Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez Supełek 13 sty 2012, 19:52
No coś Ty :D
ja lubię wymieniać się wiedzą i zdobywać nową :uklon:

a olej lniany-tak tak, wyłącznie nieoczyszczony, tłoczony na zimno i przechowywany wyłącznie w lodóweczce :mrgreen:

-- 13 sty 2012, 22:32 --

Chciałam zgłosić, że znalazłam nowy, dodatkowy powód do życia... :lol: ;)
Jest nim nie tylko nowy kubeczek na kawę (ledwie 4zł z hakiem w Tesco, żeby nie było, że do szczęścia potrzeba szaleństw jakiś 8) ), a w tym kubeczku... CAPPUCCINO o smaku... SZARLOTKI!!!!!!!

raaaaannnyyyy, jakie to jest pyszne :!: :!: :!: :D

Obrazek


w ostatnich dniach tyle się naczytałam o wrednym wpływie kawy na deprechy i nastroje, że aż sie za głowę złapałam... a, niestety, kawy wypijam bardzo dużo. no ale cappuccinko kawki ma mało, więc... a uwielbiam je... mimo, że rośnie po nim tyłek... :lol:

Mmmmmm, pychotka :D

Przynajmniej mam jakąś rekompensatę... niestety, ale parę typowych objawów ubocznych po rozpoczęciu kuracji Lamitrinem mam (co za ból łba... masakra jakaś... do tego senność, zawroty, ból oczu, chwilowe/napadowe problemy z widzeniem). no ale tak to jest, jak się bierze fuje-fuje grzebiące w OUN ;)

-- 13 sty 2012, 23:09 --

Ok, to na koniec dnia (wrrrr, a miałam iść grzecznie spać, jak zalecają we wszystkich publikacjach, a i moja terapeutka mnie za to ganiała, czyli o max. 23.00, ale się wmeldowałam w pranie i coś ten program dłuższy jest, niż zakładałam :twisted: )

to tak na poprawę humoru:
Eksperyment Rosenhana, czyli skąd wiadomo czy ktoś naprawdę jest "psychiczny", czy tylko tak się wydaje ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana

A na koniec... Buszując po forum, znalazłam taki wątek osoba-z-z-o-w-zwi-zku-t33811.html
Widząc wpis Moderatora, Mad_Scientist (Melduję się F60.5 (o. anakastyczna) w związku z F60.3 (BPD). :P), musiałam sobie sprawdzić z ciekawości, co to jest to F60.5, skoro ja mam dużo z F60.3 (choć nie jestem typowym F60.3)
I? No i wychodzi, że jakby psychiatra przebadał mojego TZa, to pewnie by uznał, że jest F60.5 :lol:
Ale czy to koniec świata? Pracujemy, pracujemy nad cechami mojego TZ od 3,5 roku (nie na terapii... do niej może dojrzeje za milion lat) i jest naprawdę coraz lepiej... a gdyby dało się to nawet sklasyfikować? No i co by to dało? ;)
Jednym słowem, pewnie lwia część polskiego społeczeństwa ma coś poprzestawiane w mózgu, o! :P
(wiem, wiem, pocieszam się... ale to chyba lepsze, niż smęcenie, że życie jest do d***? ;) a im więcej pozytywnych myśli, tym mniej... nooo, negatywnych... ale mi wyszło :great: to może ja już pójdę lulu... :papa: )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 21:14

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

przez celineczka3 17 sty 2012, 20:10
Supełek napisał(a):to tak na poprawę humoru:
Eksperyment Rosenhana, czyli skąd wiadomo czy ktoś naprawdę jest "psychiczny", czy tylko tak się wydaje ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana

A na koniec... Buszując po forum, znalazłam taki wątek osoba-z-z-o-w-zwi-zku-t33811.html
Widząc wpis Moderatora, Mad_Scientist (Melduję się F60.5 (o. anakastyczna) w związku z F60.3 (BPD). :P), musiałam sobie sprawdzić z ciekawości, co to jest to F60.5, skoro ja mam dużo z F60.3 (choć nie jestem typowym F60.3)
I? No i wychodzi, że jakby psychiatra przebadał mojego TZa, to pewnie by uznał, że jest F60.5 :lol:
Ale czy to koniec świata? Pracujemy, pracujemy nad cechami mojego TZ od 3,5 roku (nie na terapii... do niej może dojrzeje za milion lat) i jest naprawdę coraz lepiej... a gdyby dało się to nawet sklasyfikować? No i co by to dało? ;)
Jednym słowem, pewnie lwia część polskiego społeczeństwa ma coś poprzestawiane w mózgu, o! :P
(wiem, wiem, pocieszam się... ale to chyba lepsze, niż smęcenie, że życie jest do d***? ;) a im więcej pozytywnych myśli, tym mniej... nooo, negatywnych... ale mi wyszło :great: to może ja już pójdę lulu... :papa: )

''Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani''-usłyszałam to kiedyś od mojego terapeuty:) Więc naprawdę trzeba na te wszystkie klasyfikacje patrzeć z duuuużym dystansem.
Tak w ogóle to chciałam Ci jeszcze powiedzieć, że w ramach tego intensywnego samoleczenia, możesz też uwzględnić duuuużą dawkę aktywności fizycznej. Ja w sumie kiedyś kochałam się ruszać, ale potem przestałam, znajdując sobie multum wytłumaczeń dlaczego nie ruszę się i gdzieś nie wyjdę. Myślę, że to na pewno w jakiejś mierze mogło się przyczynić do pogorszenia mojego samopoczucia. Ale wzięłam się znowu za siebie, zaczęłam znowu pracować nad swoją kondycją i są efekty....Właśnie wróciłam z dłuższego marszu...naokoło mnie ośnieżone aleje, park, cisza...czego chcieć więcej...:)
celineczka3
Offline

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez Supełek 20 sty 2012, 19:38
Moja znajoma, która też miewa różne problem z nastrojami ;) jakiś czas temu zaproponowała, żebyśmy poszły na coś, gdzie można pokopać, pobić, powrzeszczeć etc. plus joga, na wyciszenie, w inne dni :yeah:

i ja uważam, że taki zestaw jest absolutnie rewelacyjny... w niektóre dni - taka aktywność, która rusza krew, spala się kalorie, można się "powyżywać".... ale w inne dni - nauka wyciszania, bo takie nerwusy mają z tym problem


tylko kompletnie, ale to kompletnie kasy na to teraz brak... :why:


P.S. gdzie Ty masz ośnieżone aleje? u nas wszystko pływa... :lol: ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 21:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

przez celineczka3 21 sty 2012, 13:06
Supełek napisał(a):P.S. gdzie Ty masz ośnieżone aleje? u nas wszystko pływa... :lol: ;)

No jak to pisałam to było ośnieżone, teraz też trochę to wszytko pływa. Chociaż i tak chyba mniej niż w innych częściach Polski, bo mieszkam niedaleko gór, więc klimat jest tutaj trochę ostrzejszy niż gdzie indziej.
A wracając do aktywności fizycznej, na to naprawdę nie trzeba mieć pieniędzy. Ponoć zmniejszenie objawów jest widoczne u nerwusów już po intensywnym spacerze. Więc te wszystkie atrakcje są na dobrą sprawę zbędne-ja przynajmniej z nich nie korzystam. Zainwestowałam tylko 100 zł w piłkę gimnastyczną i kije trekkingowe, ale nie żałuję.
celineczka3
Offline

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

przez aila92 22 sty 2012, 15:30
Witam mam 20 lat i zastanawim sie co mi dolega. OD czasu kiedy poszłam na studia, zmieniłam miejsca zamieszkania, nie moge sobie poradzić sama z sobą. Jestem osobą otwartą szybko nawiązuje nowe znajomośći, mój problem polego na tym z enie umiem poprosić kogokolwieg o pomoc, gdy jest mi źle i czegoś potrzebuje. Kiedy miałąm problemy z lekcjami nie umiałam wprost poprosić kogoś o pomoc, wydawało mi sie że sama sobie ze wszystkim poradze. Po prosbemach z lekcjami doszły inne kłutnie ze współlokatorką, przemęczenie pomimo że spędzam czas ze znajomymi jak jestem sama w domu mam napady płaczu, zawroty głowy, biegune. Może nie pisze wszystkiego zbyt składnie ale to przez to ze pierwszy raz pisze cokolwieg o tym ze nie daje rady sama z sobą. Kiedy zdecydowałąm sie w końcu porozmawiać o tym z rodzicami, uzyskałąm odpowiedź ze tak to bywa w życiu i musze po prostu zacisnąć zęby i przetrwać ten okres. Im bardziej chcę wziąśc sie w garśc tym bardziej nei moge sypiam prawie całymi dniami, nie potrafie skoncentrowac sie na prostych rzeczach. Czy ktoś może powezieć mi co mam zrobić żeby poczuć sie lepiej ?

Dziękuje i pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 sty 2012, 15:15

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez iren53 23 sty 2012, 19:43
Supełek radzę zrobić dokładne badanie tarczycy....i USG.....szyi....
napisz jak się zachowujesz jak jesteś na górce........
a Omega 3 to sobie kupię.......
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez Supełek 24 sty 2012, 04:20
ailia92, moja rada? poszukaj dobrego psychologa, który Cię poustawia, zanim Cię wszystko przerośnie.. znam to skądś: rodzicielskie "weź się w garść" ;)

iren53, USG tarczycy nie robiłam, nigdy, hormony tarczycowe trzymają się w normie. parę razy miałam je robione, bo zdarzało się nieraz, że lekarz przy okazji innych badań patrzył na mnie, patrzył... i stwierdzał, że chyba coś nie tak z tarczycą mam :lol: ale jednak hormonki trzymają się norm
co do "górek" - napiszę Ci szczerze, zupełnie nieleniwie i niezłośliwie ;) że jestem teraz tak wykończona studiami i użeraniem się ze swoim zdrowiem, że chwilowo nie umiem sensownie napisać (nie, nie mam na myśli depresji, tylko kilka zarwanych kompletnie nocy ;) )
ale na tej górce nie mam zrywów typu, jak to określił mój lekarz "postawię sobie karuzelę na środku ogródka" ;)
co jest ważne, a uświadomiłam sobie wypełniając ankietę dotyczącą moich wahań, ja jestem mocno uzależniona od innych czynników.. np. to nie tak, że wstaję pewnego dnia i stwierdzam, jaki to świat jest piękny, ja zostanę prezydentem, a w ogóle, to muszę zaliczyć dziś minimum trzy imprezy ;)

