pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

pomoc

przez digi 24 sty 2012, 23:47
Witam
Szukam pomocy w wakce z samotnościa, która doprowadziła mnie do depresji a następnie do mysli smobójczych z którymi już nie daje sobie rady. Jak to pokonac sa na to jakieś leki. Rady typu znajdz sobie dziewczyne można sobie darować gdyż praca mi na to nie pozwala, w pracy nie widuje dziewczyn bo jest dość ryztykowna i niemog napisać co to za praca. Kiedyś dawała mi satysfakcje dziś tylko jest szarą codzienościa i pochłania większość czasu. Moje pytanie brzmi czy da sie to jakoś wytłumić tą pustke - sporty extremalne i filmy nie pomagają !!! W pracy podejmuje sie zadań które wszyscy uważaja za szalone gdyż jest mi wszystko jedno czy sie uda czy nie to i tak mam to gdzieś. prosze o jakieś sensowne rady.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2012, 23:35

pomoc

Avatar użytkownika
przez jasaw 24 sty 2012, 23:55
digi, jedynie specjalista może udzielić Ci sensownej rady. Wiem, prawdopodobnie nie o taką odpowiedź Ci chodziło, ale naprawdę,to jedynie wyjście...sprawa nie błaha.
Twoje myśli wymagają uporządkowania, jesteś w "ciemnym zaułku", więc tylko ktoś, kto ma o tym pojęcie, może być skuteczny.
Pozdrawiam .... z nadzieją, że odbierzesz moje słowa jako życzliwe i serdeczne....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

pomoc

przez digi 25 sty 2012, 22:56
specjalista odpada jak by sie w firmie dowiedzieli to mam po robocie :cry: najlepiej było by sie czymś naszprycowac żeby to zabić ale nie wiem czym ?
Teraz nawet alkohol przestał działać po wypiciu jest tylko gorzej

-- 25 sty 2012, 22:09 --

Co raz więcej czynników jest za samobójem czuje ze pewnego wieczora moge sobie już nie dać rady.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2012, 23:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pomoc

przez margotz57 25 sty 2012, 23:50
digi, Witam Cię , no właśnie taka mentalność w głowach naszych polaków , TO temat który chyba zawsze będzie TABU. DO LEKARZA musisz IŚĆ koniecznie,najwyżej prywatnie,tylko taki specjalista dopasuje Ci odpowiednie leki ,bo będziesz się jeszcze bardziej pogrążał. pozdro.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
13 sty 2012, 17:16
Lokalizacja
czeladż

pomoc

Avatar użytkownika
przez self_therapy 26 sty 2012, 10:27
Tak mi się wydaje, że fakt brania się przez Ciebie za sprawy, których nikt nie chce robić bądź uważa za szalone jest próbą przykrycia poważniejszych problemów. Trochę na zasadzie, że im coś jest bardziej ekstremalne to tym bardziej przytłumi te niewygodne emocje, z którymi prawdopodobnie sobie nie poradziłeś. Ciężko o inną radę niż pójście do specjalisty. Naprawdę tak by było, że pójście do terapeuty/psychiatry oznaczałoby wywalenie z pracy? Przecież oni są zobowiązani do przestrzegania tajemnicy zawodowej.

A co z przyjaciółmi? Masz możliwość porozmawiać z kimkolwiek o swoich trudnościach, przeżyciach etc.?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 gru 2011, 12:57
Lokalizacja
Warszawa

pomoc

przez digi 26 sty 2012, 22:36
Lekarz odpada. Przyjaciół nie mam znajomych rzadko widuje.
Czyli mam rozumieć że jestem na straconej pozycji ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2012, 23:35

pomoc

przez uspiony2 26 sty 2012, 23:14
digi sam się na niej stawiasz, blokując wszystkie racjonalne wyjści z problemu ;).
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
26 gru 2011, 16:10

pomoc

Avatar użytkownika
przez mephion 27 sty 2012, 01:23
digi, skoro praca nie daje ci już satysfakcji a koliduje jednocześnie z leczeniem i możliwością ułożenia sobie życia prywatnego, to jak dla mnie wybór jest prosty. Przecież jeżeli chcesz się naszprycować musisz najpierw iść do psychiatry raz żeby dobrać lek, dwa żeby dostać receptę. Swoją drogą jak się chce być bardzo dyskretnym można wybrać lekarza w innym mieście i chodzić do niego prywatnie. Same psychotropy również nie wykluczają normalnego funkcjonowania. W moim przypadku po 3 tygodniach organizm się przyzwyczaił i nie odczuwam żadnych skutków ubocznych, tj. problemów z motoryką, koncentracją itp. Robię wszystko tak jak wcześniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
24 lis 2011, 14:35

