Jak teraz żyć?...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak teraz żyć?...

Avatar użytkownika
przez o.n.a 03 maja 2012, 18:06
Zgadza się, masz rację, ale ona widać ma inne podejście do tego...jeszcze. A ty weź sie w garść i rozejrzyj sie wokół siebie, wyjdź gdzieś, nie myśl o niej a jak juz to pozytywnie.
ŻYCIE to RAJ, do którego klucze są w naszych rękach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
01 maja 2012, 13:40
Lokalizacja
piekło...

Jak teraz żyć?...

przez Marsal2 03 maja 2012, 18:25
bezimienny91 napisał(a):...uważam, że należy wszystko robić tak aby nikt przez nikogo nie cierpiał, a szczególnie w kwestiach uczuciowych. I trzeba mieć świadomość tego co może nieść za sobą czyn na który się właśnie zdecydowałam / zdecydowałem.


Święte słowa. Niestety wielu ludzi ma gdzieś to, ze mogą kogoś zranić. Patrzą tylko na siebie. "A mam ochotę z kimś pobyć. O ten jest fajny, rozkocham go, trochę pobędę, będzie mnie traktował jak księżniczkę, a potem go oleję, bo młoda jestem i muszę się wyszaleć." - takie myślenie niestety jest obecnie na porządku dziennym. Ludzie, zwłaszcza młodzi, szukają przygody, nie ostoi, którą może dać poważny związek.

bezimienny91, po części Cię rozumiem. Mnie jedna rozkochała w sobie a potem zostawiła, żeby dwa tygodnie później być z innym. Była to krótka znajomość, ale uczucie prawdziwe. Wiem jak to boli. Wiem jak boli dawanie sobie nadziei, że jeszcze się to ułoży. Wiem jak boli dawana nam nadzieja przez innych. Ta moja była zwyczajną suką, jednak uczucie do niej nadal płonie tak silnie jak płonęło wtedy. Niestety, (a może na szczęście w moim przypadku) po tym wydarzeniu depresja "rozhulała" się u mnie na dobre.

Nie będę radził co masz zrobić. Nie będę pisał tych wszystkich frazesów, którymi karmi się kogoś ze złamanym sercem, bo wiem, że one wcale nie pomagają, a wręcz przeciwnie. Szukasz pomocy u psychologa? Bardzo dobrze. Na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Jednak radzę uważać, bo jeżeli trafisz na jakiegoś "szamana", to może zdiagnozować depresję, której możesz wcale nie mieć. Warto wtedy udać się do innego w celu zweryfikowania tej opinie, albo zgłosić się do psychiatry, niech on zadecyduje czy to depresja, czy też nie.
Marsal2
Offline

Jak teraz żyć?...

przez eneksys 03 maja 2012, 19:19
Takie życie

Czy to ze mną nie tak, czy z dziewczyną, która się "puszcza"

Nieprzeczytany postprzez Szybki1 » Dzisiaj, 01:33
Witam.

Walę prosto z mostu.
Kilka dni temu poznałem fajną dziewczynę ( no, jakieś 3tyg temu) na pewnym portalu społecznościowym.
Dziewczyna mieszkała o dziwo 1km ode mnie.
Po 4 spotkaniach, napisała mi że czasami bywa na showup kropka tv
Do tej pory nie znałem tej strony.
Wszedłem cycki i wgl ale niżej normalne dziewczyny tylko rozmowa.
Ona przez kilka wieczorów też się normalnie zachowywała
Spotkanie piąte, ona powiedziała mi coś w tym stylu "spróbujemy być parą ? może się nam uda"
Ja jestem dość tradycyjny, ale ok zgodziłem się ( myśląc o niej poważnie, 19 lat dziewica, rok młodsza ode mnie, nie była jak te typowe "szlaufy")
Dziś patrze, ona na tym showupie ( 3 godziny po naszym spotkaniu szóstym) pokazuje gołe cycki za chyba 600 żetonów to jakieś 60zł i nic sobie z tego nie robi.
Nawet nie pisałem do niej, i nie mam takie zamiaru. Dla mnie takie coś jest ... " Kobieta wyzwolona " ( niczym frytka dająca dupy w telewizji dla.. sławy? )

Ale nie w tym rzecz. Od dłuższego czasu szukałem z pozoru takiej jak ona, która nie byłaby zainteresowana jakimiś "przygodami", puszczaniem się itp.
Takiej porządnej dziewczyny.
A z tego co widzę to to już nie jest realne.

Więc pytam się, jak mam żyć z dziewczyną i mieć z nią dzieci mając świadomość że ktoś ją wczesniej zaliczył ?
Że być może nie jest ze mną szczera ?
Czy to ja jestem jakiś jebnięt...y czy to ten świat taki popierd...olony ?

Kurna no, nie dość że ciężko jest w życiu ze sprawami materialnymi, to jeszcze wszystko takie bez charakteru, bez krzty godności....