to jest raczej kwestia zyskiwania sił i łatwiejszego przestawiania się na pozytywne myślenie - nagle sporządzam sobie listę 10 osób, z którymi się spotkam (jak się spotkam z jedną z nich, to już jest dobrze :P), przypominam sobie, że poza studiami miałam się zająć jeszcze tym, tamtym i śmamtym.... a w ogóle, to życie jest piękne i trzeba się cieszyć tym, co jest etc. etc. etc.... jednak przy tym wszystkim - tak naprawdę wystarczy mały bodziec (słowo, przeczytany artykuł), bym z powrotem zjechała i zaczęła uprawiać czarnowidztwo, mówiąc... bardzo oględnie ;)

Póki co, biorę Lamitrin i, odpukać, zaczyna mnie ładnie stabilizować :yeah:



A skąd Twoje słowa? Czyżbyś miała problemy z tarczycą i wnioski jakieś z tego płynące? :) (wiem, że teoretycznie niedoczynność=ospałość itd., z powodu zwolnienia metabolizmu; nadczynność=nadpobudliwość; ale u mnie te zmiany są szybciutkie)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 21:14

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez Spooky 24 sty 2012, 10:05
znam to skądś: rodzicielskie "weź się w garść"

U mnie ten słynny zwrot ewolułował do ''pasożyta, gnojka i nieroba''... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez iren53 24 sty 2012, 10:19
Supełek ...pytałam się odnośnie tarczycy dlatego ze ja miałam wyniki super......a na tarczycy siedział sobie guzek......
odnośnie górki pytałam się jakie masz objawy dlatego....... bo ja mam męża chorego na CHAD/depresja dwubiegunowa/......z tego co piszesz to chyba nie.....bo w CHADZIE górki/mania/ są makabryczne istny horror...przeczytaj

..Zmiany nastrojów zaburzają zdolność racjonalnego myślenia, mogą wyzwalać groźne i nieprzewidywalne zachowania. Choroba ta, nie leczona, może zniszczyć wszystkie dotychczasowe osiągnięcia życiowe i w ostateczności odebrać jego sens. Jej niezwykłość polega na tym, że jeden biegun tej choroby (tak zwana faza maniakalna czy też po prostu mania) daje choremu siłę, poczucie przewagi nad innymi, pozornie nieograniczone możliwości samorealizacji oraz poczucie szczęścia. Innymi słowy stan manii to niczym nie uzasadnione nadmiernie dobre samopoczucie.

W tym stanie osoba chora ma mnóstwo pomysłów i rozpoczyna wiele nowych działań, podróżuje, nawiązuje liczne i przypadkowe kontakty towarzyskie – również seksualne, praktycznie nie musi spać, jeść i odpoczywać, nie odczuwa lęku, ma poczucie nieomylności, nie widzi żadnych przeszkód na swojej drodze, na wszystko ma rozwiązanie.
Chory na ogól nie liczy się z pieniędzmi, jest bardzo towarzyski, posiada słomiany zapał, a radość potrafi w jednej chwili przemienić w gniew czy agresję.
Kiedy u osoby chorej na depresję maniakalną nastrój "pójdzie w dół", na drugi biegun, nagle z euforii staje się zły, natrętny, cały czas rozdrażniony, agresywny, gotowy do walki, jeśli ktoś nie chce za nim podążać sam wymierzy karę za nieposłuszeństwo, obwini każdego kto zechce go krytykować lub nie chce iść za jego myślą. Nastroje mogą się długo utrzymywać lub potrafią zmieniać się z minuty na minutę. Przy ciężkich stanach mani w chwili euforii chorzy na depresję maniakalną mają urojenia i halucynacje. ,,
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 24 sty 2012, 13:57
Supełek, jak dla mnie masz wrażliwy układ nerwowy, owszem, ale do ChADu to kilometry :)

-- 24 sty 2012, 13:59 --

iren53, nie operuj błędną nazwą depresja dwubiegunowa :)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez iren53 24 sty 2012, 14:34
Gril wytłumacz czym się różni depresja dwubiegunowa od CHAD bo ja myślałam że to samo? :bezradny:
Pragniemy być całym szczęściem osoby kochanej, a jeśli to niemożliwe - to całym jej nieszczęściem.

— Jean de La Bruyére
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sty 2012, 10:43

Depresja, nerwica, borderline... CHAD??? Pomocy... BRAK SIŁ

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 24 sty 2012, 23:42
iren53, po prostu depresja dwubiegunowa to niepoprawna nazwa ChAD - depresja jest jednym z "biegunów", sama w sobie nie może być zatem dwubiegunowa :)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do