Zmuszano mnie do homoseksualizmu

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Zmuszano mnie do homoseksualizmu

przez futurelover 01 wrz 2006, 21:52
Więc mam dopiero 16 lat.... opowiem moją historię najpier jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać to bardzo proszę.Więc moje problemy sięgają podstawowki zawsze miałęm kłopoty z dziewczynami nieszło mi z nimi poszło to dalej do gimnazjum, w drugiej klasie moj kolega klasowy zaprosił mnie do domu [nie wiem czemu się zgodziłem] potem mnie zaczoł szantażować że wie kim jestem i tu sie nasuwa jego uwaga otuż uważa że jestem gejem z racji tego iż poprostu unikam jakich kolwiek flirtów z dziewczynami.Zaczął mnie szantażować że takich sie nie toleruje i że mnie pobiją jego koledzy i że zrobi mi wstyd na całą szkołe.Kazał mi robić okropne żeczy[...sexulane...] to się ciągneło przez połowe drugiej klasy wakacje i kawałek trzeciej strasznie sie tego bałem dzwoniłdo mnie bym przychodził do niego ,potem to już myślałem że poprostu juz jestem homosexualistą i ze tak musi być zostało mi to poprostu wmówione. W trzeciej klasie chciałabym obsługiwał jego kolegów był to koniec października,wtedy sie zprzeciwiłem więc naopowiadałwszystko wszyskim... to było okropne wszyscy mnie wytykali palcem śmiali się ze mnie i dokuczali mi więc w listopadzie miałęm już dosyć wszystkiego.Zamknąłem się w sobe nie chciałem nikogo znać wszystko było szare i złe i tak jest do dzisiaj więc na początku listopada zażyłem 10 tabletek euphylin 200 long [chyba tak się nazywają] niestety odratowano mnie a on miałczelność przyjsc do szpitala i uprawiać pseudo zainteresowanie się moim stanem zdrowia oczywiscie sprawa ucichła.Potem bałem sie wychodzić z domu miałęm paniczny lęk przed miastem i męszczyznami czułęm się samotny niechciało mi się nic.Po jakimś czasie spokoju znowu chciał odemnie usług sexualnych wtedy powiedziałęm definitywnie NIE.Wtedy zaczeło się piekło wszyscy się odwrócili odemnie na koniec roku nieznając prawy i wieżąc jemu bezgraniczne plotki o tym że to ja sie nażucałem i błągałem go o sex :( :( :( . Powiedziałęm prawde 3 osobą one mi wieżą zaś reszta nie przez całę wakacje udawałęm że jest okej tak naprawde nic mnie nie cieszyło wszystko było bezgranicznie bez koloró. Za 3 dni nowa szkoła w niej ludzie którzy znają te historyjki oni mnie zniszczą taka prawda panicznie się boję nie wiem co robić mam myśli samobójcze.Jestem sam nie mam nikogo rodzice nie wiedzą o niczym a samobójstwo umotywowałęm niepowodzeniami w szkole. Czy ktoś wie co mam robić.Przepraszam jeżeli kogoś zanudziłem i rozśmieszyłęm.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 wrz 2006, 21:25
Lokalizacja
oftenhide

przez madam jamar 01 wrz 2006, 22:09
hmm... myśle że powinieneś starać się iść do szkoły w której mogłoby znać cię jak najmniej osób (chociaż wiem że to w praktyce niemożliwe - a pozatym zawsze pozostaje pewne ryzyko, że ktoś kto wcześniej cię nie znał i tak się czegoś o tobie dowie, ale w takim przypadku wyrobiłby sobie o tobie zdanie zanim dotarłyby do niego te plotki i niekoniecznie musiałby uwierzyć w nie).
i nie ma innej rady jak: MUSISZ powiedzieć rodzicom. niestety bez tego się nie da. nie wiem jakie masz z nimi kontakty ale jeżeli nie masz do nich zaufania to zawsze pozostaje pedagog/psycholog szkolny lub jakaś inna dorosła osoba do której masz zaufanie. bo samemu raczej tego nie rozwiążesz.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 sie 2006, 00:12

