Wszystko na raz sie wali.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wszystko na raz sie wali.

przez margerita87 17 maja 2012, 20:10
Historia długa i smutna...
Zaszłam w ciążę, niechcianą, z nieodpowiednim człowiekiem. nie chciał mi pomóc, rozstaliśmy się. Byłam pewna, że poradzę sobie sama, rodzice też obiecali, że pomogą... W 4 miesiącu ciąży poznałam faceta, było super, obiecał się mną zająć, jego rodzice też zaakceptowali fakt, że on chce wychować nie swoje dziecko. Gdy mała się urodziła uznał córkę w USC. Planowaliśmy wspólną przyszłość, ale zaczęło się psuć, za dużo pisania ( okres 1,5 roku mojego życia), po kolejnych nieporozumieniach rozstaliśmy się, to ja podjęłam decyzję o odejściu. On przestał się córką interesować, gdzie mała mówiła do niego ,,TATA'', do jego rodziców ,,BABCIA i DZIADEK''. Przecież uznał ją za swoje dziecko, a potem nawet nie dzwonił, nie pytał o zdrowie. Nic. Podałam go o alimenty, dostałam 250zł, następnie obniżono mi je o 100zł. W międzyczasie odbyła się rozprawa o stwierdzenie bezskuteczności uznania, ale ponieważ minął rok od uznania dziecka sprawa została oddalona. Niedawno pozbawiłam go praw rodzicielskich, a teraz podał mnie do prokuratury, zaczął wyciągać jakieś kwity z psychiatryka, że niby był nie świadomy tego co robił jak uznawał małą, pani prokurator mnie od najgorszych wyzwała, że sumienia nie mam, że faceta jak skarbonkę traktuję ;( Przecież zgodził się być ojcem, nie zmuszałam go :( i na dodatek jeśli sprawę przegram, to nie będzie alimentów :( i jeszcze e pracę straciłam :( i jestem sama i kocham córcię, ale za dużo tego dla mnie, nic nie jestem jej wstanie dać, zastanawiam się czy małej nie oddać do adopcji, bo ja już sobie nie radzę :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 maja 2012, 19:58

Wszystko na raz sie wali.

przez Adam Smith 17 maja 2012, 20:21
Tylko nie adopcja , póżniej będziesz żałować ,a przecież jest wiele innych rozwiązań . Nie wiem ile twoja córka ma lat , ale samotna matka , która sprawuje opiekę nad dzieckiem do lat 7 i chce podjąć prace , ma prawo ubiegać się o refundacje kosztów . Do tego w kryzysowej sytuacji , powinnaś skorzystać z pomocy takiej placówki jak dom samotnej matki . Może tam należy szukać pomocy , zamiast podejmować tak radykalną decyzje , której możesz potem żałować .
Adam Smith
Offline

Wszystko na raz sie wali.

przez margerita87 17 maja 2012, 20:26
Córka ma 4 lata i wychowuję ją sama. Jest kochana. Wiem, że mogę żałować, ale jestem w takiej desperacji, że już sama nie mam pojęcia co robić. nic mi się nie chce, nawet na spacer wyjść, tylko siedzę i płaczę :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 maja 2012, 19:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wszystko na raz sie wali.

przez Marsal2 17 maja 2012, 20:32
margerita87, zgłoś się po pomoc do psychologa. Weź też pod uwagę opcje przedstawone przez Tomcio Nerwica. Jesteś w bardzo trudnej sytuacji życiowej, więc to jak się czujesz jest zrozumiałe. Jeżeli nie masz funduszy na prywatną wizytę, to zawsze możesz zgłosić się z NFZ, albo nawet do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
I nie oddawaj córki do adopcji. Sama dobrze wiesz, że na świecie nikt nie będzie jej kochał bardziej niż Ty. Nikt nie będzie mógł się nią lepiej zaopiekować niż Ty.
Marsal2
Offline

Wszystko na raz sie wali.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 20:32
pani prokurator mnie od najgorszych wyzwała, że sumienia nie mam, że faceta jak skarbonkę traktuję

