moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Stark 08 mar 2012, 17:34
intel, Wg. mnie nie zasłużyłeś, a że potoczyło się tak a nie inaczej, cóż, tu nie mam pojęcia.
Stark
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 08 mar 2012, 20:36
Jak to mówią słynni filozofowie:

,,Life is shit''
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 08 mar 2012, 22:54
Łazarz napisał(a):Jak to mówią słynni filozofowie:

,,Life is shit''


a może powiedzieć ,że świat jest neutralny a 70% problemów ludzkich wynika z myśli co będzie i co było?
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez niewdzięczny33 09 mar 2012, 07:30
witam ogólnie to napisalem na priv do autora rego forum ale postanowilem podzielic sie z Wami moim przypadkiem.Moje problemy zaczely sie ok 8-9 lat temu przyczyna narkotyki exatazy marichuana glównie ogóolnie zycie na wysokich obrotach fajne kobiety bylem nawet niezly kiedys ,po narkotykowych excesach i powrocie do tego pojebane..kraju RZECZPOSPOLITA zaczely sie problemy z głowką (w tedy niewiedzialem co to mysli samobójcze ) oczywiscie przestalem brac ale sporadyczne wypadki sie zdarzaly i zamienilem sobie to na alkohol dalej bylo kolorowo ale zaczelo mi sie juz poważnie pierdolic w glówce mialem problemy z wejsciem do sklepu ,wrazenie ze ludzie czytają w moich myslach doszla depresja i natręctwa poszedlem do psychiatry ten przepisal mi seroxat który pomógl ale niecalkiem bralem go 3 lata i popijalem caly czas ogolnie rzeczywistosc po używkach jest inna ale swirowalem dalej sportowy samochód dziwki będac caly czas sam zawsze brakowalo mi stabilizacji i kobiety i rodziny zawsze chcialem miec cieply dom ktorego nigdy niezaznazlem, niepochodze z biednej czy patologocznej rodziny ale chorej nienawiscią i manią pieniądza, zaznaczam ze wszystkiego sam sie dorabiam ,no i dorobilem sie zespolu serotoninowego wtedy byly pierwsze mysli samobójcze juz bym sie i targnol ale bylem w miejscu pracy ,seroxat rzucilem z dnia na dzien i wyjechalem za granice do pracy i naprawde bylo oki wszystko przeszlo niepilem nic zarobilem durzo grosza ale jak tylko wrocilem do tego chorego domu czar prysnol zaczolem sie bac dzieci normalnie niemoglem kolo szkoly przejsc bo dostawalem lęków tv oglądając dostawalem jazdy jak byly dzieci kurw.. biore sznur i sie odpierdal...i poszedlem do lekarza i mówie mu co jest czy ja jakims pedofilem nie jestem samo to slowo nieprzechodzi mi przez usta powiedziaj ze nie i dostalem zoloft i ketrel .Oczywiscie zoloft bralem a ketrel nie bo to na schize ale o tym pozniej ,sam w internecie znalazlem cos takiego jak fobia i wiecie co znalazlem wątek lęk przed dziecmi czyli pedofobia czyli nienawisc do tych zboków i wszystko co z tym związane odrazu poczulem sie lepiej normalnie az sie usmiechnolem do siebie poprostu bylem szczesliwy ale z kąd to sie wzielo w mojej glowie tego niewie nikt, oczywiscie alkohol byl moim najlepszym anydepresantem niestety tak jak pilem tak sie niszczylem sam starcilem prawko ,zęba jedynke (tak chodzilem przez 1,5 rok) poprostu sie staczalem niewidząc tego ,mieszkam narazie u rodzicow i ktorzy mnie doslownie nienawidzą stary cale zycie sie tylko przypierdalal wszystko zle najlepiej jakbym sie wogole nie urodzil tylko kasa i praca sie dlanich liczy matka wogóle sie nieinteresuje mną nawet obiady musze sobie sam gotowac, w tamtym roku mialem wypadek gips i 4 miesiące siedzenia w tym pojebanym domu i pytanie lezac w gipsie kiedy do pracy pójde!!!! kurw..niewytrzymalem i zaczolem brac ten ketrel bo bylem juz wyjeban....slychajcie tak mnie to sieklo po opakowaniu ze dochodzilem do siebie przez tydzien otumaniony kompletnie wyrzucilem i zoloft i ketrel do smietnika i lece ok 3 miesiące na czysto teraz srednio akoholu juz nie pije od miesiąca /cenzura/ stracilem tyle przez to wszystko więzienie 6i3 miesiące prawko juz odzyskalem stracilem duzo znajomych bo ludzie widzą ze cos jest nie tak moje grono jest kumate i wiedzą jaki jestem aczkowiek sie bardzo skurczylo ,lęk zniszczyl mnie dokladnie niemozna normalnie funkcjokcjonowac z silną nerwicą to wiemy , w Boga niewierze tylko w medycyne i kase Polski nienawidze,zostalem sam z moją nerwicą i wspomnieniami ,niewiem co mi jest czy choroba afettywna czy jestem neurotykiem czy osobowoscią border im więcej czytam tym wiecej sie glupi robie wszyscy sei urządzają w zyciu tylko ja kurw..sie skasowalem niby jest wszystko oki jak czlowiek popatrzy ale w srodku jestem zepsuty zjebany na maxa chcialbym osiągnac sukces jeszcze rodzina i dziecko takze kolego Intel niejest z tobą taz zle za jakiego sie uważasz bo za takie skarby jakie posiadasz ja czekal bym dlugi czas w więzieniu bo mam raczej to samo gówno w glowie co ty a nawet jeszcze gorzej ja sobie daje szanse do 40 roku jesli nie to sie odpalam a ty odsiedz tą piąteczke i do pracy i rodziny bo niema nic piękniejszego ja ktos czeka na ciebie ,dziwki czekaja ale na twoją wyplate i zebys je zerżnol i jeszce jedno ktos tam npisal ze dalby sobie odciąc reke czy noge ja natomiast niechcial bym miec odrąbanej reki poniewaz jej w większosci przypadkow nieda sei uratowac a nasza glowa plata ma figle kto wie czy nagle niewyzdrowiejemy!!!pozdro
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 mar 2012, 22:41

