Zero.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Zero.

Avatar użytkownika
przez madlen1992 04 maja 2012, 00:50
Nie wiem jak zacząć pisać ten post. Nic w moim życiu nie ma sensu. Coraz częściej myślę nad tym, żeby skończyć to wszystko, a w takim stanie w jakim jestem teraz niewiele mnie od tego dzieli. Co mam napisać? Nigdy nie byłam u psychologa, nie byłam u psychiatry, boję się tego co bym usłyszała. Od lat jestem na 'diecie' głodzę się i jem kompulsywnie na zmianę. Tyję i chudnę, waga potrafi spaść w szybkim tempie o ponad 10kg, w jeszcze szybszym wrócić - wtedy nienawidzę siebie, tak bardzo siebie nienawidzę. Robię wszystko by schudnąć. Faszeruję się ogromnymi ilościami tabletek, środków przeczyszczających i kawy. Palę paczkę papierosów dziennie, już od lat. Myślę, że już nigdy nie zaakceptuję siebie, nienawidzę jak ludzie na mnie patrzą.
Dalej, alkohol. Piję codziennie. Nie potrzebuję już towarzystwa, piję by nie myśleć, by zatopić smutki.
Jestem samotna, odpycham potencjalnych partnerów od siebie. Czasami, kiedy analizuję wszystko, dochodzę do wniosku że będę sama, już do końca. Nie potrafię uwierzyć, że ktoś może zainteresować się mną, taką beznadzieją mną. Nie chcę żeby się interesowali, a raczej wstydzę się siebie, boję się że facet dostrzeże moje wszystkie wady. Brzydzę się sobą. Nigdy nikogo nie miałam.
Przeciętni ludzie mnie nie rozumieją, nie biorą na poważnie, mają mnie za głupią próżną panienkę.
Samookaleczam się, zawsze kiedy nie panuję nad sobą, później wstydzę się tego.
Teraz studiuję poza swoim miastem. Źle wybrałam mieszkanie. Nie mogę spać, cały czas śnią mi się koszmary, często mam przywidzenia - boję się tego, boję się, że całkowicie wariuję. Płaczę i użalam się nad sobą. To takie żałosne, nienawidzę być żałosną, nie chcę.
Zawalam studia, rodzice opłacają moje mieszkanie, a ja często nie chodzę na zajęcia, bo po prostu nie jestem wstanie, nie chcę być wśród obcych ludzi, którzy patrzą.
Nie pamiętam kiedy byłam tak naprawdę szczęśliwa. Dobrze wspominam tylko okres dzieciństwa, kiedy biegałam po podwórku i po prostu bawiłam się, jak wszystkie dzieci, choć i wtedy było coś nie tak, nie potrafię tego opisać. Całę życie chciałam być kimś lepszym niż jestem.
Mam dopiero 20 lat, a czuję się już tak zniszczona. Zniszczona psychicznie i fizycznie. Nie wiem po co piszę. Chyba potrzebuję w końcu o ty napisać, a tutaj jestem anonimowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2012, 00:11

Zero.

przez Locust 04 maja 2012, 01:05
madlen1992, hej. Wizyta u psychologa i psychiatry bardzo by Ci się przydała. Piszesz, że boisz się tego co usłyszysz, ale chyba to nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem. Sama sobie nie poradzisz, teraz zwłaszcza widać jak życie Ci mija...Musisz o siebie zawalczyć i coś konstruktywnego zrobić ze swoim bytem...
Widzę tu złożoność problemów, ale przez internet wszystkich nie rozwiążę...
Locust
Offline

Zero.

Avatar użytkownika
przez tahela 04 maja 2012, 01:23
Locust,
takie sprawy sa wogole trudne do rozwiązania a przez internet to wesprzeć mozna najwyżej
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10959
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zero.

przez Locust 04 maja 2012, 01:26
tahela, i dać wskazówki...
Locust
Offline

Zero.

Avatar użytkownika
przez tahela 04 maja 2012, 01:44
Locust,
wskazowki zawierały się w słowie wesprzeć ;) , jakby co
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10959
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zero.

