moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 15 mar 2012, 21:54
Nie da się być , zależnie od okoliczności skurwy.synem lub empatą.
Ja tak próbowałem żyć. Żyłem .
Dla jednych , ktorzy byli normalni byłem troskliwy i przyjacielski , a dla innych maksymalnym skurwy.synem ( bo jak nazwać inaczej współudział w pozbawianiu kogoś samochodu ? )
Czasami kilkanaście razy dziennie byłem na dwóch biegunach człowieczeństwa: Jezus-Judasz
To chyba najlepsze przykłady , każdy je zna .
Udawalo mi się to przez kilka lat. Dr Jackyl i Mr Hyde.
I co?
Uruchomiłem w sobie CHAD . Być może miałem do tej choroby predyspozycje genetyczne, ale wcale nie musialem zachorować.
Lecz wieloletnie i wielokrotne świadome przeskakiwanie z bieguna na biegun doprowadziły mnie do katastrofy.
Trzeba wybrać i ponosić konsekwencje wyboru
Albo skurwysyn , albo empata.
Ja z powodu doświadczeń życiowych wybieram CIEMNĄ STRONĘ MOCY.
Wolę być kijem niż dupą
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez niewdzięczny33 15 mar 2012, 23:13
ja wierze ze kazdy ma zapisany los niewiem czy przez Jezusa czy też Allacha ale wierze w to moze mnie jutro rozjebi.e pijany kierowca ,moze dożyje 101 lat i będe mail parkinsona ,albo sie odpale kiedys szczeże juz mailem sytuacje ze mnie niepowinno być ale jestem niewiem jak to wytlumaczyc w tej chwili depresji niemam ale jakbym dostal raka szzceze nieprzejąl bym sie tym wcale jako neurotyk mam duże wymagania i potrzeby ale dużo z siebie daje zyjemy w chujowyc.h czasach dlatego ciężko sie teraz spelnic dlatego daje sobie tą szanse jeszcze raz ale juz ostatni, kiedys moja ex dziewczyna powiedziala mi jak bylem w transie "uważaj bo przegrasz życie..."wtedy tylko myslalem zeby ja zerżnąc poraz kolejny i niedocieraly domnie takie "glupoty" teraz do mnie docierają wszystkie sygnaly które przedtem uważalem ża żart.Szczeze mój stan glowy w tej chwili jest wysmienity dawno sei tak nieczulem niewiem po tym szpitalu mi przeszlo jakos jestem gotowy do "walki".
'
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 mar 2012, 22:41

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez vifi 16 mar 2012, 22:42
intel, Jesteś teraz pod opieką jakiegoś psychiatry/psychologa. Może porozmawiaj z nią o tym i wylej te swoje żale, bo teraz z twoich postów wygląda że jesteś teraz kłębkiem nerwów i to chyba nie jest najlepszy stan na podejmowanie decyzji. Zamiast pięciu lat stracisz całe życie.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 mar 2012, 19:51
Ciekawe sa te rozważanie, czy warto być dobrym czy złym... lekka schizofrenia , jakby sie zastanawiać czy dzisiaj będę niski czy wysoki. :shock: I jakby bycie "dobrym " było rodzajem transakcji handlowej - opłaca sie czy nie ? w szczerośc takiego "dobroczyncy" nikt nie uwierzy .. ludzie od razu wyczują, że to nie jest bezinteresowne.. i odpłacą sie tym samym...
sama się boleśnie kiedys o tym przekonałam, byłam w trudnej sytuacji zyciowej i próbowałam za wszelka cene znależć sobie jakies towarzystwo, przypodobać innym.. skutek był odwrotny, wszyscy mnie unikali .. kiedy stwierdziłam, ze nie ma sensu o nikogo zabiegac i zaczęlam być sobą, nagle znalazło sie koło mnie duzo ludzi.. z niektórymi mam kontakt do dzisiaj.. zapytałam, dlaczego kiedys mnie unikali, przeciez starałam sie być taka miła.. usłyszałam, ze nie mogli znieść mojego przesłodzenia. :roll: to była nauczka na całe życie :(