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 09 mar 2012, 10:40
Ha.
Mam 40 lat ,żona 33.
Myślisz , że jak będę gnił w puszce następne lata to ktoś będzie na mnie czekał?Że żona czekając na pierwsze oznaki starości zaszyje sobie vaginę? Za dużo dobrych tripów chyba miałeś aby wierzyć w bajki.
Dziecko?
Jak wyjdę to będzie pełnoletni prawie.
Tato-gdzie byłes jak cie potrzebowalem gdy nie potrafiłem odrobić zadnia z matematyki i jak mnie w szkole frajerzy dojeżdżali?
Do pracy? Do jakiej pracy?
W wieku pod 50 z CV w którym kilkunastoletnia przerwa w pracy będzie wynikala z choroby psychicznej i pobytu w więzieniu?
Jak wyjdę w wieku prawie 50 lat to w jakim będę stanie? Jaką pracę będę mógł wykonywać poza wjazdem z kopytem na ostro do banku, co z góry wiadomo jak się skończy..........
Żona już teraz zbytnio się interesuje ZDROWYMI i nie zagrożonymi karnie frajerkami z pracy. Co wcale mnie juz nie dziwi.
Do puchy to można iśc jak się ma 22 lata i wyjśc jak się ma 25 . To nic takiego.
Skoro teraz nie jestem w stanie funkcjonować normalnie to jakim cudem "resocjalizacja" więzienna ma przysposobić mnie do rozpoczęcia nowego życia w wieku 50 lat?
Gdybym mial parę milionów na koncie to może bym się zastanowił.
Miesięcznie mając na wypiskę ( zakupy w kantynie ) tak ze 3-4 tysiaki jakoś bym się w puszcze urządził i poukładał .
Za kasę w tym jeb.anym kraju można wszystko.
Po wyjściu kupił bym dom w górach, wagon viagry i dymał do śmierci.


