CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 28 gru 2012, 02:48
Miniaa napisał(a):psychologia psychodynamiczna (a raczej fusy psychodynamiczne) to jest stek bzdur, których nie da się zbadać (sprawdzić), bo jak zbadać kompleks Edypa? Dlaczego psychologia psychodynamiczna się utrzymuje? Ponieważ jest modna i przynosi psychologom (żeby być terapeutą, nie trzeba być psychologiem) wiele korzyści majątkowych. Istnieje mnóstwo Towarzystw zrzeszających tego typu psychologów, ale jedna cecha jest wspólna. Towarzystwa te zwalczają się nawzajem, chodzi tylko o pieniądze. Istnieją badania, które pokazują jakie są rezultaty terapii pscyhcodynamicznej, taka terapia robi więcej złego niż dobrego


od razu zaznaczę, że jestem zdecydowanym zwolennikiem beh.-pozn. - ale ten wpis o terapii psychodynamicznej to jest wprowadzanie ludzi w błąd - proszę może o jakieś linki do badań o jej szkodliwości?

w Pubmedzie (gromadzącym jak najbardziej naukowe badania) jest całkiem sporo badań, wyniki są dla psychodynamicznej umiarkowanie pozytywne i w ogromnej mierze zależą od typu zaburzeń

wg mnie dobry terapeuta raczej nie zamyka się w ramach jednej szkoły - terapeutka, która kilku moich znajomych wyciągnęła jest ze szkoły psychodynamicznej, ale stosuje dużo technik beh.-pozn.; znam też ludzi, którym beh.-pozn. nie pomogło, a psychodynamiczna tak

raczej na pewno nie jest to terapia dla mnie (i wiele jej aspektów mi się nie podoba) - ale takie jej glanowanie jest nieuzasadnione
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 28 gru 2012, 12:26
Co do terapii.
Chodziłem prawie rok na grupową ( poznawczo-behawioralną ) i jak to mówi Kondrat w Dniu Świra " krew w piach". Nic. absolutne zero. Od 2 lat chodzę na terapię Ericksonowską ( nie wiem jaki to typ-może dynamiczna ). Ta teraia z pewnością nie "wyleczy" chad, ale uczy jak z tym syfem żyć. Bardzo skutecznie uczy, dzięki czemu huśtawka mniejsza, a poziom stresu jakby niższy.
Gdzieś wyczytałem o różnicach pomiędzy jedną terapią a drugą.
Wyobraź sobie że wpadłeś do lodowatej, rwącej rzeki. Terapia poznawczo-behawioralna skupia się na tym " co i jak się stało , że do tej rzeki wpadłeś?" , oraz "jak nie wpaść ponownie", natomiast ericksonowska skupia się raczej na tym "jak z tej matni się skutecznie wydostać"
To oczywiście duże uproszczenie, ale daje jakiś wyrazistszy obraz co do różnic
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 29 gru 2012, 13:30
ŚWIETNIE TO ZOBRAZOWAŁEŚ - Intel. Trzymam za Ciebie kciuki.
Faktycznie miałem straszny dzień kiedy to pisałem. Z reguły nigdy nie czytam postów innych jak o czad. Niestety ręka mi drgnęła i wpadłem na coś, o czym nie powinienem czytać (czad i alko). Jestem i tak zadowolony że z tym świństwem żyję. Staram się w życiu nie być agresywny. Niestety my czadowcy po urwaniu się filmu możemy osiągnąć trzy fazy znane nam - depresja (płaczemy itp), stabilizacja (zachowujemy się tak jak normalni ludzie robią to po wypiciu) i najgorsze - mania wyższości.
W tym trzecim stadium możemy najwięcej nawyrabiać głupot. Wniosek? Nie pić.
Mam rację Robert?

P.S. Znajomi już mają w akwariach zamiast rybek Modliszki. Teraz to modne.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 29 gru 2012, 14:21
JOSE 2, są jeszcze inne fazy - dla mnie najgorsze to te stany mieszane - wtedy najwięcej psuję w życiu innych i swoim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 31 gru 2012, 18:02
Wszystkim użytkownikom tego forum życzę dużo zdrowia (szczególnie psychicznego) w Nowym 2013 Roku.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 01 sty 2013, 01:47
namiestnik, taaa... mix jest najgorszy...

Ja ostatnio w remisji. Już dość długo, jak na mnie. Od jakiegoś czasu lekki dół, ale raczej sytuacyjny, z konkretnego powodu, więc nie chadowy.
Topamax i paroksetyna daje rade. Jestem zadowolona.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 02 sty 2013, 00:40
Witajcie ,


