Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez Kubarock 28 sty 2012, 23:57
Cześć Wszystkim.
Zacznę od tego, że cierpię na depresję oraz nerwicę od długiego czasu. Podejrzewam też, że mam zaburzenia schizotypowe choć pani psychiatra twierdzi, że nie. Nie będę w tym temacie opisywał dokładnego przebiegu moich zaburzeń psychicznych ani objawów, ponieważ zajęłoby to zbyt dużo miejsca i czasu, są tak rozległe. Może skuszę się kiedy indziej aby opisać je na forum. Powiem, że jednym z nich jest izolowanie się od ludzi. Od 3,5 roku rzadko kiedy się z kimś spotykam. Głównie siedzę w domu przed komputerem lub po prostu siedzę. Jak już gdzieś idę to raczej z przymusu i sam. Nic mi się nie chce, zrobienie najprostszych czynności jest dla mnie męczące. Wszyscy mówią mi słynne zdanie "wyjdź do ludzi", słyszałem je już wielokrotnie od wielu osób. Nie wiem tylko jak mam to zrobić... Nie mam za bardzo znajomych czy ludzi, z którymi mógłbym i chciał się spotykać. Nie piję alkoholu, a większość moich "znajomych" to robi więc bezsensu... Do tej pory nie widziałem w tym nic złego, po prostu uważałem się za samotnika. Jednakże uświadomiłem sobie, że między innymi przez takie izolowanie się od świata i ludzi zwariowałem... Nawet jak mam jakieś propozycje spotkań, np. ostatnio ludzie ze szkoły podstawowej (teraz jestem w liceum) organizowali jakieś spotkanie, nie poszedłem. Bo raz, że w pubie a ja nie pije, poza tym była niedziela, a jestem wierzący więc zbytnio nie chciałem. Teraz kolega mnie ciągle chce wyciągnąć na takie wyjście do pubu, ale ciągle szukam sobie usprawiedliwień dla samego siebie, np. "nie mam obecnie czystych ciuchów, w które chciałbym się ubrać", "źle się czuje" itp I i tak nic z tego nie wychodzi... W szkole też miałem mało kontaktu, bo po kilku lekcjach zazwyczaj wychodziłem (swoją drogą mam przez to niezłe problemy i chyba nie zdam), teraz załatwiłem sobie nauczanie indywidualne więc tego kontaktu z rówieśnikami też mieć nie będę... Zresztą w mojej klasie nie ma osób, z którymi chciałbym zawrzeć jakieś przyjaźnie czy bliższe znajomości, moje liceum jest o nie najlepszej renomie i poziomie. Nie wiem co mam robić... Czy takie izolowanie się to faktycznie coś złego? Praktycznie całe dnie spędzam w domu przed komputerem, grając w grę lub słuchając muzyki czy oglądając jakieś filmiki. Boje się, że w końcu wyląduje w szpitalu psychiatrycznym. Chodzę do psycholożki i pani psychiatry, biorę sulpiryd 150mg na dobę, ale nie pomaga.. Dodam jeszcze, że przez ponad pół roku siedziałem dosłownie ciągle w domu. Jakieś 2 miesiące przed wakacjami dostałem silnych dolegliwości gastrycznych, non stop zwalniałem się ze szkoły wychodziłem po pierwszej lekcji i cały dzień w domu. Potem całe wakacje tak samo, dopiero w wakacje mnie zdiagnozowali że mam refluks żołądkowo - przełykowy i przepuklinę rozworu przełykowego. Podejrzewam, że pod wpływem stresu dolegliwości się nasilały. Jak myślicie, co mam zrobić aby bardziej nie zwariować? Czy faktycznie na siłę "wyjść do ludzi" jak mi wszyscy radzą? Jak mam poznać nowych ludzi, z którymi mógłbym się spotykać?
Przepraszam, że napisałem to tak chaotycznie, możecie się domyśleć jaki mam mętlik w głowie i gonitwę myśli, ciężko mi to wszystko obrać w słowa i opisać.
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i porady.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
28 sty 2012, 23:38