Mają w puchach jakieś nowe , skuteczne metody leczenia CHAD, niedostępne dla zwykłych śmiertelnikow?
Skoro jak rozumiem zaliczyłeś jakiś krótki turnus w puszce to powinieneś wiedzieć jak wygląda tam "opieka" medyczna?
Gościu , który był po zawale i w nocy zwijał się bólu w końcu dostał się w do pielęgniarki. Dostał coś na ból. Po godzinie znów to samo. Za trzecim razem dostał kwita.(dla niewtajemniczonych-pisemną uwagę do akt , ktora np owocuje odebraniem widzenia, lub możliwości zakupów w kantynie. 3 "kwity" i możesz zapomnieć o przedterminowym zwolnieniu )
Więc nie ciśnij mi tu hoolywoodzkich bajeczek o wiernych żonach i pracy na starośc przy pakowaniu zakupów do torebek frajerom przy kasie w hipermarkecie (Skazani na Shawshank )
A gdzie będę mieszkał po wyjściu???
Z byłą żoną i jej nowym frajerem?
Czy pod mostem?
Odejdę z wielkim hukiem.Nie jak obsrany menel pod mostem w ciszy i zapomnieniu.
Piszesz że wszyscy Twoi znajomi już się jakoś urządzili.
A co ja będę miał powiedzieć w wieku 50 lat, kiedy będę zaczynał z pułapu absolutnego zera?

Wracając do sedna.
Widzę że też Cię życie nieźle zryło.
Równia pochyła.
Jakąś diagnozę Ci postawili?
Czy kilka róznych, wzajemnie się wykluczających?
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 09 mar 2012, 11:27
intel napisał(a):Ha.
Mam 40 lat ,żona 33.
Myślisz , że jak będę gnił w puszce następne lata to ktoś będzie na mnie czekał?Że żona czekając na pierwsze oznaki starości zaszyje sobie vaginę? Za dużo dobrych tripów chyba miałeś aby wierzyć w bajki.
Dziecko?
Jak wyjdę to będzie pełnoletni prawie.
Tato-gdzie byłes jak cie potrzebowalem gdy nie potrafiłem odrobić zadnia z matematyki i jak mnie w szkole frajerzy dojeżdżali?
Do pracy? Do jakiej pracy?
W wieku pod 50 z CV w którym kilkunastoletnia przerwa w pracy będzie wynikala z choroby psychicznej i pobytu w więzieniu?
Jak wyjdę w wieku prawie 50 lat to w jakim będę stanie? Jaką pracę będę mógł wykonywać poza wjazdem z kopytem na ostro do banku, co z góry wiadomo jak się skończy..........
Żona już teraz zbytnio się interesuje ZDROWYMI i nie zagrożonymi karnie frajerkami z pracy. Co wcale mnie juz nie dziwi.
Do puchy to można iśc jak się ma 22 lata i wyjśc jak się ma 25 . To nic takiego.
Skoro teraz nie jestem w stanie funkcjonować normalnie to jakim cudem "resocjalizacja" więzienna ma przysposobić mnie do rozpoczęcia nowego życia w wieku 50 lat?
Gdybym mial parę milionów na koncie to może bym się zastanowił.
Miesięcznie mając na wypiskę ( zakupy w kantynie ) tak ze 3-4 tysiaki jakoś bym się w puszcze urządził i poukładał .
Za kasę w tym jeb.anym kraju można wszystko.
Po wyjściu kupił bym dom w górach, wagon viagry i dymał do śmierci.


