Na temat poznawania ludzi

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Na temat poznawania ludzi

przez Zenonek 16 paź 2011, 20:18
kornelia_lilia napisał(a):A propos odczuć- po porażce, otrzeć łzy, wstać i iść do przodu nie obracając się za siebie;)

-- 16 paź 2011, 10:24 --

sorensen, nie miałam takiej sytuacji, nie atakuj mnie.
Wszystkie kobiety tak traktujesz ? Wyluzuj, coraz mniej ta Twoja sytuacja mnie dziwi.


Źle to odebrałas co Sorensen napisal...On Ciebie nie atakuje....tylko zadał Ci proste pytanie, dajesz mu rady, dyskutujesz ok to miłe...ale wyobraź sobie, ze sama jesteś kobieta całkowicie przeźroczysta dla facetow, jaka miałabys samoocene wtedy ? Mysle, ze to o to chodzilo Sorensenowi.

Widzisz problem polega na tym, ze pomijajac to, ze w 97-8 % to mezczyzni sa tymi podrywajacymi, ale takze chodzi o to, ze kobiety nie zwracaja w ogole same z siebie uwagi na nawet przecietnych, normalnych mezczyzn pod wzgledem wygladu czy statusu materialnego, a co dopiero na mało atrakcyjnych...Jezeli juz zwracaja uwage same z siebie to tylko na tych najatrakcyjniejszych.

Natomiast faceci sa pod tym wzgledem o wiele bardziej rozsadni, bo gdyby oni nie zwracali uwagi na przecietne kobiety...to dopiero by bylo :mrgreen: ...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 16 paź 2011, 23:33
Zenonek napisał(a): (...)ale wyobraź sobie, ze sama jesteś kobieta całkowicie przeźroczysta dla facetow, jaka miałabys samoocene wtedy ? (...)


Nigdy do tego nie dojdzie. A to dlatego, że mimo różnych problemów ze swoją psychiką, kompleksów nie przyjmuje postawy pasywnej, tylko podejmuje czasem dokładnie przemyślane działania, a czasem mniej, przez to jest się dostrzegalnym przez płeć przeciwną, oczywiście następstwa tego bywają różne.
A jakbym się czuła- pewnie fatalnie, ale nie poddałabym się-nigdy. Na pewno także bym się skoncentrowała na innych aspektach życia, jak kariera zawodowa. I starałabym się zmienić,uatrakcyjnić fizycznie i też jako osoba, być np. bardziej oczytanym, mieć jakieś pasje itp. Choć ja często w tych działaniach jestem zawzięta niemalże do bólu, przez próbę zbliżenia się do kobiecego ideału, wylądowałam kiedyś na endokrynologii. I jeszcze jedno, jak mawiała moja szefowa, winy bym szukała przede wszystkim u siebie. Nie zrzucałabym jej na płeć przeciwną, że niby moralnie zepsuta albo że ma prostu łatwiej, bo tak już jest od stulecia.
Nie podzielam Twojego zdania odnośnie opinii na kogo kobiety zwracają uwagę, nie wiem czy to Twoje osobiste doświadczenia. Moje i moich 2 kumpeli z uczelni jest odmienny.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Na temat poznawania ludzi

przez Zenonek 17 paź 2011, 11:38
Z moich obserwacji tak wynikało. Ze mna nie jest tak zle, bo jestem w miare atrakcyjny pod wzgledem zaradnosci czy wygladu/ zadbania i zdarzało sie, ze kobiety przejawialy zainteresowanie, najczesciej w bardzo subtelny sposob, wlasnie w taki jak napisalas, ze "dawaly o sobie znać". Ale to bylo na studiach.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 17 paź 2011, 12:19
Zenonek napisał(a):Z moich obserwacji tak wynikało. Ze mna nie jest tak zle, bo jestem w miare atrakcyjny pod wzgledem zaradnosci czy wygladu/ zadbania

;)
to co się zmieniło po zakończeniu edukacji, jeśli można spytać?
Tylko nie pisz, że nie masz czasu albo chęci na wychodzenie z domu, bo te Twoje różne statystki, tabelki w pracy zabierają Ci całe dnie i wysysają wszystkie siły?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez Kiya 17 paź 2011, 13:42
kornelia_lilia napisał(a):sorensen, ale tu nie chodzi o nachalne zaczepianie w miejscach publicznych.


