Mam dość życia wszystko jest do dupy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam dość życia wszystko jest do dupy

przez krystian87 09 gru 2011, 00:41
A wyjechać planuję do uk, mam tam kuzyna który siedzi już 5 rok i nie wraca, mówi ze tam gdzie pracuję to na wiosnę rusza robota.
Jak dożyję do wiosny to może pojadę tylko kurczę nie znam angielskiego, a mówił ze bez tego kiepsko i dobrze by było abym po chodził na angielski do wiosny, a to znów wydatek. Ja tylko mam nadzieje ze będzie koniec świata w 2012 nie wierze w to ale mam nadzieje przydało by się.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 gru 2011, 23:05

Mam dość życia wszystko jest do dupy

przez Laima 09 gru 2011, 00:50
krystian87, Moja mama ma renty 500 zł
na całą 4-ro osobową rodzinę mamy dochód 2000zł ,długów po uszy bo żeby kupić opał na zimę trzeba wydać ok. 1500-2000 zł i skąd,bierzemy śmieszne dla nie których kredyty bo po 2000-2500,ale to się wlecze i jest coraz gorzej.Obecnie na życie mamy na 4-osoby po odliczeniu 700 zł-żyjemy,są gorsze problemy-mój brat ma guza mózgu,drugi brat schizofrenie,ja też schizofrenie,mama chore serce co grozi w każdej chwili nagłą śmiercią
Mój ojciec podobnie zginął tylko,że został zamordowany,pobity na śmierć,miałam wtedy 12 lat
Masz dużo złości w sobie z powodu paskudnego wypadku Twojego taty,który nie powinien się zdarzyć,sobie nie radzisz,ze śmiercią kogoś bliskiego ciężko sobie poradzić dlatego powinieneś udać się do terapeuty.
Laima
Offline

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2011, 01:00
krystian87,
ja mam znajomych , którzy tam sa i tęz nie znaja angielskiego i mają prace i też nie chcą wracać, kazdy kto wyjechał wracac nie che , znam ludzi i postudiach co wyjechali, znam ludzi po zawodówkach co wyjecali jedni znali angielski inni nei ,wracac nei cche nikt, mają rózne prace Ci zo mieli wykształcenie i znali anglika dostali prace i w biurze , dobra a wiadommo ,ż ejednak znajomośc obcego języka to zawsze nie to co własny jezyk a w polsc enie była dla nich pracy a tam jest , szkoda tylko drenazu mozgów ze wykształceni ludzie pojechali i tam sie znalazłą dla nich nawet dobra praca często w zaodzie a atutaj jej nie mieli, w sumie co to za kraj który nie ejst w stanie zapewni pracy własnym obywatelom a obcy kraj jest to w stanie zrobić czyli co szanować to gdzie o ciebie dbają i tyle, ostatnio mi jedna z kolezanek powiedział my tu mamy takie dodatki i prawa lepsze niz we własnym kraju, ja się tu czuje doceniana i ze o mnie ktoś dba bezpiecznie jak straće prace itp. sprawy a we łasnym kraju takich praw nie miałam a tutaj mam, jest wt z wykształcenia germanistką i w polandi pracy nie miałą tam pracuje w biurze tłumaczy teksy z niemieckiego na angielski i odwrotnie, najlepsze jest to,z eprawie nie znałą angielskiego jak wyjeżdżała powiedzieli jej potrzebujemy kogoś z niemieckim, na razie masz pół roku by sie duczyć angielskiego zaczniesz od bardzo prostych tekstów a później coraz trudniejsza a w polsce racodawcy wariuja ,chcą nie wiadomo czego z a zarobki gówniane , tylko patrzą zeby kogoś wykorzystac, druga kumpela pracuje na recepcji ledwo znała angielski, posadzili ja i powiedzieli jakoś sie dogadasz dasz radę i dała a ostatnio w telewizji słyszałam jak jakaś wielka panii opowiadała jak rudna jest praca na recepcji i jakie to trzeba mieć kwalifikacje by kogoś przyjac do racy na recepcji i jak duzo kosztuje ja ja przygotowanie takiego pracownika śmiech na sali jak sie slyszy takich ludzi i człowieka rafia szlag ,bo to jest śmieszne czasami, to co wygaduje pracodawcy wieksząć tych prac biurowych jak obsługa, faksu , pisanie pism czy umawianie spotkań jest robić kazdy a u nas to traktują jakby to była praca nie wiadomo jaka a matura wystarzy do tego spokojnie,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez Midas 09 gru 2011, 01:04
A wyjechać planuję do uk, mam tam kuzyna który siedzi już 5 rok i nie wraca, mówi ze tam gdzie pracuję to na wiosnę rusza robota.
Jak dożyję do wiosny to może pojadę tylko kurczę nie znam angielskiego, a mówił ze bez tego kiepsko i dobrze by było abym po chodził na angielski do wiosny, a to znów wydatek.


