;(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

;(

przez samotna123 02 paź 2011, 19:30
witam.dziewczyny prosze pomozcie mi bo juz mysle o samobojstwie..niewiem co zrobic ze soba..w domu nic sie nieuklada.. same problemy..w szkole tez..
i z chlopakiem(narzeczonym) tez..;( ja juz niewiem co robic.ale przejde do najwazniejszego.chlopak gra w zespole weselnym odkad sie poznalismy czyli okolo 5 lat.jestem z nim 3,5 roku.. kocham go ale nie potrafie juz dluzej tak ze jego ciagle niema..co ja mam zrobic?on mowi ze to rozumie a jednak gra nadal.wiem ze granie w zespole to jego pasja i niechcialam zeby rezygnowal ale nie potrafie juz dluzej..;( jak bylam mlodsza tez musialam zawsze sama byc,.. ze wszystkim sama sobie radzic;(mama za granica tata alkoholik..przez 3 lata mieszkalam z dziadkami i wrocilam spowrtoem na wies do siebie i wtedy poznalam jego..myslalam ze wszystko sie zmieni ze bede miala na kim polegac..;( ja coraz czesciej mam mysli samobojcze..w nocy ciagle sie budze bo mam koszmary jakies..jestem bardzo nerwowa od zawsze i placze ciagle..sama niewiem o co..prosze dziewczyny pomozcie..;( chce z nim byc ale niewiem co dalej..zdaje sobie sprawe z tego ze niemoze nagle zrezygnowac z grania ale mowilam mu juz ponad rok temu zeby skonczyl a dalej nic;(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2011, 19:26

;(

przez czarna roza 02 paź 2011, 19:33
Zacznij z Nim jeździć :-) nie no a tak na poważnie to szczera rozmowa z Nim to podstawa
czarna roza
Offline

;(

przez samotna123 02 paź 2011, 19:57
rozmawiam z nim ale nie on niewie jak to jest siedziec w domu ciagle..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2011, 19:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

;(

przez Laima 02 paź 2011, 20:02
samotna123, nie powinnaś mu tego zabraniać,dlatego ,że siedzisz sama w domu.To wyjdź gdzieś gdzie indziej.Czy Twoje szczęście jest ważniejsze od jego szczęścia?Nie odbieraj mu tego co jest dla niego ważne,w czym się spełnia.To nic dobrego z tego nie wyjdzie zmuszanie go,może się nawet skończyć rozpadem Waszego związku na dłuższą metę kiedy będziesz go ograniczała dla własnych potrzeb
Laima
Offline

;(

przez paradoksy 02 paź 2011, 20:04
samotna123, jak masz myśli s to się zgłoś na pogotowie
paradoksy
Offline

;(

przez samotna123 02 paź 2011, 20:33
Laima napisał(a):samotna123, nie powinnaś mu tego zabraniać,dlatego ,że siedzisz sama w domu.To wyjdź gdzieś gdzie indziej.Czy Twoje szczęście jest ważniejsze od jego szczęścia?Nie odbieraj mu tego co jest dla niego ważne,w czym się spełnia.To nic dobrego z tego nie wyjdzie zmuszanie go,może się nawet skończyć rozpadem Waszego związku na dłuższą metę kiedy będziesz go ograniczała dla własnych potrzeb



ja go nie zmuszam do tego zeby skonczyl grac tylko dla niego chyba wazniejsze jest granie..
wiec co ja mam robic twoim zdaniem?gdzie mam wyjsc?na dyskoteke sama??niemam nawet kolezanek;(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2011, 19:26

;(

przez La vita è bella 02 paź 2011, 23:00
samotna123 napisał(a):witam.dziewczyny prosze pomozcie mi bo juz mysle o samobojstwie..niewiem co zrobic ze soba..w domu nic sie nieuklada.. same problemy..w szkole tez..
i z chlopakiem(narzeczonym) tez..;( ja juz niewiem co robic.ale przejde do najwazniejszego.chlopak gra w zespole weselnym odkad sie poznalismy czyli okolo 5 lat.jestem z nim 3,5 roku.. kocham go ale nie potrafie juz dluzej tak ze jego ciagle niema..co ja mam zrobic?on mowi ze to rozumie a jednak gra nadal.wiem ze granie w zespole to jego pasja i niechcialam zeby rezygnowal ale nie potrafie juz dluzej..;( jak bylam mlodsza tez musialam zawsze sama byc,.. ze wszystkim sama sobie radzic;(mama za granica tata alkoholik..przez 3 lata mieszkalam z dziadkami i wrocilam spowrtoem na wies do siebie i wtedy poznalam jego..myslalam ze wszystko sie zmieni ze bede miala na kim polegac..;( ja coraz czesciej mam mysli samobojcze..w nocy ciagle sie budze bo mam koszmary jakies..jestem bardzo nerwowa od zawsze i placze ciagle..sama niewiem o co..prosze dziewczyny pomozcie..;( chce z nim byc ale niewiem co dalej..zdaje sobie sprawe z tego ze niemoze nagle zrezygnowac z grania ale mowilam mu juz ponad rok temu zeby skonczyl a dalej nic;(


Hej,
rozmawiałaś z nim o tym, jak się czujesz w tej sytuacji?
Myślę,że to jest najważniejsze - szczera rozmowa.
Może narzeczony mógłby ograniczyć wyjazdy, albo może Ty mogłabyś z nim jeździć.

Widzę,że ktoś Ci doradził, byś zajęła się sobą, wyszła do ludzi.
Mówisz,że nie masz kolezanek.
A praca? czym się zajmujesz na codzień?

Może zapisz się na taniec, na zajęcia sportowe, znajdź coś,co Cię interesuje.
Posty
12
Dołączył(a)
02 paź 2011, 22:22
Lokalizacja
Warszawa

;(

Avatar użytkownika
przez kicikici 03 paź 2011, 02:11
Ja czegos tu nie rozumiem, poznalas faceta ktory gra w zespole wiec odpowiadal ci i wiedzialas na co sie piszesz zapewne. Akceptowalas jego a teraz ci nie pasuje ze zyje swoja pasja. Ja naprzyklad ustalalam pewne rzeczy zanim sie wiazalam by wiedziec w co dokladnie wchodze by puzniej nie bylo niespodzianek:) Jak mi nie pasowalo cos w facecie tak drastycznego to sie nie pchalam w zwiazek bo wiedzialam ze na sile nie ma co zmieniac nikogo.
A ty dobze wiedzialas kim on jest i co robi..i moim zdaniem to ze ty siedzisz w domu i nie masz pasji wlasnej i nie wiesz co z soba zrobic nie znaczy ze facet twoj ma siedziec z toba i marnowac swoj talent. To tak jak ja bym wziela sie za aktora a pozniej powedziala mu przestan byc aktorem bo mi to nie pasuje. Zajmij sie swoim zyciem, sama sie zapisz na cos wtedy bedziesz miala znajomych i wiecej opcji w zyciu. Siedziec samej i jeszcze miec pretensje ze ktos inny korzysta z zycia to egoism tym bardziej ze tak jak wspominalam wiedzialas co bralas.


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do