czy mam depresje, nerwice, czy taki charakter...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

czy mam depresje, nerwice, czy taki charakter...

przez Peny 07 lis 2011, 20:24
Witam..

słuchajcie mam problem nie byle jaki. Mam 33 lata, ładną żonę jeszcze piękniejszą córeczkę, swoje mieszkanie, własną firmę, samochód, motor... wakacje gdzie tylko chcemy. Góry, narty, żagle, Egipt, Turcja... jak w bajce.

I całą tą bajkę psuję ja. Kłócę się z żoną o byle co (muszę podkreślić, że to ja się z Nią kłócę a nie ona ze mną). Nie potrafię się z Nią pogodzić, dniami, tygodniami się do Niej nie odzywam. Widzę, że zaczyna Ją to męczyć. Coraz częściej buntuje się i przez to kłótnie trwają coraz dłużej. Wcześniej pierwsza wyciągała rękę ja oczywiście prawie nigdy. Zaczyna mnie to martwić, nie chcę żeby przeze mnie cierpiała, żeby cierpiało nasze dziecko.

Muszę dodać do tego wszystkiego, że 5 lat temu jakiś lekarz stwierdził u mnie nerwicę. Dał jakieś zastrzyki, pobrałem jakieś leki zrobiło się lepiej. Ale leczyć się przestałem. Obgryzam niemiłosiernie paznokcie. Tzn mam takie przerwy, że nie obgryzam ale coraz częściej wracam do nałogu.
Nie biorę żadnych leków uspokajających tylko magnez, który trochę mi pomaga.

co mi jest? można to jakoś zdiagnozować czy po prostu już taki jestem. Żałuje tego wszystkiego tych kłótni. Zamiast siedzieć w domu z zoną, siedzę w pracy i stukam w klawiaturę. Od czego zacząć leczenie?

proszę o pomoc
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 13:19

czy mam depresje, nerwice, czy taki charakter...

przez atramaj 07 lis 2011, 20:45
witaj

nie wiem czy po tych paru zdaniach ktokolwiek tutaj będzie mógł udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie, ale z mojego życia wiem jedno na pewno: jeśli czujesz, że coś jest nie tak, to nie ma na co czekać i najlepiej jak najszybciej iść do specjalisty;
polecam najpierw udać się do lekarza, ponieważ on wtedy będzie mógł powiedzieć czy dla Ciebie wskazana jest pomoc psychologa, czy też powinno się ją poprzeć jakimś leczeniem farmakologicznym;
z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś osobą stabilną finansowo więc polecam jak najszybciej umówić się na jakąś wizytę prywatnie (w NFZ są niemiłosierne kolejki);
ja się nie zgłaszałam po pomoc przez 9 lat, walczyłam o to by radzić sobie sama, w zeszłym roku w wieku 23 lat przestałam wychodzić z domu i zostałam w nim na pół roku, teraz leczę się wieloma lekami, wszystkie pieniądze wydaję na psychoterapię i próbuję odbudować swoje życie, ponieważ z powodu własnego oślego uporu przez kilka lat można było je nazwać jedynie egzystencją z dnia na dzień;

mam nadzieję, że nie będziesz zwlekał i pozwolisz sobie pomóc,
pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 lis 2011, 20:19

czy mam depresje, nerwice, czy taki charakter...

Avatar użytkownika
przez tahela 07 lis 2011, 20:54
trochę a mało napisałeś o swoich objawach, czy masz jeszcze jakieś czy tylko sie kłocisz, moze masz jakis określony typ charakteru, jesli mas znerwice to powinenieś mieć jeszcze inne objawy , moż eci być niedobrze, mozesz sie pocić, mozesz miec leki, natręctwa, jesli lekarz stwierdzil nerwice to na jakiejś podstawie i coś Cie zmusilo by do niego iśc, to samo nie przejdzie a jesli się nie leczyśz o objawy beda się nasilać,napisz coś więcej o sobie,jesli to ttylko kłotnie to moze jakaś terapia psychologiczna i dojście do przyczyn tego typu zachowania , idź do jakiegos specjalisty lekarza badź psychologa
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy mam depresje, nerwice, czy taki charakter...

przez Peny 07 lis 2011, 21:28
dziękuje za szybkie odpowiedzi.

Kiedyś byłem nieśmiałym chłopakiem, czerwieniłem się bez powodu, pociłem, wymówienie paru słów w obecności paru osób to był mój szczyt odwagi.
Łatwo popadam w złość, łatwo mnie zdenerwować, czasem łapie się na tym, że komputer, który zawiesił się kiedy drukuje fakturę dostaje kopniaki, zdarzyło się też rzucić drukarką...
W dzieciństwie zdarzało się mi mdleć kiedy miałem jakieś problemy. Nie zdarzało się to oczywiście w chwili jakiegoś napięcia tylko np w nocy wstawałem i lądowałem w łazience na podłodze.

trudno to opisać ale wydaje mi się, że coś jest nie tak. Nie wiem od czego zacząć. Iść do psychologa, psychiatry, lekarza rodzinnego?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 13:19

czy mam depresje, nerwice, czy taki charakter...

Avatar użytkownika
przez tahela 07 lis 2011, 22:52
Peny,
lekarz rodzinny tu za bardzo nie pomoze , ni ewiem z jakiego jesteś miasta, ale ja najpierw bym się zdecydowała na psychiatrę by dał leki odpowiednie do twojego zaburzenia, a później na wprowadzenie psychoterapi.
Niee wiem jaki masz charakter czy wstydzisz się takich rzeczy czy nie,ale warto popytać znajomych czy nie znają jakiegos psychiatry dobrego, mozesz isć w mieście swoim do poradni zdrowia psychicznego spisać nazwiska psychiatrów i spróbować sie o nich coś dowiedziec i wybrac sobie jakiegoś, jeśli ci nie bedzie pasował to mozesz zmienić zawsze.
To kopannie czy rzucanie jakimis przedmiotami moze swiadczyć raczej o twoim niezrównoważeniu emocjonalnym ,idź szybko do lekarza bo takie zachowania źle wpływaja na rodzinę, jak o tym napisałeś to jak bym widziała mojego ojca kiedyś, zawsze jak go coś denerwowało to tak się zachowywał , włącznie z agreją skierowaną ku mojeje osobie, bardzo źle to wspominam uwazaj żeby u Ciebie wdomu to sie tak nie skończyło. Mój ojciec grał w szachy z kolegami po tym jak przegrał partie potrafił rzucić szachownicą i szachami o ziemie i i grozic kolegom, u ciebie jakoś z tego opisu to wygląda podobnie jakbyś tracił panowanie nad emocjami, kiedyś nie leczono za bardzo takich rzeczy dziisaj sytuacja się zmienila więc idź do lekarza i daj szansę pomocy sobie a zrobisz przy okazji duzo również dla swojej rodziny.Niepanowanie nad agresją nie jest niczym przyjemnym .
Życze powowdzenia.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do