Mają w puchach jakieś nowe , skuteczne metody leczenia CHAD, niedostępne dla zwykłych śmiertelnikow?
Skoro jak rozumiem zaliczyłeś jakiś krótki turnus w puszce to powinieneś wiedzieć jak wygląda tam "opieka" medyczna?
Gościu , który był po zawale i w nocy zwijał się bólu w końcu dostał się w do pielęgniarki. Dostał coś na ból. Po godzinie znów to samo. Za trzecim razem dostał kwita.(dla niewtajemniczonych-pisemną uwagę do akt , ktora np owocuje odebraniem widzenia, lub możliwości zakupów w kantynie. 3 "kwity" i możesz zapomnieć o przedterminowym zwolnieniu )
Więc nie ciśnij mi tu hoolywoodzkich bajeczek o wiernych żonach i pracy na starośc przy pakowaniu zakupów do torebek frajerom przy kasie w hipermarkecie (Skazani na Shawshank )
A gdzie będę mieszkał po wyjściu???
Z byłą żoną i jej nowym frajerem?
Czy pod mostem?
Odejdę z wielkim hukiem.Nie jak obsrany menel pod mostem w ciszy i zapomnieniu.
Piszesz że wszyscy Twoi znajomi już się jakoś urządzili.
A co ja będę miał powiedzieć w wieku 50 lat, kiedy będę zaczynał z pułapu absolutnego zera?

Wracając do sedna.
Widzę że też Cię życie nieźle zryło.
Równia pochyła.
Jakąś diagnozę Ci postawili?
Czy kilka róznych, wzajemnie się wykluczających?


Nie chce Cię straszyć Intel ,ale rzeczywiście twoja sytuacja jest niewesoła. Jeżeli pójdziesz do puchy to żona raczej nie będzie czekać i tak jak napisałeś nie zaszyje sobie vaginy.Chyba ,ze będzie na tyle cierpliwa i zastąpi swoje potrzeby wibratorem(z całym szacunkiem dla CIebie, ale wydaje mi się ,że o zaspokajanie swoich potrzeb fizycznych,fizjologicznych w tym życiu chodzi) i poczeka na Ciebie, ale w tym okresie możesz się spodziewać wszystkiego z jej strony, więc finalnie na pewno będzie się rozglądać za nowym partnerem.Z drugiej strony będziesz musiał uszanować jej decyzje.Z synem kontakt na pewno będziesz miał o to jeszcze tak bardzo bym się nie martwił. Na pewno nie odwróci się od Ciebie.Praca też troche lipa. Nie chce kopać leżącego, ale są oferty w magazynach gdzie nie wymagają niekaralności(znam przypadki) i można trochę zarobić to chyba jedyne wyjście.Ogólnie lipa ,że poszedłeś na tą zajebaną rente.Można dobrać leki,funkcjonować i pracować.Myślę ,że to może była zbyt pochopna decyzja i tu był twój wielki błąd.A konflikt z prawem to niestety bilet w jedną stronę.Mam nadzieje ,że wyrok będzie łagodny dla Ciebie. Wiadomo w depresji pewne rzeczy się wyolbrzymia.Może nie musi być aż tak źle?Trzymam kciuki aby wszystko było ok.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 09 mar 2012, 11:49