Ale może! Raz jeden zaczepiłam w ten sposób faceta. Spotkałam go w Empiku, staliśmy w tym samym dziale (manga), a to było przed erą internetu, więc nie tak łatwo było znaleźć ludzi o podobnych zainteresowaniach. W dodatku był w moim typie z wyglądu. Zagadałam go, przeszliśmy się chwile po mieście (chyba do sklepu muzycznego, czy coś), praktycznie zmusiłam go, żebyśmy wymienili się kontaktami. Znajomość chwilę potrwała, ale po jakimś czasie miałam już dość bycia tą podtrzymującą stroną. On coraz rzadziej odpisywał (smsy/listy), w końcu się poddałam. Któregoś dnia zadzwoniła do mnie... jego matka. Żeby poinformować mnie o jego śmierci... Podobno od dawna miał problemy z depresją, a ja, jak się okazało, byłam dla niego jedną z tych ważniejszych osób...

Więc, po raz kolejny - nigdy nie wiesz jak wygląda sytuacja tej drugiej strony...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Na temat poznawania ludzi

przez Sabaidee 17 paź 2011, 13:53
Kiya, można z tej historii zrobić fajne opowiadanie. Życie ma jednak niewyczerpane pokłady weny twórczej.
Sabaidee
Offline

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 17 paź 2011, 14:04
Kiya, a skąd wiesz, że byłaś dla tego chłopaka ważna, zwierzał się swojej rodzinie?
A Ty Kiya, nic nie zauważyłaś, że coś nie tak było z jego psychiką, że miał problemy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 paź 2011, 14:15
Hm ale jak miała zauważyć?..Czasami osoby z depresją tak bardzo umiejętnie się maskują,ze nigdy nikt by nie pomyślał,że dana osoba ma depresję...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 17 paź 2011, 14:19
człowiek nerwica, a Ty się maskujesz?

-- 17 paź 2011, 14:35 --

wiesz, ja takich rzeczy nie wiem, bo niemalże na 100% jest przekonana, że nie znałam i nie znam osoby borykającej się z zaburzeniami psych. Ale mnie się chyba zacierają granice, co normalne, a co nie. :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 paź 2011, 18:02
Ja się nie maskuje,bo nie umiem ;)
Ale mnie się chyba zacierają granice, co normalne, a co nie. :?

Na pewno nic Ci się nie zaciera ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na temat poznawania ludzi

przez Sabaidee 17 paź 2011, 18:23
człowiek nerwica napisał(a):Czasami osoby z depresją tak bardzo umiejętnie się maskują,ze nigdy nikt by nie pomyślał,że dana osoba ma depresję...

Nawet nie muszą się maskować. Jeśli się kogoś dobrze nie zna i nie wie jak ten ktoś zachowuje się wtedy, gdy jest zdrowy to odbiera się go jakby jego stan był stanem naturalnym.
Sabaidee
Offline

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 17 paź 2011, 18:40
człowiek nerwica napisał(a):Ja się nie maskuje,bo nie umiem ;)
Ale mnie się chyba zacierają granice, co normalne, a co nie. :?

Na pewno nic Ci się nie zaciera ;)

jak będę bzikować, przywołaj mnie do porządku ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 paź 2011, 19:15
Ok,tak zrobię ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Na temat poznawania ludzi

Avatar użytkownika
przez Kiya 18 paź 2011, 00:22
Sabaidee napisał(a):
człowiek nerwica napisał(a):Czasami osoby z depresją tak bardzo umiejętnie się maskują,ze nigdy nikt by nie pomyślał,że dana osoba ma depresję...

Nawet nie muszą się maskować. Jeśli się kogoś dobrze nie zna i nie wie jak ten ktoś zachowuje się wtedy, gdy jest zdrowy to odbiera się go jakby jego stan był stanem naturalnym.


Dokładnie, coś tego typu. Do tego to, że na dobrą sprawę nie mieliśmy stałego kontaktu. Jeżeli ktoś, kogo dopiero poznajesz, nie poświęca Ci za dużo czasu, myślisz raczej, że mu nie zależy, a nie, że ma jakieś problemy. Poza tym, ujmę to tak - nie wyglądał na bardziej pogrążonego w depresji ode mnie, czasami wręcz przeciwnie. Zresztą nie wiem, czy się zabił, czy ktoś mu odebrał życie... A że byłam dla niego ważna wiem od jego matki. A kilka lat później znalazłam jego bloga, na którym parę razy o mnie wspomniał.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do