brak pracy - depresja sie poglebia...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 16 maja 2012, 20:54
no to ladnie moze i ja sie skusze ...

-- 24 maja 2012, 10:03 --

tym cholernym tytulem doslownie przepowiedzialam sobie przyszlosc - coraz gorzej ze mną z powodu braku pracy i doslownie mi sie dół poglebia
jak codzien rano siedze z kawą przy kompie i szukam. szukam i szukam, dzwonie, wysylam cv i nic. doslownie nic......
najlepiej jakbym jeszcze byla studentką, oczywiscie zaoczną i miala doswiadczenie np w pracy kelnerki, to pewnie cos by sie znalazlo w knajpie na sezon...
w zawodze to tylko od wrzesnia ale wątpie... i co ja mam robic kur..... :why:

-- 12 wrz 2012, 16:58 --

noi minelo kilka miesiecy i udalo sie znalezc prace w zawodzie :) mam nadzieje ze innym tez sie uda, pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez bobbudowniczy 14 maja 2013, 15:19
Witam serdecznie, chciałbym się podpiąć pod ten temat bo nie chcę zakładać nowego wątku.
Depresja również mnie dopadła, skończyłem studia, kursy i pracy brak. Mieszkam w mieście powiatowym w kujawsko-pomorskim nie mogę znaleźć pracy. Skończyłem studia mam tytuł inż. arch. dodatkowo zrobiłem sobie kurs na obsługę i programowanie maszyn CNC, ostatnio uprawnienia na widlaki i nic nie mogę znaleźć. Czasami zdarza się, że załapię się na kilka dni ale przeważnie znajduje się osoba która ma bogatsze doświadczenie ode mnie lub jest powiązana rodzinnie z pracodawcą. Nie wiem czy mam pecha czy jak, od dwóch lat jestem bezrobotnym, mimo bezrobocia odbyłem staż udało się prawie rok przepracować w administracji jednak nie udało się zostać bo mam za małe kwalifikacje. W pośredniakach i urzędach pracy wiszą tylko oferty dla ludzi z doświadczeniem, w internecie same oferty na "sprzedawców" i branży IT. Jestem młodą osobą i nie rozumiem tego dlaczego ciągle nie udaje mi się dostać pracy. Może dlatego, że pracodawcy mają możliwość wybierania i przebierania w CVkach?
Najbardziej dobija mnie jak ktoś się mnie pyta czy mam pracę, a jej nie mam. Najgorzej jest jak zapytają się o zawód i potem robią wielkie oczy, że nie mam pracy. Często zdarzało się, że moje wykształcenie dyskwalifikowało mnie na rozmowach o pracę u mniejszych przedsiębiorców. Nie wiem jak się pozbierać, chciałbym pracować ale tej pracy po prostu nie ma. Nie wyprowadzę się do innego miasta bo się nie utrzymam, swojej firmy nie założę bo brak doświadczenia w zawodzie po prostu by mnie zniszczył, na pracę za granicą też trzeba mieć jakieś doświadczenie. Do tego jeszcze częste problemy z dziewczyną po prostu mnie już to wszystko dobija i czasami myślę, że lepiej jakby takiego śmiecia jak ja po prostu nie było!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 maja 2013, 15:08

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 14 maja 2013, 17:18
bobbudowniczy, A w jakimś dużym mieście pracy nie ma typu Warszawa, Bydgoszcz, trójmiasto myślałem że na inżynierów jest jako takie zapotrzebowanie bo na humanistów to wiadomo że nie ma, bo jeśli szukasz tylko w mieście powiatowym i okolicach to nie dziwota że nie ma. Na programatorów CNC to widzę wiele ofert pracy zarówno w Polsce jak i za granicą choć zwykle też doświadczenia wymagają ale nie zawsze. Do jakiejś pracy w fabryce za granicą na pewno byś się załapał tam jak się trochę poszuka zawsze jakaś znajdzie nawet dla ludzi bez doświadczenia i żadnych kwaifikacji, no ale nie są to przyjemne i rozwijające prace ale przynajmniej można zarobić nieżle ale też nie zawsze.
Jak da ludzi z Twoimi kwalifikacjami nie ma pracy w Polsce to trzeba za granice jechać albo wywołąć rewolucje i spalić polski sejm. Ja nie mam żadnych kwalifikacji i mizerne doświadzenie mimo dosć zaawansowanego wieku i nie bardzo tej pracy szukam to się nie dziwie że nie pracuję ale jakbym był na Twoim miejscu to bym się też bardzo wkurzał na ta sytuację bo tyle poświećiłeś czasu, pracy na kwalifikacje i dupa.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak pracy - depresja sie poglebia...

przez Earnshaw83 01 sty 2014, 21:37
Halo, czy ktoś jeszcze tu zagląda? Przyłączam się do chóru "zdepresowanych" bezrobotnych. Nie mam pracy od 3 lat i siada mi już psychika. Ale z drugiej strony przez depresję też musiałam zrezygnować z pracy:( Dobijali mnie uczniowie w szkole, gdzie uczyłam.Nie dawałam sobie rady, pewnie jestem do niczego:(:(:(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
01 sty 2014, 21:01

