Jak jej pomoc ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak jej pomoc ?

przez mauxion 18 mar 2012, 18:20
Zarejestrowałam się na forum ponieważ poszukuję pomocy dla mojej przyjaciółki. Od 2 lat jest w stanie, który ja nazwałabym depresją ale ona nie chce o tym słyszeć. Nie widzi sensu życia, ma myśli samobójcze o których mówi otwarcie. Momentem, w którym tak się zmieniała był koniec studiów - studia były dla niej czasem ułożenia sobie życia, poznania chłopaka - przyszłego męża, tak się jednak nie stało i z końcem studiów stwierdziła, że nie ma po co żyć (i dla kogo). Załamała się kompletnie, kiedy dowiedziała się, że jej były chłopak ożenił się i założył rodzinę (to czego ona tak bardzo pragnęła). Najgorsze jest to, że im bardziej che się ją pocieszyć tym bardziej ona "niszczy" rozmówcę psychicznie, i na każde zadnie ma stałą odpowiedź, przez co zniechęca ludzi do siebie i niedługo może niestety zostać całkiem sama bez przyjaciół. O psychologu nie chce słyszeć bo wg. niej psycholog nie rozwiąże jej problemów.Ma zmienne nastroje. Stan smutku, załamania i bezsensowności istnienia nie trwa permanentnie, czasem ma dobry humor i wtedy jest całkiem normalna ale jakiś drobiazg może w momencie zmienić jej zachowanie (np. wyszliśmy ze znajomymi na imprezę do klubu i było bardzo fajnie do momentu kiedy usiadła na chwilę przy stoliku i jakiś chłopak powiedział,że ten stolik jest zajęty bo tam są ich piwa, co spowodowało załamanie i stwierdzenie, że nawet tam przeszkadza...)Z rodzicami nie spędza dużo czasu, przy nich nie daje po sobie poznać, że coś jest nie tak. Ma własne mieszkanie, dobrą pracę. Jest osobą inteligentna i ambitną. Chciałabym bardzo jej pomóc ale nie wiem jak...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 mar 2012, 17:25

Jak jej pomoc ?

przez Sefir 18 mar 2012, 20:14
Sam mam problem i wiem że nie jestem wyjątkowo kompetentną osobą do udzielania Ci odpowiedzi ale tak na chłopski rozum:
1. Kto ma na nią obecnie największy wpływ? Ty ? Rodzina?
2. Czy może doświadczyła jakiejś traumy, poza tą z chłopakiem, która może się przypominać?
3. Jak dobrze ją znasz?
4. Do psychologa ja nie zmuszaj! To tylko odstrasza.
5. Skąd jesteś? Może z trójmiasta?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 mar 2012, 12:02

Jak jej pomoc ?

Avatar użytkownika
przez pustkaa 18 mar 2012, 20:23
Czasami nic oprócz rozmowy nie można zrobić, nie zaciągniesz ją przecież siłą do psychologa... jeżeli ona nie widzi problemu, to Ty jej go nie pokażesz przecież, ona sama musi to zrozumieć...
jedyne co możesz zrobić to jej nie zostawić, jeżeli przyjaciele się od niej odsuwają, bo ich do siebie zniechęca to Ty przy niej trwaj jeżeli jesteś w stanie.

A tak na marginesie, wiążesz z nią jakieś inne plany niż tylko te na stopie przyjacielskiej? czujesz coś do niej?
Mówisz o miłości i sprawiasz mi ból
Ja śnie o wolności i bardzo chcę żyć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
24 lut 2012, 11:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak jej pomoc ?

przez mauxion 27 mar 2012, 12:03
Dziękuję za Wasze posty:)
A więc po kolei... odpowiedzi na pytania Sefir:
1. chyba nie do mnie należy odpowiedź na pytanie - kto ma na nią największy wpływ... jeżeli ja - to jestem tego nieświadoma. Z rodzicami co prawda nie mieszka, ale często kontaktuje się z nimi telefonicznie.
2. w moich oczach jej życie jest pasmem sukcesów - ukończone studia, dobra praca, własne mieszkanie. Nie ma tylko tego - jak sama mówi - czego nie można kupić. Najbardziej brakuje jej "drugiej połówki", z którą można stworzyć rodzinny dom.
3. znamy się już kilka lat, razem studiowałyśmy, mieszkałyśmy razem przez pewien czas na studiach.
4. o psychologu wspomniałam tylko raz, kiedy ja już naprawdę nie miałam siły ani pomysłu jak ją pocieszyć
5. jestem z centralnej Polski

Odpowiadając na pytanie Pustki - ja jestem w szczęśliwym związku już kilka lat:) i nie wiążę z nią żadnych planów uczuciowych ;) czasem się zastanawiam jaki chłopak z nią wytrzyma, chyba tylko ktoś z anielską cierpliwością, ponieważ kiedy wpadnie w ten swój podły nastrój jest tak nieprzyjemna dla otoczenia i taka marudna, że jest to trudna sytuacja dla każdego "normalnego" człowieka. A kiedy ma dobry dzień jest naprawdę cudowną osobą - ciepłą, miłą, uczynną, życzliwą... tylko najgorsze jest to, ze nigdy nie wiadomo na jaki humor się trafi...

Chciałbym bardzo by znów była taką osobą jaką poznałam kilka lat temu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 mar 2012, 17:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do