Znęcam się psychicznie nad rodziną...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Znęcam się psychicznie nad rodziną...

przez kruha 25 sie 2006, 19:27
Nie wiem co sie ze mna dzieje.Zawsze bylam osoba dosc impulsywna i wybuchowa zwlaszcza na na znanym terenie (np. w rodzinie) ale to co sie dzieje od dluzszego czasu jest nie do wytrzymania zwlaszcza dla moich najblizszych.Moje malzenstwo chyli sie chyba ku upadkowi.Maz zapewnia ze bardzo mnie kocha i napewno tak jest bo w przeciwnym razie juz dawno by mnie zostawil. Czepiam sie doslownie wszystkiego. Z kazdej bzdury potrafie zrobic problem i sama sie nakrecam.W kazdym widze wroga ktory robi mi na zlosc. Corka i maz (jak sami mowia) nigdy nie wiedza co odpowiedziec na zadane im pytanie bo nie wiedza jakiej odpowiedzi akurat sie spodziewam. Kazda sytuacje przekrece tak ze jestem w niej ofiara. Wpedzam rodzine w poczucie winy. Cokolwiek by sie nie stalo ja nigdy nie jestem winna i nie mowie przepraszam. Chyba sie znecam psychicznie nad rodzina :cry:
Niestety nie dojrzalam jeszcze do wizyty u specjalisty

Nie wiedzialam gdzie zamiescic ten post,bo nie mam pojecia co to za stan
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 sie 2006, 19:00

przez snaefridur 25 sie 2006, 20:15
Skoro dostrzegasz problem,to nie jest jeszcze ta źle.Pisałaś,że nie dojrzałaś jeszcze do wizyty u lekarza,ale radzę Ci dobrze,wybierz się tam,bo totem może już nie być czego ratować.Pozdrawiam.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez gusia 25 sie 2006, 23:07
kruha.....miałam podobnie....idź do specjalisty....sama przecież czujesz że jest cos nie w porządku.Ja poszłam i nie żałuje...żałuje tylko że zbyt późno :? Pozdrawiam cieplutko.Trzymaj się :D :D :D
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kruha 26 sie 2006, 14:40
A wiec specjalista? Chyba zeczywiscie sama nie dam rady. Tylko kto psycholog,psychiatra? O rany nawet nie wiem gdzie ich szukac.
Od czegos trzeba jednak zaczac. Moze sie na to zdobede. Juz samo rozwazanie takiej wizyty jest u mnie krokiem na przod bo wczesiej nawet nie chcialam o tym slyszec. Oby byly nastepne.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 sie 2006, 19:00

Avatar użytkownika
przez gusia 26 sie 2006, 15:03
Witaj kruha :P Ja pierwsze kroki poczyniłam do psychologa....byłam naprawdę w złym stanie psychicznym wiec skierowała mnie do psychiatry,którego sama mi poleciła.Nie żałuję.... :lol: Jest o wiele lepiej.

Posłuchaj rozejzyj sie za psychologiem,u mnie jest w przychodni....sprawdź u siebie.Rozmowa z psychologiem naprawdę pomaga....i pewnie będzie wiedział(a),czy wystarczy tylko rozmowa. :D :D :D

Zycze powodzenia,siły i dużo dużo wiary .....no i odwagi....choc naprawde nie ma czego sie bac a juz absolutnie wstydzic ;)

Pozdrawiam :lol:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Marcia 26 sie 2006, 16:36
Kruha
skoro dostrzeglas problem to juz pierwsze kroki do sukcesu :)
teraz tylko trzeba wziac sprawe w swoje rece pojsc do lekarza i zawalczyc o szczescie swoje i bliskich...
dasz rade...
jestes silna i to jest Twoim atutem...

a bliscy skoro Cie kochaja to jesli zobacza ze walczysz o siebie dolacza sie do tej bitwy i to was wzmocni...
przynajmniej tak bylo u mnie...

a tak wogole to jesli chodzi o specjaliste to ja wpierw trafilam do neurologa... z powodu dodatkowych objawow nerwicy... jak sie pozniej okazalo ta kobitka ma dyplom z psychiatrii wiec od razu sie za mnie wziela...
i teraz jest coraz lepiej...
mimo ze nawraca czasem poczucie beznadziejnosci...
to walcze o siebie...
i Tobie sie uda

mocno trzymam kciuki i czekam na dalszy bieg wydarzen
goraco pozdrawiam :smile:
i znow zakwitna maki i storczyki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
19 sie 2006, 16:51
Lokalizacja
z Poznania

przez kruha 08 lut 2007, 11:50
Bardzo dawno tu nie zagladalam. Niewiele sie u mnie zmienilo, a wlasciwie jest jeszcze gorzej. Nie bylo nastepnego kroku. Nie dam rady opowiadac lekarzowi co czuje. Nawet nie wiedzialalabym od czego zaczac. Raz nawet zadzwonilam do PZP ale termin byl tak odlegly... a poza tym juz w rejestracji kobitka zaczela mnie wypytywac jaki mam problem. Nie potrafie tak poprostu sie przed kims otworzyc nawet przed soba. Cudem jest ze tu na forum sklecilam te kilka zdan.

[ Dodano: Czw Lut 08, 2007 11:50 am ]
Hej ludzie zapisalam sie na wizyte u psychologa.TYlko potrzebne mi skierowanie. Wlasnie zaraz po nie ide. Chyba dostane? I mam nadzieje ze nie stchorze.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 sie 2006, 19:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do