Avatar użytkownika
przez Wypalony 01 wrz 2006, 22:45
Zgadzam sie.Takiego problemu nie ma sensu rozwiazywac samemu, musisz zwrocic sie o pomoc, do rodzicow, do psychologa pewnie w dalszej kolejnosci. Gnoi takich jak ten ktory Cie wykorzystal powinno sie separowac w jakis gettach dla wykolejencow...
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Martusia 02 wrz 2006, 01:27
W 100% zgadzam się z osobami przede mną.

Dodam tylko, że przez wiele miesięcy chodziły o mnie plotki, że jestem dziwką. Wymyślone prze "życzliwe" koleżanki. Wszyscy wierzyli bogatym koleżankom, nawet nauczyciele, bo ich rodzice sponsorowali jakieś prace w szkole.
Spora część miasta tak uważała i zdażały się sytuacje GROŹNE.
Potem stopniowo wszystko ucichło. Zmieniłam gimnazjum, miejsce zamieszkania też, bo akurat planowana była przeprowadzka. Niestety nie do innego miasta, ale przynajmniej najbardziej niechcianych osób nie musiałam codziennie widywać i nikt nie próbował mnie zaciągnąć do lasku za szkołą... Owszem zdarzały się takie przypadki na imprezach, na które w rezultacie przestałam chodzić, ale do niczego dzięki Bogu nie doszło.

Bardzo Ci współczuję .
Moim zdaniem jedynym sposobem na zaradzenie Twojej sytuacji jest pójście z tą sprawą do pedagoga, rodziców.
Jeżeli tyle osób o tym już wie, to nic nie tracisz.
Walcz o swój honor.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez futurelover 02 wrz 2006, 12:48
macie racje ale ja nie moge powiedzieć o tym rodzicą ponieważ są oni głęboko religijni dla nich jest nie do pomyślenia kontakt sexualny chłopaka z chłopakiem tym bardziej ,że to był szantasz i zmuszanie do robienia tych rzeczy chyba w domu by sie nikt do mnie nie odzywał i wyklęto by mnie :( a tego bym nie przeżył.Jeżeli zaś chodzi o wybór szkoły bardzo długo się zastanawiałem i wybrałęm dla mnie szkołę o profilu takim jaki sobie wymarzyłem i dość mało liczbą osób ktore mnie osmieszają/wiedzą o tym , na dodatek szkołą ta słynie z ogromnej kultury i braku przemocy w niej.Pedagog szkolny/psycholog - zwrócę sie do nich kiedy naprawde będzie bardzo źle ,jestem bardzo wstydliwy a pozatym strasznie trudno mi sie mówi o tym i boje sie myśleć że zów będo mnie ludzi od pedałą wyzywać :( . Najgorsze jest to że z całęj tej sprawy on czysto wyszedł :( Dziękuje za jakąś forme otuchy :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 wrz 2006, 21:25
Lokalizacja
oftenhide

Avatar użytkownika
przez jevii 02 wrz 2006, 20:10
Wiesz, tym razem wyszedł....Jeszcze zepsuje sobie życie...

...natomiast Ty już zrobiłes krok do przodu - występując tu
, przed nami publicznie. Poza tym, sprawa -niewątpliwie,
wstydliwa - powinna trafić, jak wszyscy zgodnie twierdzimy,
do wiadomości rodziców.

Pamiętaj - jacy by nie byli religijni i wogóle...jesteś ich dzieckiem.
Ich dzieckiem, które kochaja i które chcą chronić!

a teraz kiedy zdarzyło CI się coś złego prede wszystkim
musisz liczyć na nich, a oni mają obowiązek Ci pomogóc.

