Depresja-nikt mnie nie rozumie!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Sznurowka 04 mar 2012, 20:59
Piszę tu po raz pierwszy. W sumie jeszcze jakiś czas temu wydałoby mi się to żałosne ale teraz... Teraz już nawet moja przyjaciółka która traktowałam jak rodzona siostrę odwróciła się odemnie. Mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie. A jak słyszę "weź się w garść, zamiast się nad sobą użalać!" mam ochotę rozstrzelać osobę, która to mówi.
zaczeło sie rok temu... i teraz wiem, że do psychiatry poszłam o ten rok za poźno. od miesiąca nie jestem w stanie funkcjonować. Czuję się nikim. w końcu trafiłam do Psychiatry. Usłyszałam: głęboka depresja. kierunek szpital. nie zgodziłam się.
Kiedyś byłam duszą towarzystwa, szaloną osobą, rysowałam, malowałam, spotykałam się ze znajomymi... Teraz jestem cieniem człowieka. Nie pamiętam kiedy ostatnio się szczerze śmiałam. Najgorsze, że nie mam z kim o tym porozmawiać bo tak naprawde nikt mnie nie rozumie! znajomy stwierdził że teraz to mam taka labe, ponieważ dostałam l4 na miesiac. Ku***! zamieńmy się! :(
Ostatnio edytowano 04 mar 2012, 23:24 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: wydzielono z tematu "Jęczarnia"
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2012, 20:17
Lokalizacja
Katowice

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Laima 04 mar 2012, 23:19
Sznurowka, witaj.Miło Cię poznać:)
Laima
Offline

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 mar 2012, 00:02
Sznurowka, witaj na forum.Tutaj jest wiele osób,które zmagały bądź zmagają się z depresją,więc Cię zrozumieją.Sama jestem jedną z nich.To przykre,kiedy ludzie,którzy są nam bliscy,odwracają się przez chorobę.To człowieka jeszcze bardziej dołuje i odbiera motywację do czegokolwiek.Niektórzy ludzie uważają,że depresja jest tylko wymysłem.Nie potrafią zrozumieć tego,co się z nami dzieje.Tracimy sens życia,siły,by wychodzić z łóżka,ochotę na uśmiech,na cokolwiek.Dla nich jest to niezrozumiałe.Stąd sformułowania typu"weź się w garść".A one przecież nie pomagają tylko po prostu bolą,sprawiają,że czujemy się jeszcze gorzej.Dlatego nie warto brać sobie tego do serca.Tylko my sami wiemy,co przeżywamy.
Dobrze,że zgłosiłaś się do psychiatry.A myślałaś może o psychoterapii?Mogłaby również okazać się pomocna.

Pozdrawiam ciepło.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Sznurowka 05 mar 2012, 03:42
Narazie chyba muszę uporać się z tym sama, aby móc o tym z kimkolwiek rozmawiać... Poczekać aż tabletki zaczną działać.. choć cudu się nie spodziewam. Właściwie nie spodziewam się już niczego :( a miałam tyle planów... teraz jedynym planem jest przewegetować kolejny dzień.. bo przecież "muszę". Najgorsze jest to ciagłe poczucie winy związane z "żaleniem się", pomimo,że tak na prawde prawie z nikim nie rozmawiałam o tym co czuje. Nawet w stosunku do lekarki miałam obawy czy aby nie obciążam jej swoimi problemami.. chore.
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie "normalnego" dnia. Wkurza mnie to, że świeci słońce! to ,że ktoś obok mnie się smieje! a przeciez nie moge byc takim samolubem! to, że nieszcześliwa jestem ja, nie oznacza , że ktoś też tak sie ma czuć...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2012, 20:17
Lokalizacja
Katowice

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Maciej farmaceuta 05 mar 2012, 03:55
To co piszesz nie jest "żaleniem się"!Fajnie,że napisałaś,po to jest to forum,żebyśmy sobie nawzajem pomagali,wszyscy mamy takie problemy,jedziemy na jednym wózku.Przez to,że masz depresję nie jesteś wcale gorsza,to jest choroba jak każda inna.
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Sznurowka 05 mar 2012, 04:07
Ale przecież na dłuższą metę tak się żyć nie da! można się do takiego stanu przyzwyczaić? Ja po miesiącu mam dość...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2012, 20:17
Lokalizacja
Katowice