W wielu postach pojawia sie tez poczucie " bycia wykorzystanym" bo inni ludzie nam nie odpłacili tak jak powinni - za okazana pomoc czy dobra wolę.. i płynący z tego wniosek, ze nie warto się tak zachowywać , bo otrzymujemy w zamian coś zupełnie innego ... A nie wydaje sie Wam, że w ten sposób uzalezniamy sie od reakcji innych ludzi ? :!: Czy mamy uzalezniać swoje postawy od tego co inni zrobią czy sądzą ? :!:
w myśl zasady ; wszyscy kradną, to ja tez, inaczej będę frajerem.. wszyscy kłamią, wiec ja tez będę ... :?: jeśli na to pozwalamy, jesli tak postepujemy, to w efekcie końcowym to ci INNI steruja naszymi uczynkami i zachowaniem.
Wolę sama decydować jaka mam byc, niezaleznie od reszty świata. Nie chcę uzalezniać swojego zachowania od reakcji otoczenia, bo wtedy to otoczenie bedzie miało nade mna bardzo duża wladzę - to jest mój punkt widzenia. Dlatego staram sie robic to, co sama uważam za stosowne ..... niezaleznie co dostane w zamian. ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez niewdzięczny33 17 mar 2012, 21:24
koleżanka "cudak"ma racje ja tez kiecyś chcialem byc mily i zeby mnie wszyscy lubieli wychodzilo doslownie odwrotnie,teraz nieszukam znajomych czy przyjaciól ,podobno nieda sie m,nie lubiec teraz to mi nawet na ręke chce zając sie tylko pracą i poukladac zycie z kobietą .
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 mar 2012, 22:41

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 19 mar 2012, 09:26
Wracając do często poruszanego tutaj przeze mnie tematu milicji, sądów i prokuratury.
Jest przerażający polski teatr idealnie obrazujący to o czym wielokrotnie tutaj pisałem.
Sztuka na faktach, o tym, jak odgórne ciśnienie powoduje schwytanie , a następnie skazanie niewinnego człowieka.
Realistycznie są ukazane kryminogenne metody działania milicji, prokuratury i sędziów.
Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Zaręczam.
Tahela z nieznanych mi powodów ( zapewne więzy krwi z aparatem władzy lub przymusu ) może sobie teoretyzować do woli.
Rzecz cała wydarzyła się naprawdę na Śląsku.
Od tego czasu nic się nie zmieniło-milicja przemianowala się tylko na policję , a orzełek dostał korone.
Sztuka jest fantastyczna.
polecam


intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 20 mar 2012, 23:17
Chłopaki, którzy tak dużo straciliście w życiu chce Wam powiedzieć o swojej sytuacji trochę, może to Was pocieszy..

Otóż mam dom, dobra prace, stały związek ... i nieopisaną ochotę pierdolnąć to wszystko w diabły :cry: .
Nie robie tego, bo wiem, że to wszystko to oznaki normalności, a do tego właśnie powinnam dążyć - więc trwam dalej w tym stanie.
Ale bardzo tesknię, za tym , co było kiedyś, za brakiem zobowiązań, za nieograniczonymi mozliwościami ...... wszystko mogłam zrobić, bo nic mnie nie ograniczało.. bez przeszkód mogłam wybrać swoja przyszłość. Teraz nie mogę. W kraju trzymają mnie zobowiązania osobiste i materialne. Gdyby nie to, to teraz pewnie leżałabym na plaży np w Gujanie Francuskiej /należy do UE/ i popalając jointa naśmiewała sie z frajerów, co zostali w naszej burakolandii....albo pojechała na wolontariat do Indii, jak moja znajoma...albo gdziekolwiek indziej.

Chodzi mi, o to ze można dużo stracic, ale wtedy zyskuje sie cudowna rzecz - wolność- i druga szanse, żeby wszystko rozpocząć od nowa... teraz już trochę mądrzejszym. Tej wolności mi bardzo brakuje.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 20 mar 2012, 23:42
To dla tych, którzy nie wierzą , że bez powodu katowiccy antyterroryści mnie skatowali w mieszkaniu, a potem , na potrzeby rozprawy sądowej zeznali, skurwiele , że ich napadłem i musieli zastosować "chwyty obronne".