No i masz punkt zaczepienia, tego się trzymaj, to będzie Twoja szansa. Tylko żebyś się nie stoczył na tych wyspach, tym bardziej po takich przeżyciach(strata ojca). Młodym ludziom za granicą w dziwny sposób zajebiście odpier*dala, może oszałamiająco długo nie byłem, bo pół roku, ale widziałem swoje. Poza tym znam sporo opowieści na ten temat.
Doskonale rozumiem Twoją frustrację jeśli chodzi o te zarobki nasze polskie(nie mając kwalifikacji). Sam jestem w podobnej sytuacji, tzn. mam zajebiste opory znalezienia czegoś za tysiaka i też pewnie będę emigrował, też jestem w podobnym wieku co Ty.
Natomiast skoro nie znasz języka to ta przerwa pół roczna dobrze Ci zrobi. W sam raz na szlifowanie języka i to nie musisz nic płacić, żadne szkoły...
http://www.angielski.edu.pl/
http://chomikuj.pl/
Co do drugiego linka, do wyboru do koloru, kursy mp3, książki, programy, można zostać poliglotą.

I jak widzisz w przykładzie wyżej są ludzie, którzy mają gorsze problemy , a walczą za co trzeba darzyć ich szacunkiem i brać z nich przykład! Mimo, że Laima jest kobietą, a my faceci niby powinniśmy być dużo silniejsi.

Dasz radę! pozdro

PS. Tahela najdłuższe zdanie jakie w życiu czytałem :D
Ostatnio edytowano 09 gru 2011, 01:07 przez Midas, łącznie edytowano 1 raz
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2011, 01:06
Laima,
oj kurcze schorowani jestescie Kasiu naprawde, tulam mocno bardzo

-- 09 gru 2011, 00:10 --

Midas,
bo wszystko zalezy kto wyjeżdża Ci ,którym odbija podejrzewam ,ze w Polsce też im odbijało a Ci,którym w Polsce nie odbijało to i tam im nie odbije i wstydu Polakom nie narobia, bo ta druga kategoria jest od wstydu
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mam dość życia wszystko jest do dupy

przez Laima 09 gru 2011, 01:15
krystian87, przepraszam nie przeczytałam wszystkich Twoich postów i wyskoczyłam z tym,przepraszam,głupio mi teraz
Laima
Offline