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

Avatar użytkownika
przez tahela 05 mar 2012, 05:01
Sznurowka,
cześć ;)
nie da się do tego stanu przyzwyczaić, chyba bo to okropny stan, da sie troche podreperowac prochami i jakoś ustabilizować, tekst masz fajnie bo masz miesiąc zwolnienia świadczy o niewiedzy tego człowieka ,
facet pewnie sobie myśli nic jej nie jest a ma miesiąc , nieźle sobie pokombinowała a depresja to jest coś okropnego, zabiera sens wszystkiego , nawet planów wtedy niema jak jest siew ostrym stanie, co do przyzwyczajenia to najgorzej się temu poddać bo wtedy to naprawdę można popaść już w dno zupełne,
nie che Cie straszyć ,ale miesiąc czasu to za mało, żeby wyjść z ostrej depresji żeby zaświecił mały promyczek to najmniej dwa miechy już na lekach a później tez jest różnie i raczej nieciekawie, ale jako tako da się żyć, ja tego nie pisze żeby Cię dobić tylko jakby po miesiącu dalej było beznadziejnie żebyś dalej brała lekarstwa i wiedziała, że więcej czasu potrzeba,
dodatkowo przy depresji lubią się nasilać jakieś inne paskudztwa, które sie ma lęki czy natręctwa , mnie natręctwa sie bardzo się nasiliły w dużej fazie depresji,
ja nie miałam na szczęście tego,ze się obwiniam za wszystko natomiast bezcelowość i beznadzieja świata była bardzo widoczna i wyzierała z każdego konta
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Sznurowka 05 mar 2012, 12:48
jak sama moge sobie pomoc?... bo ja nie chce tak żyć.. :( wiem, ze nikt nie chce ale niektórzy się poddają. Ja nie mam zamiaru.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2012, 20:17
Lokalizacja
Katowice

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 mar 2012, 13:07
Sznurowka, samej będzie Ci bardzo trudno.Właśnie dzięki psychoterapii i farmakoterapii człowiek staje na nogi.Własna praca ma tutaj ogromne znaczenie,ale przydałoby się,żeby ktoś nam w tym pomógł.Wiem to z własnego doświadczenia-przez bardzo długi czas wzbraniałam się przed pójściem do terapeuty,bo uważałam,że mogę sobie pomóc sama.To był bardzo duży błąd,bo tylko się pogrążyłam.Od kiedy korzystam z pomocy terapeutki,wychodzę na prostą.Wiadomo,nie jest to łatwe i proste,ale działa-przynajmniej w moim przypadku.I żałuję,że nie zdecydowałam się na to wcześniej,bo być może w tej chwili byłabym już całkiem zdrowa.No,ale mówi się trudno.Dlatego mimo wszystko zachęcam do zastanowienia się nad psychoterapią.Rozumiem jak trudno jest podjąć jakiekolwiek działanie,ale myślę,że jednak warto.Farmakoterapia i psychoterapia stosowane jednocześnie mogą dać naprawdę dobre efekty.Do wszystkiego trzeba jednak dojrzeć.Martwi mnie tylko,że im dłużej będziesz czekać,tym trudniej będzie Ci się zebrać,by w końcu pójść do terapeuty,a jeszcze ciężej będzie Ci otworzyć się przed nim.Im dłużej czekamy,tym jest gorzej.Jak sama napisałaś,czujesz się jak wrak człowieka.Wierz mi-z tego można wyjść.I mam nadzieję,że Tobie się uda.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Sznurowka 05 mar 2012, 20:10
Bellatrix dziekuję za słowa otuchy :* wreszcie czuję, że ktoś potrafi mnie zrozumieć. Tak bardzo mi było tego trzeba...

W środę idę na wizytę kontrolną do Psychiatry. Myślę, że najlepiej będzie jeśli na jakiś czas pojadę do mamy. teraz mieszkam sama i w takim stanie chyba nie jest to najlepszy układ. A pisząc o pomocy samej sobie mialam na mysli działania poza psychoterapią i lekami. bo to bezdyskusyjnie najlepsza droga.
Ostatnio edytowano 05 mar 2012, 20:16 przez Sznurowka, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2012, 20:17
Lokalizacja
Katowice

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 mar 2012, 20:13
Sznurowka, cieszę się,że Ci to pomaga i pamiętaj,że zawsze,kiedy jest Ci źle,możesz tutaj napisać.Wysłuchamy Cię i postaramy coś doradzić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Sznurowka 08 mar 2012, 00:56
Dzisiaj byłam u lekarza. niestety od kilku dni przeokrutnie boli mnie głowa :/ Dziś wymiotowałam. podejrzewam, że mogło być to spowodowane nerwami związanymi z podróża do lekarza. stresowałam się czy dostane kolejne zwolnienie. na szczęście dostałam i mogę pojechać do domu na cale trzy tyg. wreszcie nie będę siedziała w domu sama. chociaż nie wiem jak dam rade taki kawał jechać pociągiem :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 mar 2012, 20:17
Lokalizacja
Katowice

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

przez Stark 08 mar 2012, 00:59
Sznurowka, Witam
Jakoś dasz radę, zawsze jeśli masz możliwość, to pisz tu, nikt raczej cię nie odrzuci,czy tym podobne, powinnaś tu znaleźć zrozumienie.
Stark
Offline

Depresja-nikt mnie nie rozumie!

Avatar użytkownika
przez abkkas 08 mar 2012, 02:33
to sie nazywają masowe problemy społeczne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 mar 2012, 02:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do