CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 23 sty 2016, 11:17
Zawsze zarzucano mi zmienność. Że nie jestem OKREŚLONA. Że za każdym razem myślę, mówię co innego.
To jest to,co pisał Tańczący - że stan kreuje emocje.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 23 sty 2016, 13:02
joaszka, to chyba oczywiste. Zresztą stan kreuje nie tylko emocje. Także postrzeganie siebie i postrzeganie innych ludzi. Ale owa zmienność jest wpisana w naszą chorobę. Trzeba się z tym pogodzić.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3863
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 23 sty 2016, 22:46
Mam takie szybkie pytanko zyje ktos na tej kwetapinie Seroquel XR 300 mg, w miare aktywnie tzn. wstaje rano " zyje" i idze spac o normalnej porze, bo ja probuje juz kolejny raz i chyba nie widze sensu brania tego leku nie wpominajac juz o ubokach. Czy jest jakas nadzieja, ze organizm sie przyzwyczai i zacznie funkcjonowac w miare normalnie???
" Mam kilka chwil z zycia w ktorych pamietam smak powietrza i nie zapomne ich chocbym chcial"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 23 sty 2016, 22:51
99Problems, a z czym dokładnie jest kłopot?
Ja juz przy 150 kwety xr nie byłam w stanie wstać rano. Nie budziłam się.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 23 sty 2016, 22:53
99 Problems, nie da się. Ja dodatkowo miałem dziwne jazdy po tym. Od dziś biorę zolafren. Kweta poszła w odstawkę.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3863
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 24 sty 2016, 00:21
99 Problems, brałam 25 mg i 50 mg, czyli niewielka ilość. Przy obu dawkach nie funkcjonowałam poprawnie - problemy z porannym wstawaniem, całodzienne przyjebanie. Brałam pół roku. Teraz jadę na arypiprazolu.
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 24 sty 2016, 00:27
Tak tez myslalem, ze to jednak niewykonalne i tez podziekowalem kwecie wczoraj wieczorem ponownie. Chodzi glownie o zamulenie poranne i nie tylko ktorego nie da rady ogarnac konwencjonalnymi metodami typu red bull czy kawa. Przy 50 mg jeszcze nie bylo wiekszego problemu wstalem sam po 3 godzinach ale potrzebne mi wieksze dawki to juz wegetacja. Nawet balem sie sam samochodu ruszyc co nie zdarza sie czesto. Inne uboki sa jeszcze do przejscia - typu wilczy apetyt kilka razy po wzieciu wieczornej dawki i nietypowy jak dla mnie bol glowy podczas dnia czy tez chore sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 24 sty 2016, 03:12
Problems99,ja miałam kwetiapinę 300 mg dziennie.Nie mogłam po niej spać-trzeba ją zażywać 6 godz. przed snem.Niemiło wspominam lek,którego 25 mg dzialało nasennie wszystkie wyższe dawki powodowały bezsenność,mimo zażywania zgodnego z okresem "półtrwania"...
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 24 sty 2016, 13:23
A ja jestem psychofanem filmików Intela :)
"Chcecie się dowiedzieć jak wygląda mania dysforyczna? To już wam opowiadam heh. Rano wstałem i zaczęło mnie rozpierdalać. Nie umiem opisać tego stanu. Po prostu rozpierdoliło mnie od rana. Jestem napięty, tak strasznie napięty ,że nie mogę wytrzymać. Nie da się tego wyładować w żaden sposób. To jest coś strasznego te napięcie, ten napęd. Ja od rana po prostu chodzę po domu. Chodzę w kółko po domu bez przerwy jak popierdolony,Żeby to się dało w ogóle w jakiś sposób zutylizować,żeby to była prawdziwa mania lub hipomania tak jak w Chorobie Afektywnej Dwubiegunowej czasami jest. Czysta mania lub hipomania. Kiedy człowiek się czuje jak młody Bóg jakby wciągnął kokainę. Chcę mu się dupić. Chcę mu się żyć.Nie. Stan mieszany jest gorszy. Mania dysforyzna to się nazywa. To jest coś strasznego.Jestem tak strasznie napięty i tak nakręcony, że nie potrafię wytrzymać nawet chwili, żeby usiąść od rana, od rana. A jednocześnie mam straszną, straszne rozkojarzenie i straszną depresje.Ja tylko myślę o samobójstwie. To jest nie do wytrzymania. Nie jestem w stanie robić nic, absolutnie dzisiaj nic. Mój, mieszkanie