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 gru 2011, 01:21
ja znałem ludzi co słowa po angielsku nie umieli a przyzwoicie tam zarabiali. Ja wyjeżdżając do angli miałem znajomość ang na poziomie szkoły podstawowej co najwyżej a prace znalazłem wiadomo że taka co miejscowi by nie wzięli ale finansowo można było z tego jakoś w miarę przeżyć i odłożyć. Mi odbija zarówno w Polsce jak i tam tylko że tam Ci nikt raczej nie pomoże tyle tylko że kasy masz więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez Midas 09 gru 2011, 01:52
Bo na zachodzie mniej niż 1000 ojro miesięcznie nie zarobisz, nawet wycierając blat na stołówkach. Jak na nasze warunki jest to kwota powyżej przeciętnej krajowej. Nie wiem jak w Anglii, ale w Belgii ceny niektórych artykułów spożywczych były po przeliczeniu na złocisze takie jak w PL, a było też sporo tańszych(np. słynny cukier ;) ) Jeżeli ktoś ma jeszcze jakiś fach to już w ogóle kosmos jak na polskie warunki.
Zależy też jak definiujesz odbijanie :roll: Kradłeś? gwałciłeś? Upijałeś się tak, że do roboty ciężko było iść? Ćpałeś wszystko co Ci nygasy wciskali?
A najwięcej to jest historii typu: pojadę, odłożę, wrócę i się ustatkuje w Polsce.
Wynik:
a) Jadę, zarabiam, przepierda*lam pieniądze na bieżąco, i sobie tak tam żyje.
b) Jadę, zarabiam, dobrze mi, nie wracam
c) Jadę, zarabiam, odkładam, prze*pierdalam w Polsce i się nie statkuje :smile:
Ja jestem po opcji c) :lol: teraz zamierzam robić podejście drugie z planem na odłożenie i ustatkowanie w PL, tylko żeby przetrwać to piekło tam :hide:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2011, 02:18
Midas,
Ja byłam odłozyłam i mam na lokacie , nie przepierdzielam ,bo to trochę głupio by było. Zbierałam tam na konkretny cel Holandia, Niemcy mam na pół celu, ale mi ma kto pomóc w gorszym momencie zycia jak rok 2011, co bedzie dalej u mnie sie zobaczy. Wykształcenie mam ,ale typowo do Polski bo związane z prawem. O ile inżynier czy lekarz ma to samo tu i tam i moze pracowac w zawodzie, jeśli jakoś tam opanuje jezyk zarabiając GRUBĄ KASĘ O TYLE systemy prawne się róznia niestety, czy w Polsce bezie dla mnie praca w zawodzie nie wiem, jeżeli mam tutaj pracowac ciezko fizycznie to wolę tam robić to samo za 5 razy tyle proste chyba

-- 09 gru 2011, 01:23 --

Proste tez dlaczego w Polsce nie ma np. w tej chwili fachowców takich typowo po technikach czy zawodówkach po pierwsze zmieniono profil kształcenia , co nie jest dobre , po drugie każdy umie liczyć i przelicza,ze w polandii ma tyle i tyle a za zachodnia granica juz z 5 razy tyle. Więc woli każdy tam się męczyć niż tutaj, i tam bardziej przestrzegają jednak kodeksu pracy bo kary większe to się boja, rachunek, jest prosty, każdy nawet kosztem rozłąki z rodzina pojedzie jak może do Niemiec na budowę niż do Polski.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 gru 2011, 06:59
Ja pojechałem i żyłem na wyspach bez konkretnego celu czyli odłożyłem niewiele bo wydawałem na alkohol i pożyczałem na wiecznie nieoddanie bo mam miękkie serce. Takie życie tam bez celu, bez jakiegoś partnera i wykonywane tam nielubianej pracy mija się chyba z celem spowodowało u mnie depresje ale w Polsce też ją mam tylko z innych powodów ale powodem jest moja głowa a nie miejsce przebywania.
Jasne że fizycznie jest lepiej pracować za granicą nie tylko z powodów finansowych ale i też jakoś to łatwiej przychodzi mniej wstydu jest gdy np. jako magister robisz za fizola za granicą niż w Polsce.
Midas o to odbijanie to chodziło mi o stan psychiczny a nie kradzieże i ćpanie ale generalnie obserwacja zachowania rodaków za granicą nie nastraja optymistycznie ludziom tam puszczają wszelkie hamulce. Parę razy miałem takie przypadki że niektórzy nie chcieli wierzyć że jestem Polakiem bo nie używałem znanego słowa na K w co drugim słowie bo według nich Polacy tym się charakteryzują do tego jeszcze ciągłym piciem alkoholu, łysymi głowami a dziewczyny tym że są łatwe.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez Midas 09 gru 2011, 15:26
tahela, rozsądnie, a można wiedzieć jaki cel czy tajemnica? W moim wypadku emocje wzięły górą stąd zarobione pieniądze poszły tak naprawdę w błoto :?
Proste tez dlaczego w Polsce nie ma np. w tej chwili fachowców takich typowo po technikach czy zawodówkach po pierwsze zmieniono profil kształcenia , co nie jest dobre , po drugie każdy umie liczyć i przelicza,ze w polandii ma tyle i tyle a za zachodnia granica juz z 5 razy tyle. Więc woli każdy tam się męczyć niż tutaj, i tam bardziej przestrzegają jednak kodeksu pracy bo kary większe to się boja, rachunek, jest prosty, każdy nawet kosztem rozłąki z rodzina pojedzie jak może do Niemiec na budowę niż do Polski.