No tak-ale kto przyjmie rozjebanego fizycznie i psychicznie 50 letniego wraka po odsiadce? Co niby miałbym w magazynie robić? Faktury wypisywac? Żeby stanąc na nogi musieli by mi płacić ze 3 tysiące , żeby wynając mieszkanie i przeżyć.
Abstrakcja.
Z rentą nie miałem wyboru.
Jak tu pracować skoro nie masz sił się nawet ogolic czy wykąpać, a pobyty w psychiatryku i na dziennym oddziale psychiatrycznym zdarzają się co chwilę?
Kontakt z dzieckiem?
Są 3 widzenia na miesiąc .Każde 1 godzinne. Czyli na każdy rok widziałbym Synka ( przy stoliku ) około 40 godzin !!!
To jakaś kpina.
Nieeeee.To nie dla mnie. Ja zawsze byłem latającym drapieżnikiem. Nie dam rady żyć w klatce swojej choroby, ułomności jak i klatce więziennej. Wolę stracić życie w obronie swojej swobody.
Jeszcze kilka miesięcy a potem /cenzura/ to WSZYSTKO.
Ostro się zabawię na koniec.
Zrobię maksymalny rozpierdol i spadam ( do diabła )
Sorry za wulgaryzmy, ale język prof. Miodka jest zbyt ubogi aby oddac moje wkurwienie.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez niewdzięczny33 09 mar 2012, 13:08
wlasnie dostalem skierowanie do szpitala psychiatrycznego w Branicach dzis jade to mój pierwszy raz ale chyba troche za pozno zobaczymy a Ty Intel widzisz wszystko w czarnych barwach ta ja i ja zresztą ale staram sie to ogarnąc dostaniesz 7 po 3 dostaniesz P2 i po roku wokanda tak zbijali moim kumplom z 7 wyroki ja bylem potem na P2 takze niegadaj o 50siądce tylko 3 max 4 i wylot przecież ty nikogo nie zabiles tak wyszedl moj kolega z 7 zawiesili mu za dobre zachowanie 34 miesiące chlopak z padaczką takie ze niechcial bys miec nasze lęki sa gówno warte w porównaniu z silną padaczką baba jak zostawi to trudno jegon tez zostawila a byl dobrze ustawiony i ludzil sie i zyje zasralismy sobie i trzeba za to zaplacic teraz wiem ja szybko mozna dotknąc gówna zyciowego i Polska to kraj który niszczy nie pomaga niedosc ze walczysz z soba to jeszzce z tymi kurwam...urzędnikami ale sukces jest w naszych rękach powiem wam ze po rozmowie z psycholożką dzis juz czuje sie troche lepiej /cenzura/ chlopaki na wózkach zapiepszają i kase robią a ja sobie nie poradze ????mam nadzieje ze tak ze moja glowa sie naprawi ja tego CHCE bardzo jesli sie targne to będe tchórzem cieniasem ale może tak byc boje sie tylko tego czy nie zabrnolem za daleko ale odp poznam niedlugo takze moi drodzy forumowicze zrobimy sobie zawody :great: kto wygra a kto przegra wszystkie chwyty dozwolone ha ha trzymta sie

