moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 12 kwi 2012, 02:06
Jack

Pamiętam to doskonale, przez kilka ostatnich nocy poprzedzających moje kompletne załamanie prawie w ogóle nie mogłem zasnąć, tak, miałem zaburzenia snu niewątpliwie. A ogólnie to mam teraz zjazd w dół jak na wesołym miasteczku na kolejce górskiej. Dzisiaj wracałem po nocy miastem, i wręcz modliłem się o to by zaczepiła mnie jakaś banda drechów i mi nie wp.ierdoliła, sprawiłoby mi to ogromną ulgę bo obraziłem niechcący osobę na której bardzo mi zależy i nie wiem czy mi wybaczy, a uczucie jakie mi wtedy towarzyszyło przez jakiś czas zaraz po tym incydencie było gorsze niż chwile w mojej najcięższej depresji- i doskonale wiem co mówię.
Myślałem, że nigdy tego nie powiem, ale czasem lepiej(jak to było w moim przypadku) w wyniku choroby nie mieć uczuć, bo czasem ból utraconej właśnie miłej Ci osoby jest gorszy niż wyrwanie mostka z klatki piersiowej. :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 kwi 2012, 09:48
I to jest właśnie efekt depresji.Ciągłe poniżanie siebie i mówienie sobie ,że zasługujemy na kare
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 12 kwi 2012, 14:06
Łazarz napisał(a): czasem ból utraconej właśnie miłej Ci osoby jest gorszy niż wyrwanie mostka z klatki piersiowej. :cry: :cry: :cry:


witamy w klubie :twisted: mi ten ból przypomina raczej wyrywanie wątroby :(
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 kwi 2012, 15:45
cudak napisał(a):
Łazarz napisał(a): czasem ból utraconej właśnie miłej Ci osoby jest gorszy niż wyrwanie mostka z klatki piersiowej. :cry: :cry: :cry:


witamy w klubie :twisted: mi ten ból przypomina raczej wyrywanie wątroby :(


i tu się kłania psychoterapia. Ciężko siebie bronić jak się siebie nie lubi i ciężko być asertywnym jak się zabiega za wszelką cene o sympatie innych.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 12 kwi 2012, 15:54
_Jack_,

u mnie do tego dochodzi niskie poczucie własnej wartości /przecież zasługuje na cierpienie / i wynikający z tego masochizm. Do tego strach przed zmianą. Bo jeśli pozbędę się swoich cech, to przestane być sobą... zniknę. Powstanie może ktoś lepszy, ale ja umrę.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 12 kwi 2012, 17:16
Wziąłem leki, przespałem się i wyciszyło mnie to, stabilizator nastroju skutecznie powstrzymuje moją huśtawkę emocjonalną, ale pamiętam te ,,kilka minut'' to był istny wybuch bomby atomowej. Już nabrałem dystansu i obojętności(kochana psychiatria), bez leków w życiu bym tej nocy nie zasnął. Ale tak, była chęć ukarania siebie, jak szedłem chodnikiem nocą to zastanawiałem się czy aby nie poprosić jakiegoś kolesia po drodze aby mnie strzelił w pysk, bym miał limo, które mógłbym tej mojej ulubionej osóbce pokazać na dowód, że się ukarałem za moje zachowanie.
Teraz ten tok rozumowania mnie nieco przeraża, dziwi mnie to niesamowicie jak to choroba jest w stanie zmienić percepcję człowieka, to się dzieje prawie bez krytycyzmu, mówiłem wtedy do siebie,, tomek,to przez chorobę it.'' ale nurtu rzeki nie da się zatrzymać siłą woli, tamą w tym przypadku są odpowiednie leki.
Choć nawet teraz,czuję tylko takie lekkie, jakby ktoś tak od niechcenia, ale wytrwale, jednostajnie ciągnął mnie ku sobie za mostek.(i za lewą,dolną cześć prawego płuca też). :8): :8): :8):
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Lukrecja28 13 kwi 2012, 01:22
wyszlam ze szpitala na zadanie po prawie dwoch miesiacach
jest lepiej
rozpoznanie to F20
ale lekow nie zamierzam brac
Lukrecja28
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 kwi 2012, 02:50
Lukrecja28,
hej , fajnie,z elpeijj, moz pobierz jakis czaas chociaz te leki zanim zacznie sie kręcic, Twoj wybór,ale chyba troche za szybko chcesz odstawić
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez NextMatii 13 kwi 2012, 04:12
Sięgnołem dna,przynajmniej miałem się od czego odbic,teraz stopniowo podnosze się ku gorze,
bywaja dni gdy dno mnie przyciąga.....