Avatar użytkownika
przez madlen1992 04 maja 2012, 01:47
Nie szukam pomocy u psychologa, boję się że nie zostanę zrozumiana. Właściwie wydaje mi się, że moje problemy mogą być uznane za błahe - po prostu nie potrafię sobie radzić, jestem życiowym nieudacznikiem. Powinnam sobie poradzić sama, nie wiem tylko jak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2012, 00:11

Zero.

przez Locust 04 maja 2012, 01:50
madlen1992, to bardzo naiwne myślenie. Przecież oni nie tylko z takimi sytuacjami się spotykali i są w końcu po to by Cię pomóc.
Sama tego nie udźwigniesz. Nie ma jakiegoś magicznego przełącznika.
Locust
Offline

Zero.

Avatar użytkownika
przez madlen1992 04 maja 2012, 02:07
Jestem beznadziejnym przypadkiem.
Od lat piję, od zawsze się odchudzam, do tego dochodzą inne problemy. Jest mi z tym źle, ale nie chcę tego zmieniać. Kompletnie bez sensu. Chyba lubię siebie niszczyć. Na tym polega moje życie. Wmawiam sobie, że kiedyś stanę się taka, jaką chcę być i w końcu będę szczęśliwa.
Miło jest po prostu to tutaj napisać, poczuć się przez chwilę lepiej, lżej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2012, 00:11

Zero.

przez Locust 04 maja 2012, 02:11
madlen1992, ale bez pomocy specjalisty nic się na lepsze nie zmieni. Niszczenie siebie to żadna wielka sztuka. I na tym nie polega życie. Na byciu niewolnikiem własnych lęków i słabości. Chcesz żyć ciągle w świecie iluzji?
Locust
Offline

Zero.

Avatar użytkownika
przez madlen1992 04 maja 2012, 02:25
Nie wiem, chyba chcę bo nie widzę sensu by walczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2012, 00:11

Zero.

Avatar użytkownika
przez tahela 04 maja 2012, 02:34
madlen1992,
moze spróbuj bo to ,ze nie widzisz sensu jest czymś zupęłnie normalnym w Twoim stanie,ale psycholog nie zaszkodzi i psychiatra bo będzie gorzej nie lepiej
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10959
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zero.

Avatar użytkownika
przez Absinthe 04 maja 2012, 02:53
witaj madlen1992, powiem Ci że ja też byłam pesymistycznie nastawiona do wszystkich tych "specjalistów od ludzkiej duszy tudzież mózgu".Długo trwało,zanim trafiłam na takiego który naprawdę mi pomaga.Zawsze jest sens,żeby walczyć.Dopóki walczysz,jesteś zwycięzcą.Ja zawalczyłam i dzisiaj nie żałuje...a mam podobne nastawienie do siebie samej jak Ty...
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Zero.

Avatar użytkownika
przez SamotnyIZły 06 maja 2012, 21:05
madlen1992 gdzie studiujesz? Na pewno znajdzie się na Forum ktoś z kim mogłabyś się spotkać i pogadać. Nie chcesz i ść do psychologa, to pogadaj z kimś kto u niego był. Oddałbym wiele za parę wizyt, ale nie mogę oficjalnie się leczyć ze względu na pracę. Pomaga mi przyjaciółka po przejściach i jakoś daję radę :) Masz trochę wolnego czasu? Spróbuj jakiegoś wolontariatu. Mnie nic tak nie buduje, jak wdzięczność w oczach kogoś komu pomogłem :) wspaniałe uczucie, że jednak jestem coś wart :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
05 maja 2012, 20:17
Lokalizacja
Płock

Zero.

Avatar użytkownika
przez Snejana 06 maja 2012, 21:11
madlen1992, sam fakt, że tutaj napisałaś znaczy, że chcesz pomocy, tylko moze boisz się do tego przynać :) z tego co piszesz widzę pare podobienstw ze swoim przypadkiem, jezeli nie widzisz sensu- daj sobie ostatnią szansę i idź do tego psychologa, serio, będę trzymać za Ciebie kciuki. Może to zabrzmi okrutnie, ale ja idąc na terapię ( i wcale tego nie chcąc) myslalam: no to co, jesli będzie gorzej? I tak już jest, skoro gorzej być nie może to wyciśnijmy z tego ile się da..
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do