Załamana....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Załamana....

przez marta_j 12 lut 2012, 00:18
*Monika*, Cały czas jestem na etapie szukania zaufanego psychologa, którego już ktoś sprawdził. Nie wiem czy zdecyduję (odważę się) na terapie grupowoą bo wiem, że jestem na tyle zamkniętą osobą, że polegałoby to tylko i wyłącznie na siedzeniu z tymi ludazmi i słuchaniu co oni mają do powiedzenia. Mi byłoby bardzo trudno się przełamać żeby się odezwać.
A co do Twojej terapii to w trakcie leczenia dochodziłaś do takich momentów, że było tak samo źle jak na początku? Miałaś takie dni, że nie widziałaś w ogóle sensu wstania z łóżka?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 lut 2012, 21:11

Załamana....

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 lut 2012, 00:25
marta_j, Marto, ja poszłam na terapię bo właśnie nie mogłam wstać z łóżka.
Było tak źle, że chodziłam na sesje 2 razy w tygodniu.
Po roku czasu terapii czasem odnosiłam wrażenie, że jest jeszcze gorzej. Ale z perspektywy czasu wiem, że to była ułuda, złudzenie.
Musi być gorzej, żeby potem było lepiej.
Nie słyszałaś, że w trakcie terapii obserwuje się tzw. sinusoidę nastrojów i samopoczucia u pacjenta?
To normalne. Z czasem ta sinusoida zanika, nastrój jest stabilniejszy.
Może właśnie powinnaś się przemóc na tej grupowej. Nie możesz ciągle być wycofana, unikać grupy. Tak jak na grupie...tak i w życiu. Bo tak się funkcjonuje potem,
Myślę, że powinnaś spróbować, z czasem się otworzysz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Załamana....

przez chinka28 12 lut 2012, 11:11
Zgadzam się,z tym-że faktycznie trzeba psychoterapię regularnie odbywać,nie z doskoku. Po rozwodzie i w trakcie - korzystałam z porady psychoterapeuty. Żałuję jednak,że nie kontynuowałam jej do teraz. Myślałam-że jestem juz na tyle silna, na tyle poukładałam wszystko w sobie-że dam sobie radę. Niestety. Weszłam w związek ,jak się okazuje - nie rokujący dobrze, z którego muszę się znowu zbierać do jednego kawałka. Gdybym nadal kontynuowała psychoterapię, być może wszystko ułożyłoby sie inaczej....nie wiem, mogę gdybać...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Załamana....

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 lut 2012, 12:21
chinka28, Nie pozostaje nic innego, jak znalezienie terapii i doprowadzenie jej do końca, czego Ci życzę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do