Kochani depresanci- HELP ........

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Kochani depresanci- HELP ........

przez fifi40 20 lis 2011, 20:36
Od kilku miesięcy depresja dotyczy mnie . Co nie znaczy , że na nią choruję. Choruje na nią od kilku lat mój bliski przyjaciel. A ja będąc blisko - czuję się bezradna. Wiem, że tylko chory jest w stanie zrozumieć chorego. Dlatego zdecydowałam się poprosić Was o pomoc.
Poznaliśmy się na początku tego roku. Na początku niewinne spotkania, przerodziły się w romans . Prawie codzienne spotkania , kilkadziesiąt sms-ów dziennie.
Długie nocne rozmowy o wszystkim. Bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Zaufaliśmy sobie. Na tyle, że On opowiedział mi o swoim życiu najintymniejsze historie. Również o tym, że 6 lat temu chorował na ciężką depresję. Długo był diagnozowany ze względu na to, że to była depresja maskowana. W tym czasie stracił pracę, ukochaną żonę. To dodatkowo pogłębiło jego chorobę. Zażywał różne leki. W końcu lekarz psychiatra trafił z terapią i małymi krokami na silnych psychotropach ok 3 lata temu wyszedł z depresji. Poznaliśmy się w jego świetnej formie. Jednak ok miesiąca temu przyszło załamanie. Problemy w pracy i moje zaangażowanie. Piszę celowo o obydwu sprawach, nie wiem co bardziej go boli.
Powiedział mi, że ma pierwszy po latach nawrót depresji. Faktycznie inaczej się zachowuje. Ma w oczach lęk i ból. Nie wychodzi z domu, pije............Ma ostre bóle w klatce piersiowej, szczękościsk, wahania nastroju. Najczęściej straszny dół i brak chęci do życia.
Powiedział, że jestem jego najbliższym przyjacielem. Że wie , że może na mnie liczyć. Równocześnie wie, że spodziewam się związku a on nie jest w stanie mi tego teraz dać. Jest wiele sprzeczności w jego zachowaniu. Planuje ze mną każdy weekend. Planuje wyjazdy za granicę. Daje mi prezenty. Trzyma mnie przy sobie .Równocześnie ograniczył naszą intymność. Powiedział , że potrzebuje więcej czasu- zrobił kilka kroków wstecz....... cały czas prosząc mnie o pomoc i wsparcie.
Mam wrażenie,że nasza bliskość go przestraszyła. Nie chciałabym być przyczyną jego choroby. Powiedzcie mi proszę czy jest to możliwe???? Że w jakimś stopniu nasza bliskość na to wpłynęła??? Czy jest możliwe, ze boi się zaangażować ze strachu przed potencjalną porażką??
Chcę mu pomóc. Chcę być blisko. Kocham go. Wiele czytałam ostatnio o tym jak postępować z chorym na depresję, On sam dał mi wskazówki co i gdzie czytać. Nigdzie jednak nie ma mowy o takich uczuciach..................
będę wdzięczna za każdą odpowiedź
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 lis 2011, 20:33

Kochani depresanci- HELP ........

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 21 lis 2011, 01:20
Witaj
Nikt sie nie kwapi , to sprobuje , z biegu , na szybko wiec nieco chaotycznie :-)
Przede wszystkim nie doszukuj winy u siebie , bo to jest bez sensu
Z kolei pamietaj , ze czlowiek w depresji chetnie wezmie na siebie wszystkie winy , chocby to nie mialo zadnego sensu - taka porabana logika , znam z autopsji , trzeba niestety cierpliwie tlumaczyc

Libido najczesciej spada do zera - czlowiek nie moze myslec o niczym innym , jak o sobie i braku perspektyw
Poczucie beznadziejnosci i czarnowidztwo ,sex wtedy nie istnieje , a jesli ma za soba ostre traumy , moze wystapic niechec do zycia i wtedy bedzie potrzebowal szybkiego i realnego wsparcia..

Problemy w pracy zdecydowanie moga byc przyczyna depresji , ale bywa (rzadziej) odwrotnie
Ludzie w depresji czesto traca prace , wiem to po sobie , a to ZNACZNIE poglebia stan i poczucie winy.
I w tych objawach co opisujesz nie ma nic nietypowego ,bo czasem sa okresy "aktywnosci" ale wystepuja spontanicznie i szybko mijaja
Krotkie wachania nastroju to norma ,ale jesli maja charakter manii , to trzeba tez rozwazyc CHAD ,ale po tym Twoim opisie nie sadze

Jak mu pomoc? badz cierpliwa , daj mu wsparcie , utwierdzaj w jego wartosci , podziwiaj jakies sukcesy , chocby dawne , chwal jak najczesciej i mow jak wiele dla Ciebie znaczy
Pamietaj ! Alkohol daje chwilowa ulge , na dluzsza mete POGLEBIA ten stan , ZAWSZE konczy sie to zle ..
I to ON musi sobie to uswiadomic , Ty mu mozesz probowac pomoc , bo to ON musi chciec
I ALKOHOL to pierwsza rzecz ktora powinniscie sie zajac
Ale to z mojego punktu widzenia
Pozdrawiam , Powodzenia
HST
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Kochani depresanci- HELP ........

Avatar użytkownika
przez tahela 21 lis 2011, 01:44
Musisz być blisko takiej osoby wspierać ja żeby nie czuł sie taki samotny jednocześnie nie naciskając na nic, ani nie stawiać żądań, możesz delikatnie sugerować co ma robic. Człowiek w depresji jest w totalnej beznadziei, wszystko traci sens , nie ma chceci działania , czasem traci sens nawet beznadzieja wtedy jest najgorzej siedzi sie w domu i gapi w ścianę, ciężko z kogoś takiego wydobyc iskrę chęci do czegokolwiek, pomimo tego ,ze nalegania różnych ludzi żeby wyjsć ,zaproszenia na wycieczki czy jakiekolwiek propozycje nie przynoszą skutku budza nawet zniechęcenie to jednak docenia się to wsparcie i gdzies głeboko ono zostaje i jest ważnym wsparciem , no i ten alkohol niech odstawi, alkohol sie pije w towarzystwie innych ludzi dla rozrywki od czasu do czasu.
alkohol nie leczy, nie rozwiązuje problemow , nie jest niczym dobrym daje zapomnienie na bardzo , krótko i mozna mieć z tego tylko nowy problem w postaci uzależnienia , odstawić alko to najwazniejsze, szczegolnie,że moze pogłebiać doły psychiczne jak sie jest w depresji, odstaw alkohol koniecznie

-- 21 lis 2011, 03:12 --

ech co?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kochani depresanci- HELP ........

przez fifi40 21 lis 2011, 22:05
dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Będzie mi łatwiej - trzymajcie kciuki :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 lis 2011, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do