brak pracy - depresja sie poglebia...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 11 kwi 2012, 10:34
jakis czas juz mnie nie bylo na forum ale wracam z tematem dotyczacym bezrobocia. (jesli taki temat juz jest to prosze mnie przeniesc )

niestety trzeci miesiac sie zaczal kiedy jestem bezrobotna i z kazdym tygodniem bez pracy jest coraz gorzej.
czuje sie kompletnie niepotrzebna, bezuzyteczna, bezwartosciowa...
po kilku rozmowach w sprawie pracy stwierdzam ze cos ze mną chyba musi byc "nie tak" skoro nikt nie oddzwania
praca zawsze mi pomagala, nie myslalam o niczym tylko o tym zeby jak najlepiej ja wykonac i nagle sie skonczylo...

jak to jest u was? tych, ktorzy sa bezrobotni? co wam pomaga?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

brak pracy - depresja sie poglebia...

przez Divinity 11 kwi 2012, 11:26
Może postaraj się o własny interes?
pomyśl nad czymś, postaraj się o środki z urzędu pracy i unii,
sama wyznacz sobie barierę, skoro jesteś sumienna i obowiązkowa to własny biznes może być dobrym wyjściem.
A jak teraz nie masz zajęcia postaraj się robić coś co Ci sprawia przyjemność, jazda na rowerze, roboty w ogródku etc.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
22 lis 2011, 10:56

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez Midas 11 kwi 2012, 17:18
Może to zabrzmi głupio, ale najlepiej pomaga....znalezienie nowej pracy
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 kwi 2012, 17:40
jaskolka83 napisał(a):jak to jest u was? tych, ktorzy sa bezrobotni? co wam pomaga?


Nic. W dodatku rodzinka tak dobije, że żałuje, że nie poszedłem pod most.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 kwi 2012, 17:43
ja 11 miesięcy nie pracuję pierwsze 2-3 miesiące bez pracy były jeszcze o.k a później coraz gorzej. Jeszce trochę a przyzwyczaję się do tego i zostanę etatowym bezrobotnym z wyuczoną bezradnością a może już nim jestem. Kiedyś praca była głównym źródłem moich problemów psychicznych a teraz jest jej brak.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 kwi 2012, 18:59
Mnie w braku pracy dobijają narastające długi. Może w końcu mi się poszczęści i znajdę jakąś ofertę dla robola i nie zadzwoni nikt przede mną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 kwi 2012, 19:27
ja na szczęście długów nie mam nie licząc tych za granicą. Ofert na robola to w ogóle w necie nie ma chyba że na wykwalifikowanego z doświadczeniem. A te najprostsze robolskie prace to się rozchodzą bardziej pocztą pantoflową, ewentualnie trzeba być bywalcem piwiarni, czy stać z winem pod sklepem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 12 kwi 2012, 09:53
Midas napisał(a):Może to zabrzmi głupio, ale najlepiej pomaga....znalezienie nowej pracy


faktycznie zabrzmialo glupio :)
wlasnie w tym najwiekszy problem - znalezc.

szukam codziennie, na kilku portalach, nie ma chyba dnia zebym nie wysylala cv, a jak juz zostalam zaproszona na rozmowe to potem slysze ze " nistety szukamy jednak kogos z doswiadczeniem", rety co za udręka.
w zawodzie znalezc prace to graniczy z cudem ( nauczycielka), poza zawodem - ciezko kogos przekonac ze nauczyciel sie nadaja tez do innej pracy. nie chca mnie na recepcjonistke, kelnerke, sprzedawce, nigdzie...

akurat u mnie z dlugiem nie ma problemu, mam o tyle dobrze ze moj chlopak dobrze zarabia ale zyje na jego utrzymaniu nie wlywa na mnie dobrze. wiadomo, kazdy potrzebuje niezaleznosc finansowej, szczegolnie jak sie dobiega 30-tki...

staram sie czyms zajac, ale to nie to samo co realizowac sie w pracy

wlasny biznes? brak pomyslu, a jak pomysl jest to za duza konkurencja. chyba jestem za duzym tchorzem zeby w ogole brac pod uwage swoja dzialalnosc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 kwi 2012, 12:11
Nauczyciele mają teraz kiepsko przy tym niżu demograficznym który nastał zamykane są szkoły itd. mam paru znajomych nauczycieli i albo szukają pracy albo obawiają się że ich szkołę zamkną. Mnie najbardziej w braku pracy dobija że przez to że jej nie mam wstydzę się samego siebie swojej nieporadności unikam innych aby się nie pytali mnie o pracę. No wiadomo kasy się nie ma a co do realizacji się w pracy to nigdy takiego czegoś nie doświadczyłem robiłem tylko i wyłącznie dla pieniędzy no ale raczej machając łopatą czy miotłą trudno się realizować.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 12 kwi 2012, 16:44
no kiepsko, niestety. nawet angliście ciężko. innym sie wydaje ze anglistow to przeciez wszedzie szukają a tu dupa blada, wcale nie. teraz tylu anglistow kolegia naprodukowaly ze bez znajomosci nic ze stalej pracy w szkole...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 kwi 2012, 17:43
Może w takim razie zajmij się gospodarstwem domowym jako zatrudnienie na pół etatu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez linka 12 kwi 2012, 18:15
Kurcze, aż tak jest źle? Nie ma u was czegoś takiego jak "agencje pracy tymczasowej" ? Tam zwykle jest praca, co prawda zazwyczaj fizyczna, na trzy zmiany i w jakimś kołchozie ale zarabia się ostatecznie znośnie.....
Może warto też zająć się wolontariatem, skoro pracy nie ma przynajmniej fajnie poczuć się potrzebnym......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 kwi 2012, 18:24
jaskolka83 napisał(a):no kiepsko, niestety. nawet angliście ciężko. innym sie wydaje ze anglistow to przeciez wszedzie szukają a tu dupa blada, wcale nie. teraz tylu anglistow kolegia naprodukowaly ze bez znajomosci nic ze stalej pracy w szkole...

To już naprawdę kiepsko w nauczycielstwie że anglistów za dużo. Jak ja chodziłem do szkoły w latach 90-tych to angielskiego uczyły 20-latki chodzące do jakiś tam collegów czy zaocznie studiujące a germanistkę to miałem matematyczkę wychowaną w Słubicach na granicy bez żadnych papierów filologicznych. No ale czasy się zmieniły kupę osób szło na anglistykę czy robiły kursy po innych kierunkach bo było dużo ofert pracy w nauczycielstwie ale widać rynek się już zapełnił. No ale możesz zawsze udzielać prywatnych korepetycji.
Myślałem że angliści mają jeszcze w miarę bo mojego kuzyna żona co prawda historyczka ale mająca jakieś kursy czy koledże angielskiego uprawniające do jego nauki uczy w 3 czy 4 szkołach w całym powiecie i spędza codziennie po kilkanaście godzin dziennie w pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

brak pracy - depresja sie poglebia...

Avatar użytkownika
przez linka 12 kwi 2012, 18:30
Ja jestem po filologii (nie angielskiej co prawda) ale koleżanki które wybrały specjalizację nauczycielską też nie mają pracy, nawet ze znajomościami ciężko.
Może warto gdziekolwiek uzbierać kasę i iść na egzamin tłumacza przysięgłego? Może warto zrobić jakąś podyplomówkę? Ale na to też trzeba kasy....
Może chociaż jakieś lekcje w liceach dla dorosłych w weekendy? Żeby nie stracić uprawnień nauczycielskich?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do