-- 09 mar 2012, 12:29 --

aha jeszcze jedno pani psycholog zaradzila zebym jak najmniej czytal o tych wszystkich schizach i nie stawial sobie sam diagnozy tak jak to robilem.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 mar 2012, 22:41

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 09 mar 2012, 14:17
Ja mam zarzuty w związku z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej więc o żadnym przedterminowym zwolnieniu za sprawowanie nie ma mowy. Siedzisz do dzwona.Tak mówi kodeks karny wykonawczy.Więzienie tez zamek ,może nawet "N-ki " a nie żaden półotworek czy otworek z praca na zewnątrz i przepustkami.
Lipa, panie Kolego. Lipa po całości.
I nie mam lęków tylko chorobę afektywną dwubiegunowa , która kończy się bardzo często samobójstwem. Objawy na dłuższą metę są nie do przyjęcia.To taka duża depresja z dodatkowymi gratisami.Dużo medialnych samobójstw znanych ludzi było spowodowane własnie tą, a nie inną chorobą.
I tak już od kilku lat jestem chodzącym trupem.
Ale nie jestem jakoś szczególnie załamany.
Jestem chyba bardziej wkurwiony niż zrezygnowany.
Więzieniem chcą przestraszyć kogoś , kto od lat codziennie zmaga się z myślą o samobójstwie ?
Nie pójdę , bo nie czuję się aż tak winny, a po drugie nie mam na to ochoty.Po trzecie jako psycho i socjopata mam ten cały system w dupie i nikt , kto nie jest krystalicznie czysty nie będzie mi odbieral wolności tylko dlatego , że jestem bezbronnym potomkiem masy robotniczej.
Wyrok będzie tylko ostatecznym pretekstem do tego , co chodzi mi po glowie odkąd zachorowałem i spadłem na samo dno drabiny społecznej, mentalnej i finansowej.
Nawet nie wiedzą jaką przysługę mi oddadzą, hehehehe.
Prokuratura chce za wszystko około 7 lat. A jak na razie sądy niczym pieski spełniają wszystkie zachcianki prokuratury....
Więc nie ma powodu sądzić, aby tym razem było inaczej.
Żebym tylko był w 100 % zdrowy , tak jak twierdzą prokuratorskie pieski-biegli sądowi.
Pozostały czas wykorzystałbym na nieustanne pasmo balangi. Mając na uwadze rychły koniec kasę szybko by się zorganizowało.Komornicy do piekieł nie schodzą po wierzytelności. Chyba że Andrzej Chyra z filmu "Komornik"
Ten był "przechuj" i zapewne nawet w szponach Lucyfera by mnie odnalazł hehehehe.
A tak, w chorobie, cichutko sobie zdycham w zaciszu domowym.....
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 mar 2012, 14:22
Nie no bez przesady. Dla mnie prokuratura w wieku 19 lat, za posiadania zielska o wartości czarnorynkowej 10 zł słownie: dziesięć złotych (o mało mnie nie ukarano za obrazę sądu, gdy parsknąłem śmiechem na sali, gdy to wyczytano ) 2 lata BEZWARUNKOWEGO więzienia!!!!!!!!!!!!! (19 letni, nie karany student)
Czaisz?

-- 09 mar 2012, 13:26 --

Skończyło się na 8 miesiącach prac publicznych (z czego ani minuty nie przepracowałem). To się chyba ograniczenie wolności nazywa...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 09 mar 2012, 14:38
Wystarczy mi jak mnie z buta potraktowała sędzina w sprawie o zażalenie na pobicie w trakcie aresztowania.
Paniusia w ŻÓŁTYCH tipsach traktowała mnie jak śmiecia.
Jak taki gangster może oskarżać milicję? Zapewne w odwecie , żeby zaszkodzić stróżom ładu i porządku,hehehe.
Nie dala mi dojśc do słowa. Przekręcała subtelnie, aczkolwiek brzemiennie w skutkach moje wypowiedzi dyktując je do protokołu.
W 5 minut po zakończeniu sprawy zapadł wyrok . Potraktowali mnie z buta i jeszcze powiadomili że decyzja jest ostateczna i nie ma od niej odwołania.
Wujek-sam widzisz-PRAWIE zniszczyli Ci życie za coś , co w normalnym kraju nie spowodowalo by nawet mandatu .
Bo chyba nie masz wątpliwości, że 2 lata więzienia ZDETERMINOWAŁY by całkowicie Twoje późniejsze życie?
Ach. Zapomnialem o RESOCJALIZACJI czyli 5 minutowej rozmowie raz na miesiąc z "wychowawcą" ktory chce zrobić z człowieka konfidenta oraz o cotygodniowej możliwości pogrania w ping-ponga.
Gdyby chociaż ten ping pong był nielimitowany . Zrobiłbym karierę niczym Forrest Gump :D
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 mar 2012, 14:47
intel, teraz za każdym razem gdy mnie zatrzymają chociażby do kontroli drogowej muszę się tłumaczyć, mimo że mineło dobre 10 lat...

-- 09 mar 2012, 13:49 --

Zresztą w świetle prawa, jakieś 30% młodych ludzi to kryminaliści, bo posiadali takie coś... Tylko mały procent miał takiego pecha, jak ja...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 09 mar 2012, 14:52
Hehehehe
Musiałbyś zobaczyć co się dzieje , jak mnie kontrolują na drodze i wrzucą moje dane na "bęben"
Po chwili już są koło mnie oba psy z drogówki , opuszczanie samochodu, i kipisz dokładny,hehehehe.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez Michuj 09 mar 2012, 14:53
hehehe
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do