czasami mam dosyć

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

czasami mam dosyć

Avatar użytkownika
przez niewazna 22 maja 2012, 12:14
Ciężko mi się to pisze ponieważ od dłuższego czasu nie mogę się na niczym skupić, wydukanie prostego zdania sprawia mi trudność.
W zasadzie sama nie wiem od czego zacząć.. Może od tego że już mam dosyć..
Nie mam znajomych, pracy, całymi dniami siedzę w domu. Czasami przychodzą dni że chciała bym skończyć z tym wszystkim lub wszystko zmienić, jednak zazwyczaj mówię że zacznę od jutra, a następnego dnia nie mam siły żeby się podnieść z łóżka. Chciałam się zapisać na terapię, iść do jakiegoś specjalisty ale nawet na to jakoś nie mam siły. Praktycznie cały czas bym spała, pogoda piękna za oknem a ja siedzę w domu bo nie mam praktycznie nikogo z kim mogła bym gdzieś wyjść. Z drugiej strony jeżeli spotkam się z kimś raz w tygodniu udaję że jest wszystko ok, na szczęście jakoś jeszcze mi to wychodzi, nie chcę obarczać innych swoimi problemami bo wydaje mi się że mają dosyć swoich. Ze wszystkim jestem zupełnie sama, praktycznie nic mi się nie udaje, wszystko zawalam, wszystko zapominam, z niczym nie daję rady, mam już tego serdecznie dosyć. Z drugiej strony nie mam siły zakończyć tego wszystkiego, mimo że wiem że jak sama nie wezmę się w garść krąg się zagłębi, a nie mam siły żeby cokolwiek zrobić ze swoim życiem.. taka totalna bezsilność..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 maja 2012, 11:45

czasami mam dosyć

przez derLogan 22 maja 2012, 16:28
@nieważna
Rozumiem - mniej więcej - o czym piszesz. Mnie pomaga muzyka ;] Może znajdź sobie jakąś pasję? Bo jeśli nie możesz przezwyciężyć swego rodzaju nieśmiałości, to znajdź pasję, dzięki której - w pewnym momencie - wyjdziesz do ludzi o podobnym hobby.
derLogan
Offline

czasami mam dosyć

Avatar użytkownika
przez pinda 22 maja 2012, 16:33
hej nieważna,


właściwie mogę podpisać się pod Twoim wpisem.

Czuję się identycznie, do tego mam chwiejne nastroje, niekontrolowany płacz, nie mam ochoty na ten temat mówic.

Myślę, że zarowno moim,jak i Twoim pierwszym krokiem bylo zalogowanie się tu.

Zmus się i umow sie na wizyte u psychiatry. Jak nabierzesz trochę siły, zaczniesz powoli, małymi krokami, ogarniać rzeczywistość.
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do