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 sty 2014, 23:12
Earnshaw83 napisał(a):Halo, czy ktoś jeszcze tu zagląda? Przyłączam się do chóru "zdepresowanych" bezrobotnych. Nie mam pracy od 3 lat i siada mi już psychika. Ale z drugiej strony przez depresję też musiałam zrezygnować z pracy:( Dobijali mnie uczniowie w szkole, gdzie uczyłam.Nie dawałam sobie rady, pewnie jestem do niczego:(:(:(

Nauczyciele teraz mają kiepsko, uczniów coraz mniej z roku na rok to nie dziwota że pracy w tym zawodzie brakuje. Znam paru co wyemigrowało i robi fizycznie za granicą a ci co jeszcze nimi są trzęsą portkami że szkołę im zamkną albo zwolnią. No i w Twoim wypadku na pewno problemy psychiczne nie ułatwiają tej pracy bo jednak to obciążająca psychicznie praca zwłaszcza jak się trafi na jakiś wyjątkow niegrzecznych uczniów.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 02 sty 2014, 00:31
carlosbueno napisał(a):bobbudowniczy, A w jakimś dużym mieście pracy nie ma typu Warszawa, Bydgoszcz, trójmiasto myślałem że na inżynierów jest jako takie zapotrzebowanie bo na humanistów to wiadomo że nie ma, bo jeśli szukasz tylko w mieście powiatowym i okolicach to nie dziwota że nie ma.

Przy kryzysie pierwsze pada budownictwo, więc nie ma zapotrzebowania na architektów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 02 sty 2014, 22:49
Sorrow napisał(a):
carlosbueno napisał(a):bobbudowniczy, A w jakimś dużym mieście pracy nie ma typu Warszawa, Bydgoszcz, trójmiasto myślałem że na inżynierów jest jako takie zapotrzebowanie bo na humanistów to wiadomo że nie ma, bo jeśli szukasz tylko w mieście powiatowym i okolicach to nie dziwota że nie ma.

Przy kryzysie pierwsze pada budownictwo, więc nie ma zapotrzebowania na architektów.

Ten kryzys został w dużej mierze sztucznie wywołany przez bankowców i jest znakomitym pretekstem dla pracodawców aby np nie dawać podwyżek. No ale rzeczywiście budownictwo najmocniej na nim ucierpiało ale też przesadnie było nakręcone przez developerów i bańka pękła.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez true 04 sty 2014, 23:11
dokladnie , biore leki a deprecha mi sie poglebia chyba poprzez to zasrane bezrobocie :(
jestem za granica , ponad rok juz jestem bezrobotna , i albo odmawiaja albo , odpisuja , ze maja kogos innego albo w ogole nie odpisuja , powiedzcie jak mozna tak zyc no jak??? w urzedzie oczywiscie naciskaja , pisz , dzwon idz zapytaj czemu cie nei chca zatrudnic ??
nosz kufa sam se idz i zapytaj , kazda wizyta w takim urzedzie to dla mnie wielki deprecha , maja dzialac jako pomoc w znalezieniu pracy a wywoluja tylko dodatkowy stres i niesmak przez kilka dni do kolejnej wizyty i tak w kolo

niedlugo cos mnei strzeli , albo zrypany kraj dyskryminacji i rasistow albo ze mna cos jest nie tak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 sty 2014, 23:16
true, No ale możesz się cieszyć że mimo braku pracy żyjesz na wyższym poziomie niż ciężko pracujący Polacy w kraju, choć to pewnie Ciebie nie pocieszy. Ja będąc za granica imałem się takich prac których już naprawdę nikt nie chciał w brudzie, syfie albo z przełożonymi non stop ciebie znieważającymi lub w mega tempie. Takie prace zawsze się znajdą ale nikomu nie polecam bo to gorsze niż bezrobocie przynajmniej w dłuższej perspektywie i jedyne o czy myślisz to samobójstwo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

przez Nicky 29 sty 2014, 09:46
carlosbueno, co to za prace?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez true 29 sty 2014, 16:39
carlosbueno napisał(a):true, No ale możesz się cieszyć że mimo braku pracy żyjesz na wyższym poziomie niż ciężko pracujący Polacy w kraju, choć to pewnie Ciebie nie pocieszy. Ja będąc za granica imałem się takich prac których już naprawdę nikt nie chciał w brudzie, syfie albo z przełożonymi non stop ciebie znieważającymi lub w mega tempie. Takie prace zawsze się znajdą ale nikomu nie polecam bo to gorsze niż bezrobocie przynajmniej w dłuższej perspektywie i jedyne o czy myślisz to samobójstwo.