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez anonimowy9 29 sty 2012, 00:35
Siema, gdy chodziłem do liceum miałem w 90% taki przypadek jak Ty, z tym że u mnie stwierdzono nieżyt żołądka, potem objawy depresji ... Nie wiem, napisz na priv, lub podaj mi na priv Twoje gg to pogadamy, podziele się tym z Tobą
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 29 sty 2012, 00:46
anonimowy9, wyszedłeś z tego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez anonimowy9 29 sty 2012, 00:53
Skończyłem liceum, rzekomo miałem najwięcej godzin nieobecnych w szkole, przez co problemy, dajmy na to moja frekwencja z j. rosyjskiego wahała się na pograniczu 50%, w 2 klasie faja na półrocze z matmy i polskiego, brałem wtedy Zoloft (stwierdzona już depresja), rodzice mi proponowali korki z matmy, zupełnie sobie nie radziłem ale odmówiłem bo nie lubie naciągać ich na dodatkowe koszty bo to życie i tak jest takie "na kreche". Powiedziałem że sam sobie dam rade no i jakoś się udało. Ciężko jest się uczyć biorąc w tym przypadku Zoloft bo mnie np. to troszke otępiało i byłem nieco bardziej obojętny wszystkiemu, a jednak musiałem się uczyć więc to taka walka ze sobą ... Ogólnie rzecz biorąc to widze że mam bardzo dziwny przypadek bo potrafie stwierdzić u siebie objawy z depresji, nerwicy lękowej i nerwicy natręctw ... Jak ktoś wyrazi zainteresowanie to mogę opowiedzieć w szczegółach i to, co było dalej. Obecnie nie mam nikogo z kim mógłbym spotkać się i porozmawiać, mój przyjaciel który miał dla mnie czas ma teraz sesje i wrócił do dziewczyny więc na dobrą sprawe jestem samotny, a dziewczyna którą poznałem niestety mieszka troszke daleko i nie zawsze mnie potrafi zrozumieć ...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Avatar użytkownika
przez mephion 29 sty 2012, 13:01
Kubarock, bierzesz tylko te leki czy chodzisz też na psychoterapię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
24 lis 2011, 14:35

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 29 sty 2012, 13:05
Jedno wiem z doświadczenia: pchanie się do ludzi na chama nie ma sensu. Raczej skończy się dużym kopem w tyłek.
Może zacząć od rozmowy z kimś, kto ma podobny problem. Poszukać w działach regionalnych i się z kimś umówić?
Jednego jestem pewien, metoda małych kroczków...

Tak nawiasem to brałem też sulpiryd w dakwach do 200 mg i nie zauważyłem żadnego działania, które pomogło by wyjść z cienia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Avatar użytkownika
przez EvilAngel22 29 sty 2012, 21:39
sulpiryd zapewne brany jest na problemy gastryczne a nie na depre
Psychiatra nie zaleciła farmakoterapii ? jak długo do psychiatry chodzisz ?
do psychologa chodzisz ... pytanie jak o psychiatrę długo ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
19 lip 2011, 19:14
Lokalizacja
zachód

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez Kubarock 29 sty 2012, 21:43
EvilAngel22 napisał(a):sulpiryd zapewne brany jest na problemy gastryczne a nie na depre
Psychiatra nie zaleciła farmakoterapii ? jak długo do psychiatry chodzisz ?
do psychologa chodzisz ... pytanie jak o psychiatrę długo ?

Mylisz się. Sulpiryd biorę właśnie na depresję, nie na problemy gastryczne. (na to mam controloc i duspatalin retard). Zaleciła, to jest właśnie farmakoterapia. Jak długo biorę? Szczerze mówiąc, nie wiem. Mam zaburzone poczucie czasu, chyba 3 tygodnie biorę może dłużej. U psychiatry byłem na razie bodajże 3 razy, ale mam kolejne wizyty umówione. Do psycholożki dłużej chodzę, bo tak jakoś od początku roku szkolnego, coś takiego...

mephion napisał(a):Kubarock, bierzesz tylko te leki czy chodzisz też na psychoterapię?