moje wygląda dzisiaj jakby mieszkał schizofrenik.Naprawdę. Wszystko rozsypane. Dokumenty, próbowałem cokolwiek robić z tym, z tą energią. Jakoś to zutylizować.Jakoś to spożytkować.Nie. Ja coś zaczynam. Za chwilę jestem rozkojarzony idę robić coś innego. Ta pierwsza rzecz zostaje.Wchodzę do kuchni. Lodówka jest otworzona na ościerz. Kto to zrobił? Kto to zrobił? Chyba ja próbowałem coś zrobić jeść, ale coś mnie roztargnęło. Idę do dużego pokoju a tam jest załączony telewizor, puszczona muzyka i dokumenty, które chciałem coś z nimi zrobić - rozsypane. Krzesło wywrócone. Ja nie wiem kto te krzesło wywrócił. I chodzę i nie mam siły tego krzesła podnieść. Ono jest tak strasznie daleko i tak strasznie ciężkie, że zanim do niego podejdę już będę musiał robić coś innego, więc idę idę i ten dzień wygląda tak. Idę do kuchni.Patrzę przez okno. Nie mogę wytrzymać. Idę do pokoju gdzie jest k(nie zrozumiałem). Patrze przez okno. Nie mogę w ogóle wytrzymać. Idę znowu znowu do łazienki. Leje ,bo mi się chcę co chwilę wtedy lać. Sikam i idę do komputera. Coś może ciekawego tam znajdę na chwilę. Załanczam stronę Forum Psychologiczne tratatatata. Nic nowego nikt nie wpisał. Strona następna TVP info. Sprawdzam. Nic ciekawego.Same skurwysyństwa. Następnie potem biorę sprawdzam jeszcze kilka stron i wyłanczam. Nie będę robił nic na komputerze.Nie. Mocne postanowienie. Nie będę na komputerze nic dzisiaj robił, bo to nic nie daje. Tylko mnie bardziej wkurwia. Zamykam komputer. Po czym idę do kuchni. Idę do łazienki. Idę do pokoju.Idę do sypialni i nie wiem nagle kiedy znowuż jestem przy tym komputerze.Otwieram i mam wrażenie, nadzieje mam, że w ciągu tych 30 sekund ja /cenzura/ kiedy mnie nie było. Coś się wydarzyło. Ktoś napisał jakiegoś cudownego posta albo jakaś informacja na tvp info, że na przykład zaczyna się wojna albo /cenzura/ wie co. Więc, nic się oczywiście nie wydarzyło i tak w kółko i tak w kółko i jeszcze raz i jeszcze raz i tak cały dzień chodzę.I nie wiem kiedy nagle. Nie wiem już kiedy nagle robi się godzina 15:00. Ja już wiem ,że za chwilę przyjdzie do domu żona z dzieckiem i dostaje paniki. Dostaje lęków, bo ja wiem ,że przy nich muszę się powstrzymać.Nie mogę tego obłędu w żaden sposób yyy usku uzewnętrzniać. Ja muszę go powstrzymać, ten obłęd i muszę być normalnym. Staram się być normalnym człowiekiem, żeby oni mogli jakoś normalnie funkcjonować w domu. I to jest straszne ja dostaje po prostu lenów. Przychodzi żona ja ze wszystkim sił staram się z nią rozmawiać. Cześć kochanie jak było w pracy? Hahaha. Co za głupie w ogóle pytanie?. Jak w komisji z nimi rozmawiam jak w komisji. Ja robię scenariusz i reżyserie pytań, którę im zadam, bo to o rozmowie nie ma mowy. Będę ich pytał, żeby w jakiś sposób improwizować normalną rozmowę. Taki substytut normalnej rozmowy, polegający na tym ,że się ich pytam a odpowiedzi już nie słucham, bo już mnie dawno nie interesuje. Już nie wiem o co się pytałem nawet.Ja /cenzura/ jaki ja jestem pojebany. To jest nie do wytrzymania. Ja ja się zajebie w końcu. Nie do wytrzymania. To jest coś strasznego. Jak ja mam żyć?Jak ja mam żyć?" :)
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 24 sty 2016, 13:51
O cholera ....
Powiem szczerze, że ta wypowiedź SPISANA wygląda bardzo....nieciekawie
Moim zdaniem nie przesadzę pisząc że się ... przeraziłem...
Poważnie.
Źle to wygląda, źle się czyta. Jestem naprawdę chory psychicznie.
Czy ktoś naprawdę może sądzić, że coś takiego można zagrać???
Nigdy nie wpadłbym na to, żeby na chłodno rzecz całą spisać...
Nigdy, nawet w mrocznych wizjach nie przypuszczałem , że to tak wygląda...
Co innego zobaczyć filmik ze sobą samym w roli głównej, a co innego przeczytać suchy przekaz swoich wypowiedzi...
Już wiem teraz, dlaczego jak dostaję obłędu to moi rozmówcy w pewnym momencie milkną...
Wielki szacunek dla Ciebie Jack że chciało Ci sie przez to przebrnąć i spisać słowo w słowo.
To dla mnie bezcenne aczkolwiek bardzo niepokojące doświadczenie...