A jednak ktoś miał rację ostrzegając przed podstępnością tej choroby.....
Już myślałam i byłam wręcz przekonana ,że jest ok, bo było, ale jednak nie trwało to za długo...;-(
Znowu wróciłam do pkt wyjścia, czyli do totalnej beznadzieji....
Nie czuję się depresyjnie, czuję się po prostu tragicznie psychicznie i obawiam się , że osiągnięcie stabilizacji na dłużej, będzie nie lada wyzwaniem. Nie wiem co mam robić i co mam myśleć....ale 1,5 msc dobrego samopoczucia, na przełomie 2 lat wielkiej otchłani, szału nie robi. Boję się ,że będę musiała iśc w ślady mamy, a nie chcę bo kocham życie...
Biorę Lit 3x, wenlę 75mg i mirte 30mg, może powinnam zwiększyć wenlafaksynę, ale przerzucić się na lamotryginę? albo zmienić lekarza? Zauważyłam też ,że potrafi mój "niespokojny" umysł zaskakująco się przełączać w różne tryby ; przykład-
piatek -mysli autodestrukcyjne, łożko, alienacja, sobota sms od kolegi ze studiów ze Skierniewic, że wpadnie mnie odziwedzić i po ok. 1 h byłam tak nakręcona jak samochodzik, napęd o 5x za duży, potworna nienaturalna ekscytacja, myśli naraz w głowie 1000, i to wszytsko nie do ogarnięcia....mam dość takiego stanu, i tych zmiennych faz, bo nigdy nie wiem jak będę za chwilę ;-(
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 02 sty 2013, 12:05
Moze i same leki tak nakrecaja?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 02 sty 2013, 20:05
Ja mam potwornie długi staż jak na czadowca i dalej tej choroby nie mogę rozgryżć. Od kilkunastu dni nastrój leciał mi na łeb na szyję - miałem urlop.
Dzisiaj po kilku godzinach pracy wszystko wróciło do normy. Już myślami byłem w szpitalu - na szczęście puściło.
Znacie to uczucie jak leci się w dół z nastrojem - tym czadowym.
Mnie jak sobie nie mogłem poradzić pomagał szpital. My czadowcy po śmierci powinniśmy iść od razu do raju, ponieważ piekło mamy tu na ziemi.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 02 sty 2013, 21:10
Skąd ja to znam.
Ostatni bardzo dynamiczny i nie dający się powstrzymać zjazd , z ktorego chyba 2 tygodnie się podnosiłem miał miejsce podczas wyjazdu wakacyjnego. " Nicnierobienie" jest bardziej brzemienne w nawrót depresji niż tydzień chlania. Tak przynajmniej jest w moim przypadku. Bałem się , że ten letni intensywny nawrót obfitujący w realne myśli samobójcze zawiesi się na dłużej. Tym razem już by mi się nie chcialo w tym trwać. Myślę że zasoby mojej cierpliwości wyczerpały się dożywotnio. Oczywiście huśtawka jest w dalszym ciągu. Ale faza dna nie trwa dłużej niż 1-2 dni i pojawia się może raz na tydzień-dwa. Już przywykłem i nie zamierzam narzekać. Okres "pomiędzy" jednym zjazdem a kolejnym jest zawsze bardzo energiczny, tak więc nadrabiam wtedy powstałe zaległości w działalności zarobkowej.
Nerwowy jestem. Często marzę o jakieś dynamicznej , fizycznej konfrontacji.
Tak więc zapewne nie jestem stabilny, ale po przejściach z ostatnich lat związanych z chorobą taki stan mi w zupełności odpowiada i nie zamierzam niczego zmieniać , ani tym bardziej eksperymentować.
"Lepsze jest wrogiem DOBREGO " Należy o tym pamiętać.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 03 sty 2013, 00:46
Intel jak tam twoje sprawy sądowe? Co do terapii chodziłem na poznawczo-behawioralną.Czegoś tam ciekawego się dowiedziałem, ale bez szału. Duże znaczenie w temacie choroby ma złość. Pewne, źle wykształcone czynniki psychologiczne a mianowicie kierowanie złości do siebie, zatrzymywanie jej w sobie itd. Nie wiem jak terapia ma się do biochemii w mózgu ,bo rzekomo są badania ,że pod jej wpływem można zmienić neuroprzekaźnictwo, ale do końca nie chcę mi się w to wierzyć. CHAD ma raczej podłoże biologiczno-genetyczne.U mnie synapsy słabo pracują. Objawy depresyjne cały czas są. Najgorsze są ubytki intelektualne.Gorsza motoryka, pamięć i koncentracja. Lecze się długo ,ale jak ostatnio powiedział mój lekarz ,że mógłbym być już profesorem psychiatrii.Trzeba być trochę świrem ,żeby w tym ześwirowanym świecie nie zwariować:).
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 03 sty 2013, 02:08
JOSE 2 napisał(a):J My czadowcy po śmierci powinniśmy iść od razu do raju, ponieważ piekło mamy tu na ziemi.



JOSE bardzo trafne przemyślenia ;-) Podpisuje się nimi też ;-)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 03 sty 2013, 11:46
Zgadzam się, że brak zajęć powoduje najczęściej zjazd, mam to samo.

Remisja trwa już 2 pełne miesiące. Brak chadowych zmian nastroju. Niestety nadal małe bodźce je wywołują, ale chyba jestem po prostu nadwrażliwa. I te natrętne myśli autodestrukcyjne. Dziś idę do lekarza, zobaczymy.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 03 sty 2013, 12:34
_Jack_ napisał(a):Intel jak tam twoje sprawy sądowe?


W trakcie. Nie mam złudzeń co do finału, lecz na obecną chwilę mam to w dupie. Żyję chwilą. Mam dokładnie przemyślane i sprecyzowane scenariusze na KAŻDĄ ewentualność. Nic więcej nie wymyślę. Nie ma co się szarpać i gdybać.
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do