Moje życie z depresją...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Moje życie z depresją...

przez Black_Star 02 mar 2012, 11:43
Tak naprawdę nie wiem kiedy to się zaczeło. W 2010 roku trafiłam do szpitala z silnymi bólami głowy.Żadne tabletki przeciwbólowe nie pomagały mi.Wyniki były dobre oprócz kilku incydentów z wysokim ciśnieniem.Jednak neurolog stwierdziła,że to depresja.Poszłam raz z mamą jako,że miałam wtedy 16 lat.Wkurzyło mnie,że wszystko co jej powiedziałam w zaufaniu- to jak się naprawdę czuje,co mnie boli,co mi leży na sercu,że chciałam się zabić a raczej,że miałam taki zamiar ona mimo tego,że powiedziała,że to zostanie między nami ona powiedziała mamie.Czułam się podle.Jeszcze nigdy mnie nikt tak nie upokorzył.Tabletki,które mi dała brałam przez 2 miesiące do następnej wizyty,która również mnie wkurzyła i to nieźle.Po wejściu do gabinetu zapytała się lekarka tylko czy mam jeszcze tabletki po czym wypisała mi recepte.I tyle.To był już 2011 rok.Ciągle się czułam do kitu,ale jakoś dawałam radę.Nawet nie myślałam o samobójstwie.Ale pękło to w październiku 2011.Kiedy rodzice byli w domu wszystko było "okej". Kiedy wychodzili nie radziłam sobie z niczym.Nie umiałam czytać książek,oglądać tv,po prostu nic mnie nie interesowało.Jak rodzice się zorientowali odrazu chcieli iść do lekarza,ale ja stwierdziłam NIE i koniec.Na nic zdały się prośby,groźby,Zabieranie internetu bezprzewodowego jak wychodzili,stanie nademną gdy tylko coś robiłam... Z tego co wiem to byli nawet u jakiegoś profesora który im polecił z tego co wiem złożyć wniosek o przymusowe leczenie czy coś takiego.Mnie to nie rusza.Mam wszystko gdzieś.Telefon od 3 mies. leży wyłączony gdzieś w bliżej nieokreślonym miejscu.Ze znajomym się widuje gdzieś raz na miesiąc,dziadków odwiedzam raz na tydzień-dwa tygodnie.Reszta ludzi mnie nie interesuje.Bo tak naprawdę,gdybym się widziała z nimi to byłyby tylko wścibskie pytania: co się dzieje z tobą itd. Wczoraj byłam u innego lekarza jak polecił mi lekarz w przychodni.Byłam.Pierwsza wizyta trwała dokładnie 15 minut.Jedyne co się lekarz pytał to to czy ogólnie się na coś lecze i dlaczego tak naprawdę przyszłam.Powiedziałam mu,że CHCE się z powrotem leczyć.Odrazu mi przepisał tabletki.Nic więcej.Żadnych pytań o myśli samobójcze,żadnych "głębszych" wywodów jak to miało miejsce u wcześniejszego lekarza.
Nie wiem co o tym myśleć.Te tabletki co mi przepisał należy ostrożnie dawkować u osób z myślami samobójczymi(czyt. u mnie-w ostatnim czasie się pojawiły).Nie wykupywałam ich bo jestem w kropce.Nie wiem co robić.Czy iść gdzie indziej czy co.Ta wizyta i tak mnie już dużo kosztowała psychicznie...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2012, 11:19

Moje życie z depresją...

przez Nicky 02 mar 2012, 13:24
Lekarz ma obowiązek poinformować rodziców, jeśli dziecku (osobie poniżej 18-ego roku życia) zagraża życie lub zdrowie.

Nie każdy lekarz jest dobry, zwłaszcza na NFZ.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Moje życie z depresją...

przez Flymo 02 mar 2012, 13:41
Prawie każde leki przeciwdepresyjne powodują w pierwszym uderzeniu zwiększenie tendencji samobójczych.

Po tym co przeczytałem, uważam, że sama nie wiesz, czy chcesz się leczyć. z jednej strony tego chcesz, ale masz obawy. Obawy są jaknajbardziej słuszne, bo lęk często występuje w depresji, lecz gdyby połączyć leki z psychoterapią, myślę, że dałoby to dobry efekt.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 mar 2012, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje życie z depresją...

przez Black_Star 02 mar 2012, 23:55
Nicky napisał(a):Nie każdy lekarz jest dobry, zwłaszcza na NFZ.



Tylko,że ja byłam prywatnie więc nie powinno tak być.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2012, 11:19

Moje życie z depresją...

Avatar użytkownika
przez tahela 03 mar 2012, 00:09
Black_Star,
jesli lekarza ma obowiązek to nie ma znaczenia czy prywatnie czy państwowo

-- 02 mar 2012, 23:16 --

pozatym pomyśł ,że rodzice nie chcą dla Ciebie źle , kochają Cie i troszczą sie o Ciebie, sprawy psychiczne sa bardzo osobiste ,ale to wazne ,ze masz w nich wsparcie, nawet byli na konsultacji u profesora, poczytaj sobie forum jak niektórzy maja i jak boli brak wsparce , doceń ich a lekarstwa wykup, powiedz rodzicom żeby mieli na Ciebie oko bo na początku moga sie te objawy nasilić, zanim leki zaczną działać a leki bierz bo jak ich nie bedziesz brać to jeszcze Ci sie pogorszy i w końcu coś sobie zrobisz i naprawdę trafisz po próbie samobójczej na przymusowe do szpitala a juz jest źle siedzisz wdomu , nie widujesz sie ze znajomymi, nigdzie nie wychodzisz, maasz wsparcie i zrozumienie w kochanych osobach nie jesteś z tym sama , doceń to
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10993
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Moje życie z depresją...

przez Nicky 03 mar 2012, 12:11
Lekarze są do kitu niezależnie czy są prywatnie czy na NFZ. Obowiązek informowania ma w obu przypadkach. Jak Ci się coś stanie to on by miał problemy.

Nadopiekuńczość rodziców też jest nie dobra, gdy człowiek nie ma w ogóle prywatności i ma wszystko narzucane z góry czy nawet wmawiają chorobę psychiczną.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Moje życie z depresją...

przez vifi 05 mar 2012, 00:16
Ja bym pomyślał o psychoterapii. Może uda Ci się znaleźć dobrego psychoterapeutę, do którego będziesz miała zaufanie - choćby płatnego (rodzice chyba się zgodzą), bo same leki tu chyba nie pomogą. Jeśli drugi psychiatra jest gorszy od pierwszego, to ja bym poszukał dalej, chyba że czujesz się na siłach chodzić do niego tylko po leki, chociaż nie za bardzo wyobrażam sobie leczenie kiedy pacjent nie ufa lekarzowi.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do