wahania nastroju

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

JUŻ SAMA NIE WIEM...

przez marzenie 24 sty 2007, 19:46
witam was
jestem z wami od kilku dni,kilka razy pisałam...
pierwszy raz -euforia, są ludzie tacy jak ja!!!
więc mam szansę na zrozumienie
potem myślałam żetylko smutek mi dokucza i ponura twarz, bez uśmiechu,ale ciągle na przyzwoitym poziomie...funkcjonowałam całkiem sprawnie.
a teraz płacz i sen...brak siły na cokolwiek, żeby się umyć ,ubrać...
i kompletne wyczerpanie z wielkim mułem, jakbym watę miała zamiast mózgu i mam wrażenie że jestem okropnie pusta, bez emocji...
a to wszystko w ciągu kilku dni
biorę leki(aurorix) od kilku miesięcy ale takich wahań dawno nie miałam, już sama nie wiem co o tym myśleć, skąd ta huśtawka nastrojów?
może ktoś tak miał i wie co z tym cholerstwem zrobić, czy jest możliwe żeby lek przestał działać? wizytę u lekarza mam za trzy tygodnie
mam wrażenie,że to co piszę jest tak samo bez sensu jak ja
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 sty 2007, 19:30
Lokalizacja
sszczecin

przez Yantar 24 sty 2007, 19:58
marzenie leki maja pomoc ale niestety nie sa panaceum na wszelkie dolegliwosci duszy. Tak jak sie nie mozna spodziewac, ze biorac je kazdy dzien bedzie cudowny, bo to zalezy od wielu innych rzeczy. Pamietaj, ze nawet calkiem zdrowi ludzie maja tez i gorsze dni. A przy tych dolegliwosciach, ktore ma wiele osob na tym forum w tym i ty. Takie hustawki zdarzaja sie znacznie czesciej i maja gwaltowniejszy przebieg. Dlatego tak ciezko sie to znosi. Jak bedziesz u lekarza, zawsze mozesz z nim porozmawiac o dzialaniu leku i jak u ciebie to wszystko przebiegalo, istnieje mozliwosc ze byc moze konieczna bedzie jego zmiana.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

przez reneSK 24 sty 2007, 20:02
Nie załamuj się, huśtawki nastrojów są częste przy tego rodzaju chorobach, ale również może tak być, że lek nie podpasował, jeżeli będzie gorzej, spróbój umówić się na wcześniejszą wizytę. Pozdrawiam!!!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez marzenie 24 sty 2007, 20:32
tylko,że tak naprawdę dobrze to nie było od dawna, podczas leczenia też nie było takich super dni co najwyżej bez doła,ale o szczęściu mówić nie ma co. jak jest z tymi lekami?co może dać dobrze dobrany lek?
ja w początkowej fazie leczenia cieszyłam się,że mogę wyjść sama wieczorem z domu, wyszłam do ludzi, nawet skończyłaam kurs, więc generalnie poprawa...ale ciągle szaro,lepiej bo bez fobii społecznej ale...ciągle jestem jakaś taka...aż chce się powiedzieć "zrób coś z sobą"
a może ja za dużo jednak oczekuję od leku?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 sty 2007, 19:30
Lokalizacja
sszczecin

wachania nastroju :/

przez lajos 30 lip 2007, 19:44
to jest moj pierwszy post na tym forum. mam problem z psychika wiec mam nadzieje ze mi jakos poradzicie.
od 3 lat moje zycie stalo sie bardzo dziwne. wszytko zaczelo od kłótni w nowej szkole i jej konsekwencji.
od tego momentu jestem bardzo nerwowym czlowiekiem, ktory przez to ma same problemy w szkole, a poza nia jest czasem dziwakiem, a czasem dusza towarzystwa. przez moje problemu niestety ciepia tez najbliżsci.. nie bede pisal wszytkiego ze szczegolami bo to nie mialoby sensu, ale postanowilem przestawic wam moje stany emocjonalne ktore przezywam od tych 3 lat

1) mam dobry humor,reaguje jak normalny czzlowiek.. w tym czasie wydaje mi sie ze juz sie wyleczylem.trwa on do momentu jak nagle bez powodu zaczne myslec o lękach(patrz pkt 5)
2) mam chwilowe wachania nastroju.ale umiem sie dogadac z bliskimi. nie jestem pewny siebie. mam trudnosci z nawiazaniem rozmowy z nieznajomymi
3) nie umiem sie z nikim dogadac. caly czas spedzam w samotnosci min TV, komp,spacer,ksiazka itp. w myslach probuje sie zmotywowac do dzialania
4) patrze w sufit i mam mysli samobojcze. nie moge sie na niczym skoncetrowac. trace radosc zycia. w towarzystwie jestem bardzo nerwowy
5) ten stan juz chyba minal. od tego sie wszytko zaczelo.spowodowala go marichuana. wkrecalem sobie wtedy dziwne rzeczy. np ze ludzie czytaja w moich myslach,spiskuja przeciwko mnie, chca mnie zabic,smieja sie ze mnie.ogolnie koszmar...
dziwne bylo to ze po przezyciu tego stanu dalej siegalem po marichane,majac nadzieje ze bedzie miala na mnie taki wplyw jaki miala na poczatku czyli pewnosc siebie, gadatliwosc, stan euforii.
niestety znowu przezywalem koszmar. po jakis czasie nawet na trzezwego mialem te stany:/. Na szczesie nauczylem sie nad nim panowac, ale konsewkencje pozostaly do dzis

Postanowilem isc do psychologa/psychiatry. Jaka polecacie placowke? i jak polecacie mi sobie radzic z tym wszystkim.

Z gory dzieki za pomoc

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:51 pm ]
zapomnialem tez dodac ze jestem bardzo pechowym człowiekiem. np ostatnio kupilem sobie samochod wyremontowałem go i ... po 3 tygodniach mi go ukradli :lol: :roll:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 lip 2007, 19:48

przez Pstryk 30 lip 2007, 20:26
Witaj na forum Lajos.
Nie wiem skąd jesteś ale polecam zajrzeć do tematu Miast lub Oferty a na pewno coś znajdziesz dla siebie.
A wszystko przez ptk. 5ty... :?
Pstryk
Offline

wahania nastroju

przez Gabrysiarakowska 21 lis 2013, 13:50
Jeżeli wahania nastroju nie są powiązane z poważnym zaburzeniem i nie wymagają interwencji specjalisty, warto wypróbować słuchawki do światłoterapii
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2013, 13:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do