Poza tym, chodzi tutez być może o losy innych młodych
ludzi w tej szkole- by wyczulić
społeczeństwo na takie draństwa.
Nie wolno tego przemilczeć .
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez shadow_no 02 wrz 2006, 22:54
Honor. Honor został u Ciebie mocno poszarpany.
Wg. mnie musisz walczyć o swoje. Ale nie na zasadzie walki z każdym dniem, żeby go przetrwać, tylko robić coś w kierunku ukarania ludzi, którzy złamali prawo, niejednokrotnie. Takie sytuacje mają w kodeksie prawnym odpowiednie paragrafy, którymi powinieneś się zainteresować.
Nikt nie ma prawa wymagać od Ciebie czegoś, czego nie chcesz dać.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez Marcia 02 wrz 2006, 23:07
wiesz...
kiedys probowano mnie zgwalcic...
zostalam z tym sama.... balam sie powiedziec mamie...
wkoncu ten koles chodzil w niedziele do kosciola i zbieral na tace... zyl w chrzescijanskiej rodzinie... balam sie ze mi nie uwierzy... dlugo to trzymalam w sobie... az wkoncu nie wytrzymalam...
zaczelam wyc.... probowalam sie zabic...

wtedy weszla na to wszystko moja mama... balam sie braku akceptacji wobec tey sytuacji... jednak ona od razu mi pomogla... jak tylko potrafila.... zaskaczyla mnie...

podobnie bylo kiedy okazalo sie piec lat temu ze jestem uzalezniona od tabsow.... balam sie braku akceptacji ze strony mojej matki.... ale mimo ze wyprzedalam wszystko co bylo w domu warosciowego... i mimo tego ze narobilam strasznych dlugow... ona mi pomogla... dodam ze strach przed jej reakcja byl najwiekszy...

moze nie mam z nia teraz kontaktu... nevermind...
ale wiem dobrze ze wtedy mi pomogla...
i wierze ze i Tobie pomoga rodzice... dlatego musisz poprostu z nimi porozmawiac.... wiem ze bedzie trudno...
ale oni naprawde Cie kochaja...
i sa ldzmi dla ktorych mimo wszystkiego zlego bedziesz najwazniejszy...
moze bedzie im sie trudno z pewnymi faktami pogodzic...
ale zapewniam Cie... ze utrzymywanie tego dluzej w sobie moze Cie zniszczyc...

mocno trzymam kciuki...
walcz o siebie... o swoja przyszlosc... i nie pozwol zeby ktokolwiek przejal kontrole nad Toba...
i znow zakwitna maki i storczyki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
19 sie 2006, 16:51
Lokalizacja
z Poznania

Avatar użytkownika
przez listonosz 02 wrz 2006, 23:48
tak w twoim zyciu anstopila tragedia jestesmy z toba z tego co zrozumialem to jest starszy od ciebie mysle i zgadzam sie stym co napisal administator schadow no mosisz sie przelamac i pusc nawet na policie nie proboj samemu z tym walczyc i nieoj sie wlasnie on liczy na to e nic nie zrobisz w tym kierunku zrob tez tak jak ci radzila martusia
Martusia napisał(a):Bardzo Ci współczuję .
Moim zdaniem jedynym sposobem na zaradzenie Twojej sytuacji jest pójście z tą sprawą do pedagoga, rodziców.
Jeżeli tyle osób o tym już wie, to nic nie tracisz.
Walcz o swój honor.

powodzenia :smile:
Miłosc zwycięża
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
22 sie 2006, 23:03
Lokalizacja
chorzow

Avatar użytkownika
przez Niedzisiejszy 03 wrz 2006, 00:20
ale ja znam na to sposób. mój to picie.

