Jak pomóc mojej dziewczynie? (kompleksy, brak wiary w siebie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak pomóc mojej dziewczynie? (kompleksy, brak wiary w siebie

przez Inler 21 lip 2011, 23:57
Witajcie.

Mam nietypowy problem. Moja dziewczyna, którą kocham bardzo ma kompleksy. Nie potrafię tego wytłumaczyć, bo i życie ma bezproblemowe, kochających rodziców, dobry dom. Sama jest piękna, bardzo atrakcyjna. Ale ona sama tego nie widzi. Nie akceptuje siebie i swojego wyglądu. Od kilku lat walczy z pryszczami. Brała poważne leki, przeszły jej, na chwilę, teraz znów wychodzą. Jest zdruzgotana.

Chcę jej bardzo pomóc. Zastanawiam się jak. Czy przez porównania z innymi ludzmi, czy pisząc różne karteczki i jej wyklejając typu 'jestem piękna, akceptuję siebie' itp, czy mówiąc jej takie rzeczy? Wiele już się starałem, ale jeśli mi pisze, że zamiast mojego 'Kocham Cię i Twoje pryszcze' woli usłyszeć 'dobranoc' to jest źle.

Wiecie może jak temu zaradzić? Jak wesprzeć ją? Chcę jej nauczyć samoakceptacji, wiary w siebie.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
26 wrz 2010, 17:07

Jak pomóc mojej dziewczynie? (kompleksy, brak wiary w siebie

przez slonicawtrampkach 22 lip 2011, 10:17
Nie jestem absolutnie ekspertem, ale opiszę Ci sytuację, która zdarzyła się mojej dobrej koleżance.
Aga też miała problemy z zaakceptowaniem swojego wyglądu: ważyła trochę za dużo oraz borykała się z pryszczami na ciele. Patrząc na nią obiektywnie można było stwierdzić, że jest ładną dziewczyna, jednak cała ta "otoczka" sprawiała że na taką nie wyglądała. Kiedyś znajoma fotograf-amator namówiła ją na sesję zdjęciową w plenerze: lato, słońce, łąka, sukienki, standard. Koleżanka fotograf miała zmysł dobrych ujęć, usunęła także mankamenty wyglądu Agi. I to był strzał w dziesiątkę, niby nic, ale zdjęcia wyszły przepiękne. Wydobyły się na nich atuty Agi, ładny zarys piersi, piękne oczy. A że był to szał na portal nk dodatkowo pojawiły isę bardzo budujące komentarze pod zdjęciami. Teraz Aga sama jest posiadaczką lustrzanki, może nie jest jakimś świetnym fotografem, ale z powodzeniem wydobywa swoje atuty i sama się przez to czuje piękna, zwłaszcza że po dwóch latach pryszczy ma zdecydowanie mniej. ;)
Więc moja propozycja: moze zamówiłbyś dziewczynie jakąś sesję zdjęciową w plenerze lub studiu? Wystarczy poszukać dobrego fotografa-amatora, oni dużo nie biorą za sesję. Polecam poszperać na stronie photoblog.pl kogoś o podobnych zdolnościach: www.photoblog.pl/cherrilady (nie wiem, czy mogę tutaj wklejać linki, jeśli nie to przepraszam). Może wspólne zdjęcia? Poprosić o jakąś ładną "obróbkę" i powiedzieć dziewczynie żeby pokazała zdjęcia znajomym przez portale typu facebook lub podobne. Może to ją trochę podbuduje do czasu, aż jej cera upora się z problemem pryszczy?
Pozdrawiam,
Majka.
Posty
5
Dołączył(a)
21 lip 2011, 19:40

Jak pomóc mojej dziewczynie? (kompleksy, brak wiary w siebie

przez leon21 24 lip 2011, 01:42
Nie jesteś w stanie pomóc. Każdy człowiek z kompleksami musi siebie po prostu uznać i zaakceptować, każde formy napędu z zewnątrz skończą się w końcu porażką. Grunt to zbudować wewnętrzne fundamenty szacunku do siebie. Jak to zrobić? Gdybym wiedział to zapewne by mnie tutaj na forum nie było...
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak pomóc mojej dziewczynie? (kompleksy, brak wiary w siebie

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 lip 2011, 21:50
Inler napisał(a):'Kocham Cię i Twoje pryszcze'

Padłam :mrgreen:
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Jak pomóc mojej dziewczynie? (kompleksy, brak wiary w siebie

Avatar użytkownika
przez Nurja 25 lip 2011, 11:00
Nie znam się, ale mogę powiedzieć jak jest ze mną. Jeśli czuję się brzydka to obojętnie jak bardzo otoczenie będzie się starać nie jest w stanie tego zmienić. Wręcz przeciwnie... jeśli ktoś próbuje mnie pocieszyć i mówi że moje włosy, nogi itp.itd. wcale nie są takie okropne wtedy zaczynam płakać, im bardziej ktoś się stara tym jest gorzej. Gdyby ktoś powiedział że kocha moje pryszcze beczałabym chyba całą noc. (Mam nadzieję że Cię to nie zdołuje)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 lip 2011, 17:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 15 gości

Przeskocz do