Ciągły smutek i strach :(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ciągły smutek i strach :(

przez MalaKulka 14 paź 2011, 10:38
Witam
Chyba nie bardzo wiem co mi jest. Wiem z całą pewnością, że mam za sobą depresję.
Bardzo wcześnie straciłam Tatę. Gdy zmarł, nagle, miałam 15 lat, niewiele później, bo jakieś 3-4 lata po tym zdarzeniu zmarł, również nagle mój ojczym. Obie te śmierci bardzo mnie bolą do dziś, gdyż z żadnym z Nich nie dane było mi się pożegnać.
Kilka lat temu, może 6, może 7 (miałam wtedy ok. 20 lat) zakończyłam spotykać się z chłopakiem z którym, lubiliśmy sobie popić. Związek się skończył alkohol został, tak więc piłam tak sobie kilka lat, niszcząc w tym czasie wszystko co mogłam zdobyć, czyli rzuciłam studia, narobiłam sobie i rodzinie długów. Kilka lat później poznałam chłopca, dzięki któremu przestałam pic, przeprowadziłam się z Warszawy do Jego miasta, rzuciłam palenie, zaczęłam (może już jestem w połowie) spłacać długi, naprawiłam się, bo chyba tak to można nazwać. Miałam także bardzo poważny problem z zębami, więc wraz ze stomatologiem postanowiliśmy usunąć je niemalże wszystkie i wstawić protezę. Teoretycznie wszystko jest okej, planujemy ślub, mam pracę, ładnie wyglądam, naprawiłam stosunki z ludźmi na których mi zależało a straciłam z nimi kontakt przez alkohol. W międzyczasie picia zdobyłam nowy zawód, nauczyłam się robienia stron i to zajęcie pozostało moją pasją do dziś.
Ale to chyba koniec tego fajnego i miłego. Zawsze byłam nieco znerwicowana, miałam problemy ze snem, opanowywaniem agresji, najboleśniej odczuła to Mama, której nieraz nie dwa zdarzyło się szarpać ze mną, gdy byłam pod wpływem alkoholu.
W tym roku mój narzeczony miał atak padaczki, okazało się że było to po odstawieniu leku i jest zupełnie zdrowy, ale coś we mnie pękło, zaczęłam się martwić jeszcze mocniej gdy nie odbierał telefonów, wręcz histerycznie wydzwaniałam, gdyż spokój przynosił mi ten sygnał – bo może odbierze. Na początku był wkurzony tym, ale później zrozumiał, że inaczej nie umiem, ze muszę dzwonić bo inaczej wariuję. Gdy wszystko zaczęło wracać do normy nagle stracił wzrok w jednym z oczu, okazało się, że ma pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego, a ja jako, że zawsze byłam czarnowidzem i nie potrafię myśleć optymistycznie (dlaczego o tym za chwilkę) wpadłam w paranoję, że ma stwardnienie rozsiane. Wykupiliśmy Mu prywatne ubezpieczenie, aby przebadał się całkowicie i jest w trakcie badań – wierzę, że jest zdrowy, gdyż wszystko wskazuje na to, że to zapalenie powstało od zatok, z którymi oboje mamy problem.
Dlaczego ciężko mi myśleć optymistycznie. Mam 28 lat, a każda praca do której idę kończy się w jakiś chory sposób. W pierwszej pracy mi nie zapłacono za pracę (trafiłam do cwaniaka, który wykorzystywał takie jak ja, naiwne i łatwowierne) , w drugiej także, lecz na szczęście tylko za ostatni miesiąc (:-) niektórzy tak definiują „na szczęście”, w kolejnej miałam szefa, który nie uznawał zwolnień lekarskich i wolnych sobót, jednym słowem tyran – te 3 przypadki SA kroplą w morzu w tym co przeżyłam z pracodawcami, na 7 czy 8 miejsc w pracy, tylko w 1 było normalnie. Czy to pech, czy sama sobie tak wybieram? Nie wiem, ale nie stresuje mnie to, tak jak długi i komornicy – spłaca, nic więcej zrobić nie mogę, tylko spłacać, więc gdzieś tam w mojej psychice to jest i nie denerwuję się tym. Spłacanie długów wpisało się w moje życie jak opłacanie rachunków. Myślę, że rozwiązaniem byłoby założenie własnej firmy, ale paraliżuje mnie strach, że nie będzie mnie stać na zapłacenie rachunków, bo nie będę miała Klientów.
Chciałam podjąć leczenie, trafiłam do psychiatry, który następnie skierował mnie do psychologa, do którego już się nie dostałam, gdyż Pani psycholog w czasie mojej wizyty gawędziła sobie z przedstawicielem medycznym a ja siedziałam na korytarzu przez bite 60 min. Powiedziałam Pani psycholog co myślę o tej sytuacji i wyszłam. Na tym zakończyła się moja terapia.
Kilka dni temu zapisałam się do poradni zdrowia psychicznego a lekarka (pierwszego kontaktu) wypisała mi Propranolol oraz Bellergot. Jednak znów narodził się problem, jak iść do lekarza na godzinę, podczas gdy muszę iść do pracy? Ale przecież to jest ważniejsze od pracy, bo wykańczam się ze strachu o bliskich, o rachunki, o pracę, Zaczynam się bać paranoicznie tego, że mój narzeczony zda egzamin na prawo jazdy (jest przed egzaminem) i zacznie jeździć. Boję się wypadku, boję się, że zostanę sama. Boję się lęku, którego jest coraz więcej w moim życiu. Dziś jestem na zwolnieniu lekarskim, gdyż mam zapalenie dolnych i górnych dróg oddechowych i mam wyrzuty sumienia, bo przecież powinnam być w pracy, ale lekarka stanowczo kazała mi iść na zwolnienie, więc się słucham..
Do tego wszystkiego mam ciągle pecha, jeśli coś się może stać złego to stanie się to mnie.
Czy jest miejsce do którego mogę się zwrócić po pomoc? Gdy pomyślę, że muszę wziąć wolny czas na pójście do lekarza (ortopeda – jestem po drobnym wypadku w pracy, laryngolog – chore zatoki, neurolog – profilaktycznie przy bólu głowy podczas chorych zatok oraz ze względu na to, że Tata miał krwiaka w mózgu, tak więc też ze względu na uspokojenie mojej psychiki) i jeszcze poradnia zdrowia psychicznego, jak ja mam to zrobić? Jestem chora w głowie, bo boję się o zdrowie swoje i bliskich a nie mogę go leczyć bo paraliżuje mnie strach przed utratą pracy.
Depresję i płacz mam już za sobą – znalazłam nową pracę, zapisałam się do kobiecej partii i działam – pomagam innym, walczę o to, aby kobiety mogły godnie żyć, urządziłam na nowo mieszkanko. Jest muzyka, są świece, jest piękny nowy stół, była u mnie po raz pierwszy od kiedy tu mieszkam Mama, kocham mój dom i kocham do niego wracać, być w nim. Ale nie mogę tak żyć, nie mogę się tak wszystkiego bać i ciągle zderzać ze ścianą w postaci pracodawców, lekarzy, głupich bab w okienkach – później łapią mnie nerwobóle i strach.
Eh :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 paź 2011, 10:31

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do