-- 13 kwi 2012, 04:15 --

Racja czasami wolałbym nic nie czuc....łatwiej by się żyło....
NextMatii
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 kwi 2012, 04:17
NextMatii,
wyrzuć magnes moze przestanie przycigać,
ja nawet juz mam nie magnes tylko jakiś kurna kamien na łańcuchu u szyi,
w kazdym bądż razie magnez lepszy niz kamień z łańcuchem
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez NextMatii 13 kwi 2012, 04:24
Tahela wywal ten lancuch...
Mnie zaciognol prawie na dno...
Nie poddawaj sie kochana!!!
Warto życ chociaz czasem inaczej
czujemy,teraz walcze!nie chce sie poddac...nie chce!chociaz boli jak diabli...walcze dla siebie!tylko dla siebie...jestem z Toba!walczmy oboje?bedzie razniej.....
NextMatii
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 kwi 2012, 04:39
NextMatii,
dzięki Matii chyba tego teraz potrzebuje wspólna walka jest łatwiejsza o siebie,
dobrze ze wlaczysz , moze jakieś rekawki dmuchane by sie przydały zeby sie utrzymac na powierzchni,
jeny jak mnie głowa boli wzięłam dzis pierwszy dzien wenlę, nie wiem czy to od tego czy po prostu od nieuregulowanego snu :?:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 13 kwi 2012, 05:17
Ale optymistycznie się zrobiło :P jak to zwykle w dziale depresji bywa.
Cieszę się Lukrecjo, że jest lepiej u Ciebie, ale gorąco Cię namawiam do brania leków. Znam ze szpitala taką dziewczynę, Mariolę,wyszła ze szpitala, miała zdawać w tym roku maturę, spotkałem ją na wolności, powiedziała, że nie bierze leków, mówię jej, że jak nie będziesz się leczyć to Cię znowu po.pierdoli. W zeszłym tygodniu byłem odwiedzić znajomych w szpitalu, kiedy siedzieliśmy w kuchni i piliśmy kawkę do naszych uszu dobiegł głośny krzyk z korytarza. W łazience byłe dziewczyna, patrzyła się w lustro i krzyczała w mocno ,, co ona mi zrobiła!! co mi się stało!!''- myślałem, że ktoś jej zrobił coś złego.
Po chwili, zorientowałem się, że była to właśnie Mariola w trakcie psychozy,znowu trafiła do szpitala.
Do matury ma podejść w następnym roku.
Gdyby brała leki to by do tego nie doszło.
Lukrecjo, nie popełnij tego samego błędu, ja biorę ketrel, dosyć mocny neuroleptyk i żyję, mam mnóstwo znajomych co biorą dużo silniejsze leki, nawet klozapinę. Jeśli nie będziesz się leczyła to na 99% będziesz miała nawrót.
Pozdrawiam
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 kwi 2012, 05:34
Łazarz,
jak nam miło,ze tak optymistycznie u Ciebie :P ,

-- 13 kwi 2012, 04:36 --

Łazarz,
załoze sie ze ten kamień z łąńcuchem tka powiał optymizmem hihi
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 19 gości

Przeskocz do