Co do "po drugie" myślę, że każdy się z Tobą zgodzi, ale co do "po pierwsze" to ja bym polemizował. Myślę, że profil kształcenia nie ma nic do rzeczy. My młodzi SAMI sobie zgotowaliśmy taki los. Czy też rodzice nam zgotowali? Otóż miliony ludzi od dłuższego już czasu wybiera studia, a studentów i profesorów jest zdecydowanie za dużo jak na zapotrzebowanie na rynku pracy. Natomiast iść do zawodówki albo nauczyć się jakiegoś porządnego fachu samemu(z pomocą np. ojca jak w przypadku krystiana) jest obciachowe i niemodne wśród "yntelygencyji". A tutaj zapotrzebowanie jest ogromne, nie dość, że rynek potrzebuję dobrych fachowców, którzy zarobią więcej niż niejeden magister to w dodatku może on sam założyć firmę i później zatrudniać informatyków do szpachlowania :mrgreen:
Sami sobie taki los zgotowaliśmy.

Midas o to odbijanie to chodziło mi o stan psychiczny
Co jak co, ale na obczyźnie trzeba się naprawdę dobrze nastroić. Ja pojechałem już z depresją więc może dlatego tam mi było już wszystko jedno. Nie powiem, bo po pracy lubiłem sobie kupić 2-3 piwa na odstresowanie tym bardziej, że są tańsze niż w Polsce ;) Ale nie robiłem awantur ludziom, nie szukałem "dymów" i do pracy zawsze byłem w stanie pójść.
Parę razy miałem takie przypadki że niektórzy nie chcieli wierzyć że jestem Polakiem bo nie używałem znanego słowa na K w co drugim słowie bo według nich Polacy tym się charakteryzują

No chyba nie ma cudzoziemca, który nie znałby słów: kuwa, kuwa macz, i spiedalaj :mrgreen:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 09 gru 2011, 15:45
A jak żeście tam znaleźli pracę? Byłem dwa miesiące i nic mi się nie udało znaleźć. Nawet na rozmowę kwalifikacyjną mnie nie chcieli jak dzwoniłem z job centre.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez Midas 09 gru 2011, 15:56
Sorrow, ooo w ciemno to bym się w życiu nie zdecydował jechać...No chyba, że z kimś i obowiązkowo języki.
Przez internet. Mógłbym Ci powklejać linki, ale to nie ma sensu tego jest od groma. Wystarczy, że wpiszesz w google praca za granicą. Jeśli nie przeszkadza Ci wyjazd przez biuro pośredniczące(kasujące sporo róźnych prowizji) zrób CV i powysyłaj do wszystkich jak leci. Dopiero jak będą dzwonić odpisywać sprawdzaj co do za firma itd. Jeśli znasz język popatrz na zagranicznych serwisach, tam mniej ludzi patrzy(mam na myśli nas słowiańskich roboli :D )
I najważniejsze nie nabierać się na wysyłanie opłaty wstępnej przed podpisaniem umowy :!: Takich ogłoszeń mnóstwo...
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Mam dość życia wszystko jest do dupy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 gru 2011, 16:08
Sorrow Ja to znalazłem pracę po znajomości. Jak przyjechałem mój angielski był za słaby aby poradzić se w job centre.
Co do dobrego nastrajania to zawsze mi go było brak, nie chciało mi się nawet języka porządnie nauczyć nauczyłem się tylko tyle by jako tako się dogadać w pracy, a znajomości poza pracą to tylko z Polakami utrzymywałem choć nie do końca to towarzystwo mi odpowiadało. Praca którą wykonywałem tam mnie męczyła psychicznie bo nudna, nie interesująca mnie zupełnie i jeszcze z beznadziejnymi szefami że nie miałem na nico ochoty tylko czekałem do weekendu żeby o tym wszystkim móc zapomnieć. Sama kasa jest fajna na początku możesz sobie nakupować różnych rzeczy, połazić bo restauracjach, klubach ale na dłuższą metę też się człowiek tym przestaje cieszyć zresztą ja jako dystymik jestem wiecznie niezadowolony nieważne gdzie jestem i co robię.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do