uderzam głową w mur. pomocy.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:09
tahela, ja nie potrzebuję żeby ktoś mi powiedział co mam zrobić, bo ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę :( ale nie chce mi się wierzyć że nie ma osoby która podobnie jak ja siedziała rok w domu i się zasiedziała i wpadła w taki stan...musi być..ja nie wiem co mam zrobić żeby być w stanie takim który mi pozwoli pójść do tego psychiatry, podjąć to działanie. bo to że muszę iść bo bez tego dalej nic, to doskonale wiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez soniks 22 sie 2011, 16:13
dominika92, takie omdlenia miala moja kolezanka liceum i druga osoba co miala takie wlasnie omdlenia to moja sasiadka z dziecinstwa, obie mialy po diagnozowaniu rozpoznana padaczke.
Padaczka to nie tak sie mysli, ze koniecznie konwulsje, wystarczy utrata przytomnosci na moment. Obie "wyszly" z tego - po prostu dostaly odpowiednie leki na powstrzymywanie wyladowan elektrycznych w mozgu, niestety leki do konca zycia, ale ... omdlenia zadnej z nich nie powrocily, obecnie obie maja ponad 40 lat i od czasu ustawienia farmakologicznego leczenia zadna nie zemdlala, choc ryzyko jest przy porodzie, ale nawet i do tego nie doszlo. Z tym ze takiego rodzaju lczenie ustawia neurolog, choc u ciebie teraz to i psycholog by sie dodatkowo przydal z powodu urazow psychicznych jakich sie nabawilas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

uderzam głową w mur. pomocy.

przez Anna Maria 22 sie 2011, 16:13
dominika92, ja się "zasiedziałam".Boję się wyjść miedzy ludzi.Najgorszy jest zawsze pierwszy moment,wsiąść do autobusu,kupić bilet,zrobić kilka kroków po ulicy.Jak robię to częściej niż raz w tyg. to się bardziej oswajam.Do lekarza,na terapie-jeżdże,pomimo wszystko,nie ma innej obcji przydajmniej dla mnie owa nieistnieje.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:15
soniks, byłam w swoim życiu niejednokrotnie u neurologa. tylko raz przepisano mi leki na padaczkę które brałam ok. 2 lat, ale później inni neurolodzy twierdzili że był to błąd lekarza. podobno mimo zapisu padaczkowego, padaczki nie mam. :hide:
na ten moment nie to jest największym kłopotem, ale przyczyną ich wszystkich i mego zasiedzenia w domu... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez tahela 22 sie 2011, 16:16
dominika92,
ty nie masz wiedziec ty masz iśc to spora róznica, mama niech cie weźmie za reke i tam zaprowadzi , cholera,
jak nie pójdziesz to ci sie pogłebi , wybór masz miedzy siedzeniem a pójsciem , nic innego ci nie poozstaje,
siedzisz rok chcesz siedziec drugi rok, ja rozumiem co ty piszesz i zrozum co ja pisze , masz alternatywę albo siedzisz albo idzesz do psychitry nie masz innego wyjscia , nie masz trzeciej drogi
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:17
kasiątko, ja się nie boję ludzi, nie boję się życia, ani obowiązków, lubię być wśród ludzi, chcę pracować, chcę studiować, chce się rozwijać. boję się tylko omdleń. fizycznego stanu. i szpitali.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez soniks 22 sie 2011, 16:17
wlasnie to jest twoim najwiekszym problemem, bo kreuje wszystkie pozostale problemy, cala reszta wynika z tego co jest pierwotnym zrodlem leku u ciebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

uderzam głową w mur. pomocy.

przez Anna Maria 22 sie 2011, 16:18
Panicznie bałam się swojego czasu jeździć autobusem.Miałam ochote wyskakiwać-dosłownie.Jeździłam bo jak miałam inaczej się ruszyć.
W padam w panike gdy podjeżdza autobus,łomocze mi serce,a najgorsze,że się czasem trzęse a wygląda to jak atak padaczki,rzuca mi rękami na pół metra,nogi, głowa w końcu dobrano mi leki,u lekarza do którego regularnie jeździłam i "ataki" zdażają się rzadziej.
Anna Maria
Offline

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:19
tahela, ja rozumiem, no i co z tego że to ROZUMIEM jeśli mimo to nie jestem w stanie wstać i iść? co wtedy? no co? jedno wiedzieć, a drugie dać radę zrobić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez soniks 22 sie 2011, 16:20
Sluchaj, a moze wybierz sie do poradni przeciwpadaczkowej, w duzych miastach sa takie wyspecjalizowane, gdzie neurolodzy zajmuja sie jedynie ta choroba, jak tam ci wyklucza, to wtedy bedziesz pewna, bo mi sie wierzyc nie chce, ze dzieje ci sie to bez powodu. Z lekami jest tez taka sprawa, ze trzeba dopasowac, dotad szukac i probowac, az trafi sie na taki co zlikwiduje objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:21
właśnie to jest paranoją..że wiem, wiem że musze, wiem że nie ma innej drogi, wiem że bez tego nie będzie lepiej, wiem że musze to zrobić, a mimo to nie umiem i tyle. i nie pomzoe tu to ze bede tak tkwic, ja to wiem...

-- 22 sie 2011, 16:21 --

soniks, bylam w centrum diagnostyki padaczki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

przez Anna Maria 22 sie 2011, 16:23
dominika92, Dominiusiu.Czego Ty od nas oczekujesz w takim razie?
Anna Maria
Offline

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez soniks 22 sie 2011, 16:24
Sorry dominika92, ze tak sie uparlam na te padaczke, po prostu znalam osoby z identycznym jak ty objawem i dalo sie to zlikwidowac tabletkami. Przeciez to musi miec jakies podloze, albo biologiczne albo i nie, ale do licha, nie ma specjalisty ktory by dotarl do zrodla? ustalil czym to jest wywolywane? Bo skoro mowia czym nie jest to niech powiedza czym to jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:25
kasiątko, niczego..przecież nie oczekuję że ktoś wstanie i zrobi to za mnie. myślałam że może jest ktoś w podobnej sytuacji i ma pomysł jak doprowadzić się do stanu żeby móc podjąć to konkretne działanie..albo że kiedyś był i jakoś udało mu się z tego wyplątać. jak poprawić nastrój, jak dać sobie kopa na tyle żeby pójść do psychiatry po leki.

-- 22 sie 2011, 16:26 --

soniks, ja rozumiem, szczerze mówiąc jak rok temu byłam w tym centrum to..może to głupie ale chciałam żeby mi wykryli że to padaczka, żeby dali mi leki które spowodują że to nie będzie się już zdarzać, albo bardzo rzadko..ale nie, usłyszałam znowu że "taka moja natura" może mi przejdzie z wiekiem, że tak bywa, tak się zdarza, taki mój organizm i muszę to zaakceptować, innej drogi nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 5 gości

Przeskocz do