Była z tobą szczera. Dorabia sobie rozbierając się za pieniądze i albo ci to pasuje albo nie. Widać nie pasuje, mi też by to pewnie przeszkadzało. Nie takie rzeczy robią kobiety za kasę, witaj w rzeczywistości. Nie ta, to inna.

Heh tylko każda taka sama... Nie wydaję mi się by jej była potrzebna kasa.
Kurw... mać co za świat...


To przykre, że z góry to zakładasz. Sama zauważyłam, że wiele dziewczyn ma dzisiaj zamiast mózgu, olej w głowie - ale to nie znaczy, abyś skreślał od razu wszystkie osoby płci żeńskiej. Bo mimo wszystko są takie, dla których uczucie, miłość i inne wyższe wartości są ponad pieniądzem. Trafiałeś po prostu na nieodpowiednie osoby. Zamiast szukać kobiet na portalach społecznościowych - bo widzisz jak to się kończy, postaraj się zapoznać z kimś ze swojego bliższego/dalszego środowiska. Masz kolegów, koledzy mają kolegów, a wszyscy Ci mają koleżanki. W szkole, na osiedlu - na pewno jest wiele dziewczyn z którymi mógłbyś zajniciować rozmowę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 maja 2012, 19:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak teraz żyć?...

przez bezimienny91 03 maja 2012, 22:30
Marsal2 napisał(a):
bezimienny91 napisał(a):...uważam, że należy wszystko robić tak aby nikt przez nikogo nie cierpiał, a szczególnie w kwestiach uczuciowych. I trzeba mieć świadomość tego co może nieść za sobą czyn na który się właśnie zdecydowałam / zdecydowałem.


Święte słowa. Niestety wielu ludzi ma gdzieś to, ze mogą kogoś zranić. Patrzą tylko na siebie. "A mam ochotę z kimś pobyć. O ten jest fajny, rozkocham go, trochę pobędę, będzie mnie traktował jak księżniczkę, a potem go oleję, bo młoda jestem i muszę się wyszaleć." - takie myślenie niestety jest obecnie na porządku dziennym. Ludzie, zwłaszcza młodzi, szukają przygody, nie ostoi, którą może dać poważny związek.

bezimienny91, po części Cię rozumiem. Mnie jedna rozkochała w sobie a potem zostawiła, żeby dwa tygodnie później być z innym. Była to krótka znajomość, ale uczucie prawdziwe. Wiem jak to boli. Wiem jak boli dawanie sobie nadziei, że jeszcze się to ułoży. Wiem jak boli dawana nam nadzieja przez innych. Ta moja była zwyczajną suką, jednak uczucie do niej nadal płonie tak silnie jak płonęło wtedy. Niestety, (a może na szczęście w moim przypadku) po tym wydarzeniu depresja "rozhulała" się u mnie na dobre.

Nie będę radził co masz zrobić. Nie będę pisał tych wszystkich frazesów, którymi karmi się kogoś ze złamanym sercem, bo wiem, że one wcale nie pomagają, a wręcz przeciwnie. Szukasz pomocy u psychologa? Bardzo dobrze. Na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Jednak radzę uważać, bo jeżeli trafisz na jakiegoś "szamana", to może zdiagnozować depresję, której możesz wcale nie mieć. Warto wtedy udać się do innego w celu zweryfikowania tej opinie, albo zgłosić się do psychiatry, niech on zadecyduje czy to depresja, czy też nie.


Nie rozumiem ludzi. Jakiś czas temu, po tych wszystkich nieprzyjemnych zdarzeniach pomyślałem sobie o takiej ekstremalnej sytuacji w której zakochuje się we mnie totalnie znienawidzona przeze mnie dziewczyna. Nawet takiej osobie w takiej sytuacji nie miałbym śmiałości powiedzieć jednego przykrego słowa. Obchodziłbym się z nią delikatnie, żeby choć trochę ulżyć jej w cierpieniu. A ja bezczelnie zostałem zrównany z błotem. Albo z nienawiści albo ze strachu przed odradzającym się uczuciem. Niezależnie od tego uważam, że należała mi się szczera i jasna rozmowa.

Mam nadzieję, że jeszcze ten wątek się nie zamknie, ale już teraz bardzo chciałbym Tobie i wszystkim innym podziękować za okazane mi wsparcie. Cieszę się, że zostałem tu tak doskonale zrozumiany... Ja wiem, że niektóre opisane przeze mnie moje zachowania mogą się wydać wielu osobom nie na miejscu, ale chciałem spróbować wszystkiego żeby ją odzyskać. Nie miałem nic do stracenia. Mogłem co najwyżej zyskać. Tak mi się wydaję. Może się mylę w tej jak i w innych kwestiach, ale właśnie po to tu też jestem - żeby się czegoś nauczyć, żeby zweryfikować swój sposób patrzenia na pewne rzeczy...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 maja 2012, 14:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 14 gości

Przeskocz do