Przecież napisałem, chodzę też do psychologa. No i ta pani psychiatra też ze mną tak rozmawia, że mam wrażenie, że jest to psychoterapia...
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
28 sty 2012, 23:38

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez majowka312 29 sty 2012, 21:48
z lekami zyje juz 5 lat wiem z własnego doswiadczenia ze na sile nic sie nie da dziwne ze nie dostajesz konskiej dawki leków przeciwlękowych

-- 29 sty 2012, 20:50 --

mysle ze powinienes zaczac od lekoterapii
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 sty 2012, 21:36

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez Kubarock 29 sty 2012, 21:58
A po co mi leki przeciwlękowe? Dziewczyno, to nie na tym polega, żeby człowieka z depresją czy nerwicą faszerować alprazolamem czy innymi silnymi psychotropami, tym bardziej, że u mnie nie ma takiej potrzeby.

Przecież biorę Sulpiryd, to nie jest lek? Ludzie bez przesady... Tego się właśnie obawiam, zostania lekomanem. Biorę już i tak tabletki na żołądek, zatoki oraz sulpiryd, wątroba ostro dostaje. To nie na tym polega, żeby faszerować się tabletkami psychotropowymi.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
28 sty 2012, 23:38

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 29 sty 2012, 22:13
Kubarock, No to lepiej zgnij przed kompem. Biorąc leki z zaleceniem lekarza nie zostaniesz lekomanem (chyba, że masz duże predyspozycje) To po co bierzesz Sulpiryd jak nie pomaga?

-- 29 sty 2012, 21:14 --

Kubarock napisał(a):To nie na tym polega, żeby faszerować się tabletkami psychotropowymi.

Skoro wiesz na czym to polega, to po co się pytasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez Kubarock 29 sty 2012, 22:29
Spooky napisał(a): To po co bierzesz Sulpiryd jak nie pomaga?

Ponieważ jest to w miarę lekki i bezpieczny lek, który nie ogłupia. Poza tym czuje po nim poprawę apetytu, ma też pozytywne działanie na przewód pokarmowy.

Nie wiem dlaczego jesteście tak wrogo nastawieni.

Spooky napisał(a): Biorąc leki z zaleceniem lekarza nie zostaniesz lekomanem

Też kwestia sporna :D Byłem kiedyś u "psychiatry", który wypisał mi sertralinę i clonazepam (silny, uzależniający lek uspokajający i przeciwpadaczkowy) także też jeszcze zależy od lekarza.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
28 sty 2012, 23:38

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

Avatar użytkownika
przez Spooky 29 sty 2012, 22:35
Kubarock, chłopie, weź mi nie gadaj o lekach, bo mam 1000- krotnie większe doświadczenie w tym temacie.
Dobrze, że napisałeś jak działa clon, bo zawsze myślałem, że to lek na pryszcze. :roll:
Na razie rozumiem, że gnicie przed kompem i alienacja jest Ci bardziej na rękę. Miłego życia ze zdrową wątróbką :)
Moja rada: należysz do osobników których szczególnie nie trawie, czyli takich co nie mając elementarnej wiedzy, wiedzą najlepiej.
Może zacznij od tego. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Izolowanie się... "Wyjść do ludzi"

przez Kubarock 29 sty 2012, 22:39
Spooky napisał(a): chłopie, weź mi nie gadaj o lekach, bo mam 1000- krotnie większe doświadczenie w tym temacie.

Polemizowałbym. Gdybyś kolego wiedział ile materiału na ten temat przestudiowałem i ile sam doświadczyłem to byś się zdziwił i tak nie skakał. Tymczasem jak nie masz nic mądrego do powiedzenia, proponowałbym zamilknąć. Z pewnością masz większe doświadczenie i wiedzę niż psychiatra, która skończyła 6 lat studiów 6 lat specjalizacji + wieloletnie doświadczenie w zawodzie i jesteś w stanie stwierdzić, że sulpiryd jest mi nie potrzebny i potrzebuję silnych psychotropów. Gratuluję Ci zawyżonej samooceny. Czy jest tu ktoś taki jak moderator? Nikt nie reaguje na offtop jaki tutaj jest, nie tego miał dotyczyć temat dyskusji.


Spooky napisał(a):Moja rada: należysz do osobników których szczególnie nie trawie, czyli takich co nie mając elementarnej wiedzy, wiedzą najlepiej.
Może zacznij od tego. :roll:

Niezły z ciebie hipokryta. Wątpię abyś ty posiadał jakąkolwiek wiedzę na ten temat, samozwańcu. Nie będę wdawał się w dalszą dyskusję z tobą, bo nie widzę w tym sensu.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
28 sty 2012, 23:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do