Bezradność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Bezradność

przez Nikt1 12 maja 2012, 20:49
Witam Wszystkich.

CZytając Wasze forum zauważyłem , ze dużo osób ma podobne problemy :(

Może zacznę od początku. Mam 22 lata , pracuję , uczę się. Niby wszystko ok, ale ja już nie mogę wytrzymać ze sobą. Patrząc na innych zazdroszczę im szczęścia i w ogóle wydaje mi się , że wszyscy wokół są szczęśliwi tylko ja jestem jakiś inny :( Mam takie dni , że chcę umrzeć - nie ma nikogo dla kogo mógłbym żyć. Jestem sam , rodzice nie żyją , Nigdy nie byłem w poważniejszym związku. Wszystko jakoś się od razu kończyło . Może przed obawą , że bd taki sam jak mój ojciec jak żył... był alkoholikiem , znęcał się nad rodziną , żyliśmy w ciągłym strachu co mu odwali . Nie jestem brzydki , łatwo nawiązuję znajomości a jednak się czegoś boję coś mnie powstrzymuje , chyba świadomość , że jestem nikim i nigdy mnie nikt nie pokocha. Czuję się beznadziejnie , popadłem w nadużywanie alkoholu. Wydaję bez sensu zarobione pieniądze np na nowy telefon , którego w ogóle nie potrzebuję. Jak już coś kupię to później żałuję. Często łapię doły , zakładam maski zeby mało kto to widział . Nie mam żadnej nadziei , że kiedyś bd szczęśliwy. Pogrążam się w tym coraz bardziej , często po prostu chce mi się płakać choć jestem facetem i inni uważają mnie za "twardego" , właśnie ktoś mi tak ostatnio powiedział po tym jak mu powiedziałem o pewnej sytuacji w moim życiu , ale powiedział mi też , że nawet najtwardszy twardziel może w koncu nie wytrzymać. I wtedy jest potrzebna pomoc. Chyba właśnie znajduję się w takim momencie , ale nie mam dość odwagi aby poprosić o pomoc. Po prostu chciałbym umrzeć i skończyć to wszystko.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2012, 20:28

Bezradność

Avatar użytkownika
przez tahela 12 maja 2012, 20:53
Idź do psychologa psychiatry skoro czujesz ze potrzebujesz pomocy to widocznie jej potrzebujesz bo nie radzisz sobie. Nie wiem co jest złego w poszukaniu pomocy, dobrze ,ze zrejestrowałes sie na forum to dobre,na początek walki.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 maja 2012, 21:03
Nikt1, ojej... duzo musi byc w tobie emocji ktorych nie rozumiesz i w ktorych sie gubisz. Na poczatek poczytaj o DDA a potem moze terapia, zeby zrozumiec co sie w Tobie dzieje i poukladac to wszystko?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bezradność

przez zetisdead 13 maja 2012, 18:36
Mogłabym metodą ctrl+v przekleić to co napisałeś i się pod tym podpisać :)

Nikt1 napisał(a): Wydaję bez sensu zarobione pieniądze np na nowy telefon , którego w ogóle nie potrzebuję. Jak już coś kupię to później żałuję.


Tak jest, jeśli nic Cię nie cieszy, to mimowolnie zaczynasz szukać przyjemniejszych momentow chociażby rozwalając pieniądze na lewo i na prawo.

Brzmisz na inteligentnego faceta, który jest poprostu mocno samotny (mówię o bliższych znajomościach, bo kolegów, którzy tak naprawde nie wiedzą co dzieje się w Twojej głowie można mieć masę) i stara się to zagłuszyć na różne sposoby.

Mam nadzieję, że zarejestrowanie się tutaj i wyrzucenie z siebie paru rzeczy chociaż trochę Ci pomoże, bo anonimowo zawsze jest łatwiej wszystko z siebie wyrzucić :)
Sometimes I think my soul is full of weeds.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
07 maja 2012, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Bezradność

przez Nikt1 13 maja 2012, 19:48
tahela, Tak , chyba zdecyduję się na psychologa.

Candy14, Faktycznie , czytałem właśnie o DDA i niestety chyba jestem taką osobą ehhh będzie pod górkę :(


zetisdead, Chyba masz rację z tym wydawaniem kasy.

Tak , mam kolegów , koleżanki a nawet jest jakiś tam przyjaciel , ale ... nimi nie zapełnię pustki. Po pracy dosłownie nie chce mi się wracać do pustego domu. A kiedy już w nim jestem to myśli typu , o nie , znowu to samo , ciągła monotonia i samotność . W pracy zazwyczaj jest ok i współpracownicy uważają mnie za bardzo wygadaną (nieraz za bardzo) osobę , ale i tak paradoksalnie myślę , że ktoś kto jest akurat przy mnie po prostu się nudzi... Ehh
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2012, 20:28

Bezradność

przez jaa145 14 maja 2012, 19:39
zastanów się co mogłoby sprawić,że będzie lepiej...staraj się do tego dążyć
jaa145
Offline

Bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 maja 2012, 20:56
Candy14, Faktycznie , czytałem właśnie o DDA i niestety chyba jestem taką osobą ehhh będzie pod górkę :(

Oj tam :) Po to istnieja terapie DDA zeby naprostowac te gorke
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Bezradność

przez Marsal2 14 maja 2012, 21:00
Nikt1, najpierw pod górkę, ale jak będziesz na szczycie, to wystarczy jeden kroczek i będzie niezła jazda z górki. ;) Poznasz lepiej siebie przy okazji, czyli to czego większość "normalnych" nigdy nie doświadczy.
Marsal2
Offline

Bezradność

przez Nikt1 15 maja 2012, 00:37
jaa145, Ale ja mam plany ,które chce realizować, ale zazwyczaj na planowaniu się kończy , nie mam motywacji a zmiana tylko dla siebie jest od razu zwalczana przez negatywne myśli typu: i tak jesteś/będziesz nikim , więc nic nie ma sensu. Na tę chwilę wydaje mi się , że nigdy nie bd miał dla kogo się zmienić.

Candy14, uczestniczyłaś w takich terapiach? Jak one wyglądają? Tylko wiesz... nie chciałbym mówić przy innych osobach co mam w środku bo to... poniżające? Przecież dzisiaj w świecie dominuje siła , pewność siebie i wyolbrzymianie własnych cech...

Marsal2, mam nadzieję , że masz rację. Lubię nowe rzeczy i ciekawi mnie ta terapia , ciekawi mnie chwila , w której będę tylko szczęśliwie patrzeć w przyszłość bez nadmiernego analizowania swoich błędów...

Wiecie , mam porównanie z moimi rówieśnikami , którzy nie są DDA i mieli szczęśliwe dzieciństwo , zupełnie inni ludzie , ich świat jest obrócony o 180 stopni w stosunku mojego :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2012, 20:28

Bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 maja 2012, 00:40
Candy14, uczestniczyłaś w takich terapiach? Jak one wyglądają? Tylko wiesz... nie chciałbym mówić przy innych osobach co mam w środku bo to... poniżające? Przecież dzisiaj w świecie dominuje siła , pewność siebie i wyolbrzymianie własnych cech...


Moj mezczyzna chodzil i mnostwo znajomych :) Jak wejdziesz w ten krag ludzi to zobaczysz jak Ci sie zmieni myslenie i przestaniesz sie krepowac. Mowienie o sobie i wywalanie tego co Cie boli bedzie tak normalne jak oddychanie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do