no niestety nie pocieszyles ;)
ok , moze nie zyje w biedzie okropnej , ale od zycie chcialabym tez cos wiecej , miec cel , wstac i isc cos robic a nie tylko zyc nadzieja i czekaniem na cos ... a pozniej co? bez emerytury, zebrac ?
praca potrzebna czlowiekowi , nawet wtylko pare godzin dziennie daje cos , zajecie wtedy mniej sie mysli o byle gownie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

brak pracy - depresja sie poglebia...

przez Nicky 29 sty 2014, 18:41
Zatrudnij się przy czymkolwiek, ulotki, gastronomia, drukarnia na początek.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 sty 2014, 23:47
true napisał(a):
carlosbueno napisał(a):true, No ale możesz się cieszyć że mimo braku pracy żyjesz na wyższym poziomie niż ciężko pracujący Polacy w kraju, choć to pewnie Ciebie nie pocieszy. Ja będąc za granica imałem się takich prac których już naprawdę nikt nie chciał w brudzie, syfie albo z przełożonymi non stop ciebie znieważającymi lub w mega tempie. Takie prace zawsze się znajdą ale nikomu nie polecam bo to gorsze niż bezrobocie przynajmniej w dłuższej perspektywie i jedyne o czy myślisz to samobójstwo.

no niestety nie pocieszyles ;)
ok , moze nie zyje w biedzie okropnej , ale od zycie chcialabym tez cos wiecej , miec cel , wstac i isc cos robic a nie tylko zyc nadzieja i czekaniem na cos ... a pozniej co? bez emerytury, zebrac ?
praca potrzebna czlowiekowi , nawet wtylko pare godzin dziennie daje cos , zajecie wtedy mniej sie mysli o byle gownie

Ci co robią na czarno lub umowy śmieciowe emerytur też nie dostaną, za granicą nawet długookresowo bezrobotni mają lepszą przyszłosć niż większość pracujących Polaków. No ale taka bezczynność rzeczywiście jest szkodliwa dla psychiki wiem to po sobie. No ale nadmiar pracy i to za psie pieniądze też w dłuższej perspektywie dobija bo nie ma się czasu na nico a i gratyfikacja finansowa słaba i jak tu nie myśleć o samobójstwie.

-- 29 sty 2014, 23:48 --

Nicky napisał(a):carlosbueno, co to za prace?

wysypisko śmieci, fabryki, budowy(najniższe stanowiska tylko dla imigrantów gł Polaków bo inne nacje tak się nie poniżają)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

przez barikello 30 sty 2014, 21:42
Też się łączę w bólu z bezrobotnymi, bo wiem jak to jest. Od ponad roku bezskutecznie szukam pracy. W lipcu 2012, po skończeniu szkoły średniej, chciałem spróbować swoich sił na drugim końcu Polski, w większym mieście. Trochę minęło czasu, zanim znalazłem tam pracę ale i tak było o niebo łatwiej niż w tej zasr..nej dziurze :? Nie zostałem tam tylko dlatego, że kiepsko sobie wszystko zaplanowałem - pojechałem w ciemno, kasa się skończyła a do wypłaty został mi ponad tydzień. Nie chciałem już pożyczać pieniędzy od rodziców na opłacenie pokoju, bo i tak mieli własne problemy finansowe wtedy. Musiałem się zwijać... no i znowu jestem w tym przeklętym mieście i rok już nic nie mogę znaleźć.

Staram się raczej szukać pracy tam, gdzie oczywiście nie ma zaporowych wymagań co do doświadczenia i wykształcenia. Nawet po kilka razy składam/wysyłam CV w te same miejsca i nikt się nie odzywa - to też dołujące. Gdzieś, gdzie ponoć w jakiejś firmie przyjmują nawet na przyuczenie a mnie nawet wtedy nie chcą. I co ja sobie mam myśleć? Załamać się i pewnie też mówić sobie, że jestem do niczego...niestety, ale takie mam odczucia. Ostatnio zacząłem składać CV do pracy jako telemarketer, chociaż mam z tą branżą negatywne doświadczenie... odezwali się, ale jednak odpuściłem. Zamęczyłbym się i pewnie znowu bym miał dość po jednym dniu wysłuchiwania krzyczących klientów, że co to ja im chcę wcisnąć.

Na rodzinę też nie mogę liczyć, bo u nas każdy martwi się tylko o siebie. Co z tego, że mam sporo osób z rodziny za granicą (a tylko chyba już w wyjeździe widzę jakąś szansę na lepsze życie, przynajmniej pod względem finansowym), skoro nikt nawet by nie kiwnął palcem żeby pomóc w szukaniu tam pracy? Hah, nawet nie chcę już ich pomocy.

Chciałbym się usamodzielnić, być niezależny finansowo, a na razie człowiek tak siedzi, niby szuka ale już coraz mniej wiary w to, że się uda. Coraz mniej motywacji... a praca za 1200 na rękę..to też nie za fajnie. Co to za pieniądze? Porażka... NIe lubię być na utrzymaniu rodziców. NAjgorsze jednak, że oni wiecznie nie będą pracować. CHciałbym im też jakoś pomóc w przyszłości, ale z czego? :( Jak?
barikello
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do