każdej płaszczyżnie i ja to czyniłem.Już byłem świadomy hipomanii ale z nie chęci do stabilizatorów nastroju,neuroleptyków chcąc nie chcąc musiałem w niej trwać.Wszystko się układało dwie prace,kobieta,szkoła,różne kursy,siłownia mimo że brałem ssri i ich uboki wkurzały to jako tako sobie radziłem.Eh. słuchawki na uszach uśmiech pozytywizm i chęć tańczenia i chodzenie w stronę słońca czysta euforia.Człowiek zadowolony pozytywny pewny siebie optymistyczny bez większych powodów ale potem już sam te powody dodawałem ogarniąjąc życie po wcześniejszej depresji.Jeszcze pamiętam wychodzenie z kolejnej a tu już następna.Ja /cenzura/.Przez ten cały czas brałem ssri bo jakbym odstawił znowu bym wpadł w dół ale deprecha wróciła mimo nie odstawiania go.I teraz nie wiem co robić.Nie chcę brać leków scritce na chad bo mimo stabilnego nastroju one i tak będą przeszkadzać w normalnym życiu w realizowaniu celów i nie będzie normalnie jak zdrowy.W hipomanii było bliżej normalności niż w depresji.Fajny stan bo wiele rzeczy było prostych jak drut.Idziesz robisz uda się i tak się stawało.A nawet jak się coś nie udało to bez załamania walka dalej.Już miałem nadzieję że wszystko się jakoś poukłada.Nawet nie dawałem się za bardzo rozwijać tej górce chodziłem spać jak normalny zdrowy człowiek,piłem w weekendy jak zdrowy normalny człowiek.Pilnowałem rytmów dnia diety,zrobiłem niezłą redukcję tkanki tłuszczowej,kilogramów prawie 20 spadło.I co ? I jebło nie wiadomo skąd nie wiadomo dlaczego.A raczej wiadomo że hipomania się musiała kiedyś skończyć i właśnie się skończyła od miesiąca gnije w depresji,życiowe sprawy legły w gruzach chcialbym je naprawić no ale w obecnym stanie ni /cenzura/ nie mogę.Przeczekać? Ale kij wie ile ta deprecha będzie trwała,brać SSRI? Depresja się skróci szybciej z niej wyjdę łatwiej ale wyjebie w górę i potem znów będzie kolejna.PO lekach na chad mimo dobrego samopoczucia będe wpadał w dólki i załamki przez skutki uboczne uniemożliwiające normalne życie.Już mam dość wybierania mniejszego zła czyli leków,które i tak nie leczą przyczyn choroby tylko skutki.Chcę być /cenzura/ zdrowy.Pogodziłem się z chorobą ale nadal nie mogę pogodzić się z leczeniem.Takim kurewskim jakie jest na chad.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 15 mar 2016, 15:58
Żeby to się dało chociaż zatrzymać na jakimś poziomie a tu bez leków depresja postępuję,hipomania postępuję,mania postępuje,stan mieszany postępuję pogarsza się każdy stan cały czas.Zero stabilności i jakiegokolwiek poziomu na dłużej.
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Judelaw 15 mar 2016, 17:55
Zastanawiam się dlaczego to co robiłem w hipo i było normą np. wychodząc z domu czy ucząc się danego tematu.Teraz z ciekawości jak siadłem do tego tematu to jest to wielkim stresem? To co było normą w hipo teraz obezwładnia mnie przy tym mega stres...WTF Wychodzenie ze strefy komfortu? Ale przecież /cenzura/ nie można się aż tak stresować siedząc w domu i ucząc się tego co w wcześniej było codziennością i nie było w tym nic stresującego.Żeby /cenzura/ odezwanie się do kogoś co było w hipo normalnością teraz było takim wielkim stresem. :roll: To przez to że człowiek jest w takim lęku że powrót do pozornej normalności nawet na sekundę jest takim stresorem???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 15 mar 2016, 20:54
Moim zdaniem depresje wracają, bo nie leczysz się na ChAD (= nie bierzesz stabilizatorów). Na samych ssri nie pociągniesz. Nie mamy zwykłej nawracającej depresji, a coś zupeeeełnie innego.
Na normotymikach da się żyć, serio, ba, nawet można mieć hipo. Kwestia współprqcy z lekarzem co do dawki.
joaszka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do