nie potrafie sobie sama poradzic

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nie potrafie sobie sama poradzic

przez kalina_19 15 lut 2012, 15:17
niewiem od czego zaczac. moze od tego ze jestem bardzo nerwowa i to wystarczy? krzycze na wszystkich?maz mnie zostawil tydzien temu powiedział ze ma juz dosyc bo ciazgle sie dre na niego na dzieci? nieiwem co sie stło i kiedy sie to zaczeło? 3 lata temu stracilismy drugiego synka urodził sie w 36tyg martwy sekscja wykazała ze był zdrwoy , rok poznij urodził sie 3 syn, niby mam 2 zdrowych synków. ale dlatego jestem taka okropnie nerowa? niechce ale jestem, ciagzle ejstem nerwowa zcazełam brac tabletki mama mi przywiozła z polski ale czy to pomoze? mieszkam w ui moze powiennam sie zgłosic na gp i moze jakas terapia a by radzic sobie ze złoscia?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 lut 2012, 15:03

nie potrafie sobie sama poradzic

przez nextMatii 15 lut 2012, 15:28
Witaj kalina 19 uwazam ,ze terapia w Twoim przypadku bylaby wskazana...stracilas dziecko...to jest trauma.....
Przeciez to Twoje zachowanie ma jakies swoje przyczyny...
Ktorych warto by dociec na terapii
i przepracowac je...
Terapia mazlenska wspolna..bylaby chyba najlepszym rozwiazaniem...bo problem moze tez tkwic pomiedzy wami.
nextMatii
Offline

nie potrafie sobie sama poradzic

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lut 2012, 13:28
kalina_19, witaj.Myślę,że Twoja agresja wiążę się właśnie z tym,że straciłaś dziecko.Nigdy tak naprawdę nie pogodziłaś się ze stratą.Myślę też,że nigdy nie rozmawiałaś z nikim na temat tego,co czujesz,prawda?.Dusiłaś to w sobie.To powoli nawarstwiało się,aż w końcu zaczęło "wybuchać".Myślę,że to wciąż boli...bardzo Ci współczuję.
Terapia byłaby wskazana.Mogłaby pomóc Ci nazwać uczucia,które Tobą miotają.Łatwiej by Ci było je wtedy okiełznać.W końcu nad tym,czego nie umiemy nazwać i z czego nawet do końca nie zdajemy sobie sprawy,nie jesteśmy w stanie panować.Terapia pozwoliłaby Ci dociec do tego,przeżyć te emocje i uczucia,nauczyć się żyć z ich świadomością...być może wtedy będzie Ci łatwiej.
Pamiętaj,że masz rodzinę,dwóch synów,którzy potrzebują matki.Masz dla kogo żyć i dla kogo walczyć...
Trzymaj się ciepło.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie potrafie sobie sama poradzic

przez Łazarz 21 lut 2012, 01:01
Tranxene?
Cloraxen?
Relanium, hydroxyzyna.
potrafią zdziałać cuda
Ostatnio edytowano 21 lut 2012, 01:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie doradzamy na temat leków, leki przepisuje psychiatra
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

nie potrafie sobie sama poradzic

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 lut 2012, 01:10
kalina_19, w tym co się stało nie ma Twojej winy. Przeżyłaś straszną stratę, bardzo Ci współczuję.
Myślę, że oboje z mężem powinniście pomyśleć o terapii (razem albo osobno).
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

nie potrafie sobie sama poradzic

Avatar użytkownika
przez tahela 21 lut 2012, 01:14
Łazarz,
hydroksyzyna raczej nie chociaz moze w niektórych przypadkach ;)

-- 21 lut 2012, 00:19 --

kalina_19,
straciłas dziecko jesli było to dziecko długo wyczekiwanie i upragnione ,wyobrazalaś sobie jak bedziesz sie nim opiekowac razem z mezem , jak bedzie miało swój pokój itp. rzeczy to przezyliscie duza stratę, która czesto jest powodem rozpadu nawet zwiazku, terapia małezeńska by się przydała a moze i idywidualna i moze jakies tabsy od psychiatry na uspokojenie wyciszenie, jak chcesz by było lepiej to coś musisz zrobić
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do