prośba o rady

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

prośba o rady

przez bigman 27 lis 2011, 18:03
Witam wszystkich,
sytuacja jest taka:
Moja luba miała wizytę u psychiatry. Dostała deparin/depralin, z czego wynika że depresja. To było 3 tygodnie temu. Przez ten czas bierze te leki, jednak nie widać żadnej poprawy. Dalej wszystko jest bez sensu, nic jej się nie chce, na nic nie ma siły. Do tego wszystkiego, przez te leki miała nudności, bóle głowy. Wciąż jest "polamana", wszystko ją boli i najchętniej by spała (np. dziś, wstanie o 10.00, o 12.00 już w łóżeczku i tak do tej pory).
Nie wiem co ja mogę zrobić w tej sytuacji. Byłem u psychologa, gdzie uslyszałem:
proszę postawić się na jej miejscu, to nie Pan rodził dziecko, to nie Pan karmił piersią, to nie Pan przeżywał burzę hormonów.

No ok, ja to rozumiem, ale przecież tak być nie może. Mówię, chodźmy zrobić badania na tarczycę - może tu tkwi przyczyna. Odpowiedź - nie chce mi się.
Ręce mi opadają.

Przepraszam za chaotyczny styl pisania, ale dużo by tego było, a starałem się uchwycić sedno problemu. Nie wiem, w jaki sposób mogę wspierać osobę chorą na depresję. Obcenie, przejąłem wszystkie obowiązki domowe - piorę, sprzątam, gotuję, opiekuję się dzieckiem. Ale może to nie powinno tak być?

Proszę o jakieś podpowiedzi, rady osób które przeżyły taką sytuację.

Pozdrawiam,
b.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:54

prośba o rady

przez Iyss 27 lis 2011, 23:20
A może ona po prostu czuje się.. brzydka po ciąży? Wiele kobiet tak ma. Może spróbuj do niej jakoś dotrzeć, pokazać jej, że wciąż Ci się podoba. Staraj się być przy niej jak najwięcej, słuchać tego co mówi.. Może dzięki temu lepiej zrozumiesz jej sytuację. To w końcu Twoja kobieta, pewnie znasz ją jak nikt inny. Pokaż jej, że może na Ciebie liczyć.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 lis 2011, 21:47

prośba o rady

przez Laima 27 lis 2011, 23:30
bigman, Napiszę może czego ja bym potrzebowała kiedy przechodzę depresję.Po pierwsze w czasie początkowej,najcięższej fazy choroby na pewno nie obciążanie na siole obowiązkami.Później gdy leki zaczynają nieznacznie działać (okres 2-4 tyg. od rozpoczęcia leczenia) delikatne zachęcanie do aktywności np. wstania z łóżka,wyjścia na powietrze nawet gdybym miała usiąść tylko na ławce,zajęcia drobne które wcześniej sprawiały przyjemność.Następnie motywowanie do coraz większej aktywności.W depresji poporodowej nie wiem jak to dokładnie powinno wyglądać,ale na pewno trzeba by było zachęcać do kontaktu z dzieckiem.
Przede wszystkim trzeba do takiej osoby pochodzić delikatnie,z dużym zrozumieniem,wsparciem,czułością,cierpliwości,wyrozumiałości.

To że małżonka rozpoczęła terapie i leczenie farmakologiczne wróży szybki powrót do zdrowia i pełnej sprawności.
Proszę Ją utulić ode mnie.
Laima
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

prośba o rady

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 28 lis 2011, 00:08
Laima, to też nie do końca tak... znajoma miała depresję poporodową. Trwała ona 7 lat i konsekwencją był alkoholizm. Jej mąż był takim kochanym misiaczkiem, który nie przeszkadzał jej w tej depresji, pomagał w większości pracach domowych, a ich małżeństwo przestawało istnieć...

Dlatego trzeba zareagować, owszem, motywować i wspierać, ale też ciągnąć w górę... Czasami lekko wykopywać ;)
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do