To nie prawda! Nie oszukuj się! Picie niczego nie rozwiązuje! A na większą skalę i dłuzszą metę samo rodzi nowe problemy i... tragedie!!!
wrak bez nadziei, 26-letni starzec...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 wrz 2006, 00:17
Lokalizacja
z prowincji (lubuskie)

przez madam jamar 03 wrz 2006, 12:43
właśnie, futurelover - nigdy nie możesz być pewien reakcji rodziców. ja kilka lat temu też wpakowałam się w okropne bagno które stało sie potem przyczyną moich lękowo-nerwicowo-depresyjnych problemów. mi i mojej koleżance nie dawało spokoju kilku starszych chłopaków. na szczęscie do niczego nas nie zmuszali, ale za to wymyslali o nas okropne plotki, szantażowali, śledzili, podsłuchiwali etc. to trwało 2 lata. najbardziej w tym wszystkim bałam się powiedzieć rodzicom. a oni mnie zaskoczyli: nie krzyczeli, nie mieli pretensji, pomogli mi.
niestety ja nie zgłosiłam nic policji. teraz żałuje. wtedy wydawało mi sie ze nie mam wystarczających dowodów, a poza tym bardzo się bałam i nie chciałam do tego wracać - chciałam zapomnieć. teraz żałuje - zrobili mi świństwo, a ja do dziś nie wiem dlaczego i jak to dokładnie było.
nie czekaj na to jak będzie ,,naprawde źle". i może to zabrzmi banalnie i jest troche nierealne w wykonaniu ale: nie przejmuj się innymi. wiem, wiem, że to trudne ale mi się udało
powodzenia:)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 sie 2006, 00:12

przez futurelover 03 wrz 2006, 13:07
Myślę więc że powinienem powiedzieć o tym rodzicą ale to wymaga czasu musze przygotować sobie grunt a to będzie bardzo trudne moi rodzice niestety są bardzo nieczuli taka prawda , natomiast policja to by było bardzo dobre rozwiązanie ja bym może powalczył ale znając moich rodziców chcieli by tylko tą sprawe uciszyć.Zresztą on ma bardzo wysoko postawionych rodziców ja zaś jestem najzwyklejszym obywatelem pamietam jak w szkole doszło to do wychowaczyni a ona powiedziałą 'że to ich sprawa co razem robią'.Wiem natomiast że będę mówił wszystkim prawde w zasadzie to nic nie trace przecież jestem niewinny ,natomiast żałuje teraz że nie uciąłem mu organu płciowego :( .Dziękuje wszystkim i ciesze się jeszcze że na świecie są jeszcze normalni i dobrzy i życzliwi ludzie. Pozdrowienia z Oftenhide.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 wrz 2006, 21:25
Lokalizacja
oftenhide

Avatar użytkownika
przez Kamill 03 wrz 2006, 17:32
zgadzam się zshadow_noPowienienes ukarac koniecznie twoich kolegów ,cofnąc sie do spraw nieprzyjemnych i rowiązac te problem na drodze kernej (jak pujdziesz do psychologa ,radze ci żebys tak zrobiłe ,i tak wyjdzie na jaw że oni ci to zrobili i będziesz mugł im załozyc sprawe) inaczej nikt nigdy ci nie uwiezy i cała sytuacja nie zostana zxakończone a każde wspomniania będą 2 razy boleśniejsze ,a wina po twojej stronie ciązyc będzie ,,,,,,,,Tak byc nie powinno ,pewnie byłes bardzo nie śmioały i miałes iska samoocene dlatego nie utrzymywałes kontektów z dziewczynami ,wiem to po sobie .........To wpłyneło na ciebie i twoja psychike o ztało się całym światem jakim zyjesz ,każdy ma zmartwienie ale żyje nie nim i a i dobrymi chcilamy ty obecnie jak opisujesz jesteś chory na depresje i nerwice pourazową ,a takie chooby leczy cię nie ucieczka od tego wszystkiego lecz niestety powrotem i rozwiązaniem problemu ...
Pisz na Pw jak chcer zpostaram ci pomóc >>>>
Jest nas dwóch***Nirvana**
"amor vincit omnia"
Miłość,cierpliwa jest i łaskawa
Miłość nie zazdriści
nie szuka poklasku
nie unosi sie pychą
nie dopuszcza się bezwstydu
nie szuka swego nie unosi sie gniewem
nie pamieta złego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 wrz 2006, 09:25
Lokalizacja
Wrocław-Zielona Góa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do