Co za krowa! :evil: Zgodzil sie byc ojcem dla dziecka z wszystkimi tego konsekwencjami przeciez.

margerita87, skad jestes? Na tych sprawach mialas prawnika? Istnieje taka instytucja jak Centrum Praw Kobiet. Uzyskasz tam darmowa porade prawna i opieke psychologiczna
Ostatnio edytowano 17 maja 2012, 20:33 przez Candy14, łącznie edytowano 1 raz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wszystko na raz sie wali.

przez ona* 17 maja 2012, 20:33
hej, racja, nie oddawaj do zadnej adopcji !! Jest wiele samotnych matek wychowujacych nie tylko jedno ale dwojke, trojke dzieci (wiem bo zawodowo jestem troche w temacie) Na pewno znajdzie sie (lub juz jest) ktos kto zaoferuje pomoc. Nie poddawaj sie ! Musi byc zle zeby moglo byc dobrze !
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
29 mar 2012, 13:46

Wszystko na raz sie wali.

Avatar użytkownika
przez Pasman 17 maja 2012, 20:38
Margerita, a dlaczego nie chce ci się pracować?
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Wszystko na raz sie wali.

przez Adam Smith 17 maja 2012, 20:39
Po to jest pomoc społeczna , by pomóc w takich kryzysowych sytuacjach , a następnie stopniowo usamodzielnić osoby znajdujące się w takim położeniu . W domu samotnej matki znajdziesz specjalistów , którzy będą wstanie ci pomóc czyli psychologów i pokonać tą frustracje , która wynika z problemów materialnych . Występuje też prawdopodobieństwo , że te uczucia frustracji i odrzucenia przejdą na twoje dziecko , dlatego musisz je odzielić od tych negatywnych uczuć i zapewnić mu prawidłowy rozwój . Dlatego zastanów się nad tą placówką , tam na pewno zyskasz komfort psychiczny , poczucie bezpieczeństwa i stabilność :)
Adam Smith
Offline

Wszystko na raz sie wali.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 20:39
Pasman, a gdzie wyczytales ,ze jej sie nie chce? Ja przeczytalam,ze stracila prace
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wszystko na raz sie wali.

przez margerita87 17 maja 2012, 20:43
Pasman napisał(a):Margerita, a dlaczego nie chce ci się pracować?
ja tak jak powiedziałam, jestem w ciężkiej sytuacji - po pierwsze te sprawy o ojcostwo, strata pracy (redukcje), tata mi ciężko zachorował i nie wiadomo jak to będzie - 3 miesiące leży w szpitalu :( i wszystko na mojej biednej głowie. A i jeszcze chcą na s z mieszkania wyrzucić, bo nie wykupiliśmy na własność i kto inny byłby chętny, no i le można :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 maja 2012, 19:58

Wszystko na raz sie wali.

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 maja 2012, 20:46
margerita87, a mama? Nie masz rodzenstwa?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wszystko na raz sie wali.

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 17 maja 2012, 20:47
No naprawde oddanie dziecka do adopcji to ostateczność,pomyśl co ono przeżyje.Myślę że lepiej żyć dziecku w cieżkich warunkach ale z matką niż w lepszych u obcych ludzi.Jeśli w ogóle ktośją zaadoptaje jak nie to dom dziecka a to masakra.
Ale dla mnie alimanty od faceta który nie jest ojcem to przesada,też bym nie dał.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Wszystko na raz sie wali.

przez Marsal2 17 maja 2012, 20:50
( Dean )^2, facet DOBROWOLNIE zgodził się, żeby uznać jej córkę za własną. Wszystko zostało prawnie załatwione, więc w świetle prawa to on jest jej ojcem, a to znaczy, że teraz powinien płacić alimenty.
Marsal2
Offline

Wszystko na raz sie wali.

przez margerita87 17 maja 2012, 20:53
mama pracowała w tej samej firmie co ja, ta sama sytuacja... a brat pojechał za chlebem do Anglii i też mu ciężko pracę znaleźć...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 maja 2012, 19:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do