Jakoś...strasznie źle mi się z tą wiedzą zrobiło. Bardzo źle.
Wierzcie lub nie, ale pierwszy raz od wielu, wielu tygodni uroniłem łzy...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez WolfMan 24 sty 2016, 14:14
INTEL 1, Jest to spisane słowo w słowo nawet gadałem o tym z Jackiem,tez miewałem takie stany i w niektórych aspektach mam takie same przemyślenia jak TY.
Czy to przypadek czy Chad rzeczywiście wykrzywia obraz świata.
Czasem jak posłucham jakie ludzie mają wydumane ,,problemy,, to mnie bierze politowanie dla nich,bo nie są świadomi jakie my czasem mamy życie.......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1162
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 sty 2016, 00:57
psze państwa,obrzucajcie się gównem albo na pw,albo gdzie indziej,nie na "publiku",nie,nie musimy się kochać szanować czy "poważać" w jakikolwiek sposób,możemy mieć się w dupie i ignorować nawzajem i to chyba będzie najlepsze,chyba że jednak bany i osty wchodzą w gre.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 25 sty 2016, 01:44
od wczoraj napięcie zeszło, kuźwa jaka to niesamowita ulga...kolejny pożar ugaszony w głowie. Odtrutka okazała się skuteczna, czyli redukcja antydepa plus upojna alkoholowa noc i jest git na trochę, na ile nie wiem, ale w tej chwili doceniam dar, jakim jest dla przeciętnego człowieka nudny wieczór
INTEL 1, płacz jest zajebisty, to naprawdę katharsis. Najważniejsze aby pamiętać, że to nie jest nasza wina, że chorujemy i tak się zachowujemy. Kiedyś się obwiniałem, teraz mam ze sobą wspaniały pakt o nieagresji i pełną autowyrozumiałość - nikt mi już nie wmówi, że to moja wina, że się nie staram i takie tam psychologiczne bzdety.
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 25 sty 2016, 14:31
INTEL 1 napisał(a):O cholera ....
Powiem szczerze, że ta wypowiedź SPISANA wygląda bardzo....nieciekawie
Moim zdaniem nie przesadzę pisząc że się ... przeraziłem...
Poważnie.
Źle to wygląda, źle się czyta. Jestem naprawdę chory psychicznie.
Czy ktoś naprawdę może sądzić, że coś takiego można zagrać???
Nigdy nie wpadłbym na to, żeby na chłodno rzecz całą spisać...
Nigdy, nawet w mrocznych wizjach nie przypuszczałem , że to tak wygląda...
Co innego zobaczyć filmik ze sobą samym w roli głównej, a co innego przeczytać suchy przekaz swoich wypowiedzi...
Już wiem teraz, dlaczego jak dostaję obłędu to moi rozmówcy w pewnym momencie milkną...
Wielki szacunek dla Ciebie Jack że chciało Ci sie przez to przebrnąć i spisać słowo w słowo.
To dla mnie bezcenne aczkolwiek bardzo niepokojące doświadczenie...

Jakoś...strasznie źle mi się z tą wiedzą zrobiło. Bardzo źle.
Wierzcie lub nie, ale pierwszy raz od wielu, wielu tygodni uroniłem łzy...


To nie jest tekst do czytania. Zupełnie inny odbiór jest na filmie.
To nawet nie jest scenariusz, bo to nie aktorstwo i nie rola.
Wielkie wrażenie robi ton wypowiadanych słów, gesty, emocje w głosie, itp.

Nawet gdybyś chodził w kółko i wrzeszczał tylko dysforyczno-maniakalne: "yyyyyyy", "aaaaaaaaaaaaaa"""", "eeeeeeeeeeeee" to byłby to sensowny, porażający, czytelny obraz.
W tekście pisanym "yyyyy", "aaaaaa" oddaje nic.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 19 gości

Przeskocz do