http://www.tvn24.pl/-1,1738833,0,1,poli ... omosc.html

Czy tym razem też powiedzą że mieszkańcy ich napadli i musieli się bronić?
Teraz już mi wierzycie?
Tahela?
Co Ty na to?
Wystarczy mieszkać nie na tym piętrze i to juz jest wystarczający powód aby bandyci z milicji skatowali ludzi.
JEBANE CHU.JE Z MILICJI !!
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Michuj 21 mar 2012, 10:41
intel, pisał o pobiciu podczas zatrzymania i o wybitych zębach.
Chyba wszyscy usłyszeli wczoraj o ''fatalnej pomyłce'' w Katowicach.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title, ... omosc.html

Takie pobicie to jest czynność rutynowa podczas zatrzymań?
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 21 mar 2012, 11:00
Na to wygląda.
Chyba , że zwykli ludzie też stawiają zaciekły opór milicji i jak to uzasadnił sąd w moi przypadku " obrażenia doskonale korespondują z agresywnym zachowaniem wobec policji "
Nie jestem hip-hopowym małolatem, ale w tej chwili obiema rękami piszę
J P 100%

-- 21 mar 2012, 12:15 --

W związku z napaścią milicji na ludzi w Katowicach poinformowałem TVN 24 że miałem podobną sytuację.
Była już dzisiaj telewizja u mnie w domu i nakręcili wywiad do materiału związanego z "działalnością " katowickiej antyterrorki.
Ukaże się albo w "Uwadze" na TVN 24 , albo w w TTV ( http://ttv.pl/ )
Z pewnością będzie na
http://www.tvn24.pl

J.P.

-- 21 mar 2012, 14:40 --

Zobaczcie co się już dzieje !!!!
Przeciez milicja to skończone skurwy.syny !!

http://www.tvn24.pl/-1,1738876,0,1,poli ... omosc.html

To co ta kobieta miała zrobić żeby uznano że współpracuje z milicją?
Laskę dowódcy?

Wy milicyjne kur.wy.
Żebyście zdechli.

A skorumpowane sądy zaraz podchwycą wersję milicji, jak to było w moim przypadku.
I będą zeznania pobitych vs zeznania milicjantów o nienagannej służbie i nieposzlakowanej opinii......
Komu dadzą wiarę?

Napiszę tu i teraz.
Nie zdziwię się , gdy po emisji programu ze mną w tv ponownie do mnie zawitają.
Tylko , że tym razem podrzucą narkotyki lub broń.
Zapamiętajcie moje słowa.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 22 mar 2012, 02:20
Ciekaw jestem jakby to wyglądało gdyby stawiali opór...
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 mar 2012, 19:52
abrakadabraxx,

brzmi bardzo dwuznacznie, az sie przestraszyłam ... mozesz wyjaśnic, co to za "ostatni" raz ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 mar 2012, 20:14
abrakadabraxx,

gdybyś był sam, nikt by Ci nie odpisał ....... rozumiem że jestes zmęczony... to wszystko czasami nas przerasta... ale to tylko subiektywne wrażenie na teraz.. jutro , pojutrze może być juz zupełnie inaczej.... warto przeczekac zły okres, nic nie twa wiecznie... jak byłam na dnie, pocieszałam sie tym ,że może już być tylko lepiej.. no i po jakims czasie było ... nie rób nic głupiego ... i nie wracaj do picia .. to wiem na pewno
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 mar 2012, 21:23
abrakadabraxx,

nie mam prawa podwazac Twojej decyzji, niezależnie jaka by była...

ale nie będę milczeć, kiedy ktoś sie tak bez sensu poniża, tak ja Ty to robisz... po pierwsze nie przejmuj sie ojcem, który jak sam twierdzisz jest skurwysynem .. Ch.uj mu w oko.. gdybym ja sie przejmowała starymi, juz dawno bym leżała na dnie rzeki... po drugie twoje zycie nie przedstawia dla Ciebie wartości - ale TYLKO dla Ciebie... innym mozesz byc bardzo przydatny, zamiast zmarnowac swoją inteligencje i umiejetności idz pomagac - na haiti, tam jest dalej kryzys po trzęsieniu ziemi, zresztą takich miejsc jest tysiące, nie będę tu wymieniać.
Zamykasz swój umysł i serce w cierpieniu, i nie widzisz, ze świat oferuje nam nieograniczone mozliwości, jedyne ograniczenia znajduja sie w naszych głowach.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do