Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez kreatka 19 sie 2011, 20:56
Ja po prostu powiedziałam że mam zmienne nastroje i że jestem bardzo pobudzona i spać nie mogę.
Nie wiem czy ten lek coś tu pomoże. Mam nadzieję nie przytyć, przynajmniej nie tyle, co niektórzy piszą, że przytyli (np 20 czy 30kg).
Fajnie Ci, że masz też antydepresant, ja mam tylko depakine.
Chodzisz na terapie?

-- 19 sie 2011, 21:02 --

Dobra, już przeczytałam, że chodzisz.

Ja oczywiście też wszystkiego lekarzowi nie powiedziałam, zawsze o czymś zapomnę, bo jestem tak pobudzona albo spięta, że myśli zebrać nie mogę albo po prostu mam własnie jakąś blokadę. Np zapomniałam powiedzieć o myślach samobójczych/rezygnacyjnych (właśnie się dowiedziałam, że moje myśli nie są samobójcze tylko rezygnacyjne właśnie, choć nie wiem co za różnica, mogą prowadzić do tego samego), ja w ogóle mam mega problem z nazywaniem objawów, z opisaniem samopoczucia itd. Trudno jest mi przełożyć to, co się ze mną dzieje na słowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 20:11

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez harpik 19 sie 2011, 21:48
Ja powiedziałam lekarzowi, że następnym razem przyjdę ze ściągawką. Odpowiedział mi, że wszystko, co może w jakiś sposób pomóc mi wyrazić, co chcę powiedzieć, jest dobre. Bo pożaliłam się mu, że jak tylko wchodzę do gabinetu, to od razu włącza mi się blokada i na zmianę mam pustkę w głowie lub gonitwę myśli. Dobrze, że trafiłam na tego lekarza, ufam mu i mam nadzieję, że będzie w stanie mi pomóc...

Ja o myślach samobójczych mówiłam lekarzowi kilka spotkań wstecz. Ostatnio bałam się do tego znowu przyznać, a wróciły ze zdwojoną siłą. Są intensywne do tego stopnia, że ułożyłam w głowie nawet plan, jakby to miało wyglądać :roll: Ale najpierw muszę zarobić kasę, żeby oddać Babci...
Boję się czasami, jak się potoczą te sprawy, bo napady lęku stają się coraz częstsze... Zamiast ustępować, wciąż się nasilają i pojawiają się już prawie codziennie. Kiedyś tylko w nocy, teraz nie mam gwarancji, kiedy się pojawią... Czuję się zaszczuta przez samą siebie :(
the only way to final freedom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
18 lut 2011, 14:22

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez kreatka 19 sie 2011, 22:33
Ja własnie też mu wczoraj powiedziałam, że mam blokadę, że mam problem z przedstawieniem swojego stanu tak jak go widzę na codzień, w domu, kiedy jestem sama ze sobą.
Ale nie wyraził za bardzo zrozumienia. Ale też zacznę robić notatki i będę chodzić z nimi na wizyty.
Nawet dla siebie samej może się przydadzą takie zapiski, bo ja mam tak, że choćbym nie iwem jak się źle czuła np przez kilka dni, to jeśli potem (np w dniu wizyty u lekarza)poczuję się trochę lepiej to zapominam jak było podcza tych "dołów" - nawet sama przed sobą, a co dopiero podczas rozmowy.

Może tam mianseryna Ci pomoże trochę na myśli samobójcze, a depakine trochę wyciszy i zmniejszy skłonności do autodestrukcyjnych działań.

Na jaką terapię chodzisz?
Z jakiego jesteś miasta?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 20:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez harpik 20 sie 2011, 07:04
kreatka, jak czytam, co piszesz, to mam wrażenie, że czytam to, co sama mogłabym napisać. Ze mną jest dokładnie tak samo, jak z Tobą...

Mieszkam w okolicach Zielonej Góry i właśnie w Zielonej Górze chodzę do lekarza i na terapię.
Terapeuta prowadzi terapię psychoanalityczną. Teraz i tak będę miała w terapii przerwę, bo psycholog ma urlop 2-tygodniowy, a później nie wiem, jak będzie, bo przez pracę nie pasują mi godziny :-|
Poza tym ja mu nie do końca ufam :( On mnie denerwuje, nie mam ochoty tam przebywać i rozmawiać z nim... Nie ma w okolicy więcej psychologów godnych polecenia, nie wiem, co robić...

Wczoraj wzięłam pierwszy raz depakinę i mianserynę wieczorem, a dzisiaj oczywiście czuję się okropnie i strasznie boli mnie brzuch :roll: :x

-- 20 sie 2011, 21:11 --

Nie wiem, czy to depakina czy mianseryna, ale zasypiałam dzisiaj na stojąco :roll: Później ok. 16 położyłam się spać i wstałam o 21 :shock: Zaraz znowu idę spać chyba...
the only way to final freedom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
18 lut 2011, 14:22

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez kreatka 21 sie 2011, 01:12
Mnie też już brzuch zaczął boleć. Wczoraj tylko bolały mnie mięśnie i drętwiały ręce. Ciekawe co będzie dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 20:11

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez harpik 21 sie 2011, 10:27
Jak będę się tak czuć po tych lekach, to nie wiem, jak długo wytrzymam :roll:

Brzuch mnie mniej boli, ale bolą mięśnie, cały czas czuję się, jakbym było dopiero co po przebudzeniu (takie zamulenie typowe zaraz po wstaniu z łóżka), odrzuca mnie na myśl o jedzeniu "normalnych" rzeczy, za to na śniadanie zjadłam lody :shock: Wczoraj na kolację też tylko słodkie, bo od innego jedzenia niedobrze mi było :?
I co mnie najbardziej niepokoi: jak się na coś spojrzę, to obraz tak delikatnie się trzęsie... Mam ciągle wrażenie, że ktoś mnie woła i jestem taka rozdygotana w środku... Orientuje się ktoś, czy te efekty miną?
the only way to final freedom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
18 lut 2011, 14:22

Czy faktycznie nie są potrzebne leki? Proszę o pomoc!

Avatar użytkownika
przez kreatka 22 sie 2011, 11:09
Ja mam jeszcze taki dziwny objaw - nie wiem czy po leku czy tak o - pieczenie w "nozdrzach" i gardle..

Ale muszę powiedzieć, że lepiej śpię,nadal mampewne problemy z zasypianiem, ale nie budzę się w nocy, sen jest przyjemniejszy.

harpik jest taka strona tacyjakja.pl dla chorych na depresje i dwubiegunówkę i tampo zarejestrowaniu się można prowadzić taki dzienniczek, gdzie się codziennie (jeśli się chce) wypełnia taki formularz dotyczący samopoczucia i objawów i można też robić notatki. Dzięki temu ma się potem taki obraz jak to wyglądało, jest zakładka z wykresami (jak się samopoczucie zmieniało w danym okresie). Piszę Ci to dlatego, że potemmozna to wydrukować i pójść z tym do lekarza. Dla samego siebie też warto chyba mieć taki "pamiętnik".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 20:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do