gdzie szukać ukojenia?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

gdzie szukać ukojenia?

Avatar użytkownika
przez amstelek 16 gru 2011, 12:37
Witam mam na imie Piotrek mam 24 lata. Przez większość swojego życia byłem uważany przez wszystkich za wesołka, szczęśliwego któremu w życiu będzie bardzo łatwo. Aż tu nagle pogubilem sie w tym wszystkim. Obecnie studiuje na mgr, mam inz co mnie kompletnie nie cieszy. Sam nie wiem czy robie to dla siebie czy tylko po to zeby kogoś nie zawieść. Rozstałem się z dziewczyną jakieś 2 miesiące temu, ciągle o Niej myśle i nie moge zapomnieć. To jak Ona traktuje mnie teraz, czyli jak powietrze i układa sobie życie swoje jeszcze bardziej mnie dołuje. Ale problemy zaczęły się wcześniej, nieraz ogarniało mnie takie poczucie strasznej samotności, lęków o przyszłość, co się stanie jak czegoś nie zrobie, strach przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie. Co zawsze się kończy tym ze nigdy nie przeskakuje przeszkody/problemu tylko go omijam. Czyli wszystko odkładam na potem. Już nawet nie wiem na kogo mogę liczyć:( dawni kumple maja swoje zycie, a ja w zwiazku z tym ze sie przeprowadzilem jakiś czas temu nawet nie mam na kogo liczyć tutaj. Przytłacza mnie moje życie, już nieraz myślałem o tym że w sumie łatwiej by było nie być, ale nie zrobie tego najbliższym. Jeden dzień czuję sie dobrze i cieszy mnie coś, a potem nagle paniczny strach i lęk. Czasem kładąc sie do łóżka wszystko się zwala na mnie, sprawy zostawione, to czego nie zrobiłem tak jak chciałem. Nie umiem znaleźć szczęścia w codziennym dniu. Takie wszystko się stało trudne dla mnie. Raz myśle że wszystko przede mną, ale znowu za chwile myśle żeby tylko ten dzień minął i się skończył i żeby się nie obudzić.Do tego dochodzi alkohol w którym bardzo często zatapiam smutki i poczucie samotności, że nikt we mnie nie wierzy, a wszyscy są obojętni. Mam straszny żal do ex-dziewczyny że mimo iż starałem sie i walczylem ona pozostawila wracajac do dawnych znajomosci. A w tych czterech scianach w ktorych lapalismy szczescie razem zostalem sam. Juz nie wiem jak sobie z tym wszystkim radzic. Nigdy nie przypuszczalem ze tak mi bedzie ciezko. Stracilem wiare w ludzi, ze kogos cos obchodzi co Ty czujesz :( kazdy biegnie do przodu.
Przepraszam ze taki długi tekst <łza>
"bo to jest ważne co jest w każdym, lecz głęboko, nie potrzebne jest tutaj szkiełko i oko"
"poszukaj, zawołaj ją na kuszenie, nowych dni, pięknych chwil"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 gru 2011, 11:31
Lokalizacja
śląsk

gdzie szukać ukojenia?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 gru 2011, 20:53
amstelek, witaj Piotrze.Myślę,że wciąż przeżywasz rozstanie z dziewczyną.Dwa miesiące,to bardzo krótko,jeśli się kogoś darzyło uczuciem.Może spróbuj dać sobie trochę czasu?Jakby nie patrzeć,rozstanie z bliską osobą,to często utrata całkowitego kontaktu z nią.A taką stratę się przeżywa.Aczkolwiek jeśli Twój stan będzie się dłużej utrzymywał,to może spróbuj porozmawiać z psychologiem?Może on podpowie Ci jak sobie poradzić?
Topienie smutków w alkoholu nie jest dobrym pomysłem.To tylko wszystko pogarsza.Potęguje żal,który w nas jest i poczucie beznadziejności,mimo że wydaje nam się,że jest inaczej...
Próbowałeś się zaangażować w jakąś dodatkową pracę?Może spróbuj wychodzić częściej z domu?Zostając sam na sam ze swoimi myślami,będzie Ci trudno cokolwiek zmienić.Wszystko jest w Twoich rękach,więc zawalcz o siebie,nie poddawaj się...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do