jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

przez chrumeek 13 paź 2011, 12:09
Witam,
ciężko jest opisać mój problem bo wiele tego jest... czasami mam przebłyski i wiem jak z tym sobie poradzić ale to jest takie "chwilowe" , i znów do mnie wraca to ze to bezsensu ,po co mi to ? w jakim celu? motywowuje mnie dopiero fakt kiedy muszę to zrobić pilnie, kiedy to został ostatni dzień ,ostatnie godziny by to zrobić. a tak to wgl nie umiem do tego dążyć ,a jak już dąrze to trudno jest.
moje życie jest skomplikowane. odkąd mój tata umarł sam musiałem sobie ze wszystkim radzić , sam na siebie musiałem zarobić , sam musiałem zadbać o siebie jak i o szkołę . to już trwa ponad 8 lat. teraz już mam 20 lat . i nie widzę sensu życia. nie wiem co mnie potrafi cieszyć. spoko , dzisiaj udało mi się kogoś podrzucić samochodem, była to odskocznia,wtedy poczułem się potrzebny,doceniony. a tak to . mam problemy w domu,najchętniej to bym się wyprowadził bo na mnie to działa zle, przychodzę z roboty i czuję ze znów będzie mi zle ,ze znow ktoś coś mi powie. nie mam spokoju. inne problemy to z pewną dziewczyną... jest to bardzo pogmatwana historia i nie wiem co z tym zrobić. nie chce by tak dalej było , chciałbym inaczej by było ,ale nadal jest to samo, cięzko jest mi zdecydować czy warto przestać się starać czy starać się aż będe ją miał,kocham ją bardzo . przez te kłopoty jakie teraz mam , mam wrażenie że schudłem, nie dbam tak o siebie, codzień wzeram po 1 czekoladzie . i nie potrafię się na niczym skupić. mam mętlik w głowię z którego nie wiem jak wyjśc, jak sobie pomóc by znów być tą wesoła,zabawną osobą która zawsze miała pełno w głowie pomysłow i zarazała usmiechem.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 paź 2011, 12:15

jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

przez lejla 13 paź 2011, 14:12
Poszukaj w sobie pozytywów, poszukaj w otaczającym świecie i Ciebie pozotywów.
Zrób coś dla siebie jakąś małą rzecz, uwierz w siebie w swoje możliwości.
Po pierwsze zaakceptuj siebie to podstawa - bez tego nie będziesz szczęśliwy, spokojny.
Twoje szczęście nie jest uzależnione od tego co powiedzą inni, od tego czy się uśmiechną, będą niezadowoleni - Twoje szczęście musi byc w tobie i dystans do tego złego do tych rzeczy neagatywnych w toich oczach co cię otacza.
Ja wiem to trudne - ale możliwe wierz mi. Pamiętaj, że każdy ma swoje wady, ułomności ale i zalety...każdy.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
05 paź 2011, 12:21

jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

przez L:) 14 paź 2011, 03:35
i nie widzę sensu życia. nie wiem co mnie potrafi cieszyć. spoko

Nie jesteś sam :) Sam doszedłem do wniosku ostatnio, że najlepszy sens życia to dobre imprezy (może niekoniecznie mocno zakrapiane, ale na pewno z dobrą zabawą), granie na gitarze, bycie specjalistą w swojej dziedzinie i robienie intensywnie tego co jest do zrobienia by mieć kasę na życie, bawienie się z próbą rozkręcenia jakiegoś interesu w międzyczasie, podróżowanie, spanie ile mi się podoba, kobiety, rozwijanie pasji.

No bo przecież nie dom z dzieciakami i upierdliwą żoną, praca na etacie zapieprzanie 8h dziennie, zmęczony przed telewizor siad i tak parę kolejnych godzin :lol: O kredytach i uwiązaniu w mieszkaniu/domu wspomniałem? ;)

Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :mrgreen:
L:)
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

przez chrumeek 14 paź 2011, 09:16
mówisz " pozytywów" ale jakich ?
że nic za darmo w życiu nie mam, by coś mieć muszę sam na to zapracować. nawet nie wiem w czym potrafię być dobry skoro muszę/musiałem wszystko umieć by sobie radzić.
z akceptacją siebie, mam największy problem. spoko,jestem wygadany i mam dużo do przekazania i takie tam,ale nie wierzę w swoje mozliwośći , nie wierzę w to że ktoś to doceni i jakoś wynagrodzi. mam słabą wartość siebie .

no wiesz ,każdy ma inne spojrzenie na życie ;] taki właśnie byłem , nie martwiłem się ,zyłem,bawiłem się i korzystałem xd ale nadszedł moment kiedy mi się wszystko do góry nogami przekręciło , kiedy to ktoś pojawił się w moim życiu , kiedy wszystkie moje uczucia do niej wróciły, i to bardziej silniejsze niż kiedyś. umiem sobie poradzić z rodziną,ze znajomymi i tak ogólnie, ale z tego to ja nie wiem , nie umiem z tego wyjść. nie znam recepty na to by wybrać własciwa droge. nie czuję bym miał jakąś depresje, ale czuje brak motywacji do czegokolwiek.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
12 paź 2011, 12:15

jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

przez lejla 24 paź 2011, 13:38
chmureek każdy ma w swoim życiu wzloty i upadki. Zacznij od wartościowania siebie bo myślę, że tu jest problem, że tutaj nie widzisz sensu i się łamiez. Tak są pozytywy - ja też nie mam różowego życia - ale szukam pozytywów i wiesz znajduje je. Tylko trzeba chcieć. Mnie obudziło ciężkie wydarzenie w moim życiu - to tak jkabym dostała obuchem- wszystko stało się inne, życie zaczęłam bardziej doceniac pomimo , zę teraz jest cieżęj i gorzej.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
05 paź 2011, 12:21

jak sobie pomóc? -sens tego wszystkiego

przez aniab83 24 paź 2011, 19:24
Chcesz sobie pomóc i wyleczyć się z depresji nerwicy raz na zawsze. Potrzebny jest dobry psycholog mam dostęp do lekarzy specjalistów w całej Polsce jeżeli szukasz pomocy napisz do mnie aniab83@oczta.fm http://www.oferta.omsignum.pl/annachinc
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 paź 2011, 21:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do