pomoc

przez digi 27 sty 2012, 22:59
Zrezygnuje z pracy i co pójdę ulotki rozdawać ? To już wole tego samobuja.
Wątpie żeby mi coś lekarz pomógł, jak mieliśmy rozmowy z psychologiem w pracy tak okresowo jest raz na pół roku to mnie nie wyczaił a bałem się że mnie rozpracuje
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2012, 23:35

pomoc

Avatar użytkownika
przez Midas 27 sty 2012, 23:54
Zaintrygowałeś mnie, ciekawy jestem co to za praca :P najbardziej mi pasuje komornik...
Do lekarza po leki możesz iść przecież, nawet do innego miasta, chyba nikt nie musi wiedzieć.
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

pomoc

Avatar użytkownika
przez mephion 28 sty 2012, 00:57
digi, Podejrzewam że otrzymasz długie L-4 więc nie ma co od razu panikować z tymi ulotkami. Jak chce się ukryć że ma się problem a rutynowe spotkanie z psychologiem jest raz na pół roku to rzecz raczej prosta. Nijak się to ma do pomocy którą możesz otrzymać, oczywiście jeżeli podczas spotkania z ewentualnym psychiatrą/psychologiem zamiast maskowania się powiesz dla odmiany w czym "rzecz". Być może w tej chwili nie widzisz wyjścia z sytuacji, ale jeżeli naprawdę masz problem to właśnie tak między innymi on się przejawia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
24 lis 2011, 14:35

pomoc

przez digi 28 sty 2012, 18:53
Jeśli podczas spotkania powiem jak jest to uznają mnie za świra a tacy od nas wylatują kolega się przyznał ze ma problemy w domu wyleciał.
Rozmowy z psychologiem sa po to żeby sprawdzić czy można nam dać broń do ręki.
A co do wychodzenia z domu to już wiele razy próbowałem już nie potrafię rozmawiać z ludźmi zawsze taki byłem nie chodziłem na imprezy, nigdy nie miałem dziewczyny nie przez wygląd ale przez charakter wszystkie po pierwszej rozmowie uciekały próbowałem go zmienić ale te próby były daremne.
Czytałem fajny artykuł na temat samobójców gdzie autor napisał że psychologowie nie wiedzą dokładnie co kieruje taką osobą że każdy przypadek jest inny. Ja uważam że wszyscy i tak kończą w jednym miejscu. Czy pójdzie się tam wcześniej czy później to co to za różnica. Dla tych co cieszą się życiem to lepiej później a dla takich jak ja to lepiej wcześniej zakończyć te męki gdzie każdy dzień jest katorgą. Uważam że nie powinni ratować samobójców. Jak by mi przyszło strzelić samobuja to jedyne czego bym się bał to tego odratowania.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2012, 23:35

pomoc

Avatar użytkownika
przez mephion 28 sty 2012, 20:38
digi, piszesz na tym forum a temat nazwałeś "pomoc" więc najwyraźniej nie spieszy ci się do przysłowiowego "strzelenia samobója" i słusznie, bo samobójstwo jest skrajną formą ucieczki przed samym sobą. Idź do psychiatry, wyjaśnij w czym rzecz i postaraj się o dłuższe zwolnienie. (Będąc na L-4 masz płacone a nie mogą cię zwolnić z tego co wiem.) Następnie weź się za naprawę swojej duszy. Jak poczytasz forum to przekonasz się jak bardzo niektórzy mają przesrane, ale walczą i w wielu przypadkach wychodzą na prostą, odnajdują sens, radość i spełnienie w życiu. Oczywiście to musi potrwać i nie pewnie nie będzie łatwe i przyjemne, skoro jednak myślisz o śmierci to co masz do stracenia? Ewentualna utrata pracy z perspektywy możliwości utraty życia kompletnie bez znaczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
24 lis 2011, 14:35

pomoc

przez digi 28 sty 2012, 21:57
Czy mi się nie spieszy ? tego sam nie wiem ale czasem ból jest tak silny że jak przechodzi to dziękuje bogu ze nie jestem w pracy bo strzelił bym sobie w głowe.
Ale dzięki za ten post uświadomił mnie o jednej rzeczy. Dzięki za pomoc.
Trudno ze nie da się nic zdziałać.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2012, 23:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do