Jak rozmawiać...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak rozmawiać...

Avatar użytkownika
przez bettt1807 30 gru 2011, 14:50
Witam.
Pierwszy raz jestem na takim forum. Mam problem... Trzy lata temu poznałam chłopaka chodzimy razem do klasy. Na początku mało ze sobą rozmawialiśmy ale wszystko się zmieniło w tamtym roku. Bardzo często się widywaliśmy przyjeżdżał do mnie prawie codziennie. Miał dziewczynę ale ona nie chciała się z nim spotykać zawsze miała jakoś wymówkę. Głównym tematem naszych rozmów była ona. Wtedy i ja się przed nim otworzyła, rozmawialiśmy o wszystkim... Po kilku miesiącach uświadomiłam sobie, że się w nim zakochałam... Okazało się, że i ja nie jestem mu obojętna... Miedzy czasie on zerwał z dziewczyną. Postanowiliśmy spróbować chodź ja strasznie bałam się związać po moich niezbyt przyjemnych doświadczeniach. Ale stało się.
Zaraz tu książkę napisze. Ale może akurat ktoś z was będzie chciał poczytać moją historie...
Jesteśmy ze sobą pół roku nie jest tak idealnie jak myślałam i wydaje mi się że tym związkiem mogliśmy zniszczyć prawdziwą przyjaźń.
Gdy dowiedziała się o nas była dziewczyna robiła mi i jemu straszne problemy. Wiele nocy przepłakałam po jej telefonach chciałam nawet się zabić. Zmienialiśmy nawet kilka razy numery telefonów i nic... Teraz chyba wie, że przegrała na razie jest spokój. Ale nie o tym miałam pisać..
Rafał strasznie się zmienił odkąd jesteśmy razem. Nie mam kontaktu z dawnymi znajomymi bo mu się to nie podobało. Jest strasznie nerwowy, a gdy tylko chce pogadać i powiem że nie zawsze ma racje jest wściekły i wychodzi. Tak kończy się rozmowa. Bardzo go kocham ale każdy mi mówi żebym go zostawiła dla swojego dobra. Wiem że jak go zostawię to on sobie nie poradzi. Rozszyfrowałam go. On tylko udaje takiego twardego a tak na prawdę jest zagubiony i udaje kogoś innego kim chciał by być.Jak mam mu powiedzieć że mnie czasem rani nieświadomie ale to robi. Często mnie okłamuje ale ja wiem o wszystkim bo mnie już nie da się okłamać. Wydaje mu się, że robi dobrze i że to dla mojego dobra. Odnoszę wrażenie, że on boi się że go zostawię. Nie wiem co mam zrobić. Chciałabym mu pomóc ale nie wiem jak z nim rozmawiać. Może ktoś z was ma podobną sytuacje?
Rozpisałam się trochę... Ale z góry dziękuję za odpowiedzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 gru 2011, 13:07

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 22 gości

Przeskocz do